TEMAT: Cytryniec chiński choroba - proszę o pomoc

Cytryniec chiński choroba - proszę o pomoc 13 Wrz 2019 10:30 #675522

  • pavlo
  • pavlo's Avatar
  • Offline
  • Fresh Boarder
  • Posty: 3
  • Otrzymane dziękuję: 4
Witam,
posadziłem w tym roku 6 cytryńców i obserwuję, że niektóre z nich trawi go jakieś choróbsko, ale nie wiem co to może być.Żadnych szkodników nie zaobserwowałem. Wrzucam zdjęcia dwóch z nich(zdrowego i chorego oraz liści),dodam, że rosną w odległości ok. 6m. przy czym ten chorujący jest na bardziej słonecznym stanowisku. Wszystkie są tak samo nawożone(kompost i obornik bydlęcy granulowany,wszystkie stosownie podlewane.Mamoże ktoś pomoże.
Pozdrawiam,

20190906_101720.jpg


20190906_101935.jpg


20190906_144142.jpg

Paweł
Ostatnio zmieniany: 13 Wrz 2019 10:35 przez pavlo.


Cytryniec chiński 13 Wrz 2019 10:42 #675524

  • JaNina
  • JaNina's Avatar
  • Offline
  • Platinum Boarder
  • Posty: 1421
  • Otrzymane dziękuję: 7043
Super fachowcem od cytryńca nie jestem, ale uprawiam go już 6 lat i trochę zaobserwowałam. Cytryniec lubi słoneczne stanowiska, ale palącego słońca jego liście to już nie lubią. Te opadną, a w przyszłym roku powinny wyrosnąć nowe, zdrowe liście
Te liście są z brzegu, wystawione bardziej na słońce
64872869-10A3-47BE-9007-B139A51E3933.jpeg


Natomiast te, są już bardziej schowane

3E96DF32-28B4-4C59-B81C-EE4C8CA061CC.jpeg

Jak widać owocuje i jest mu dobrze. Z usychającymi końcówkami liści się pogodziłam i nie przejmuję się tym.
Za tę wiadomość podziękował(a): pavlo

Cytryniec chiński choroba - proszę o pomoc 13 Wrz 2019 12:14 #675534

  • pavlo
  • pavlo's Avatar
  • Offline
  • Fresh Boarder
  • Posty: 3
  • Otrzymane dziękuję: 4
W zasadzie to na te 6 cytryńców to prawie tak jest, że te ładnie rosnące nie są wystawione na ostre słońce. Pisze "prawie" bo obok tego co taki uschnięty w odległości 1,5m rośnie drugi na takiej samej wystawie na słońce wygląda dużo lepiej. A może to jakieś dwie inne odmiany ???, albo jedno to chłopczyk a drugi dziewczynka ??? Chociaż to raczej mało prawdopodobne, kupione w tej samej szkółce w tym samym czasie i miały nie wymagać "zapylacza".
Dałaś mi trochę nadziei, dzięki :)

Wygenerowano w 0.091 sekundy
Zasilane przez: Kunena Forum