TEMAT: Odrobina szaleństwa czyli wyjazd do miasta 4 luty 2017

Odrobina szaleństwa czyli wyjazd do miasta 4 luty 2017 04 Lut 2017 20:38 #521517

  • CHI
  • CHI's Avatar
  • Online
  • Gold Boarder
  • Posty: 268
  • Otrzymane dziękuję: 320
Nie ruszałabym się z domu, ale skończył mi się słonecznik dla ptaków, a że ostatnio przylatują oprócz sikorek i trznadli grubodzioby i inne - nie wiem jakie - no to czuję się w obowiązku je dokarmiać. Prognozy na poniedziałek są gorsze niż na dziś, no to jadę...

5 stopni na plusie, słońce świeci, kolor nieba jak na pocztówkach, tylko gór nie widać, bo śnieg bardziej paruje niż topnieje..

Za płotem mam drogę powiatową, która wygląda tak:

po lewej stara grusza, a po prawej stara jabłoń - obie przycięte przez energetykę...


Droga schodzi zakrętami w dół, po lewej stronie skarpa "do góry", po prawej skarpa "do dołu" = do jeziora..




Rzut oka na Jezioro Pilchowickie skute lodem. Liście na bukach i strzeliste świerki (te co pozostały po korniku drukarzu)




Tu lepiej widać skalę tego zniszczenia. Na tych co leżą i na tych co stoją. załatwiła je susza i potem kornik. No i potem wichury. Mam zdjęcia z przed lat - jak ich było dużo...



Przede mną Zapora, a droga - taka jak widać...



Wędkarze "lodowi" na Zalewie. Zalew jest ruchomy - po lewej widać ile...


Korona Zapory - ograniczenie 10 km/h.


Zamarznięte Jezioro. Na środku wędkarz, w oddali most kolejowy.


Wiadukt nad torami - tu tory wchodzą "w środek góry".


Po lewej góry, pod kołami lód, po prawej tory i jezioro, a błękitne chmury nade mną...


"Maleńka stacyjna zapomnianych kolei". Przystanek Pilchowice Zapora. Ostatni pociąg odjechał stąd w grudniu 2016... I nie wiadomo czy będą jeszcze... A ja nie zdążyłam nim pojechać... Nie było kiedy, ech...



Kocham sosny. I dęby.. I pamiętam czasy, jak nie było tej barierki, oj bywało "śmiesznie"... Po prawej jest kilkanaście metrów w dół...



Zakręty tym razem pod górkę... Niebo i lód bez zmian ;) Modle się do "dowolnego Boga, który chce mnie wysłuchać", aby z góry nic nie jechało, bo ja nie mam gdzie uciekać, a on nie bedzie miał nic do powiedzenia...



Uff "dowolny Bóg" wysłuchał.. nic nie jedzie z góry... Po prawej topole... Tych po lewej już nie ma...


Zbliżamy się do c y w i l i z a c j i... Piękny dąb na skrzyżowaniu


CYWILIZACJA :)


Cdn
jeśli nie przynudzam...
Kocham to miejsce, tą drogę, te drzewa...
I robię masę zdjęć, aby to utrwalić, bo strasznie szybko odchodzi...
Pozdrawiam
Małgorzata
Za tę wiadomość podziękował(a): Hiacynta, Amlos, Dorota15, Anna96, izy10, Emalia112, Łatka


Odrobina szaleństwa czyli wyjazd do miasta 4 luty 2017 04 Lut 2017 20:56 #521520

  • Łatka
  • Łatka's Avatar
  • Offline
  • Platinum Boarder
  • Posty: 2771
  • Otrzymane dziękuję: 3425
Małgosiu, ogromnie mi miło, że jest tu jeszcze ktoś, kto kocha "te miejsca, te drogi, te drzewa". I ja pamiętam - jeszcze pamiętam - Karkonosze sprzed 50 lat, porośnięte świerkami, gdzie dziś łyse granie.
Podobno jeszcze rano nasza wiejska droga (podobnej konstrukcji) wyglądała wypisz, wymaluj, jak na Twoich zdjęciach. W tej chwili - czarna. A co będzie? któż to wie? Pamiętasz śnieżycę i mróz w majówkę 2011? A jeszcze kilka lat wcześniej - śnieg końcem maja? Wichury, jak ta, co nam zabrała poszycie dachu w Zaduszki 2002? A wielką powódź 1997? Ale my twarde ludzie, byle ślizgawicy na drodze się nie damy ;)
Choć moje korzenie we Wrocławiu, pozwalam sobie czuć się cząstką karkonoskiej społeczności. Wszczepiono mi to poczucie.
Za tę wiadomość podziękował(a): CHI

Odrobina szaleństwa czyli wyjazd do miasta 4 luty 2017 04 Lut 2017 22:01 #521543

  • CHI
  • CHI's Avatar
  • Online
  • Gold Boarder
  • Posty: 268
  • Otrzymane dziękuję: 320
Aniu, ja jestem "góral niskopienny karkonoski" z wyboru...
Pamiętam wielka powódź z 1997... Mieszkałam wtedy gdzie indziej..
Górski potok wpłynął mi z jednej strony chałupy a wypłyną z drugiej... chałupa była na stoku, trochę zmoczyło kotłownię, ale większych strat nie było... Widziałam filmy z Pilchowic i patrzę na Zalew prawie codziennie i sobie tego nie wyobrażam...
W 2008 śnieg spadł u mnie (bo czasem jest rozrzut kilkudniowy - taki mikroklimat) 8 maja i leżał 3 dni... Wygiął mi moje brzozy. Część musiałam wyciąć od razu, część została jako moje ukochane "brzozowe palmy" i walczę o nie jak lwica :hammer: bo śmieszne są, ale nie wszystkim się podobają (no i trochę komplikują - co niektórym kierowcom - dojazdy. Jeszcze trochę musze wyciąć tej zimy...

Widok z okna - jedna z "domowych brzóz" - wschód słońca.



Mróz w majówkę 2011 mi umknął... Mieszkałam chyba gdzie indziej. Musiałabym odszukać zdjęcia..
A wichurę pamiętam jedną... Chyba w 2014-tym... Kilka z tych świerków, co ich brakuje na 4-tym zdjęciu już leżało połamanych, reszta trzeszczała przy każdym ruchu... Wracałam do domu. Październik, albo listopad. Było miedzy 22 a 2 w nocy. tam jest takie zwężenie, cofałam się i myślałam, gdzie się schować, aby świerk na mnie nie walnął... Udało się, dałam radę, no bo "jak nie my to kto?"
Pozdrawiam
Małgorzata
Ostatnio zmieniany: 04 Lut 2017 22:03 przez CHI.
Za tę wiadomość podziękował(a): Anna96, beatazg, izy10, Łatka

Odrobina szaleństwa czyli wyjazd do miasta 4 luty 2017 04 Lut 2017 22:19 #521552

  • Emalia112
  • Emalia112's Avatar
  • Online
  • Moderator
  • Posty: 4966
  • Otrzymane dziękuję: 4573
W Karkonoszach nie byłam blisko pół wieku, Ale w młodości często bywałam. teraz patrzę na te zdjęcia, właściwie to niewiele się różnią od naszych bieszczadzkich gór.

Odrobina szaleństwa czyli wyjazd do miasta 4 luty 2017 05 Lut 2017 01:50 #521569

  • Hiacynta
  • Hiacynta's Avatar
  • Offline
  • Administrator
  • gg 9117859
  • Posty: 10591
  • Otrzymane dziękuję: 6181
Jazda po takich zaśnieżonych drogach to naprawdę szaleństwo :) A pod warstwą śniegu pewnie kryje się zbity lód :) Ale widoki górskich zboczy są piękne :)
Ostatnio zmieniany: 05 Lut 2017 01:53 przez Hiacynta.
Za tę wiadomość podziękował(a): CHI

Odrobina szaleństwa czyli wyjazd do miasta 4 luty 2017 05 Lut 2017 09:14 #521586

  • CHI
  • CHI's Avatar
  • Online
  • Gold Boarder
  • Posty: 268
  • Otrzymane dziękuję: 320
Emalia kiedyś marzyły mi się Bieszczady, ale byłam - nie podobało mi się aż tak, aby tam zamieszkać...

Już nie mieszkam w Karkonoszach (- kiedyś mieszkałam). Tak się przyjęło mówić na całe Sudety Zachodnie (zrobiłam sobie powtórkę z geografii ;) ) i nawet podejrzewam skąd to się wzięło - choć nie zdajemy sobie sprawy - po naszemu Sudety Zachodnie a po czesku Krkonosska oblast ;).
Mieszkam w Izerach (a dokładniej na Pogórzu izerskim) i przez w/w drogę powiatową patrzę na Karkonosze, których wczoraj nie było widać, bo "mgła ukradła"...

A zdjęcia są z Izerów - do Zapory. I z Pogórza Kaczawskiego (Kraina Wygasłych Wulkanów) po drugiej stronie. Rzeka Bóbr i Jezioro Pilchowickie dzieli te dwie krainy geograficzne..

I fakt - niektóre nasze fotki to takie "inne Bieszczady".
Pozdrawiam
Małgorzata

Odrobina szaleństwa czyli wyjazd do miasta 4 luty 2017 26 Lut 2017 20:43 #525830

  • beatazg
  • beatazg's Avatar
  • Offline
  • Platinum Boarder
  • Solina Bieszczady strefa 6a
  • Posty: 2116
  • Otrzymane dziękuję: 2469
Małgosiu , identyczne są nasze Bieszczady , nawet drogi podobne i też mówimy o sobie górale niskopienni :) .
A jest taki film 'Baza ludzi umarłych', kręcony niby w Bieszczadach a to Góry Złote i Bialskie i Góry Bystrzyckie :) .
Za tę wiadomość podziękował(a): CHI

Odrobina szaleństwa czyli wyjazd do miasta 4 luty 2017 27 Lut 2017 08:11 #525881

  • CHI
  • CHI's Avatar
  • Online
  • Gold Boarder
  • Posty: 268
  • Otrzymane dziękuję: 320
Wczoraj wreszcie Góry pokazały się na tyle, że coś widać na zdjęciach ;)

Śnieżne Kotły



Śnieżka


i "mój Zalew" Jezioro Pilchowickie (też z wczoraj)


U nas wiosna - słońce od rana. Miłego dnia.
Pozdrawiam
Małgorzata
Za tę wiadomość podziękował(a): Anna96, beatazg, Gosia352, Łatka

Odrobina szaleństwa czyli wyjazd do miasta 4 luty 2017 27 Lut 2017 09:03 #525886

  • beatazg
  • beatazg's Avatar
  • Offline
  • Platinum Boarder
  • Solina Bieszczady strefa 6a
  • Posty: 2116
  • Otrzymane dziękuję: 2469
Piękna zapora wodna , a ile ma wysokości? Po naszych dwóch nie można jeździć . Piękne szczyty gór :)

B.
Za tę wiadomość podziękował(a): CHI

Odrobina szaleństwa czyli wyjazd do miasta 4 luty 2017 27 Lut 2017 10:15 #525892

  • CHI
  • CHI's Avatar
  • Online
  • Gold Boarder
  • Posty: 268
  • Otrzymane dziękuję: 320
Druga po Solinie :wink4:

Wysokość zapory to 69 m, a szerokość jej korony to 270 m. W wyniku budowy zapory powstał zalew o pow. 240 ha i pojemności 50 mln metrów sześciennych. Poniżej zapory zbudowano elektrownię o mocy 7,5 MW.
Pozdrawiam
Małgorzata
Za tę wiadomość podziękował(a): Anna96, beatazg

Odrobina szaleństwa czyli wyjazd do miasta 4 luty 2017 31 Mar 2017 00:49 #532304

  • KAndrzejewski
  • KAndrzejewski's Avatar
  • Offline
  • Junior Boarder
  • Posty: 33
  • Otrzymane dziękuję: 39
CHI wrote:
i "mój Zalew" Jezioro Pilchowickie (też z wczoraj)
- a tak w 1963 (końcówka filmu od 84 minuty)
www.cda.pl/video/123226571

P.S. Polecam kamieniołom 'na cyplu' pomiędzy stacją PKP Zapora a tamą i Bobrem, to resztki wulkanu z trzeciorzędu.
Ostatnio zmieniany: 31 Mar 2017 00:50 przez KAndrzejewski.
Za tę wiadomość podziękował(a): CHI

Wygenerowano w 0.167 sekundy
Zasilane przez: Kunena Forum