TEMAT: RODODENDRONY - wymagania, pielęgnacja, kalendarium prac sezonowych

RODODENDRONY - wymagania, pielęgnacja, kalendarium prac sezonowych 27 Sie 2013 22:40 #189151

  • Elżbieta
  • Elżbieta's Avatar
  • Offline
  • Platinum Boarder
  • Posty: 1128
  • Otrzymane dziękuję: 573
Ukorzeniam azalię japońską , drugi sezon jest w doniczce. Niestety zauważyłam przebarwienia na młodych listkach. Posadzona w torfie, w zeszłym miesiącu dostała nawóz do azalii, więc raczej nie przypuszczam , że niedożywiona. Cos jej jednak jest - jak zaradzić? Przed nią
zima , jeśli będzie w złej kondycji , może sie to na niej odbić

27sierpnia005.jpg


27sierpnia005.jpg


RODODENDRONY - wymagania, pielęgnacja, kalendarium prac sezonowych 27 Sie 2013 23:49 #189180

  • waldek727
  • waldek727's Avatar
  • Offline
  • Platinum Boarder
  • Posty: 1297
  • Otrzymane dziękuję: 836
Elu.

Żółte przebarwienie miękiszu pomiędzy kontrastowo wyglądającymi zielonymi żyłkami blaszki na młodych liściach świadczy o niedostatku żelaza.
Natomiast przedwczesne jak na tę porę roku czerwone wybarwienie zewnętrznej strony liścia to niedobór fosforu.
Profilaktycznie oba składniki można uzupełnić dolistnie. Po upewnieniu się, że gleba ma odpowiednią wartość pH dla azalii japońskich żelazo a zwłaszcza fosfor uzupełnij w obrębie systemu korzeniowego.
Polecam Ci zastosowanie też rosahumusu.
,,OGRÓD KTÓRY ŻYJE W ZGODZIE Z NATURĄ, ŻYJE PEŁNIĄ ŻYCIA."
mój wątek-OGRÓD W HARMONII Z NATURĄ

"www.twojapogoda.pl/polska/mazowieckie/warszawa

RODODENDRONY - wymagania, pielęgnacja, kalendarium prac sezonowych 28 Sie 2013 07:50 #189196

  • Elżbieta
  • Elżbieta's Avatar
  • Offline
  • Platinum Boarder
  • Posty: 1128
  • Otrzymane dziękuję: 573
A jakie preparaty Waldku byś polecał? Jestem na wsi , tu może nie byc dużego wyboru.Rosahumus mam i używam.

RODODENDRONY - wymagania, pielęgnacja, kalendarium prac sezonowych 28 Sie 2013 12:38 #189248

  • dala
  • dala's Avatar
  • Offline
  • Platinum Boarder
  • Strefa 7a
  • Posty: 4646
  • Otrzymane dziękuję: 3793
Elu, posadziłaś ją w samym torfie? Ja bym zrobiła mieszankę - kwaśny torf, dobra ziemia ogrodowa i ew. trochę ziemi spod jakiegoś iglaka, n.p. sosny - i dopiero do takiej mieszanki przesadziła tę azalię. Teraz już bym jej raczej nie nawoziła, żeby przygotowała się do spoczynku zimowego.Zimą trzymaj ja w chłodnym, jasnym miejscu, a wiosną dopiero zacznij nawożenie, najlepiej dolistnie Substralem do kwasolubów.
Pozdrawiam i zapraszam do mojego ogrodu!
Ogród Dali '2017

RODODENDRONY - wymagania, pielęgnacja, kalendarium prac sezonowych 28 Sie 2013 21:19 #189309

  • Elżbieta
  • Elżbieta's Avatar
  • Offline
  • Platinum Boarder
  • Posty: 1128
  • Otrzymane dziękuję: 573
Dalu , radzisz ją teraz przesadzić? Nie jestem pewna , czy ukorzeniałam w samym torfie , bo to było poprzedniego lata , ale prawdopodobnie tak.Jedną zimę juz spędziła na działce,zadołowana w doniczce i okryta włókniną. Teraz też myślałam tak ja przechować. Czy myślisz , że można ją jeszcze podlać rosahumusem ( żelazo) lub skropic listki?

RODODENDRONY - wymagania, pielęgnacja, kalendarium prac sezonowych 31 Sie 2013 09:31 #189791

  • waldek727
  • waldek727's Avatar
  • Offline
  • Platinum Boarder
  • Posty: 1297
  • Otrzymane dziękuję: 836
Elu.
Ja pod rośliny wrzosowate robię zawsze taką mieszankę. Wiadro torfu kwaśnego mieszam z taką samą ilością ziemi pobranej z miejsca w którym będzie posadzona roślina plus kompost. Do tego dodaję łopatę drobnej przekompostowanej kory. To wszystko zapewnia na starcie dobre warunki do ukorzenienia.
Sam torf wysoki zawiera tylko w znikomej ilości składniki mineralne w stopniu nie wystarczającym do pobierania ich przez korzenie. Dobrym uzupełnieniem fosforu w glebie jest mączka rogowa lub fosforytowa.
Co dwa lata kupuję też w sklepie ogrodniczym litrową butelkę zawierającą chelat żelaza w płynie (ok 18 zł).
Moim zdaniem powinnaś już Elu przesadzić azalię japońską do gruntu a nie do większej donicy. Tam znajdzie odpowiedniejsze dla siebie warunki do prawidłowego wzrostu i do przezimowania.

Najodpowiedniejszymi terminami do sadzenia lub przesadzania roślin są:
Wrzesień-dla roślin iglastych.
Październik-dla roślin liściastych.
,,OGRÓD KTÓRY ŻYJE W ZGODZIE Z NATURĄ, ŻYJE PEŁNIĄ ŻYCIA."
mój wątek-OGRÓD W HARMONII Z NATURĄ

"www.twojapogoda.pl/polska/mazowieckie/warszawa
Ostatnio zmieniany: 31 Sie 2013 09:31 przez waldek727.
Za tę wiadomość podziękował(a): Elżbieta

RODODENDRONY - wymagania, pielęgnacja, kalendarium prac sezonowych 31 Sie 2013 12:36 #189810

  • dala
  • dala's Avatar
  • Offline
  • Platinum Boarder
  • Strefa 7a
  • Posty: 4646
  • Otrzymane dziękuję: 3793
Zgadzam się z Waldkiem, Elu, że -jeśli możesz- przesadź ją do gruntu do takiej właśnie mieszanki: kwaśny torf, kompost, ziemia rodzima i już więcej przed zimą nie zasilaj. Teraz jest dobry termin na przesadzanie azalii i rodków :)
Będziesz mogła ją dokarmić jakimś dobrym preparatem wczesną wiosną :flower1:
Pozdrawiam i zapraszam do mojego ogrodu!
Ogród Dali '2017
Za tę wiadomość podziękował(a): waldek727, Elżbieta

RODODENDRONY - wymagania, pielęgnacja, kalendarium prac sezonowych 06 Lut 2015 19:12 #337831

  • Ewelina
  • Ewelina's Avatar
  • Offline
  • Platinum Boarder
  • Posty: 855
  • Otrzymane dziękuję: 895
RODODENDRONY= różaneczniki i azalie(wielkokwiatowe,które gubią liście oraz japońskie, zimozielone).

WYMAGANIA:

* Lubią żyzne , zawsze wilgotne podłoże .Wszystkie moje krzewy sadziłam do ziemi dla rododendronów ,a dokładnie mieszaniny kwaśnego torfu, kompostu, granulowanego obornika, drobnej kory sosnowej i piasku ( w równych częściach) , kopiąc spore, szerokie choć niezbyt głębokie doły.

*Uwielbiają półcieniste a nawet cieniste stanowiska ( w słońcu się męczą ;szybciej przekwitają, muszą być regularnie podlewane, są narażone na słoneczne poparzenia mięsistych liści).

*Muszą rosnąć w kwaśnym podłożu (pH. 4,5 do max.5,5, . 6 i więcej to ALARM !!!) Azalie są bardziej tolerancyjne na niedokwaszenie podłoża niż różaneczniki .Woda , jakiej używamy do podlewania oraz opady atmosferyczne stopniowo zmieniają kwasowość gleby - podnoszą pH. i dlatego sprawdzamy tę wartość co sezon.

*Oczywiście, zdrowe rododendrony są odporne na choroby. Problem w tym, że aby były zdrowe muszą rosnąć w odpowiednim podłożu, muszą mieć co jeść i są zdrowe póki… czegoś nie chwycą . A choroby dopadające niekiedy rh. to wszelkie grzybice – uleczalne, fytoftoroza - całkowicie dla nich śmiertelna, oraz korzenie i liście podgryzane przez opuchlaki/ widać wżery na brzegach liści/,które też można zwalczyć. Ponieważ lepiej zapobiegać niż leczyć, to ja pryskam krzewy profilaktycznie i niczego nie łapią.
- - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - -

Jak dbam o rododendrony ?

RODODENDRONY - KALENDARZ PRAC PIELĘGNACYJNYCH

MARZEC (w zależności od pogody) - Wczesną wiosną sprawdzam pH. gleby. Jeśli jest za wysokie (ok.5,5 - 6 lub nie daj Boże więcej !) zakwaszam siarką lub siarczanem amonu(wg.dawek na opakowaniu) Oczywiście wyrzucanie pod krzewy fusów z kawy lub herbaty jest dobre , ale kwasowość poprawi w minimalnym stopniu.

- nawożenie - podsypuję kompostowanym obornikiem (lub obornikiem granulowanym), po kolejnych 2 tyg. nawozem do rh.wieloskładnikowym (garść – dwie pod każdy krzew). Warto stosować specjalnie dla nich , dobrze zbilansowane nawozy . Ja podaję preparaty w granulacie firmy Substral lub Biopon("Bioflor do Rh") ,a także Florowit.
Po każdym z powyższych zabiegów mocno krzewy podlewam.

- Przy okazji przeglądam krzewy "po zimie", zarówno różaneczniki jak i azalie , które mają liście zimozielone . Trzeba oberwać wszystkie liście " podejrzane "- suche, przemarznięte, z ciemnymi plamami...wyciąć też suche pędy. To konieczne, aby choroba nie nękała rośliny dalej. O ewentualne „ łyse” gałązki bądźcie spokojni - wkrótce pojawią się na nich nowe listki z pąków uśpionych.


KWIECIEŃ - Jeszcze przed rozkwitnięciem kwiatów opryskuję całe korony roztworem nawozu SUBSTRAL „Magiczna siła”. To jest preparat do stosowania doglebowego i dolistnego przy nawożeniu rododendronów - powoduje zawiązanie licznych pąków kwiatowych na następny sezon, ale też wzmacnia nowe pędy, które wypuszczają zaraz po kwitnieniu i odżywia liście. Stosując nawozy dolistne podajemy roślinie niezbędne składniki , a nie doprowadzimy do niebezpiecznego zasolenia gleby.
- nawożenie dolistne = 1/2g na 1 litr wody (jedna łyżeczka na konewkę 10l)

- Również przed rozwinięciem się kwiatów (II poł. IV)- wykonuję profilaktycznie pierwszy oprysk grzybobójczy (gdy tylko pogoda się ustabilizuje , a temperatura dobowa będzie wynosić >10st) ( biosept to dobry środek profilaktyczny).

- Już od końca marca trzeba dbać , by podłoże w kwaterach rododendronów było stale wilgotne.



Koniec KWIETNIA/MAJ poł. CZERWCA – :flower2: upajamy się kwitnącymi krzewami i nie robimy nic więcej :) :flower2:




CZERWIEC (koniec) – Delikatnie wyłamuję przekwitłe kwiatostany(nie dopuszczam do rozwoju torebek nasiennych). To nie tylko poprawia wygląd krzewów , ale przede wszystkim daje szansę na powstanie silnych młodych przyrostów.
Zabiera to ,niestety, nieco czasu...ale daje dobre efekty. Przy okazji czyszczę też krzewy z podejrzanych liści ( plamy, przebarwienia), bądź przycinam pędy ,jeśli znacząco psują pokrój rośliny ( ale z tym ostrożnie).

- Następnie po raz kolejny wykonuję oprysk przeciwgrzybiczny. Używam teraz preparatów grzybobójczych i przeciw fytoftorozie : Previcur;Mildex;Topsin M 500. Pryskam na przemian ,raz na 1,5-2 m-ce od czerwca do września - października.Można opryskiwać koronę i podłoże wokół rośliny, ale ponieważ moje krzewy są zaszczepione mikoryzą, w zw. Z tym robię wyłącznie oprysk koron (nie podaję preparatów doglebowo).
Mikoryzę zaś można szczepić krzewom przez cały sezon wegetacyjny, a więc od wiosny do jesieni.
Więcej o MIKORYZIE czytaj tutaj

- Pora na kolejną porcję nawozu dolistnego ( teraz rośliny muszą zawiązać pąki kwiatowe na przyszły sezon).Nawóz dolistny można stosować od marca do lipca. Jeśli u kogoś z Was Rh wcale nie kwitły, ale urosły, to prawdopodobnie miały za dużo azotu, a za mało potasu i fosforu. Warto wtedy zastosować w kolejnym sezonie 2-3 krotnie tzw." nawóz interwencyjny"(np.Substral - "Magiczna siła" do Rododendronów) - wydaje mi się ,że znakomicie pobudza zawiązywanie pąków kwiatowych.



LIPIEC - sprawdzam wilgotność podłoża (w razie potrzeby podlewam)
- kontroluję liście – jeśli są ślady po opuchlakach /samych opuchlaków nie widać ,bo żerują tylko w nocy /to trzeba doglebowo podać nicienie,np. w preparacie LARVANEM, które zabijają larwy tychże opuchlaków. Nicienie zastosowałam raz – kilka lat temu. Od tej pory śladów ich obecności brak . Jednak zawsze może się zdarzyć ,że kupimy i posadzimy egzemplarz Rh, z larwami opuchlaka w doniczce i rozniesie się nam toto po innych krzewach różaneczników … więc warto sprawdzać liście.
- wykonuję OSTATNI oprysk nawozem dolistnym .Nawożenie (zarówno doglebowe jak i dolistne) kończymy w lipcu. Wtedy przyrosty mają szansę zdrewnieć przed nastaniem mrozów.



SIERPIEŃ - Nie robię nic :)



WRZESIEŃ/PAŹDZIERNIK – ostatni oprysk przeciwgrzybiczny



LISTOPAD / GRUDZIEŃ - zanim nastaną mrozy rh. trzeba bardzo MOCNO PODLAĆ !
Najczęstszą przyczyną śmierci krzewów po zimie jest nie mróz lecz ZASUSZENIE (!) , bowiem rododendron ma płytki system korzeniowy To przecież krzew zimozielony , potrzebuje więc wilgoci w podłożu przez cały rok. Szczególnie niebezpieczne są dłuższe mroźne i zarazem bezśnieżne okresy zimy . Jeśli więc zima trwa długo , a opadów jest niewiele , lub z uwagi na stanowisko ( np. pod koronami sosen) krzewy nie są podlewane przez deszcze lub topniejący śnieg, wówczas także w czasie odwilży warto dodatkowo je podlać - lepiej zniosą okresy ostrych mrozów, gdy występuje zjawisko tzw. suszy fizjologicznej.
Same rośliny bronią się przed utratą wilgoci w ten sposób, że podczas suchych , mroźnych dni zwijają liście wzdłuż .Nie jest to oznaka choroby , lecz sposób , by ograniczyć parowanie - tego akurat nie musimy się bać . Tak się dzieje , gdy podłoże zmarznie i nie jest to dla krzewu niebezpieczne.



STYCZEŃ / LUTY - planuję , jakie odmiany Rh. dosadzę w nadchodzącym sezonie …


Podsumowując – nawóz 4x ( 1 x doglebowo, 3x dolistnie), oprysk przeciwgrzybiczny 3x, zakwaszenie ( jeśli trzeba) 1x.
Rododendrony są tych zabiegów warte !
Ostatnio zmieniany: 07 Lut 2015 15:38 przez .
Za tę wiadomość podziękował(a): sd-a, Fafka, piku, waldek727, th, Firletka, renimik, rychu44, Krzysia, Natali K

RODODENDRONY - wymagania, pielęgnacja, kalendarium prac sezonowych 06 Lut 2015 19:54 #337849

  • Fafka
  • Fafka's Avatar
  • Offline
  • Platinum Boarder
  • Posty: 523
  • Otrzymane dziękuję: 626
Cenne informacje. :bravo:

Wymieniłaś preparaty grzybobójcze działające systemiczne, które wnikają w roślinę i przemieszczają się w niej. Nie obawiasz się, że oprysk liści może dotrzeć też do korzeni i jednak zniszczyć mikoryzę? Czy może uzupełniasz mikoryzę?
Pozdrawiam. Jola

RODODENDRONY - wymagania, pielęgnacja, kalendarium prac sezonowych 07 Lut 2015 01:42 #337999

  • Ewelina
  • Ewelina's Avatar
  • Offline
  • Platinum Boarder
  • Posty: 855
  • Otrzymane dziękuję: 895
Nie , nie uzupełniam MIKORYZY. Wg.informacji od producenta tak stosowane nawozy nie wpływają negatywnie na grzybnie mikoryzową.
Za tę wiadomość podziękował(a): Fafka

RODODENDRONY - wymagania, pielęgnacja, kalendarium prac sezonowych 07 Lut 2015 09:26 #338016

  • Fafka
  • Fafka's Avatar
  • Offline
  • Platinum Boarder
  • Posty: 523
  • Otrzymane dziękuję: 626
Podziwiam Twoją kolekcję różaneczników i zamierzam stosować Twoje rady, by moim rodkom żyło się lepiej, a może i żeby powiększyć swój stan posiadania tych cudownych krzewów. Niestety mam problem z gliniastą glebą, którą trzeba uszlachetniać i zakwaszać.
Czy Ty masz naturalnie dobrą glebę dla różaneczników, czy też ją ciągle poprawiasz? Czy po rozluźnieniu swojej gliny kwaśnym torfem i stosując się do rad zawartych w pierwszym poście tego wątku, mam szanse na tak pięknie zdrowo rosnące rododendrony?
Pozdrawiam. Jola

RODODENDRONY - wymagania, pielęgnacja, kalendarium prac sezonowych 07 Lut 2015 12:57 #338071

  • Ewelina
  • Ewelina's Avatar
  • Offline
  • Platinum Boarder
  • Posty: 855
  • Otrzymane dziękuję: 895
Jolu, pisałam o tym,że rh potrzebują dość szerokich , ale niezbyt głębokich dołów ( jakieś 1,5-2 głębokości doniczki). One mają płytki system korzeniowy. Jeśli więc wykopiesz taki dół i dasz do niego wspomnianą wyżej mieszankę (mieszanina kwaśnego torfu, kompostu, granulowanego obornika, drobnej kory sosnowej i piasku ( w równych częściach)) , to krzewy na pewno nie będą narzekać ;) , a problem kwasowości w dużym stopniu się rozwiąże. Ja mam naturalnie ...lekko kwaśne piachy. Sadziłam rh jak opisałam, a teraz co jakiś czas lekko dokwaszam ,żeby odczyn pH nie był wyższy niż 5,5. Ostatnio robiłam to chyba 2 sezony temu.
Ostatnio zmieniany: 07 Lut 2015 12:58 przez Ewelina.
Za tę wiadomość podziękował(a): Fafka

RODODENDRONY - wymagania, pielęgnacja, kalendarium prac sezonowych 08 Lut 2015 01:22 #338334

  • th
  • th's Avatar
  • Offline
  • Gold Boarder
  • Posty: 222
  • Otrzymane dziękuję: 242
Poll wrote:
Napisałaś "W lipcu"...
kontroluję liście – jeśli są ślady po opuchlakach /samych opuchlaków nie widać ,bo żerują tylko w nocy

Nie miałam do tej pory problemów z opuchlakami .Czy ktoś ma może fotkę, jak wyglądają ślady ich żerowania?

Proszę:


DSC00258.jpg


DSC00260.jpg


DSC00267.jpg


DSC00266.jpg



Zdjęcia z kwietnia zeszłego roku... efekt żerowania w sezonie 2013... w 2014 opuchlaki też dały popalić... w tym roku nie będę już zaklinać rzeczywistości i udawać, że problemu nie ma, bo jest... innymi słowy inwestuję w LARVANEM
Pozdrówki. Monika :)
Ostatnio zmieniany: 08 Lut 2015 01:51 przez th.

RODODENDRONY - wymagania, pielęgnacja, kalendarium prac sezonowych 08 Lut 2015 16:32 #338496

  • Ewelina
  • Ewelina's Avatar
  • Offline
  • Platinum Boarder
  • Posty: 855
  • Otrzymane dziękuję: 895
Opuchlaki są uciążliwymi szkodnikami wielu upraw. Znanych jest ponad 150 roślin żywicielskich i lista ta ciągle rośnie... Specyficzny ukryty tryb życia dorosłych owadów i odporność na środki chemiczne larw sprawiają, że ich zwalczanie jest bardzo trudne.

Chrząszcze opuchlaków (żerują na liściach-wygryzają charakterystyczne „ząbki, a także zjadają młode pędy).Charakteryzują się płasko rozszerzonym końcem ryjka. Najpopularniejsze to opuchlak lucernowiec i opuchlak truskawkowiec. Chrząszcze te osiągają rozmiary do 13 – 15 mm mają ciemne ubarwienie z jaśniejszymi łuskami na pokrywach.

240px-Opuchlak_w_Zawoi.jpg


f5c9eaba5857b852.jpg


opuchlaki.jpg


Larwy żerują pod ziemią ,obgryzają korzenie, a niekiedy przecinają korzeń główny, często ogryzają podstawę łodygi - powodując zasychanie roślin.

Są beznogie, zgięte łukowato, o barwie biało-kremowej z ciemniejszą głową i osiągają ok. 10mm, nie mają widocznych odnóży.

larwyopuch-horz.jpg


Większość opuchlaków zimuje w postaci larw, choć mogą również zimować chrząszcze w uprawach pod osłonami. To sprawia, że w szkółkach, gdzie część upraw jest prowadzona pod osłonami mogą jednocześnie występować różne fazy rozwojowe opuchlaków, co utrudnia podjęcie decyzji, kiedy zwalczać larwy.

Żerowanie rozpoczynają już w kilku stopniach powyżej 0ºC. Żerują również w czasie „ciepłej” zimy. :(
W maju/czerwcu występuje faza poczwarki i stopniowo pojawiają się osobniki dorosłe, które żerują zwykle w nocy na wierzchołkowych (najmłodszych) liściach. W pokoleniu dorosłych występują tylko samice (rozmnażają się partenokarpicznie).
Następnie składają jaja w glebie, w pobliżu szyjki korzeniowej.Po krótkim czasie wylęgają się z nich larwy, które rozpoczynają żerowanie. Są małe, a uszkodzenia są początkowo niewielkie (zwykle niezauważane przez ogrodników). Można jednak założyć, że w połowie września większość następnego pokolenia opuchlaków występuje już w postaci larw.

W zależności od faz cyklu rozwojowego i warunków zewnętrznych planuje się ich zwalczanie.

Można stosować : preparat ProBootecs "Ema 5 z wrotyczem"do oprysku korony krzewu.
Doglebowo, by pozbyć się pędraków - Target Pędraki i nicienie"
Sprawdzoną, skuteczną i w 100% bezpieczną dla ludzi i roślin biologiczną metodę zwalczania larw opuchlaków jest wykorzystanie pożytecznych nicieni (parazytoidów larw owadów).Nicienie - parazytoidy larw owadów - przenoszą w swoim organizmie chorobotwórcze bakterie dla owadów i są wykorzystywane do zwalczania larw wielu szkodników roślin, nie tylko opuchlaków.
Nemasys orazLarvanemto dostępne na rynku preparaty zawierające pasożytnicze nicienie z grupy HETERORHABDITIS BACTERIOPHORA.
Niestety jest są dość drogie ( 50ml=ok.100,-).Ilość ta wystarcza na ...100m2 powierzchni, a wiadomo,że podlewamy ok. 0,5m2 wokół podstawy krzewu. Warto więc umówić się z kimś i kupić preparat razem.
Produkt należy zastosować dwa razy: wiosną oraz wczesną jesienią aby zwalczyć wszystkie stadia larwalne.
Istotna jest temperatura gleby, której średnia amplituda dobowa musi wynosić minimum 14˚C. Larvanem wprowadzamy do gleby przez podlewanie (przed aplikacją dobrze podlać podłoże i unikać aplikacji w pełnym słońcu).

Larvanem-tabela-stosowania-1.jpg
Ostatnio zmieniany: 08 Lut 2015 16:37 przez Ewelina.
Za tę wiadomość podziękował(a): , th, hanya, Krzysia

RODODENDRONY - wymagania, pielęgnacja, kalendarium prac sezonowych 11 Lut 2015 12:24 #339460

  • Fafka
  • Fafka's Avatar
  • Offline
  • Platinum Boarder
  • Posty: 523
  • Otrzymane dziękuję: 626
Ewelino, czy stosowałaś osobiście ten preparat Targetu, jak ze skutecznością? Zastanawiam się nad nim, bo chyba nie ma ograniczeń stosowania w niższych temperaturach. Nicienie można dopiero jak się ociepli. Pierwsze z wymienionych preparatów nie przekonują mnie, bo "żurawkowy Igor" coś wspominał o wątpliwym działaniu naturalnych metod. Podobno najskuteczniejszy jest morderczy "Dursban", ale to straszna chemia dla całego środowiska glebowego i dla opryskującego, jak się porządnie nie zabezpieczy. Wolałabym jednak metody naturalne, ale naprawdę sprawdzone, skuteczne, bo nie są to tanie preparaty. Podobno można też robić samemu wywary z wrotyczu (najtańsza metoda, jeśli jeszcze ma się własny wrotycz w ogrodzie, to darmocha :lol: ).
Podzielcie się doświadczeniami ze stosowania naturalnych metod ochrony.
Pozdrawiam. Jola
Ostatnio zmieniany: 11 Lut 2015 12:37 przez Fafka.

RODODENDRONY - wymagania, pielęgnacja, kalendarium prac sezonowych 12 Lut 2015 13:32 #339694

  • Ewelina
  • Ewelina's Avatar
  • Offline
  • Platinum Boarder
  • Posty: 855
  • Otrzymane dziękuję: 895
Fafka wrote:
Ewelino, czy stosowałaś osobiście ten preparat Targetu, jak ze skutecznością? Zastanawiam się nad nim, bo chyba nie ma ograniczeń stosowania w niższych temperaturach. Nicienie można dopiero jak się ociepli.
Stosowałam doglebowo jedynie LARVANEM, a na chrząszcze wyżerające liście - oprysk z DECIS na przemian z FASTAC (dwukrotnie w odstępie 2 tygodni.

RODODENDRONY - wymagania, pielęgnacja, kalendarium prac sezonowych 12 Lut 2015 19:52 #339786

  • 's Avatar
Z tego co widzę to zapewne i u mnie są opuchlaki :jeez: mam rację?

4-DSCF0004-002_2015-02-12.jpg

RODODENDRONY - wymagania, pielęgnacja, kalendarium prac sezonowych 12 Lut 2015 20:25 #339804

  • Ewelina
  • Ewelina's Avatar
  • Offline
  • Platinum Boarder
  • Posty: 855
  • Otrzymane dziękuję: 895
Roma - obawiam się,że tak, choć uszkodzeń na liściach nie ma wiele.

Zapomniałam jeszcze napisać,że walkę z dorosłą postacią opuchlaka można rozpocząć stosując środek Apacz w stężeniu 0,04%. Taki zabieg należy powtórzyć co 3-4 tygodnie tak, aby uśmiercić kolejne zastępy dorosłych chrząszczy.
Jednak , jak napisałam wyżej , ja stosowałam na liście jedynie oprysk z DECIS na przemian z FASTAC (dwukrotnie w odstępie 2 -4 tygodni ).
Apacz-a nie stosowałam, więc o jego skuteczności się nie wypowiadam. Na pewno warto jednak zabrać się i za dorosłe osobniki (chrzaszcze) i za larwy w glebie - tych pozbyłam się stosując LARVANEM.
Za tę wiadomość podziękował(a):

Moderatorzy: Łatka
Wygenerowano w 0.205 sekundy
Zasilane przez: Kunena Forum