TEMAT: Pogotowie hostowe - gdy coś idzie nie tak

Pogotowie hostowe - gdy coś idzie nie tak 10 Mar 2012 15:45 #7592

  • muchazezlotym
  • muchazezlotym's Avatar
  • Offline
  • Platinum Boarder
  • Posty: 1870
  • Otrzymane dziękuję: 1796
Każdy miłośnik host ma różne problemy podczas uprawy tych roślin. A to za sucho, za mokro, coś je zżera lub marnie rosną. W tym wątku postaramy się wspólnie temu zaradzić.

W ostatnich latach coraz częściej występują ekstremalne zjawiska pogodowe, do których należy gradobicie. W mojej przygodzie z hostami miało to już miejsce 2-krotnie. Oto ubiegłoroczny efekt tych lodowych harców:

Sugar and Cream:


Bright Lights:
BrightLights11.06.2011028.jpg




Christmas Tree:


Striptease:


September Sun:


Holy Mole:


Żal serce ściska... W takie sytuacji pozostaje tylko wyciąć najmocniej uszkodzone liście, bo mogą być łatwo zaatakowane przez grzyby i czekać, aż wyrosną nowe...

Sugar and Cream:
11 czerwca:


i 10 września:
pozdrawiam
Ela
Ostatnio zmieniany: 03 Gru 2012 15:47 przez muchazezlotym.


Odp: Pogotowie hostowe - gdy coś idzie nie tak 16 Mar 2012 14:22 #12017

  • muchazezlotym
  • muchazezlotym's Avatar
  • Offline
  • Platinum Boarder
  • Posty: 1870
  • Otrzymane dziękuję: 1796
Często jesteśmy przestrzegani przed sadzeniem host pod roślinami lubionymi przez mszyce. Najpierw stwierdziłam, że wiciokrzew to nie jest dobre towarzystwo dla funkii, a w ubiegłym roku doszłam do wniosku, że wierzba mandżurska także - zanim wzięłam się za mordowani mszyc, moje hosty dostały ... trądu: :evil:

Kiwi Full Monty:


Sugar Daddy:


W najbliższym sezonie muszę zdecydować, gdzie przesadzić wierzbę - no bo przecież nie hosty!!!! :angry:
pozdrawiam
Ela

Odp: Pogotowie hostowe - gdy coś idzie nie tak 17 Mar 2012 23:41 #12755

  • rm27
  • rm27's Avatar
  • Offline
  • Platinum Boarder
  • Posty: 2716
  • Otrzymane dziękuję: 2901
Elu, wystarczy obserwować :search: i spryskać kilka razy w roku wierzbę środkiem na mszyce. Robię tak z Hakuro Nishiki, którą ta gadzina też lubi atakować. Problem tylko z tym, że mandżurska jest jednak dużo wyższa. Myślę jednak, że mszyce atakuję głównie jej dolne partie. Zbyt wysoko chyba im się nie chce latać.

Odp: Pogotowie hostowe - gdy coś idzie nie tak 18 Mar 2012 09:10 #12815

  • muchazezlotym
  • muchazezlotym's Avatar
  • Offline
  • Platinum Boarder
  • Posty: 1870
  • Otrzymane dziękuję: 1796
Takie leniwce, myślisz? Moja jest regularnie i obficie cięta, więc jestem w stanie ją całą spryskać. Największy problem to z tą obserwację... :club2: wolę przyglądać się hostom.... :lol: niż mszycom :evil:
pozdrawiam
Ela

Odp: Pogotowie hostowe - gdy coś idzie nie tak 30 Mar 2012 12:22 #18131

  • muchazezlotym
  • muchazezlotym's Avatar
  • Offline
  • Platinum Boarder
  • Posty: 1870
  • Otrzymane dziękuję: 1796
Moje wszystkie hosty na szczęście jeszcze śpią :bravo: :thanks:
pozdrawiam
Ela

Odp: Pogotowie hostowe - gdy coś idzie nie tak 30 Mar 2012 12:27 #18133

  • muchazezlotym
  • muchazezlotym's Avatar
  • Offline
  • Platinum Boarder
  • Posty: 1870
  • Otrzymane dziękuję: 1796
Tak, to prawda - w ubiegłym roku udało mi się uniknąć tego, co spotkało hosty Andrzeja. :bravo:
pozdrawiam
Ela

Odp: Pogotowie hostowe - gdy coś idzie nie tak 01 Kwi 2012 13:04 #19145

  • mag
  • mag's Avatar
  • Offline
  • Moderator
  • Posty: 2517
  • Otrzymane dziękuję: 1122
Zima jaka była każdy wie.Jeszcze w styczniu krety w najlepsze buszowały. Na drodze jednego z nich znalazła się hosta :hammer: Zauważyłam to dopiero niedawno, wykopane kłącze leży na ziemii już puściło kły :eek3: Z horyzontalnej rośliny wertykalne kły... chyba już tak zostawię, tylko póki brak jeszcze liści, zasypię korą. Co sadzicie?

Tak wiem, kiepskie zdjęcie, ale drugi raz nie wyjdę na tą zimnicę :evil:

Odp: Pogotowie hostowe - gdy coś idzie nie tak 01 Kwi 2012 15:06 #19197

  • muchazezlotym
  • muchazezlotym's Avatar
  • Offline
  • Platinum Boarder
  • Posty: 1870
  • Otrzymane dziękuję: 1796
Ja bym je póki co przysypała ziemią, potem, jak będzie cieplej wykopała całe i porządnie posadziła. :bye:
pozdrawiam
Ela
Ostatnio zmieniany: 18 Kwi 2012 22:49 przez Hiacynta. Powód: literówka

Odp: Pogotowie hostowe - gdy coś idzie nie tak 01 Kwi 2012 15:30 #19203

  • mag
  • mag's Avatar
  • Offline
  • Moderator
  • Posty: 2517
  • Otrzymane dziękuję: 1122
Elu, ale zobacz, kły ciągną pionowo do góry. Też chciałam wykopać, a raczej wyjąć :lol: i posadzić ponownie, ale teraz, gdy hosta zaczęła wegetację na odwyrtkę, to chyba zostawię :)

Odp: Pogotowie hostowe - gdy coś idzie nie tak 01 Kwi 2012 15:35 #19208

  • muchazezlotym
  • muchazezlotym's Avatar
  • Offline
  • Platinum Boarder
  • Posty: 1870
  • Otrzymane dziękuję: 1796
Magda, a może tam coś w ziemi zostało? Jakiś drugi kawałek kłącza? :woohoo: Pomacaj te co leży, czy da się je podnieść, czy jest wkopane częściowo w ziemię... :jeez: I nie marudź, że zimno... Ja właśnie wróciłam z tenisa...
pozdrawiam
Ela
Ostatnio zmieniany: 01 Kwi 2012 15:37 przez muchazezlotym.

Odp: Pogotowie hostowe - gdy coś idzie nie tak 01 Kwi 2012 16:06 #19233

  • mag
  • mag's Avatar
  • Offline
  • Moderator
  • Posty: 2517
  • Otrzymane dziękuję: 1122
Elu, byłam, tymi rencami ziemię rozgrzebałam, foty zrobiłam... tylko karta została w lapku :rotfl1:
W każdym razie, kły suną promieniście wokół polegującego kłącza. Hosta widocznie przez jakiś czas była podkopywana, bo wczepiła się 'pazurami' w ziemię i nie popuści. Sadziłam ją na początku jesieni, a broniąc się wykształciła system korzeniowy jak kilkulatka. Co ciekawe, kły idą w promieniu około 10 cm... może to i sposób na szybkie powiększanie kępy?

Odp: Pogotowie hostowe - gdy coś idzie nie tak 01 Kwi 2012 16:11 #19238

  • muchazezlotym
  • muchazezlotym's Avatar
  • Offline
  • Platinum Boarder
  • Posty: 1870
  • Otrzymane dziękuję: 1796
W takim razie zasyp to wszystko ziemią - leżące kłącze też. Jak normalnie będzie rosła to daj jej spokój. :) Skoro sobie poradziła w niesprzyjających warunkach, tym bardziej da radę jak ruszy pełną parą. :bravo:
pozdrawiam
Ela

Odp: Pogotowie hostowe - gdy coś idzie nie tak 01 Kwi 2012 16:19 #19243

  • mag
  • mag's Avatar
  • Offline
  • Moderator
  • Posty: 2517
  • Otrzymane dziękuję: 1122
W takim razie czuję się zwolniona z obowiązku robienia dalszych fotek :rotfl1: i lecę zasypywać delikwentkę ziemią :flower:

Odp: Pogotowie hostowe - gdy coś idzie nie tak 02 Kwi 2012 23:34 #20052

  • rm27
  • rm27's Avatar
  • Offline
  • Platinum Boarder
  • Posty: 2716
  • Otrzymane dziękuję: 2901
Teraz jest chyba najgorszy okres jeżeli chodzi o nornice. Wygłodzone po zimie buszują wszędzie i gryzą co popadnie. Obchodzę każdego dnia hostowiska i sprawdzam dziurki. Dziś plewiłem jedną z rabat sąsiadującą z łąką na granicy ogrodu . Chciałem sprawdzić jak Silvery Slugproof wypuszcza nowe kły i omal nie padłem z wrażenia. Hostę wokół otaczał korytarz nornicy. Wyciągnąłem łatwo kłącze obgryzione dość dokładnie, take od spodu. :flower: Na szczęście nie do końca. To co zostało wróciło na swoje miejsce, ale już w donicy. Powinno się szybko ukorzenić.
Ostatnio zmieniany: 02 Kwi 2012 23:36 przez rm27.

Odp: Pogotowie hostowe - gdy coś idzie nie tak 16 Kwi 2012 14:38 #26215

Kochani, a jak przyjdą te hosty to jak ja to mam wsadzić? Zaraz do ogródka czy do doniczki. Bo gdzieś widziałem w doniczce. ;)
Pozdrawia Kamil i Felek. :P

Odp: Pogotowie hostowe - gdy coś idzie nie tak 18 Kwi 2012 13:51 #27203

  • mag
  • mag's Avatar
  • Offline
  • Moderator
  • Posty: 2517
  • Otrzymane dziękuję: 1122
Dzisiaj, podczas zawalanie tuneli na rabacie wykopałam z dna tunelu...


z drugiej strony wygląda tak:



Wszystko na dole wyżarte :eek3: :placze: Hosta już siedzi w doniczce, mam nadzieję, że odbuduje system korzeniowy :garden1:

Odp: Pogotowie hostowe - gdy coś idzie nie tak 18 Kwi 2012 14:01 #27212

  • muchazezlotym
  • muchazezlotym's Avatar
  • Offline
  • Platinum Boarder
  • Posty: 1870
  • Otrzymane dziękuję: 1796
Odbuduje na pewno. :flower2: Popatrz, już ma sporo korzonków. :flower2:

Swoją drogą nieźle se żarłoki grasowały.... :club2:
pozdrawiam
Ela

Odp: Pogotowie hostowe - gdy coś idzie nie tak 18 Kwi 2012 14:23 #27221

  • Tabaaza
  • Tabaaza's Avatar
  • Offline
  • Platinum Boarder
  • Irysomaniaczka
  • Posty: 1653
  • Otrzymane dziękuję: 2136
Hejka! :)
Bosz co za świnie z tych nornic! :angry: Zannka to doniczkuje co się da. Coś mi się tam też obiło o koszach z fest drutu utopionym w plastiku. Normalnie zasieki jak na wojnie. :unsure:
Pozdrówka
K. :woohoo:
Jak już sobie ogród urządzę po swojemu to go zdemoluję i zacznę urządzać od nowa!

Wygenerowano w 0.314 sekundy
Zasilane przez: Kunena Forum