Też ją mam, ale to ciągle jest maleństwo, powolutku rozrasta się i usiłuje czarować swoimi kwiatkami, zwłaszcza że są kontrastowe do rosnącej obok niej Rose de Rescht.
A nabyłam ją nie ze względu na jej urodę ale ze względu na jej pochodzenie, jest to siewka Souvenir de la Reine d'Angleterre (hybrid perpetual, Cochet, 1855) i właśnie ta wiadomość mnie skusiła