TEMAT: Luźne rozmowy na tematy liliowe :)

Luźne rozmowy na tematy liliowe :) 24 Gru 2012 12:05 #104308

  • dala
  • dala's Avatar
  • Offline
  • Platinum Boarder
  • Strefa 7a
  • Posty: 4647
  • Otrzymane dziękuję: 3795
Dziękuję bardzo za takie ładne, liliowe życzenia :kiss3:

I Wam, z okazji Świąt życzę wszystkiego liliowego!!!


0037.JPG
Pozdrawiam i zapraszam do mojego ogrodu!
Ogród Dali '2017
Ostatnio zmieniany: 07 Lip 2016 23:02 przez mag.
Za tę wiadomość podziękował(a): mag, Basia


Luźne rozmowy na tematy liliowe :) 24 Gru 2012 13:49 #104314

  • Basia
  • Basia's Avatar
  • Offline
  • Platinum Boarder
  • Posty: 1005
  • Otrzymane dziękuję: 1426
Dziękuję :hug: i życzę wszystkim samych olbrzymich drzew liliowych w najbliższym sezonie :flower2:

P1020149.jpg
Pozdrawiam mile
Basia
Za tę wiadomość podziękował(a): mag

Luźne rozmowy na tematy liliowe :) 03 Sty 2013 10:04 #107096

  • mag
  • mag's Avatar
  • Offline
  • Moderator
  • Posty: 2530
  • Otrzymane dziękuję: 1143
Jak luźne tematy, to luźne tematy. Mam pytanie, czy komuś z Was zjadły kiedyś gryzonie cebulki martagonów? :think: Zauważyłam, że wszystkie rośliny cebulowe rosnące na stanowiskach naturalnych są niejadalne dla nornic i karczowników - zwłaszcza na terenach podgórskich sporo jest poniemieckich ogrodów, gdzie po zabudowaniach nie ma już śladu, a pozostały jedynie sękate drzewa owocowe i wiosną łany narcyzów, przebiśniegów, śnieżyc i krokusów. Martagon, to lilia botaniczna, gdyby miała naturalnych wrogów, to już dawno zniknęła by z powierzchni ziemi. To, że jej występowanie jest bardzo ograniczone i objęta została ścisłą ochroną, to już 'zasługa' zupełnie innych szkodników :evil: Tak samo jest z dzikimi ziołami, roślinami leczniczymi (czytaj chwastami), nic się ich nie ima, nic nie podgryza... ot takie to moje noworoczne rozważania B)

Luźne rozmowy na tematy liliowe :) 13 Sty 2013 17:10 #110915

  • dala
  • dala's Avatar
  • Offline
  • Platinum Boarder
  • Strefa 7a
  • Posty: 4647
  • Otrzymane dziękuję: 3795
Zaryzykowałam i zrobiłam zamówienie w Lilypolu ;)
Na początek niezbyt dużo - kilka odmian i ok. trzydziestu cebul, ale ...mam nadzieję, że będzie dobrze!
Jak zakwitną, napiszę, czy wszystko się zgadzało :whistle:
Pozdrawiam i zapraszam do mojego ogrodu!
Ogród Dali '2017

Luźne rozmowy na tematy liliowe :) 13 Sty 2013 17:10 #110916

  • Basia
  • Basia's Avatar
  • Offline
  • Platinum Boarder
  • Posty: 1005
  • Otrzymane dziękuję: 1426
mag wrote:
Kupuję u nich od kilku dobrych lat i jak do tej chwili, to pomyłki trafiały się na prawdę sporadycznie :)`
ja również :) uważam, że L. to najwiarygodniejsze źródło zakupu cebul liliowych.

Czy macie jakieś doświadczenia w temacie wyradzania, dziczenia bądz zmian kolorystycznych danej odmiany lilii?

Lilia Gluhwein zakwitła u mnie po raz pierwszy w 2009 roku. Była przepiękna, rozpoznawalna z daleka. Jej charakterystyczną cechą był satynowy, lśniący kolor płatkow.

P7120920.jpg


P7120921.jpg


Rok później straciła nie tylko błysk, ale i intensywną barwę.

P7150751.jpg


W 2011 kwiat zmienił się ponownie, wyjaśniał, wysubtelniał i już zupełnie nie przypominał tego sprzed dwóch lat.

P7130032.jpg


P7130033.jpg


Wiosną 2012 lilia w ogóle się nie ukazała. Wykopałam koszyczek...pusty, nawet jednej łuski. Nie wydaje mi się, aby zmarzła, chyba po prostu naturalnie zakończyła swój żywot.
Pozdrawiam mile
Basia
Ostatnio zmieniany: 13 Sty 2013 17:12 przez Basia.

Luźne rozmowy na tematy liliowe :) 13 Sty 2013 18:51 #110978

  • mag
  • mag's Avatar
  • Offline
  • Moderator
  • Posty: 2530
  • Otrzymane dziękuję: 1143
Basiu, a czy pamiętasz, jakiej wielkości była cebula, kiedy ją sadziłaś? Przypomniała mi się historia opowiadana ze zgrozą przez Wrocławiaków, jak kiedyś pojechali do 'Maślickiego Pana' po lilie. Co większe cebule, pan Janek wyrzucał za płot, jako już 'niedobre', za stare. Myślę, że gdyby go('Cebule Kwiatowe') zwabić do tego wątku, to by nam wyjaśnił to zjawisko.
Ostatnio zmieniany: 13 Sty 2013 18:54 przez mag.

Luźne rozmowy na tematy liliowe :) 14 Sty 2013 11:15 #111207

  • Basia
  • Basia's Avatar
  • Offline
  • Platinum Boarder
  • Posty: 1005
  • Otrzymane dziękuję: 1426
Pamiętam, pamiętam...pierwsze lilie kupiłam pół roku wcześniej na All i dostałam olbrzymie cebule (Lavon i Altari, z dopiskiem drzewa liliowe). Potem, wiosną, otrzymałam już ofertę emailem od Sprzedającego, którym okazał się P.Pajda. Oczywiście zamówiłam, i to kilkadziesiąt lilii, całe zestawy różnych gatunków. Trochę byłam zawiedziona wielkością otrzymanych cebul tzn.średniej wielkości, jednak o wiele mniejszych niż te z All. Z tej przesyłki pochodziła właśnie Gluhwein. Wszystkie lilie zakwitły już w pierwszym sezonie, odmianowo zgodnie z zamówieniem.
Na Gluhwein zwróciłam szczególną uwagę, bo była nietypowa, z płatkami jakgdyby przesmarowanymi lśniącą farbką, ze srebrnymi drobinkami. Szkoda mi jej bardzo, ale doszłam do wniosku, że chyba ta odmiana była już naturalnie nietwała, zwłaszcza, że nigdy później jej nie spotkałam.
A Altari i Lavon rosną do dzisiaj, chociaż cebula mateczna już dawno padła. Dzieci mają tę samą kolorystykę, co mamuśki :)
Zauważyłam, że z lilii, które miały bardzo dużo kwiatów na pędzie, w następnym roku wyrastają dwie rośliny, znacznie niższe i rzecz jasna, z mniejszą ilością kwiatów.
Pozdrawiam mile
Basia

Luźne rozmowy na tematy liliowe :) 14 Sty 2013 17:54 #111333

  • Cebule Kwiatowe
  • Cebule Kwiatowe's Avatar
Wystawalilii2011328.jpg


Wystawalilii2011332.jpg
mag wrote:
Basiu, a czy pamiętasz, jakiej wielkości była cebula, kiedy ją sadziłaś? Przypomniała mi się historia opowiadana ze zgrozą przez Wrocławiaków, jak kiedyś pojechali do 'Maślickiego Pana' po lilie. Co większe cebule, pan Janek wyrzucał za płot, jako już 'niedobre', za stare. Myślę, że gdyby go('Cebule Kwiatowe') zwabić do tego wątku, to by nam wyjaśnił to zjawisko.




Witam Szanowne Forumowiczki "Forum Oaza" :thanks: Jako wywołany do odpowiedzi nie wypada odmówić.
A więć:nie sądzę bym wyrzucał cebule lilii. Prawdopodobnie pracowałem przy mieczykach. Kopane były w tym samym czasie.U mieczykow sadzone duże bulwy po roku czasami zostają zdrowe ale są bezużyteczne. Podobnie u innych cebulowych jak krokusy, krokosmia i inne.U lilii sadzone duże cebule na wiosnę wydają z siebie zieloną łodygę,
czerpiąc pokarm z zewnętrznych łusek. W tym czasie objetość cebuli maleje, (korzenie pod cebula czerpią tylko wodę).
Dopiero górne korzenie wyrastające nad cebulą dokarmiają roślinę.Dlatego zasobna gleba nad cebulą daje lepsze efekty.Bardzo ważne jest ściółkowanie by zachować wilgoć i chłód nad cebulą.Po kwitnieniu nastepuje ponowny wzrost cebuli od wewnątrz.A więc ważne jest utrzymanie jak najdłuzej zielonych liści i usuwanie nasienników.
W niektórych gatunkach lilii większe cebule dzielą się na dwie a nawet cztery.Cebule w liliach nie starzeją się,chyba że są chore lub zmarzną -(2012rok).Większośc lilii powstały jako krzyżówki a więc mają cechy dwojga rodziców i nie tylko. Czesto więc w czasie rozmnażania wegetawnego rośliny tracą cechy jednego partnera , a więc pozostają cechy dominującego partnera a tracą cechy słabszego.Np.(zmiana koloru).Podobnie zdarza się w tulipanach. Inna przyczyną może być wyczerpanie w glebie pierwiastków decydujących o intensywności i barwie kolorów.
Ostatnio zmieniany: 14 Sty 2013 17:57 przez Cebule Kwiatowe.

Luźne rozmowy na tematy liliowe :) 14 Sty 2013 18:14 #111346

  • mag
  • mag's Avatar
  • Offline
  • Moderator
  • Posty: 2530
  • Otrzymane dziękuję: 1143
Cebule Kwiatowe wrote:
...nie sądzę bym wyrzucał cebule lilii. Prawdopodobnie pracowałem przy mieczykach. Kopane były w tym samym czasie.U mieczykow sadzone duże bulwy po roku czasami zostają zdrowe ale są bezużyteczne...
No tak to bywa przy ustnych przekazach i nie najlepszej pamięci :oops: :rotfl1:
Ale najważniejsze, że zostały poruszone tu bardzo istotne kwestie, które pozwolę sobie przekopiować do wątku dotyczącego uprawy lilii :flower2:

Luźne rozmowy na tematy liliowe :) 16 Sty 2013 23:27 #112098

  • Hiacynta
  • Hiacynta's Avatar
  • Offline
  • Administrator
  • gg 9117859
  • Posty: 11994
  • Otrzymane dziękuję: 7325
Bardzo ciekawe i przydatne informacje o cebulach :kiss3: Teraz wiem, dlaczego lilie mulczowane mają się lepiej :lol:

A dlaczego bezużyteczne są stare cebule krokosomii?

Luźne rozmowy na tematy liliowe :) 17 Sty 2013 11:44 #112188

  • Basia
  • Basia's Avatar
  • Offline
  • Platinum Boarder
  • Posty: 1005
  • Otrzymane dziękuję: 1426
Cebule Kwiatowe wrote:

W niektórych gatunkach lilii większe cebule dzielą się na dwie a nawet cztery.

Ano właśnie...zauważyłam, że przy niektórych liliach pojawiają się małe rośliny, a z innych wyrastają dwie o identycznej wielkości. W taki sposób podzieliły mi się niektóre orienpety i lilia królewska.
Pozdrawiam mile
Basia

Luźne rozmowy na tematy liliowe :) 24 Sty 2013 14:31 #114821

  • howlit
  • howlit's Avatar
  • Offline
  • Gold Boarder
  • Posty: 304
  • Otrzymane dziękuję: 381
Basiu - Lilia OT Gluhwein jest zmienna, z początkiem kwitnienia ciemniejsza, później jaśnieje. Na pierwszych dwóch zdjęciach widać, że rosła bardziej zacieniona, to też ma wpływ na wybarwienie.Może dodam, że ostatnie zdjęcia bardziej przypominają tę odmianę.Co do zniknięcia,to coś ją skonsumowało. Lilie nie kończą żywota, większe cebule dzielą się i z każdej wyrasta kwitnący pęd. Natomiast te mniejsze to są cebulki przybyszowe, wyrastające z boku korzeni nad cebulą. W zależności od odmiany jest ich od jednej do kilku, niektóre zakwitają już w drugim roku.
I na koniec, jeśli ktoś ma taką lilię jak na zdjęciu poniżej, to wyrzucić, spalić - zawirusowana.


DSCN4165_1024x768.jpg
Za tę wiadomość podziękował(a): mag, Basia

Luźne rozmowy na tematy liliowe :) 24 Sty 2013 17:00 #114860

  • Basia
  • Basia's Avatar
  • Offline
  • Platinum Boarder
  • Posty: 1005
  • Otrzymane dziękuję: 1426
Gluhwein prawdopodobnie dopadły jakieś grzyby :angry: sadzę cebule w koszyczkach, więc chyba nornice szans nie mają. Zresztą zauważyłam ich zupełny brak, co pewnie mam do zawdzięczenia mieszkającym na działce kotom.
Nie sądzę również, aby zmarzły, bo u mnie trochę śniegu jednak było. Poza tym uważam orienpety za bardzo wytrzymały i mrozoodporny gatunek.
Lilia rosła przez trzy lata w tym samym miejscu, więc zmiana kolorystyki na pewno nie jest związana z miejscem, chyba raczej z upodobnieniem się do jednego z rodziców.
A może znasz jakąś inną odmianę o satynowych płatkach kwiatowych?
Pozdrawiam mile
Basia

Luźne rozmowy na tematy liliowe :) 24 Sty 2013 18:54 #114892

  • Kalmia
  • Kalmia's Avatar
  • Offline
  • Platinum Boarder
  • Posty: 388
  • Otrzymane dziękuję: 202
Póki się zastanawiałam jakie odmiany zamówić, u pana Pajdy zniknęły wszystkie martagony ...:( :( :hammer:

Luźne rozmowy na tematy liliowe :) 24 Sty 2013 19:11 #114895

  • Basia
  • Basia's Avatar
  • Offline
  • Platinum Boarder
  • Posty: 1005
  • Otrzymane dziękuję: 1426
Martagony chyba pojawią się wiosną w ofercie Ewy forumogrodniczeoaza.pl/index.php/forum/2...ii?limit=18&start=18
Pozdrawiam mile
Basia
Za tę wiadomość podziękował(a): Kalmia

Luźne rozmowy na tematy liliowe :) 30 Sty 2013 18:56 #117154

  • Ela
  • Ela's Avatar
  • Offline
  • Platinum Boarder
  • Posty: 448
  • Otrzymane dziękuję: 236
P7220014.JPG


P7290056.JPG


P7080039.JPG


P7110001.JPG


Basiu-ja jesienią 2011 r posadziłam bardzo dużo cebul lilii w plastikowych koszyczkach.Po raz pierwszy,bo wcześniej często zdarzało się,że po zimie ,gdy stopniał śnieg ,w miejscu gdzie były posadzone lilie znajdowałam labirynty pokopane przez nornice i oczywiście część cebul pożarta :screem: Nornice żeruja również zimą i o ile w sezonie można przypilnować gada i potraktować go jakimś preparatem,to zimą pod śniegiem nic nie zdziałasz.
Niestety,w moim przypadku koszyczki absolutnie się nie sprawdziły. 70% cebul nie wyszło po zimie-czekałam długo.aż
wreszcie straciłam cierpliwość i zaczełam kopać w miejscu ich posadzenia.Okazało się ,ze cebule w koszyczkach po prostu zgniły :( Ziemię mam dość ciężką,ale systematycznie ją rozlużniam dodając piasku i dużo kompostu.Pierwszy raz zdarzyło mi się,żeby cebule pogniły.Wiem,że to nie jest kwestia cebul,bo były zdrowe,a część pochodziła z moich rabat z innej części ogrodu.Po prostu te koszyczki są chyba żle zaprojektowane,za małe dzirki i za dużo plastiku-woda po deszczu nie może szybko spłynąć w głąb i stąd zagniwanie. Koleżanka ostrzegałą mnie już przed tymi koszykami,ale musiałam to wypróbować na własnej skórze.Ojjj ,bolało... :club2:
Dlatego w moim przypadku nigdy więcej koszyków do cebul lilii! Już wolę walczyć z nornicami ,.Ostatnio jesienią byłam w Skierniewicach na Święcie Kwiatów Owoców i Warzyw i znów zakupiłam troche cebul( w tym kwitnącą na niebiesko-nowość ).Pan sprzedawca poradził mi,żeby cebule przed sadzeniem owijać włosami :supr3: .Nie miałam wyjścia,skróciłam swoje długie włosy i poowijałam cebule tulipanów i lilii przed jesiennym sadzeniem :evil:

Pozdrawiam cieplutko miłośników lilii :flower1:
Ostatnio zmieniany: 30 Sty 2013 19:14 przez . Powód: uaktywnienie zdjecia
Za tę wiadomość podziękował(a): mag

Luźne rozmowy na tematy liliowe :) 31 Sty 2013 12:40 #117399

  • Basia
  • Basia's Avatar
  • Offline
  • Platinum Boarder
  • Posty: 1005
  • Otrzymane dziękuję: 1426
Ja, od początku mojego ogrodowania, sadzę wszystkie cebule tulipanów, żonkili i lilii w koszyczkach. Mam tych cebulowych sporo, a ogródek niewielki, więc przy tego typu sadzeniu nie uszkadzam cebul podczas przekopywania gleby czy wkopywaniu nowych roślin. Koszyki znajdują się w przeróżnych miejscach, a kiedy liście zasychają, to już zupełnie nie pamiętam co i gdzie ;) Zdarza się, że wykopuję puste koszyki, ale brak cebul kojarzy mi się bardziej z chorobami grzybowymi czy w przypadku lilii z zimowym przemarzaniem. Najwięcej wypadów mam w tulipanach i co ciekawe...padają tylko te szlachetne ( chyba hodowane są tylko na jeden, góra dwa sezony), a botaniczne wręcz się mnożą. W koszyczkach z liliami azjatyckimi nie przepada kompletnie nic, w innych i owszem, ale też nie drastycznie dużo.
Ela, ja też pokusiłam się, z ciekawości :) na niebieską lilię. Oczywiście zakwitła na różowo :happy4: czego właściwie byłam pewna. Może Twojej się uda :supr3:
Pozdrawiam mile
Basia

Luźne rozmowy na tematy liliowe :) 01 Lut 2013 21:37 #118016

  • Ela
  • Ela's Avatar
  • Offline
  • Platinum Boarder
  • Posty: 448
  • Otrzymane dziękuję: 236
Basiu-moja niebieska lilia nawet ma nazwę-Blue Star-tylko nikt o niej w necie nie słyszał :evil: A za różowymi nie przepadam-już wolę,żeby była biała ;)

Moderatorzy: mag, Łatka
Wygenerowano w 0.267 sekundy
Zasilane przez: Kunena Forum