TEMAT: Grudnik

Grudnik 22 Lis 2016 11:23 #511727

  • Kiki
  • Kiki's Avatar
  • Offline
  • Platinum Boarder
  • Posty: 337
  • Otrzymane dziękuję: 402
mój grudnik w tym roku zaszalał :garden1:
grudnik1.jpg


grudnik2.jpg


grudnik3.jpg


grudnik4.jpg


I króciutka historia tego grudnika... Ma on ok 40 lat. Przechodził różne koleje losu a "macierzystej" sadzonce zawsze udawało się przeżyć. U mnie jest już 20 lat, niewiele się rozrasta, co 3-4 lata go przesadzam, zasilam pałeczkami nawozowymi. Kwitł bardzo różnie raz więcej a raz mniej.
W tym roku zaszalał bo "nieświadomie" :huh: mu pomogłam :think: . W lecie wystawiłam donicę do ogródka w miejsce lekko zadaszone czyli półcieniste, jak trzeba było podlałam i sobie oddychał świeżym powietrzem aż do pierwszego zapowiedzianego przymrozku. I wtedy sobie przypomniałam (dobrze, że skleroza jeszcze nie całkowita :happy2: ) o nim i innych jego braciach. Szybko wniosłam do domu - jeszcze zdążyłam, było już tylko niecałe +1. I ten najstarszy odwdzięczył się pięknym kwitnieniem przez ponad 3 tygodnie :hearts: . Teraz go znowu zasiliłam pałeczkami.
Pozdrawiam
Katarzyna
Za tę wiadomość podziękował(a): rozalia, dana581958, agabeata


Grudnik 27 Lis 2016 09:23 #512278

  • dana581958
  • dana581958's Avatar
  • Offline
  • Platinum Boarder
  • Posty: 571
  • Otrzymane dziękuję: 672
Kiki i Bez, Wasze grudniki są cudne. :bravo:
Ja mam kilka grudników, ale z kwitnieniem bywa różnie.Z wyjątkiem tego - kwitnie niezawodnie dwa razy do roku z tym, że niekoniecznie w grudniu :P
20161127_085839.jpg


20161126_083551.jpg

Mam go czwarty rok, a ukorzeniłam z malutkiej zaszczepki.Zdjęcia z wczoraj.
Pozdrawiam. Ewa.

Grudnik 27 Lis 2016 09:55 #512281

  • Emalia112
  • Emalia112's Avatar
  • Online
  • Moderator
  • Posty: 6562
  • Otrzymane dziękuję: 6744
Generalnie każdego domowego kwiatka ukatrupię, a nawet grudnika, choć to jest trudne. Pare razy kupiłam w Biedronce , ale najpierw zrzucał pąki kwiatowe potem cały marniał. Ja podejrzewam , ze to przez ten torf w którym go sprzedają. Czy jest możliwość zaraz po zakupie wsadzić go do jakiegoś rozsądnego podłoża, czy to tylko przyśpieszy jego utylizację.

Grudnik 27 Lis 2016 10:49 #512285

  • dana581958
  • dana581958's Avatar
  • Offline
  • Platinum Boarder
  • Posty: 571
  • Otrzymane dziękuję: 672
Grudniki nie lubią zmiany miejsca. Często te świeżo kupione zrzucają kwiaty i pąki.Trzeba też uważać z wodą.Podlewać umiarkowanie.
Można przesadzić do ziemi dla kaktusów.Emalia, a może lepiej ukorzenić sobie zaszczepkę. Taka roślina przyzwyczai się do Twojej opieki i będzie cieszyć oczy.
Pozdrawiam. Ewa.

Grudnik 27 Lis 2016 11:48 #512291

  • Emalia112
  • Emalia112's Avatar
  • Online
  • Moderator
  • Posty: 6562
  • Otrzymane dziękuję: 6744
No tak najlepiej by było ukorzenić, ale ja przypominam sobie o tym w grudniu jak wszędzie kwitną te kwiaty a wtedy najłatwiej kupić gotowe, a ze to co gotowe nie zawsze najlepsze to ja to wiem z innych kwiatów. Ukorzeniać trzeba chyba na wiosnę nie wiem tego, ale tak sądzę.A ja wtedy zajęta jestem innymi roślinami i nie pamiętam o grundikach, a one mi się bardzo podobają.

Grudnik 27 Lis 2016 15:53 #512314

  • dana581958
  • dana581958's Avatar
  • Offline
  • Platinum Boarder
  • Posty: 571
  • Otrzymane dziękuję: 672
Emalia, właśnie wróciłam od koleżanki, która ma grudnika w kolorze takim jaki zaprezentował ''bez''. Przywiozłam dwie zaszczepki -
jedno i dwuczłonową. :P Będę je ukorzeniać. Czy się uda? - zobaczymy. :jeez:
Pozdrawiam. Ewa.
Ostatnio zmieniany: 27 Lis 2016 19:08 przez Kerstin2309.
Za tę wiadomość podziękował(a): Aleksander

Grudnik 27 Lis 2016 19:10 #512355

  • Kerstin2309
  • Kerstin2309's Avatar
  • Offline
  • Moderator
  • Hoya - moja miłość.
  • Posty: 6428
  • Otrzymane dziękuję: 2012
Ewuniu, trzymam kciuki za powodzenie. A u bezika to zawsze były fajowe kwiaty. Od niego mam sporo roślinek, np. teraz zapowiada swoje kwitnienie hoja soidaoensis (a kwiaty ma zjawiskowe) :hearts:
Pozdrawiam. Dobrego dnia.
Za tę wiadomość podziękował(a): dana581958

Grudnik 02 Gru 2016 05:09 #512901

  • dana581958
  • dana581958's Avatar
  • Offline
  • Platinum Boarder
  • Posty: 571
  • Otrzymane dziękuję: 672
Ponieważ nie znalazłam osobnego wątku dla Rhipsalidopsis - wielkanocnik - zapytam w tym. Moja roślina stała latem na dworze i zawiązała nasiennik.Mam ją jedną więc zapylenie jest wsobne. Nasiennik mocno trzyma się rośliny matecznej. Czy jest szansa , że dojrzeje? i po czym to poznać? Mam jeszcze jedno pytanie; czy po zapyleniu wsobnym, rośliny potomne będą w różnych kolorach czy raczej odziedziczą kolor rośliny matecznej? Bardzo proszę o odpowiedz. Dziękuję.
Pozdrawiam Ewa.
Pozdrawiam. Ewa.

Grudnik 02 Gru 2016 17:12 #512924

  • Aleksander
  • Aleksander's Avatar
  • Offline
  • Gold Boarder
  • Posty: 171
  • Otrzymane dziękuję: 60
No tak. Piękne macie kwiatuszki. Ja raczej Zygokaktusów nie hoduję ale mam dwa. Jeden od 2-czy 3 lat a jednego kremowego kupiłem kilka tygodni temu w Biedronce. Jak mówię nie jestem jakimś zapalonym hodowcą ale doceniam ich urodę i łatwość uprawy a w tym roku odkryłem wielość odmian barwnych i to w Biedronce. Niestety, jak bywa u mnie z Rhipsalipsami i Epiphylami także i Zygokaktus został rozmnożony przez rodzone koty, które decydują co, kiedy i jak przesadzić. Mają rękę do tego i jak znam życie w przyszłym roku będę szczęśliwym posiadaczem już trzech Zygokaktusów, choć zakwitną tylko dwa a to wszystko dzięki swoim "straszliwym ogrodnikom".
"Ogród bez kamienia to jedynie miejsce w którym coś rośnie"
Za tę wiadomość podziękował(a): dana581958

Grudnik 03 Gru 2016 05:54 #512961

  • dana581958
  • dana581958's Avatar
  • Offline
  • Platinum Boarder
  • Posty: 571
  • Otrzymane dziękuję: 672
Aleksander, nie chcę Ciebie martwić, ale widocznie Twoi czworonożni ogrodnicy uznali, :laugh1: że bez ich pomocy nie radzisz sobie z roślinami. :rotfl1:
Pozdrawiam. Ewa.
Za tę wiadomość podziękował(a): Aleksander

Grudnik 03 Gru 2016 12:54 #512978

  • Aleksander
  • Aleksander's Avatar
  • Offline
  • Gold Boarder
  • Posty: 171
  • Otrzymane dziękuję: 60
To teoria o której nikt nie ma odwagi nawet mówić a co dopiero pozostawiać niezbity ślad ewidentnej herezji na piśmie. Przynajmniej u mnie w domu :happy: Faktem jest jednak bezspornym, że moje nieliczne epifity - ich ogólny wygląd, obfite zwykle kwitnienie i jak widać liczba jest wynikiem pracy zespołowej.

w tej chwili mój zygokaktusowy parapetowy zagajniczek wygląda tak:


PC030142.jpg



A oto bezcenne sadzonki pozyskane przez Szpona w zeszłym tygodniu:


PC030144.jpg



Jednym słowem wielu się trudziło i trudzić będzie. Pozdrawiam i dodam tylko, że kwiatuszki moje, Szpon mój a parapet siostry - też mojej ;)
"Ogród bez kamienia to jedynie miejsce w którym coś rośnie"
Za tę wiadomość podziękował(a): dana581958

Grudnik 03 Gru 2016 13:12 #512984

  • vices89
  • vices89's Avatar
U mnie jeszcze nie zakwitł, ale nie mogę się już doczekać, Wasze wyglądają pięknie!

Grudnik 03 Gru 2016 13:51 #512987

  • Emalia112
  • Emalia112's Avatar
  • Online
  • Moderator
  • Posty: 6562
  • Otrzymane dziękuję: 6744
Jak zakwitnie to pokaż.Ja to tylko na obrazku mogę podziwiać.

Grudnik 03 Gru 2016 13:59 #512988

  • Kerstin2309
  • Kerstin2309's Avatar
  • Offline
  • Moderator
  • Hoya - moja miłość.
  • Posty: 6428
  • Otrzymane dziękuję: 2012
Emalko, przecież jest teraz na nie sezon więc i w sprzedaży jest ich wysyp. :)
Pozdrawiam. Dobrego dnia.

Grudnik 03 Gru 2016 14:11 #512992

  • Emalia112
  • Emalia112's Avatar
  • Online
  • Moderator
  • Posty: 6562
  • Otrzymane dziękuję: 6744
Tak jest wysyp , ale co przyniosę do domu to mi po paru dniach zrzucają kwiaty i paczki. Podobno w czasie kwitnienia nie wolno im miejsca zmieniać. A potem nie pamiętam o nich i " Jaś nie doczekał" następnego sezonu.
Za tę wiadomość podziękował(a): Aleksander

Grudnik 03 Gru 2016 14:28 #512995

  • Aleksander
  • Aleksander's Avatar
  • Offline
  • Gold Boarder
  • Posty: 171
  • Otrzymane dziękuję: 60
Ja swojego kremowego kupiłem w Biedronce ze 3 tygodnie temu. Owszem, kilka pąków zrzucił, część jakby przystopowała ale kilka kwiatuszków się rozwinęło i kilka się jeszcze zapowiada. Może trzeba wybrać dobry dzień i oszczędzić roślinie zbytnich skoków temperatury? A nawet jeśli - to za rok też będzie grudzień (taką mam nadzieję) a zatem co się odwlecze to nie uciecze. Swoją drogą "Jaś" ma dość twardy żywot i skoro zwykle nie doczekuje to coś w tym może być.
"Ogród bez kamienia to jedynie miejsce w którym coś rośnie"
Ostatnio zmieniany: 03 Gru 2016 14:30 przez Aleksander.

Grudnik 03 Gru 2016 15:47 #513004

  • Emalia112
  • Emalia112's Avatar
  • Online
  • Moderator
  • Posty: 6562
  • Otrzymane dziękuję: 6744
Niestety tak u mnie w zimie parapetowce są dopieszczane (aż za bardzo) po to by w lecie usychać z tęsknoty. Nie pamiętam o nich.

Grudnik 04 Gru 2016 23:26 #513134

  • megi
  • megi's Avatar
  • Offline
  • Gold Boarder
  • Posty: 162
  • Otrzymane dziękuję: 259
Ja mam tak, że często zapominam o parapetach, po wiosennym remoncie zostały na tarasie gdyż nie było dla nich miejsca w domu (ok. 50 sztuk kiedyś naliczyłam)zrobiło się zimno zmarniały a później klimat im tak sprzyjał że pięknie rosły. Teraz znowu coś im nie pasuje i czasem mam tak że myślę a niech się zmarnują niektóre, będzie mniej pracy a one wtedy na złość mi dochodzą do siebie :crazy:

Moderatorzy: Michał, Kerstin2309
Wygenerowano w 0.133 sekundy
Zasilane przez: Kunena Forum