Nowości które miałam w tym roku i na pewno zostaną na przyszły rok :
1. Corazon F1 - miałam w tunelu i w gruncie. Zdecydowanie grunt mu bardziej odpowiadał. Poniższe zdjęcie mówi samo za siebie. To największy jaki był na krzaku aż wielokrotnie sprawdzałam czy to on, czy nie pomyliłam karteczki no ale znacznik jest , inne pomidory też kształtu Corazona. Smak również pyszny, sporo miąższu , mało galaretki, nie wypada z pomidora. Nie poddał się tez złej pogodzie początkiem lipca i miałam go w gruncie mniej więcej do połowy września. Dodam też że nie podlewałam pomidorów w gruncie odstaną wodą z konewki tylko stał tam zraszacz i lał wodą na cały warzywnik.
2. Anna Rusian - miałam ją w tunelu, zostaje ze względu na smak - słodki, fajny malinowy. Zatankowana przez SZW a pod koniec sierpnia zjadła ją ZZ. Bardzo ładnie wiązała , po około 5 pomidorów na gronie. Wymaga uwagi ale ze względu u na smak zostaje.
3. Kalman K 10 Słodki. Smakowo mogę powiedzieć to samo co o Annie Rusian, tyle że nie jest malinowy. Ładnie wiązał, nie wzięła go SZW. Dobrze rósł jak na kiepska glebę.
4. Dolka Dalnevostochnaja - również bardzo pyszny pomidor, mało galaretki, sporo miąższu, delikatna skórka. Dobrze rósł. Na nim pierwszym zauważyłam objawy SZW.
5. Azoykcha - mimo iż mam innych faworytów w gronie żółtych pomidorów, ona zostaje bo jest dość wczesna. Zawiązała owoc jako pierwsza bo już po około 3 tygodniach po wysadzeniu na stałe miejsce równie szybko dojrzała i już pod koniec czerwca cieszyliśmy się regularnością w zbiorach tych pomidorów. A ostanie sztuki zerwałam w połowie października. W smaku też dobra, delikatnie kwaskowata, skóra w miarę miękka. Trochę za bardzo wypływa galaretka kiedy jest dojrzała mocno. Miałam ja w tunelu, prowadziłam na dwa pędy.
6. Stupm of the Word - miałam go w tunelu, kupiłam je od kogoś a ta osoba nic o nim nie wiedziała
urósł wysoki około 170 cm , samokonczący , zawiązał mało owoców na gronie , ale bardzo dużych , przeważnie był to 1 pomidor wagi około 500 g , na wyższych drobniały. Liście ziemniaczane . Bardzo Smaczny, malinowy, mało nasion.
7. Specled Roman - oczywiście po pierwsze smak, słodki, prawdziwy pomidor, fajna skórka. No i jak na te warunki jakie miał wyrósł mega. Tak wyszło z braku czasu na obrywanie wilków on sam się poprowadził na uwaga 6 pędów. Nawet ciężko nazwać to wilkami. On tak jakby z ziemi oprowadził te 5 łodyg z ziemi tuż przy tej jeden zostawionej. Wiązał około 3-5 owoców na gronie. A ostanie owoce zerwałam w połowie października