TEMAT: Uczucia na papier przelane - wiersze forumowiczów

Uczucia na papier przelane - wiersze forumowiczów 23 Lut 2017 09:08 #525035

  • Kerstin2309
  • Kerstin2309's Avatar
  • Offline
  • Posty: 5675
  • Otrzymane dziękuję: 1610
Ten wątek chciałam żeby powstał po to, by każdy mógł się pochwalić lub pożalić z tego co go w życiu dotknęło lub przez co stał się najszczęśliwszą istotą pod niebiosami, przelewając swoje uczucia na papier. To może rozpocznę ten wątek dwoma wierszami o zwierzakach:

''WSPOMNIENIE O MISTY''

Kładzie się jesień liśćmi barwnymi
Bukiety barwne w darze nam daje
Lecz mnie to nie cieszy. Odeszła Misty.
Co przyjacielem była wspaniałym

Będę tęskniła za każdym dniem z tobą
Za czułym spojrzeniem, kontaktem bliskim.
Pamiętasz? Było nam dobrze ze sobą!
Nie znikniesz z pamięci, kochana Misty!!

Lecz wierzę w swym sercu że Dobry Stwórca
Dla każdego stworzenia dobry ma plan
Bo On się troszczy o to co stworzył
To Bóg miłości i Panów Pan!!
(ułożony: 2.X.2013r.)


''KOCIE MARZENIE''

Szarówka swe oczy zamknęła
I miasto już ciemność spowiła.
Przy bloku zaś kotka bezdomna
cichutko się położyła.

I wzrok swój kieruje na gwiazdy
w których jest blask. Nie ma cienia.
A może choć jedna mi zleci?
I spełni me skryte marzenia:

Bym miała swój kącik gdzieś w kuchni
By był tam ktoś, kto wciąż czeka.
Bym miała miseczkę jedzonka
i mleka. I swego człowieka.

I marząc tak kotka zasypia
Nie mówiąc o marzeniach nikomu
Lecz co to? Ktoś w ręce ją bierze,
I niesie do ciepłego domu.

A tam, już czekała miseczka
pełna jedzonka i mleka.
Spełniły się kotce marzenia.
Dzięki gwiazdce... czy sercu człowieka?
(ułożony: 17.XI.2013 r.)
Zapraszam do mojego wątku: Zielone u Krysi co stoi lub wisi.


Pozdrawiam serdecznie. Krystyna.
Ostatnio zmieniany: 23 Lut 2017 09:09 przez Kerstin2309.
Za tę wiadomość podziękował(a): dala, ekmir, Dorota15, pszczelarz5, lubuszanka


Uczucia na papier przelane - wiersze forumowiczów 25 Lut 2017 22:07 #525601

  • lubuszanka
  • lubuszanka's Avatar
  • Offline
  • Posty: 11
  • Otrzymane dziękuję: 6
Uroniłam łezkę nad szczęściem kotki.
Poniżej taka staroć, sklecona przeze mnie chyba z 15 lat temu.

Myśli jajo wystraszone,
w którą tu uciekać stronę.
Znieść minie! Taki zamiar ma.
Czy ta kura jest tak zła?

Ledwo wyjdę z kurzej pupki,
wnet stwardnieją mi skorupki.
I jak nic niechybnie trafię
w ludzkich kulinariów mafię.

Kura tymczasem pod krzakiem przysiadła
i znosząc oporne jajo aż zbladła.
Bo to moi mili jest dziełem natury -
nie może być jajko mądrzejsze od kury

Jeżeli napisałam niezgodnie z zamierzonym przez autorkę klimatem wątku, to przepraszam.

Wygenerowano w 0.555 sekundy
Zasilane przez: Kunena Forum