TEMAT: Nasze koty 2

Nasze koty 2 09 Sie 2026 10:37 #896798

  • Kaja
  • Kaja's Avatar
  • Offline
  • Platinum Boarder
  • Posty: 1983
  • Otrzymane dziękuję: 6764
Byłam z Kicią u weterynarza,Wymiotowała,a wydzielina miała żrący charakter co widać na mojej wytartej z lakieru podłodze. Na badaniu usg wyszło, że ma zmiany na trzustce. Nawet podejrzewają nowotworowe. badania krwi dobre.Tylko te związane z trzustką leciutko podwyższone. Ktoś miał kota z chorą trzustką?


Zielone okna z estimeble.pl

Nasze koty 2 14 Sie 2026 20:29 #896952

  • Babcia Ala
  • Babcia Ala's Avatar
  • Online
  • Platinum Boarder
  • Rocznik 1964
  • Posty: 8136
  • Otrzymane dziękuję: 38673
Nie chcę cytować postu Ewy/lusindy, bo jest on dla mnie straszny, ale myśli biegną mi od czasu do czasu do brutalnie potraktowanego kota, bo mój jeden przybłęda jest niewykastrowany i też oznacza teren.
Chcę zapytać, czy w związku z tym, że wiadomo kto dokonał tego okrutnego czynu, to ktoś zawiadomił odpowiednie służby?
Alicja
Ogród przy chałupie 10 km od polsko-czeskiego Cieszyna

Nasze koty 2 14 Sie 2026 23:18 #896957

  • lusinda
  • lusinda's Avatar
  • Offline
  • Platinum Boarder
  • Posty: 2632
  • Otrzymane dziękuję: 18656
Nie mogę przekazywać dalszych informacji dotyczących mojego wczesniejszego wpisu.
Pozdrawiam
Ewa

" Życie, to jedna
Wielka przygoda."
Ostatnio zmieniany: 14 Sie 2026 23:19 przez lusinda.

Nasze koty 2 15 Sie 2026 03:18 #896961

  • Babcia Ala
  • Babcia Ala's Avatar
  • Online
  • Platinum Boarder
  • Rocznik 1964
  • Posty: 8136
  • Otrzymane dziękuję: 38673
Mamy prawo wiedzieć czy wszczęto jakieś postępowanie TAK lub NIE - wystarczy, skoro powiedziano A, należy powiedzieć B.
Alicja
Ogród przy chałupie 10 km od polsko-czeskiego Cieszyna

Nasze koty 2 07 Paź 2026 16:14 #899027

  • Kaja
  • Kaja's Avatar
  • Offline
  • Platinum Boarder
  • Posty: 1983
  • Otrzymane dziękuję: 6764
Okazało się,że Kicia ma na trzustce gruczolakoraka. To bardzo agresywny nowotwór. Jest po operacji,ale rokowania są niestety złe, bo nie siedział tylko w guzie.
Za tę wiadomość podziękował(a): ewakatarzyna, lusinda

Nasze koty 2 07 Paź 2026 23:56 #899056

  • lusinda
  • lusinda's Avatar
  • Offline
  • Platinum Boarder
  • Posty: 2632
  • Otrzymane dziękuję: 18656
Bardzo mi przykro Kaju... :hug:
Pozdrawiam
Ewa

" Życie, to jedna
Wielka przygoda."
Za tę wiadomość podziękował(a): Kaja, ewakatarzyna

Nasze koty 2 08 Paź 2026 13:52 #899081

  • ewakatarzyna
  • ewakatarzyna's Avatar
  • Offline
  • Platinum Boarder
  • Posty: 2002
  • Otrzymane dziękuję: 14479
Kaju :hug:
Pozdrawiam Ewa
Za tę wiadomość podziękował(a): Kaja

Nasze koty 2 08 Paź 2026 15:20 #899085

  • CHI
  • CHI's Avatar
  • Offline
  • Platinum Boarder
  • Posty: 4261
  • Otrzymane dziękuję: 23358
:hug:
Za tę wiadomość podziękował(a): Kaja

Nasze koty 2 10 Paź 2026 20:08 #899152

  • Kaja
  • Kaja's Avatar
  • Offline
  • Platinum Boarder
  • Posty: 1983
  • Otrzymane dziękuję: 6764
Byłam dzisiaj u innego weterynarza. W małej lecznicy,która jest w tym samym miejscu od kilkudziesięciu lat. Lakarka,jak zobaczyła wyniki to stwierdziła,że to jest wyrok śmierci. Powiedziała,że żadne leczenie jej nie pomoże,a tylko skutki uboczne chemii spowodują pogorszenie komfortu życia. Owszem może troszkę dłużej będzie żyła, a może nie. Stwierdziła,że zrobiłam dla niej już wszystko co mogłam. Mam ją rozpieszczać,bo teraz bardzo to lubi i dawać smakołyki.I obserwować,a jak zacznie mnie unikać i się chować to przyjechać,bo wiadomo że bardzo boli.Straszne to,ale nie mogę pozwolić jej cierpieć.
Za tę wiadomość podziękował(a): CHI, ewakatarzyna, Babcia Ala, lusinda

Nasze koty 2 10 Paź 2026 20:26 #899153

  • lusinda
  • lusinda's Avatar
  • Offline
  • Platinum Boarder
  • Posty: 2632
  • Otrzymane dziękuję: 18656
:hug:
Pozdrawiam
Ewa

" Życie, to jedna
Wielka przygoda."
Za tę wiadomość podziękował(a): CHI

Nasze koty 2 11 Paź 2026 02:03 #899163

  • Babcia Ala
  • Babcia Ala's Avatar
  • Online
  • Platinum Boarder
  • Rocznik 1964
  • Posty: 8136
  • Otrzymane dziękuję: 38673
Kaju, jesteś wielka, bo jesteś z nią do końca, choć to trudne. Nie porzuciłaś jej, bo Ci się "odechciało" mieć kota, jak to robi wielu innych i potem my odpowiedzialni ludzie, tacy jak Ty, mamy po kilka kotów. Masz duże serce i Twoja kicia o tym wie i jest Ci za to b. wdzięczna, ja też :hearts:
To jest trudne i bolesne, ale jesteś z nią do końca. Nie jeden z nas chciałby być Twoją kicią :kiss3:
Alicja
Ogród przy chałupie 10 km od polsko-czeskiego Cieszyna
Ostatnio zmieniany: 11 Paź 2026 02:03 przez Babcia Ala.
Za tę wiadomość podziękował(a): Kaja, CHI, ewakatarzyna, Rumianek

Nasze koty 2 11 Paź 2026 09:06 #899166

  • Marzenka
  • Marzenka's Avatar
  • Offline
  • Platinum Boarder
  • Posty: 4185
  • Otrzymane dziękuję: 13939
Zawsze ciągnęło mnie do zwierząt - psy, koty i wszystko co kudłate, włochate. Mimo, że jestem miastowa całe życie - niestety :placze: , to zwierzaki zawsze miałam - psy, koty, ptaki, żółwie, królika, myszy, szczury itd Aktualnie na stanie posiadam 3 sztuki - 2 koty i 1 maleńką Chi. Brudza, psocą, niszczą - ale i tak kocham te urwisy i robię wszystko co w mocy, zeby były szczęśliwe ;)

3c9e35a5-f8c5-4429-a6a9-7e1d2009aeb8-2.jpg


74ec21dd-9c06-4071-9157-e2e28b0f3b52.jpg


29342050-e032-4106-a42c-588e131c6233.jpg
Załączniki:
Ostatnio zmieniany: 11 Paź 2026 09:07 przez Marzenka.
Za tę wiadomość podziękował(a): Kaja, CHI, MARRY, ewakatarzyna, doras, Rumianek

Nasze koty 2 11 Paź 2026 10:15 #899168

  • Kaja
  • Kaja's Avatar
  • Offline
  • Platinum Boarder
  • Posty: 1983
  • Otrzymane dziękuję: 6764
Dziękuję za wsparcie. Bardzo jest potrzebne. Miała u nas dobre życie, bo wcześniej kilka lat mieszkała na dworze.Dzisiaj w nocy wymiotowała i wylizywała sierść. Nigdy nie jest to dobry objaw.W ramach rozpieszczania dałam wczoraj jej przysmak,czyli surowe mięso z indyka. Drobniutko pokrojone,bo jest bezzębna. Może to dla niej jest zbyt obciążające żołądek jedzenie? Na razie niech je gotowce i trochę jogurtu bez laktozy, bo to jedyny nośnik podawania leków uspakajających.
Ostatnio zmieniany: 11 Paź 2026 10:17 przez Kaja.
Za tę wiadomość podziękował(a): Marzenka, CHI, MARRY, ewakatarzyna, Babcia Ala, Rumianek

Nasze koty 2 12 Paź 2026 19:56 #899224

  • Babcia Ala
  • Babcia Ala's Avatar
  • Online
  • Platinum Boarder
  • Rocznik 1964
  • Posty: 8136
  • Otrzymane dziękuję: 38673
Nie wiem jak dla kotów, ale dla nas ludzi sparzone, podgotowane - po obróbce cieplnej jest lżej strawne niż surowe, nie obciąża tak organizmu.
Alicja
Ogród przy chałupie 10 km od polsko-czeskiego Cieszyna
Za tę wiadomość podziękował(a): Marzenka, Kaja, ewakatarzyna

Nasze koty 2 13 Paź 2026 21:13 #899260

  • Kaja
  • Kaja's Avatar
  • Offline
  • Platinum Boarder
  • Posty: 1983
  • Otrzymane dziękuję: 6764
Niestety nie je gotowanego. Największy kłopot mam z podawaniem leków. Na stałe dostaje gebapentynę w proszku. Jest to lek przeciwbólowy i uspakajający.Kapsułka ma 100mg. Mam podawać 25 mg 2x dziennie. Muszę wysypać proszek z kapsułki i i podzielić mniej więcej na cztery części.Jest to bardzo mała ilość proszku,ale i tak chyba wyczuwa ją w jedzeniu bo przeważnie nie zjada. Nawet ze smakołykami. Na pewno gdyby była wyluzowana lepiej by się czuła.
Za tę wiadomość podziękował(a): ewakatarzyna, Babcia Ala

Nasze koty 2 15 Paź 2026 19:08 #899288

  • Babcia Ala
  • Babcia Ala's Avatar
  • Online
  • Platinum Boarder
  • Rocznik 1964
  • Posty: 8136
  • Otrzymane dziękuję: 38673
Kaju, a kulkę z masła z lekarstwem próbowałaś zrobić i do "dziuba" głęboko, tak żeby już szło tylko w jedną stronę.
Alicja
Ogród przy chałupie 10 km od polsko-czeskiego Cieszyna
Za tę wiadomość podziękował(a): Marzenka, Kaja

Nasze koty 2 17 Paź 2026 10:46 #899385

  • Kaja
  • Kaja's Avatar
  • Offline
  • Platinum Boarder
  • Posty: 1983
  • Otrzymane dziękuję: 6764
Ciężko jednej osobie pyszczek szeroko otworzyć i wyrywającemu się pacjentowi cokolwiek do niego wsadzić.
Z małą twardą tabletką jest prościej. Dostaje wymieszany z jogurtem śmietankowym bez laktozy, który bardzo lubi. Jest to tylko jedna łyżeczka, bo mam dbać o jej wagę. Niestety nie zjada tego od razu. Martwię się tym,czy po kilkudziesięciu minutach lekarstwo działa skutecznie.
Na razie czuje się bardzo dobrze. Ma apetyt,nie widać że ją boli i jak ma ochotę na zabawę to gania za piłeczką po całym mieszkaniu. Oby jak najdłużej to trwało.
Za tę wiadomość podziękował(a): ewakatarzyna, lusinda


Zielone okna z estimeble.pl

Wygenerowano w 0.819 sekundy
Zasilane przez: Kunena Forum