TEMAT: Legendy przestworzy, bohaterowie narodu cz.1 i cz.2

Legendy przestworzy, bohaterowie narodu cz.1 i cz.2 04 Mar 2016 08:40 #441182

  • ekmir
  • ekmir's Avatar
  • Offline
  • Platinum Boarder
  • Posty: 344
  • Otrzymane dziękuję: 183
Podróżując w ostatnim czasie, dotarłem do miejsc związanych z historią lotnictwa, jak to się przed wiekami określało "Obojga Narodów".
Tragiczne zdarzenia, do których doszło najprawdopodobniej w wyniku złych warunków atmosferycznych miały miejsce w odstępie niecałego roku.

Zwiedzając Zaolzie, wybrałem się do miejsca związanego z tragedią początkującego polskiego lotnictwa. W pobliżu niewielkiej miejscowości Cierlicko (Těrlicko) nad porośniętym lasem zboczem Kościelca odlecieli do wieczności legendarni polscy piloci kpt. pil. Franciszek Żwirko i inż. Stanisław Wigura. Do ich sukcesów (indywidualnych i wspólnych) można zaliczyć m. in. pierwszy nocny lot nad Polską, światowy rekord lotu na wysokości osiągając 4004 m (pierwszy polski międzynarodowy rekord lotniczy), wspólny lot wokół Europy, pierwsze miejsce w Locie Południowo-Zachodniej Polski, konstrukcje nowych modeli polskich samolotów.
Swoje umiejętności i kwalifikację potwierdzili, zdobywając wielką sławę, po spektakularnym zwycięstwie na odbywających się w Berlinie Międzynarodowych Zawodach Samolotów Turystycznych Challenge 1932, pokonując ponad 40 załóg. 
Na pamiątkę tego zwycięstwa Święto Lotnictwa Polskiego jest obchodzone właśnie 28 sierpnia.

Kilkanaście dni po wielkim międzynarodowym sukcesie, 11 września 1932 r. rano załoga wystartowała na zaproszenie Czeskiego Aeroklubu na zawody mające się odbyć w Pradze.
Jak się okazało, był to ostatni lot bohaterów przestworzy, bowiem wyprawa ta niestety zakończyła się tragicznie. Po minięciu Cieszyna kilkadziesiąt kilometrów od granicy awionetka wpadła w gwałtowną burzę. Lekka konstrukcja samolotu zaczęła się zmagać z silnymi podmuchami wiatru. Siła żywiołu była tak silna, że samolot stracił skrzydło i tym samym sterowność. Maszyna zaczęła tracić wysokość, zahaczyła o drzewa i rozbiła się o ziemię. Lotników pochowano we wspólnym grobowcu w Alei Zasłużonych na warszawskich Powązkach. Natomiast teren tragicznych wydarzeń nazwany "żwirowiskiem" stał się wyjątkowym miejscem pamięci. Zaraz po katastrofie sformował się społeczny Komitet Budowy Pomnika Żwirki i Wigury, który przyczynił się do wykupienia parceli leśnej w miejscu tragedii, ogrodzenia jej i postawienia brzozowego krzyża ze śmigłem oraz głazu z nazwiskami lotników i datą tragedii. W miejscu, gdzie znaleziono ciała lotników, stanęły drewniane krzyże, tworząc symboliczne mogiły. W roku 1935 wybudowano małe mauzoleum, a przy wejściu postawiono bramę z napisem: Żwirki i Wigury start do wieczności.

Burzliwa historia stosunków polsko - czeskich, a później II wojna światowa nie oszczędziły tego miejsca. W czasie okupacji niemieckiej "żwirowisko" zostało całkowicie zdewastowane.

Po wojnie miejscu temu sukcesywnie przywracano pamięć i uzupełniano je kolejnymi symbolami. Obecnie znajdziemy tu pomnik z sylwetką Ikara na kamiennym cokole dłuta czeskiego rzeźbiarza J. Pelikána (postawiony w 1950 r.). Ciekawostką jest fakt, że rzeźba była wykonana już w 1933 r. i przetrwała wojenną zawieruchę w pracowni artysty w Ołomuńcu.
Poniżej stoją dwa symboliczne groby lotników i kamień z napisem, który zachował się sprzed wojny. Jego treść brzmi: “Żwirko i Wigura -11.9.1932". 

W Cierlicku znajduje się również Dom Polski Żwirki i Wigury otwarty uroczyście w 1994 r. Pełni nie tylko funkcję muzeum, ale również domu kultury.

kamienny pomnik Ikara

pomniklotnikow1.jpg



kamień z krzyżem i napisem (przetrwał zawieruchę wojenną)

pomniklotnikwwirkowigura2.jpg



tablica umieszczona na pomniku

DSC01136.jpg


widok na pomnik i kamień z krzyżem

DSC01141.jpg


informacja prasowa o zwycięstwie w zawodach z dnia 29.08.1932 r.

informacjaprasowaozwycistwiewzawodach.jpg


informacja prasowa o tragicznym locie z dnia 12.09.1932 r.

file-page1.jpg
"Nie trzeba kłaniać się okolicznościom,
A prawdom kazać, by za drzwiami stały ..."
Ostatnio zmieniany: 05 Mar 2016 23:06 przez .
Za tę wiadomość podziękował(a): olibabka, Zielona Ania, Orszulkaa, futrzasta, nati6, Emalia112


Legendy przestworzy, bohaterowie narodu cz.1 04 Mar 2016 11:12 #441229

  • ekmir
  • ekmir's Avatar
  • Offline
  • Platinum Boarder
  • Posty: 344
  • Otrzymane dziękuję: 183
Niewątpliwie piękną kartę zapisali. Szkoda, że tak szybko "odlecieli do wieczności".
Dodam jeszcze, że kpt. pil. Franciszek Żwirko pochodził z wileńszczyzny (Święciany). Na domu, w którym się urodził i mieszkał umieszczona jest tablica pamiątkowa.
Poza tym niemalże w każdym polskim mieście mamy ulice Żwirki i Wigury, ach ich imieniem nazywane są szkoły nie tylko w Polsce ale m. in. szkoła w Zaolziańskim Cierlicku nosi ich imię.
"Nie trzeba kłaniać się okolicznościom,
A prawdom kazać, by za drzwiami stały ..."
Ostatnio zmieniany: 04 Mar 2016 11:13 przez ekmir.

Legendy przestworzy, bohaterowie narodu cz.1 04 Mar 2016 13:05 #441247

  • ekmir
  • ekmir's Avatar
  • Offline
  • Platinum Boarder
  • Posty: 344
  • Otrzymane dziękuję: 183
Poll wrote:
Szkoda,że skan 'Republiki' jest taki mały, rzucił mi się w oczy ciekawy podtytuł " Czy Żwirko wyskoczył ?" i 'Żona por Żwirki dowiedziała się o tragicznej śmierci męża w kościele"

Bardzo proszę - wersja w pdf, powinna być czytelniejsza

File Attachment:

Nazwa pliku: informacjaprasowaotragicznymlociewirkiiWigury.pdf
Wielkość pliku: 806 KB
"Nie trzeba kłaniać się okolicznościom,
A prawdom kazać, by za drzwiami stały ..."

Legendy przestworzy, bohaterowie narodu cz.1 04 Mar 2016 13:48 #441259

  • ekmir
  • ekmir's Avatar
  • Offline
  • Platinum Boarder
  • Posty: 344
  • Otrzymane dziękuję: 183
Rzeczywiście w tamtych czasach często pojawiała się nazwa "aparat". To chyba tak zamiennie, jak dzisiaj czasami używa się określenia "maszyna".
"Nie trzeba kłaniać się okolicznościom,
A prawdom kazać, by za drzwiami stały ..."
Ostatnio zmieniany: 04 Mar 2016 13:48 przez ekmir.

Legendy przestworzy, bohaterowie narodu cz.1 04 Mar 2016 13:48 #441260

  • Emalia112
  • Emalia112's Avatar
  • Online
  • Moderator
  • Posty: 4966
  • Otrzymane dziękuję: 4573
Byli nieliczni, którzy rozsławiali Polskę w latach międzywojennych, a pamięć o nich trwała nawet w PRL-u.Dzięki Mirku, że przybliżyłeś nam ich sylwetkę.

Legendy przestworzy, bohaterowie narodu cz.1 05 Mar 2016 20:55 #441795

  • Hiacynta
  • Hiacynta's Avatar
  • Offline
  • Administrator
  • gg 9117859
  • Posty: 10591
  • Otrzymane dziękuję: 6181
Bardzo mnie ta opowieść zainteresowała, zwłaszcza, że kilka lat w dzieciństwie mieszkałam przy ulicy Żwirki i Wigury, a mój ojciec był lotnikiem.
Do tej niezwykle interesującej opowieści dodam, że Żwirko i Wigura latali na samolotach RWD, które były skonstruowane i udoskonalane przez grupkę zapaleńców z Politechniki Warszawskiej, Wigurę oraz jego przyjaciół Drzewieckiego i Rogalskiego, którzy są legendą polskiej myśli lotniczej.
Za tę wiadomość podziękował(a): ekmir

Legendy przestworzy, bohaterowie narodu cz.1 05 Mar 2016 21:08 #441804

  • ekmir
  • ekmir's Avatar
  • Offline
  • Platinum Boarder
  • Posty: 344
  • Otrzymane dziękuję: 183
Nazwa samolotu RWD pochodzi własnie od pierwszych liter nazwisk tych młodych konstruktorów: Rogalskiego, Wigury i Drzewieckiego
"Nie trzeba kłaniać się okolicznościom,
A prawdom kazać, by za drzwiami stały ..."

Legendy przestworzy, bohaterowie narodu cz.2 05 Mar 2016 23:00 #441858

  • ekmir
  • ekmir's Avatar
  • Offline
  • Platinum Boarder
  • Posty: 344
  • Otrzymane dziękuję: 183
Zaledwie 10 miesięcy minęło od tragicznego lotu Żwirki i Wigury, a na terytorium należącym obecnie do Polski zdarzyła się katastrofa lotnicza z udziałem reprezentantów narodu, który wspólnie z nami współtworzył w przeszłości Rzeczypospolitą Obojga Narodów.

Ten tragiczny los spotkał dwóch śmiałków - lotników litewskich na terenie obecnego powiatu myśliborskiego w województwie zachodniopomorskim.

Steponas Darius wraz ze Stasysem Girenasem, po wyemigrowaniu do Stanów Zjednoczonych służyli w armii amerykańskiej, a później pracowali w amerykańskim lotnictwie cywilnym. Wspólnie podjęli decyzję mającą na celu rozsławienie na całym świecie mało znanej Litwy, która swoją niepodległość uzyskała zaledwie 15 lat wcześniej.
Pomysł przelotu bez lądowania z USA (Nowy Jork) do rodzinnej Litwy (Kowno) zrodził się w 1932 r. Przy finansowym wsparciu "litewskiej emigracji" zakupili samolot Bellanca CH-300 Pacemaker, który nazwali  "Lituanicą" i przystosowali go do potrzeb tak dalekiej podróży - trasa o długości 7100 tys. km bez międzylądowania.

Start został zaplanowany nieprzypadkowo na 15 lipca 1933 r. w rocznicę zwycięstwa wojsk polskich i litewskich pod Grunwaldem (lit. Zargilis). Samolot wystartował w sobotę rano o godz. 6.24. Po udanym przelocie przez Atlantyk, 16 lipca w godzinach nocnych maszyna z dwójką pilotów znalazła się nad terytorium ówczesnych Niemiec. W okolicach miejscowości Kuhdamm (obecnie Pszczelnik k. Myśliborza, woj. zachodniopomorskie) po ponad 37 godzinach lotu i pokonaniu 6411 km, 17 lipca 36 minut po północy samolot zahaczył o wierzchołki drzew i rozbił się najprawdopodobniej w wyniku złych warunków atmosferycznych. Są też hipotezy, że do tragedii doszło w wyniku awarii silnika, czy też zestrzelenia przez Niemców.

Lotnicy, którym do celu zabrakło jedynie 650 km, osiągnęli jednak drugi w świecie wynik długości lotu przez Atlantyk bez międzylądowania, a przy okazji jako pierwsi w historii dostarczyli też pocztę z Ameryki do Europy drogą powietrzną i stali się bohaterami Litwy.
Pochowano ich na cmentarzu wojskowym w Kownie.

W 1935 r. władze Litwy wykupiły na 99 lat kawałek lasu, w którym doszło do katastrofy o powierzchni 314 m². Rok później na wytyczone koło o średnicy 10 metrów (miejsce upadku korpusu samolotu), specjalnym transportem przywieźli spod Wilna 45 ton najdroższego granitu i zbudowali potężny monument w kształcie podwójnego litewskiego krzyża strzelców (zwanego Krzyżem Wielkiego Księcia Witolda). Pomnik powstał według projektu Vytautasa Landsbergisa - Zamkalnisa, ojca byłego prezydenta Litwy, a uroczyste odsłonięcie miało miejsce 17 lipca 1936 roku, trzy lata po tragedii. Tuż obok ustawiono drewniany słup w formie krzyża i granitowy obelisk. Informacja z napisami w czterech językach informuje o tragedii sprzed lat.
Nieopodal znajduje się, przywieziona w 1989 r. z muzeum Budownictwa Ludowego w Rumszyszkach na Litwie, chata żmudzka, w której zorganizowano małe muzeum.

podwójny litewski krzyż strzelców


1-podwjnylitewskikrzystrzelcw.jpg


informacja na pomniku
informacjanapomniku.jpg


drewniana kapliczka
drewnianakapliczka.jpg


granitowy obelisk z opisem zdarzenia w czterech językach

2-granitowyobeliskzopisemzdarzeniawczterechjzykach2.jpg



informacja prasowa z dnia 18 lipca 1933 r.
informacjaprasowazdnia18lipca1933r.jpg
"Nie trzeba kłaniać się okolicznościom,
A prawdom kazać, by za drzwiami stały ..."
Ostatnio zmieniany: 05 Mar 2016 23:39 przez . Powód: poprawiono fotki 1 i 4
Za tę wiadomość podziękował(a): , Orszulkaa, Emalia112

Wygenerowano w 0.154 sekundy
Zasilane przez: Kunena Forum