Lata temu miałam Westerland, rosła wysoko nawet na 2 m. Straciłam ją jak wiele innych którejś zimy i juz nie odkupiłam bo za duża. Gdzieś niedawno przewinął mi się filmik na którym ogrodnik przycinał nowe, młodziutkie pędy o ok. 1/4 wysokości. Może to jest sposób na ładne rozkrzewienie i ograniczenie wysokości krzaka ?