TEMAT: Tam i z powrotem =U perełki za płotem .

Tam i z powrotem =U perełki za płotem . 20 Maj 2026 00:15 #893867

  • Perełka
  • Perełka's Avatar
  • Online
  • Platinum Boarder
  • Tak wiele, w tak krótkim czasie
  • Posty: 1320
  • Otrzymane dziękuję: 5275
Wtorek ,otworzyłam sobie album z 2025 r żeby zobaczyć co ,kiedy i gdzie kwitło. Fajnie jest znów popatrzeć na kolory i by po takich stratach tej zimy nie porzucić ogrodnictwa i forsę wydać na coś trwałego, zamiast na kwiaty. Tego widoku już nie będzie i to jest dla mnie takie nie fajne ,bo te rośliny były ze mną od początku ,sadziłam je własnymi rękoma ,dbałam i chuchałam .Teraz z winogrona zostały szczątki ,a róża chyba zmarzła, bo patyki sterczą i nie widać oznak życia ,a nigdy nie marzła i to był pewnik. Pisze by co 4-5 lat odmładzać. Tam na dole są jeszcze dwie żółte róże i tylko jedna odbiła u podstawy. Różowa chyba zmarzła ,bo same patyki sterczą i na razie nie wycinam ,chociaż pewnie będzie trzeba kupić i posadzić nową ,by było jak było . :evil: :placze: :think:
Nie mam serca wstawić foto jak teraz wygląda ten kawałek rabaty. Po południu do ogrodu ,bo dzień był idealny. Zrobiłam sobie listę konkretnych rzeczy i wykreśla się nie tak szybko. Popracowałam solidnie. Zielsko fajnie się wyrywa ,bo ziemia rozmoczona i to dobry moment podziobać koło roślin kiedy nie robi się skała. Dalej mam trochę tych kwiatów i co plewić ,ale serce boli ,źle się śpi , choć to tylko kwiaty .Trawnik trochę lepiej .Może ogrodnictwo jest jednak nie dla wszystkich . Sąsiadka idzie na operację jaskry ,szybka kawka i rozmowa o wszystkim i o niczym i szczerze czasem pytam dlaczego tak musi być ,dlaczego przemijanie jest takie trudne i optymizm jest towarem deficytowym. Patrzę na wnuczki i na swoje dzieci i na wszystko dookoła ,budzę się rano i mam doła ,a przecież świeci słonko, ziemia się kręci i nic się nie stało .Nie lubię takiej siebie. Sąsiadce powiedziałam ,że wszystko będzie dobrze, że przecież musi tak być ,bo Jej potrzebujemy. Niedługo Dzień Matki i myślę sobie ;oddychaj ,ciesz się każdą chwilą ,bo psycholog i psychiatra ci będą potrzebne , jak byle co cię znokałtuje i po co to komu .Także tak :hearts: :teach: :bye: chyba jednak być ,niż mieć .Może jednak doceniajmy jak zakwitnie każdy kwiat.
Ostatnio zmieniany: 20 Maj 2026 05:38 przez Perełka.
Za tę wiadomość podziękował(a): Nimfa, ewakatarzyna, Bobka


Zielone okna z estimeble.pl

Tam i z powrotem =U perełki za płotem . 20 Maj 2026 14:24 #893872

  • Perełka
  • Perełka's Avatar
  • Online
  • Platinum Boarder
  • Tak wiele, w tak krótkim czasie
  • Posty: 1320
  • Otrzymane dziękuję: 5275
Takie tam sześć lat temu .Pierwsze zauroczenie daliami .Ta orange zmienna z każdym kwiatkiem i patyczak ,kolor jaki uwielbiam igiełkowa ,buraczkowa snorflake pride ,podobna do Urchin ,tylko ta potem ma tak dziwnie poskrecane, rozczochrane te igły. Dziś taki mój ulubiony cameleon to Alauna Clair-Obscur.Z dali zostało mi 10 odmian ,po mojej kolekcji ,uczymy się pokory
Pierwsza karpa i widok jak może wyglądać wzorcowa dalia, wzorcowa karpa wzorcowo posadzona i kwitła tam gdzie dziś róże Nigdy później nie dostałam takiej wypasionej karpy do posadzenia ,choć wtedy kosztowała 16 zł. Rabata liliowa. Dziś tam ,w tym rogu ledwo mieści się gigantka i jaśminowiec ,dwa ulubione krzaczory
Miecze,kolor -obramowanie do trawnika
Nauczyłam się nazwy Gailardia i do dziś mam kłopot z przypomnieniem sobie nazwy rudbeki .Pierwsze irysy ... Pierwsze lilie posadziłam w warzywniku .Potem były ostróżki od Mirki ,które są do dziś ,potem nowe znajomości na forach .... :bye: :eek3: :kiss3: . Tyle serca włożyłam :sleepy: :flower2: .... i muza lecimy ,na ful by zagłuszyć ból ...... . po włosku miłe dla ucha ,z energią ,a w porywach Tutaj maki ,ale bez malw
no i ten ;pnącze
i trochę koloru
Wystarczy .....
Ostatnio zmieniany: 20 Maj 2026 15:01 przez Perełka.
Za tę wiadomość podziękował(a): Nimfa, ewakatarzyna, Babcia Ala, Bobka

Tam i z powrotem =U perełki za płotem . 21 Maj 2026 22:58 #893926

  • Perełka
  • Perełka's Avatar
  • Online
  • Platinum Boarder
  • Tak wiele, w tak krótkim czasie
  • Posty: 1320
  • Otrzymane dziękuję: 5275
Dziś w czwartek było przesadzanie i plewienie na saharze. Mam tu pewne problemy . Wieczna walka z tym samym zielskiem .Ile byś nie tępił wyrasta z tego piachu. Rojniki zamiast rozrastać się na boki ,rosną kaskadowo. Starannie wybieram ślimaki i zawsze są ,nie wiem jakim cudem .Staram się ten fragment podlewać ,bo maki i łubiny tego potrzebują. Wysypałam worek kompostu ,dałam zebrane nasiona malw i przysypałam ziemią. Zobaczymy czy coś wyrośnie. Chyba jest tu zasada ,że im bardziej chcę, tym mniej mam, a jak nie oczekuję to jest. Na trawnik poszło wapno, a na rabaty nawóz NPK. Zachmurzyło się ,ale nie popadało ,więc było podlewanie Róże zostały objęte pakietem wspomagania. No i chyba oszalałam ,poszło zamówienie na 11 nowych kolczatek. Byłam zdesperowana, ale rezerwa monet w budżecie została wydana. Ta przeklęta zima :evil: Jestem taka szczęśliwa gdy świeci słonko ,jaskółki wesoło świergolą. W sobotę dni miasta ,więc atrakcje ,ale ja zostanę w domu. Dla mnie to kupa szmalu, wydana co roku na rzecz zbędną. Na kwiaty ,to co innego,to mogę zrozumieć :rotfl1: :funnyface: Dzieci i wnuki to jednak inna bajka ,nie to pokolenie. Może upichcę coś pysznego,dla wnucząt drobne na lody ,oby pogoda dopisała; a potem tradycyjnie Dzień Matki. Moja mama ma już swoje lata i trzeba docenić chwile spędzane razem. Moje dzieci zawsze pamiętają o swojej matce mamuniukukunamuniu i zawsze muszę się pilnować by się nie wzruszać ,by dla nich było to coś normalnego. Wnuczki robią laurki ,tatusiowie pomagają kupić drobiazg i składamy z małych kawałków pokoleniowe wspomnienia, wszyscy razem .Jedziemy z córką i wnukami do mamy. Do kogoś kto ma dla ciebie zawsze uśmiech. Dziś postanowiłam bardziej się wyciszyć, jutro dzień, kiedy na fotelu dentystycznym udaję że mnie nie ma.
W pamięci zostaje foto Nimfy i po co łazić na stronę z kalinami,gdzie na jednym drzewie tysiąc kul ,a na każdej sto takich małych kwiatuszków i czym ja tu się zachwycam . :thanks: :woohoo:
Odrastamy ,a na dole posadzimy nowy egzemplarz tej samej odmiany kolczatki i będzie dobrze. Po drugiej stronie siatki zagospodarowane. Gdy zacieniały to miejsce winogron ,nie rosło tam prawie nic. Czas dla irysów i łubinów.
Na koniec walka z mrówkami w pomidorowym domku i rada wnuczki mądrali; babciu nie lepiej je zwabić ,a potem deportować. No w końcu powtarzam zawsze jak mantra; papierki do śmietnika, nie męczymy zwierząt ,a tu takie kwiatki he he he
Ostatnio zmieniany: 21 Maj 2026 23:08 przez Perełka.
Za tę wiadomość podziękował(a): Nimfa, Bobka

Tam i z powrotem =U perełki za płotem . 23 Maj 2026 00:22 #893968

  • Perełka
  • Perełka's Avatar
  • Online
  • Platinum Boarder
  • Tak wiele, w tak krótkim czasie
  • Posty: 1320
  • Otrzymane dziękuję: 5275
Dziś wykopałam róże spod winogrona i wyciełam suche patyki gigantki. O dziwo te u góry spoko, te z dołu oberwały. Gigantka pcha się na jaśminowiec. Długo stała z tymi czerwonymi patykami ,ale dała radę. Gdyby nie ,to byłoby straszne. Od strony ulicy
Wydaje się ze ma mniej liści i powstały prześwity. Coś się zadziało przy gruncie na pewnej wysokości we wszystkich tych trzech krzakach i z drugiej strony, choć tam odrasta . Wszędzie beton u podstawy gruntu. Z tej strony od warzywnika więcej wody i ten beton i może to miało wpływ .Różowa miała korzeniska fest i to nawet żywe ,to pewnie gdybym ścieła by odrosła ,ale zdecydowałam ,że posadzę nowy egrzemplarz. Reszta miała kopczyki, ale powoli do góry. Ręce bolą od tych wykopalisk .Coś muszę zrobić z rojnikami na skalniaku .Może dam jakiś pień i do środka powsadzam .Myślałam ,że ta niebieska trawa skończyła na amen ,a tu po inspekcji wyrasta to tu to tam i robi się ekspansywna. Przesadziłam na skalniak. Irysy chyba głodowały, bo dostały trochę nawozu ,wody ,dziś słonecznie cieplutko i od razu do góry .Oby tylko bejli dziś nie uskuteczniał kopania wzorem właścicielki. Rano na podwórku ślady walki z jakimś konarem, ale na inspekcję ranną przeciwko poskrzypce dostał smaczek i na smycz .Nie lubi bestia ,ale inaczej by mnie przewrócił .Zawsze ma czas na zabawę .Dziś znów kot podrzutek na budowie u sąsiada .Jego córka chyba go nie odda i tylko głos rozsądku taty ; Zosia mamy już kota ,a ona do mamy ;on taki biedny ,nie zostawimy go tu przecież. Widać ,że miłośniczka kotów.Dałam trochę karmy, bo kot głodny i nie może czekać.Kot to jednak obowiazek zwłaszcza jak są dzieci.
Ostatnio zmieniany: 23 Maj 2026 00:25 przez Perełka.
Za tę wiadomość podziękował(a): Nimfa, Bobka, doras

Tam i z powrotem =U perełki za płotem . 24 Maj 2026 12:13 #894003

  • Perełka
  • Perełka's Avatar
  • Online
  • Platinum Boarder
  • Tak wiele, w tak krótkim czasie
  • Posty: 1320
  • Otrzymane dziękuję: 5275
Foto na słoneczną niedzielę Na razie duże kule i małe kuleczki :supr3:
Za tę wiadomość podziękował(a): Nimfa, Bobka

Tam i z powrotem =U perełki za płotem . 24 Maj 2026 12:39 #894005

  • Perełka
  • Perełka's Avatar
  • Online
  • Platinum Boarder
  • Tak wiele, w tak krótkim czasie
  • Posty: 1320
  • Otrzymane dziękuję: 5275
Rozkwitają i cieszą oczy. Irysy jak namalowane przez artystę ,kolory dobrane i wzory na jednej sukience. Ukradniemy kilka chwil w słońcu ...
:flower2:
:flower2:
:flower2:
:flower2:

:flower2:
:flower2:
:flower2:
:flower2:
Ostatnio zmieniany: 24 Maj 2026 12:54 przez Perełka.
Za tę wiadomość podziękował(a): Nimfa, Bobka

Tam i z powrotem =U perełki za płotem . 24 Maj 2026 13:06 #894009

  • Perełka
  • Perełka's Avatar
  • Online
  • Platinum Boarder
  • Tak wiele, w tak krótkim czasie
  • Posty: 1320
  • Otrzymane dziękuję: 5275
:flower2: :flower2: :flower2: :flower2: :flower2: :flower2: :flower2:
Za tę wiadomość podziękował(a): Nimfa, Bobka

Tam i z powrotem =U perełki za płotem . 24 Maj 2026 20:37 #894024

  • Perełka
  • Perełka's Avatar
  • Online
  • Platinum Boarder
  • Tak wiele, w tak krótkim czasie
  • Posty: 1320
  • Otrzymane dziękuję: 5275
Nowa budowla i tak z każdej strony ,królestwo wnuczek :jeez:
Za tę wiadomość podziękował(a): Nimfa, Bobka, Lilu, doras

Tam i z powrotem =U perełki za płotem . 27 Maj 2026 05:56 #894067

  • Perełka
  • Perełka's Avatar
  • Online
  • Platinum Boarder
  • Tak wiele, w tak krótkim czasie
  • Posty: 1320
  • Otrzymane dziękuję: 5275
Czy można być szczęśliwym w Dzień Matki. :hearts: :dance: Owszem poczwórnie ,cztery pokolenia i szósta kobieta prawie jak matka ,choć nigdy być matką nie było Jej dane . Były życzenia ,kwiaty i serdeczny uścisk, który jest najważniejszy ;Uścisk mojej córki ,uścisk mojej mamy i uścisk moich dwóch wnuczek ,a potem mojego syna i synowej ,bo wnuczek uściski rozdaje bardzo oszczędnie jak tata. Dziś był jeden dla mamy i koniec . Oczywiście kolczatki ,bo deficyt :flower1:
:flower2: :flower2: :flower2: :flower2: :flower2: :flower2: Na rabatach kwitną irysy :flower2: :flower2: :flower2:
Fotki tak na szybko ,więc trzeba będzie dać szpalery ,bo one rozproszone to tu i tam.
:flower2: Przyszły kolczatki ,trzeba namoczyć ,przygotować dołki, posadzić. Takie pudło ,z trzema warstwami
Czas ,zaczyna być znów deficytowy. Kolejna skrzyneczka przed domem ,taka nietypowa .Oj nie dopieszczone takie ...
Wąskie jeszcze nie gotowe ,bo wszystko mam ,ale koleusy jeszcze w sklepie ,może w sobotę się uda. Niestety w warzywniku jest problem ,bo chodzę i zasypuję dziury i co raz ślady kopytek i już siałam drugi raz warzywa, co jest irytujące .Obce pieski kopią dołeczki w zasianych aksamitkach.Staram się ,podlewam i denerwuję majacząc o zabezpieczeniu .....
Ostatnio zmieniany: 27 Maj 2026 06:23 przez Perełka.
Za tę wiadomość podziękował(a): Bobka

Tam i z powrotem =U perełki za płotem . 27 Maj 2026 23:10 #894084

  • Perełka
  • Perełka's Avatar
  • Online
  • Platinum Boarder
  • Tak wiele, w tak krótkim czasie
  • Posty: 1320
  • Otrzymane dziękuję: 5275
Wieje jak szalone ......Dziś małe zakupy w ogrodniczym ,ale koleusów nie było i ceny w sezonie do góry. Podobno wymarzły. Róży ani jednej -masakra. Chcę jedną koniecznie i pewnie trzeba u Hyżego się zaczaić ,bo tam jest i zaraz nie ma w ofercie z tej opcji pod koniec maja. Pozostaje tylko lokalny ryneczek na uzupełnienie typu stokrotka amerykańska czy doniczkowe dalie i to w sobotę ,bo w czwartek rano ,to człowiek pracuje .Trochę się martwię czy nie połamie irysów . Pięknie kwitną dając kolor i mogę podziwiać nowości od WAJA ,a po nazwy to do Mirki HE HE HE Zakwitła piwonie Red Charm. Podlewam wszystko jak leci ,bo jest bardzo sucho .Trochę popadało ,ale wywiało i dla spokoju ducha trzeba. Kolczatki posadziłam dwie ,tam na miejsce docelowe pod winogron i te dwie darowane Dokupiłam jeszcze nasionek cyni i przyszło tajemnicze pudełko i kalina angielska . Kalina jeden badyl z czupryną liści ,ale może da radę .Fotki jak przestanie wiać .Mam jeszcze sporo do zrobienia . :flower2: :flower2:
Ostatnio zmieniany: 27 Maj 2026 23:15 przez Perełka.
Za tę wiadomość podziękował(a): Bobka, lusinda

Tam i z powrotem =U perełki za płotem . 28 Maj 2026 09:05 #894089

  • lusinda
  • lusinda's Avatar
  • Offline
  • Platinum Boarder
  • Posty: 2305
  • Otrzymane dziękuję: 16492
Witaj Perełko!
Jeśli potrzebujesz Koleusy, to mam ich bardzo dużo i mogę Ci wysłać. Sadzonki nie są jeszcze duże, bo zwolniły wzrost w te chłody co były, trzymałam je na zewnątrz.
Odzywaj się. :)
Pozdrawiam
Ewa

" Życie, to jedna
Wielka przygoda."
Za tę wiadomość podziękował(a): Perełka, Bobka

Tam i z powrotem =U perełki za płotem . 29 Maj 2026 09:03 #894122

  • Perełka
  • Perełka's Avatar
  • Online
  • Platinum Boarder
  • Tak wiele, w tak krótkim czasie
  • Posty: 1320
  • Otrzymane dziękuję: 5275
Kochana :hearts: :kiss3: :hug: :coffe: ,ja ci bardzo dziękuję ,że pomyślałaś o mnie. Jednak chyba nie będzie takiej potrzeby. Dostałam telefon i adres do szkółki znajomego mojej sąsiadki w Szczygłach i okazuje się że mają, bo u nich tunele ogrzewane. On mieszkał kiedyś obok nas i przyjaźnił się z Jej synem. Jaki to świat mały. Trochę dalej za miasto trzeba pojechać ,ale co tam. Jakoś tak specjalnie dużo nie potrzebuję i mam na myśli te pstrokate ,na dwór, wzorem domowych kalatei, maranty czy begonii .Mam kilka konkretnych ulubionych.
Jedne mniej pasują ,inne bardziej, albo kolor ,albo kształt liści. Dwa razy miałam takie ,nie łatwo je lokalnie dostać.
Mają też inne dobra i nie wiem ,czy nie wsiąknę np z hostami czy liliowcami .Kwiaty na rabaty ,tak mają w nazwie .Nie tak łatwo trzymać w ryzach chciejstwa i budżet :happy3: :happy4: :rotfl1: Bardzo chętnie za to zobaczę jakie rosną u Ciebie . :flower2: :flower2: :flower2: :flower2: :flower2: :flower2: :flower2: Wczoraj dalej wiatr ,ale i co gorsza zimno. Miałam obawy czy nie przymrozi w nocy. Taki rolecoster. Pelargonie i skrzyneczki co są - poszły do domu na noc. Gorzej w warzywniku. W pomidorowym domku zawsze jest coś do zrobienia Po południu jeszcze sadzenie,/a i tak róże zostały w doniczkach, bo chciałam solidnie to zrobić/ rozbolała mnie głowa , a rano obudziłam się z katarem. Zamówiłam u Hyżego to co chciałam ,bo szybko oferty robią się niedostępne .Mają nawał wysyłek i jest 10 dni oczekiwania. Może to i dobrze. Syn kupił dwa wory ziemi i nie wiem czy starczy. Mam jeszcze trochę kompostu, tylko jakoś tak czasem nie chce mi się taszczyć. Nie wszystko jest zgodnie z planem ,tak jak chciałam. Tak to jest -życie. We wtorek mam stresujący wyjazd i trzeba trochę logistyki. Jak przetrwam ten mini nawał obowiązków ,to może wreszcie będę miała czas i przyjemność z ogrodu. Już słyszę głosy ,że mnie nie ma więcej w domu niż jestem ,a priorytetem są inne sprawy. Dochodzą jeszcze poważne , rodzinne perypetie ze zdrowiem ,bo każdy z tym się boryka i trzeba pomagać. Wychodzi jak to człowiek jest niezbędny, że potrzebny i logistycznie trzeba wszystko poskładać i jest tego trochę. Okazuje się że czas kosztuje jednak i da się to przeliczyć na konkret. Przecież dziś wszystko można kupić i po co się męczyć i ciągle jęczysz, po co wszystko w biegu. No głupia ja. Jednak dom trzeba ogarnąć ,bo od razu widać zaniedbania i robią się zaległości. Coś kosztem czegoś i na dłuższą metę się nie da. Zwariować można. Telefon jak natręt dzwoni i nie chce milczeć .Nie raz mam ochotę wyłączyć i być niewidzialna . Sory ,że tak marudzę choć obiecałam tego nie robić :mad2: ,podobno narzekanie to nasz sport narodowy ,czy jakoś tak :happy-old: :funnyface: Na saharę w puste miejsca zamiast malw póki co. Jak maki przekwitną trochę koloru na potem się przyda, słonecznice pasują więc może dosadzimy...
Róże pod winogronem , grunt trzeba wygładzić i poczekać aż urośnie i znów będzie spokój na kilka lat mam nadzieję
irysy takie ,bo jakie inne ja lubię; albo ciemne ,albo kontrastowe ,albo pstrokate ,no jakie by inne ,te odcienie niebieskiego; jak woda ,chmury :rotfl1: Najlepszy EM ;przecież tu były tulipany a teraz irysy jakim cudem ,no dowcipniś-te i te rosną obok ,ale nie kwitną razem ,a potem tekst ,liście ,to liście ;ręce opadają :rotfl1: ,dobrze ze różnice w kwiatach pamięta -tulipany ładniejsze ,ło matko i córko :rotfl1:
Tu jako barwna plama ,żółta oczywiście
no i ona ,rozkwitła sobie gdy było cieplej ,a teraz jest zimno i ta czerwona sukieneczka tak szybko nie straci urody i przyciąga w plener ,tylko podziwiających mniej ,bo wieje ...
Orliki. Tylko ciemne się panoszą ,a już różowe dosadzałam ,no to jeszcze raz od nowa POLSKA ludowa
Gailardie po podzieleniu ładnie się spisują
Ciekawe jakie rudbekie się wysiały ,bo te przy liliowcu niestety nie, mamy tylko za siatką ,gdyby te się wysiały
, a tak zawsze loteria, zobaczymy ....
Tutaj taki ,inne złocienie mniej odporne ,amba fatima były i ni ma ,albo coś mi umkneło
Hosty eksmitowane za siatkę dają radę
i na koniec wielka porażka ,co tu zrobić ,by oddzielić i nie zniszczyć
Ostatnio zmieniany: 29 Maj 2026 09:41 przez Perełka.
Za tę wiadomość podziękował(a): Bobka

Tam i z powrotem =U perełki za płotem . 31 Maj 2026 03:40 #894171

  • Perełka
  • Perełka's Avatar
  • Online
  • Platinum Boarder
  • Tak wiele, w tak krótkim czasie
  • Posty: 1320
  • Otrzymane dziękuję: 5275
Sobota i nie ruszyłam nawet na rabaty. To jest straszne ,kolejny bez sensu zmarnowany dzień przez głupotę innych niestety :evil: . Trzeba mimo to trzymać nerwy na wodzy. Do tego piwonie dopiero co rozkwitają, a już przyjechali amatorzy darmowych kwiatów i sobie zerwali bukiet nikogo nie pytając o pozwolenie ,no nic tylko zamordować. Ogołocili szpaler, tacy fajni ,a sami nigdy żadnego kwiatka nie posadzili Trzeba było widzieć reakcję męża na ten widok gdy wróciliśmy. Dobrze wiedział jak zareaguję .Nie zdarzyli na szczęście ściąć irysów. Co wy najlepszego narobiliście ,u nas kwiatów się nie ścina. Miny mieli nie tęgie. :flower: :lev: :mad2: :flower: Pod resztkami winogrona wygładzone
Otworzyła pąk buraczkowa piwonia, tak jak lubię
Irysy ,dla jednych takie same ,dla koneserów niekoniecznie. Dobrze im za siatką Tych kontrastowych jest plama , a każdy miał być inny .Oj Pani Moniko ..........
:search: :search: :search: Festiva Maxima jak zawsze niezawodna ,krzaczyska mi się robią ,ciężkie kwiaty pokładają ,trzeba skrępować do jako takiego pionu
Piwonie posadzone jesienią testują moją cierpliwość, a już bym chciała zobaczyć kwiaty .Wielkie nie będą, a jednak kolory zobaczymy. W warzywniku słabo rośnie ,mimo podlewania, bo znów zimno ,a szparagom nie przeszkadza nic a nic i rosną w siłę ,choć mi zależy na milionach tych igiełek . Mogłoby popadać ...
Ostatnio zmieniany: 31 Maj 2026 09:38 przez Perełka.
Za tę wiadomość podziękował(a): Bobka

Tam i z powrotem =U perełki za płotem . 31 Maj 2026 16:26 #894187

  • Perełka
  • Perełka's Avatar
  • Online
  • Platinum Boarder
  • Tak wiele, w tak krótkim czasie
  • Posty: 1320
  • Otrzymane dziękuję: 5275
Takie widokówki w niedzielę .Pogoda bez słonka ,lekkie zachmurzenie .Nie padało ,trzeba podlewać .... :flower2: :flower2: :flower2: :flower2: Czyżby buraczek Buckeye Belle
Po drugiej stronie koperkowy szparag razy 2 i piwonia na brzegu ,ale są jeszcze dwie. Ta część koło altany piramidy wymaga zmiany
: :supr3: :supr3: :think: :think: :think: :flower2: :flower2: druga za siatką
:flower2: :flower2: :flower2: :flower2: :flower2: no i niezawodna na końcu szpaleru
: :flower2: :flower2: :flower2:
iysy
:thanks: :thanks: :thanks: :thanks:
:flower2: :flower2: :flower2: :flower2: Tutaj zbiór ciemnych, ale nie takich samych ,bo mają inne kolory bródek
: :flower2: :flower2: :flower2: :flower2:

maluszek
No i jakaś staruszka na wózku elektrycznym zrywająca makówki pod gigantką. :rotfl1: Maki się podobały .Po chwili zobaczyła mnie ,ale powiedziała dzień dobry i pojechała he he he. Coś dziwnie mi wstawia te posty i układ jest jaki jest .
Ostatnio zmieniany: 31 Maj 2026 17:25 przez Perełka.
Za tę wiadomość podziękował(a): zwykły chłop, Bobka

Tam i z powrotem =U perełki za płotem . 02 Cze 2026 01:13 #894229

  • Perełka
  • Perełka's Avatar
  • Online
  • Platinum Boarder
  • Tak wiele, w tak krótkim czasie
  • Posty: 1320
  • Otrzymane dziękuję: 5275
Pada i podlewa w tym trawnik, dalie. Tak spokojnie .Teraz mogłoby by być cieplej ,wszystko by urosło tak jak trzeba .Myślami już jestem przy plewieniu ,styrana, ale szczęśliwa. Tylko to jeszcze nie jutro. Jutro dress code ,żadnej ziemi......
Za tę wiadomość podziękował(a): Bobka

Tam i z powrotem =U perełki za płotem . 02 Cze 2026 21:21 #894256

  • Perełka
  • Perełka's Avatar
  • Online
  • Platinum Boarder
  • Tak wiele, w tak krótkim czasie
  • Posty: 1320
  • Otrzymane dziękuję: 5275
Dziś pogoda znośna ,a gdy wróciłam ,czekały na mnie w pudełku one ,cztery doniczki ;jeszcze małe ale są ,..........
Chyba nie potrzebnie się stresowałam ,ale pewien etap skończony ,tylko czy nie będę tęsknić do nauki ,do ludzi. Były łzy wzruszenia i sama już nie wiem co bardziej było widać ;satysfakcję z efektów końcowych, czy trud wkładu pracy która była zrobiona. Jutro dzień wolny, jak pogoda pozwoli cały dla rabat, oby. Ma być trochę zimno, więc zobaczymy. Potem znów niby dni wolne,ale pranie ,sprzątanie i gotowanie są zawsze .Zrobiłam sobie pierwszy w tym roku koktail z truskawek i nawet bez dosładzania ......
Za tę wiadomość podziękował(a): Bobka

Tam i z powrotem =U perełki za płotem . 02 Cze 2026 22:33 #894259

  • Bobka
  • Bobka's Avatar
  • Offline
  • Platinum Boarder
  • Posty: 8262
  • Otrzymane dziękuję: 30200
Perełko, ostatnich zdjęc ja nie widzę ,wszystkie wcześniejsze tak :flower1:
Prawdziwy przyjaciel okazuje miłość przez cały czas i jest bratem, na którym można polegać w chwilach udręki.
2026 rok .

Zdjęcia objęte ochroną praw autorskich .
Na podstawie Ustawy o prawie autorskim i prawach pokrewnych.
Wszelkie pobieranie i udostępnianie tylko za zgodą autora .


Zielone okna z estimeble.pl

Moderatorzy: Dorota15, Betula
Wygenerowano w 0.963 sekundy
Zasilane przez: Kunena Forum