• Strona:
  • 1
  • 2
  • 3

TEMAT: Bo ukisić można wszystko

Bo ukisić można wszystko 25 Lip 2016 08:39 #492714

  • kasik 69
  • kasik 69's Avatar
  • Offline
  • Gold Boarder
  • Posty: 310
  • Otrzymane dziękuję: 153
Za namową Hiacynty podzielę się przepisem, a raczej pomysłem na modrą kapustę-przeważnie kiedy gotowałam dla nas 2 kapuchę do obiadu, zawsze coś zostawało, a przecież przez tydzień nie można jeść tej samej jarzynki, zaczęłam więc pakować ją w słoiki, i nie zdarzyło mi się aby kapusta się popsuła.

Modra kapusta
kapustę poszatkować, lekko podsmażyć na niewielkiej ilości oleju, dodać jabłko pokrojone w sporą kostkę. Jak się lekko zeszkli podlewamy wodą (jeśli chcę zapakować w słoiki wody daję sporo,jeśli zużyć na bieżąco, wody tyle, żeby się nie przypaliła) posolić, wrzucić kilka goździków. Jak zmięknie doprawić cukrem i octem, zagotować-jeśli w słoiki to gorącą wkładam do słoików razem z wodą, słoiki gotuję 15 min.
Ostatnio zmieniany: 25 Lip 2016 09:55 przez Kerstin2309.
Za tę wiadomość podziękował(a): Kerstin2309


Bo ukisić można wszystko 26 Lip 2016 10:02 #492953

  • gogi_s
  • gogi_s's Avatar
  • Offline
  • Platinum Boarder
  • Posty: 593
  • Otrzymane dziękuję: 351
oto przepis na marynowaną fasolkę (wypróbowany już w zeszłym roku!) w słoiku :)
szparagu61 specjalnie dla Ciebie!

(przepis zaczerpnięty z blogu Margaretka)

Myjemy i gotujemy fasolkę na "al dente" - nie może być rozgotowana!
wkładamy ciepłą fasolkę do słoika 0,9l - do każdego słoika wsypuję czubatą łyżeczkę soli i cukru
zakręcamy, gotujemy ok. 60 min od momentu "zabulgotania"
na drugi dzień ponownie dokonujemy pasteryzacji (oznacza to, że słoiki zachowają nam fasolkę w idealnym stanie)! - też gotuję ok. 60 min.

Zapomniałam dodać (dziękuję Kasiu za zwróCenie uwagi :) !), że słoiki zalewamy zimną wodą i do nich wsypujemy sól i cukier.
Ostatnio zmieniany: 27 Lip 2016 22:49 przez Hiacynta. Powód: połączenie treści 2 postów
Za tę wiadomość podziękował(a): Ave, szparag61

Bo ukisić można wszystko 16 Wrz 2016 15:14 #501909

  • Kerstin2309
  • Kerstin2309's Avatar
  • Offline
  • Moderator
  • Hoya - moja miłość.
  • Posty: 6427
  • Otrzymane dziękuję: 2011
A ja zaraz się biorę za kolejne uwiecznianie plonów lata w słoikach. Dzisiaj będzie do zrobienia....

FASOLKA SZPARAGOWA W SŁOIKI.

Rok temu po raz pierwszy robiłam taką fasolkę na zimę. Okazała się strzałem w dziesiątkę - wykorzystałam ją do różnych sałatek i do przygotowania z bułką tartą. Polecam gorąco.

Składniki:

1 kg fasolki szparagowej

Zalewa (na 1 litr wody):
1 litr wody
1 płaska łyżeczka soli
pół łyżeczki cukru
odrobina kwasku cytrynowego (na końcu łyżeczki) - można zamiast kwasku dać 3 łyżki octu.

Sposób przygotowania:

1. Fasolkę myjemy i odcinamy końce. Gotujemy w osolonej wodzie na półtwardo.
2. Gotujemy zalewę.
3. Fasolkę przekładamy do słoików, zalewamy zalewą i pasteryzujemy słoiki ok. 30 minut.

Fasolka ładnie się przechowuje, a co najważniejsze, nie psuje się.
Pozdrawiam. Dobrego dnia.
Za tę wiadomość podziękował(a): Terri, Adasiowa, Kasionek

Bo ukisić można wszystko 29 Lip 2017 14:22 #557985

  • Szymek
  • Szymek's Avatar
  • Offline
  • Gold Boarder
  • Posty: 174
  • Otrzymane dziękuję: 209
Postanowiłem założyć nowy temat, by zbierać wszelkie informacje na temat kiszonek w jednym miejscu. W temacie chciałbym zbierać informacje nie tylko z przepisami, ale też na temat dobroczynnego wpływu kiszonek na nasze zdrowie i odporność.
Co tak właściwie można ukisić? Okazuje się, że wszystko. No prawie wszystko: kuchnia.wp.pl/aleksander-baron-udowadnia...ko-6081541408588929a
Niezmiernie ciekawy artykuł na temat zdrowia, przewodu pokarmowego i probiotyków: www.akademiawitalnosci.pl/nie-jestes-tym...-tym-co-przyswajasz/
Spodobało mi się podejście do kiszenia pana Jacka Szaniawskiego. Doskonale się z nim zgadzam więc odsyłam do jego bloga, gdzie znajdziemy ogólny opis procesu kiszenia, kilka przepisów na kiszonki, a nawet na winniczki po Burgundzku: jszania.republika.pl/przetwory/index.html
Miłej lektury i pozdrawiam.
Za tę wiadomość podziękował(a): Agharta, Dino_saur

Bo ukisić można wszystko 29 Lip 2017 14:55 #557990

  • Emalia112
  • Emalia112's Avatar
  • Offline
  • Moderator
  • Posty: 6558
  • Otrzymane dziękuję: 6737
No cóz Szymek, bardziej zależy nam na przepisach które sami przetestowaliśmy, bo internet aż pęka w szwach od kulinarnych przepisów. Studiowanie, a potem testowanie tego to za dużo czasu zżera.
No ale watek taki jest potrzebny, tez myślałam o tym.
Dzis zrobiłam trzy słoiki kiszonych patisonów.Tydzień temu też je ukisiłam, ale mało i zostało tylko wspomnienie, wyszły bardzo chrupkie.
Patisony jeżeli male wkładamy do słoika w całości, jeżeli większe kroimy w ćwiartki. układamy ciasno dodajemy wiórki chrzanu, ząbek czosnku, ja daje gorczyce, bez kopru. jedna, dwie papryczki typu piripiri lub Thai hot lub Ember, ostatecznie 1/2 Black Hungarian. Dajemy na słoik 0,9l plaska łyżkę soli i zalewamy zimną nieprzegotowaną wodą.
zalanie przegotowana woda sprawia ze zbyt szybko ukisną i tracą na chrupkości.
Za tę wiadomość podziękował(a): Szymek

Bo ukisić można wszystko 29 Lip 2017 15:33 #557992

  • Szymek
  • Szymek's Avatar
  • Offline
  • Gold Boarder
  • Posty: 174
  • Otrzymane dziękuję: 209
Skopiuję narazie swoje posty z innego tematu w chronologii dodawania:
1.

Wczoraj w biedronce mialem promocje na chili, bo byla reszta. Żal było nie wziąść dla samych nasion, bo tańsze od słodkiej. W zestawie czerwone, żółte, pomarańczowe i zielone. Szkoda, że tych pierwszych była przewaga nad resztą, łącznie ok. 700g. Rewelacyjnie prezentowała się pomarańczowa i pewnie jak dojrzewa to ładnie przyozdabia. Łamałem je i wydłubywałem nasiona. I co by teraz z tymi paprykami począć.... :idea2:

P1010081-2.jpg




Wczorajszy nastaw:

Papryki małosolne
600g papryki
600ml wody
płaska łyżka soli
płaska łyżka cukru
dwie główki czosnku (lubię mocno czosnkowe)
20 ziaren pieprzu
szczypta kiszonej kapusty do pogonienia procesu (jestem niecierpliwy)
miał być koper, ale nie mam, to dziś dokupię nasiona i dosypie.
Pochwale się za kilka dni, jak będzie czym ;)

2. Dzisiaj nastawiłem kilka słoiczków do ukiszenia chili czerwonych z żółtymi. Tym razem liczę na kiszenie bakteriami mlekowymi pod szczelnym wieczkiem, więc nie dawałem cukru, tylko samą sól. Odstawiłem w ciemne i chłodne miejsce. Jak się uda będzie zapas na jesień i zimę.
W skład słoiczków wchodzą:
papryki
woda
sól(niejodowana oczywiście) 1 łyżka na litr zalewy
czosnek
nasiona kopru
świeże ziele lubczuku z łodygami


P1010082-2.jpg



Nastawiłem też litrowy słój samych żółtyk szatanów pod otwarte wieko jak poprzednik. Zaszczepiłem łychą zalewy z poprzednika, by przyśpieszyć fermentacje. Odstawiłem w ciepłe miejsce


P1010083-2.jpg



A tak dzisiaj wygląda poprzedni nastaw


P1010085-2.jpg



Trochę czerwonych już wyjadłem :D ale niebawem dojdą żółte i przerobię na ostry sos ;)

3.
Jak wcześniej pisałem, zakisiłem papryczki bez dodatku cukru pod wypukłym, lecz szczelnym wieczkiem. Jeden słoiczek zaczął posykiwać, więc sprawdziłem stan zakiszenia. Jest bardzo dorze ;)


P1010110-2.jpg



Zatem dzisiaj przyszła pora na pomidorki w ten sam sposób, lecz z luźną nakrętką.
Kiszone pomidory bez cukru:
pomidorki papryczkowe nakłute wykałaczką, w miejscu, gdzie był ogonek
czosnek
chrzan
świeże ziele kopru
zioła prowensalskie
zmielona ostra papryka
woda
sól do przetworów-1 łyżka na litr wody


P1010109-2.jpg
Za tę wiadomość podziękował(a): Adasiowa, Emalia112, Betula

Bo ukisić można wszystko 29 Lip 2017 18:12 #558013

  • Dino_saur
  • Dino_saur's Avatar
  • Offline
  • Senior Boarder
  • Posty: 51
  • Otrzymane dziękuję: 45
Dziś tak pokrótce, bo czas okrutnie mnie ściga :woohoo:
Fermentacja to jedna z moich wręcz obsesji - w pozytywnym tego słowa znaczeniu. Studiuję temat od bardzo dawna, robię wiele przetworów fermentowanych.
Bardzo się ciesze, że taki temat ruszył. Jak tylko przewali się większość prac ogrodniczych to aktywnie się w niego włączę. A na razie bedę obserwował i z doskoku się odezwę :)
Slowly and steady wins the race...

Pozdrawiam
Zbyszek
Za tę wiadomość podziękował(a): Adasiowa, agama, Szymek

Bo ukisić można wszystko 29 Lip 2017 22:22 #558095

  • Malkar
  • Malkar's Avatar
  • Offline
  • Platinum Boarder
  • Posty: 560
  • Otrzymane dziękuję: 380
Kiszony czosnek
Ja w zeszłym roku kisiłam czosnek. Kupiłam dość tanio ząbki czosnku.
Ząbki obrać z łupiny, włożyć do słoja (ja akurat typu weck), dodać gorczycy, korzeń chrzanu, można dodać baldach kopru (ja nie miałam to nie dodałam), zalać zimną zalewą, zamknąć słój, trzymać w ciepłym. Po mniej więcej 2 tygodniach powinno być dobre. Przełożyć do mniejszych słoiczków i zapasteryzować. Pasteryzacja po to, aby przerwać kiszenie i czosnek nie sczerniał.
Zalewa: 5 dkg soli na litr wody.
Używałam do surówek, kroiłam w zimie na kanapki, czasem doprawiłam zupę np: dyniową. A na prezent pod choinkę też się nadał.
Wszystkim smakował, poza moją siostrą, która stwierdziła że ma z niego zgagę.
Pan Bóg, gdy świat stworzył, najpierw se na uciechę ogródek założył.
Pozdrowienia dla wszystkich. Małgorzata

A u mnie w ogrodzie
Za tę wiadomość podziękował(a): Hiacynta, Betula, Szymek

Bo ukisić można wszystko 29 Lip 2017 22:27 #558096

  • Hiacynta
  • Hiacynta's Avatar
  • Offline
  • Administrator
  • gg 9117859
  • Posty: 11683
  • Otrzymane dziękuję: 7046
Kiedyś kiszony czosnek zachwalała mi znajoma z Ukrainy, ale jakoś mi zeszło tylko na gadaniu, muszę chociaż słoiczek zrobić :)
Taki konkretny przepis działa mobilizująco :) Dziękuję bardzo :hug:
Za tę wiadomość podziękował(a): Szymek

Bo ukisić można wszystko 30 Lip 2017 09:29 #558125

  • Szymek
  • Szymek's Avatar
  • Offline
  • Gold Boarder
  • Posty: 174
  • Otrzymane dziękuję: 209
Namówiliście na ten czosnek i dołączył do kolejnych już nastawów pomidorów, soku z buraków i papryki. Jedynie tym razem zioła pogotowałem chwilę w zalewie, by wydobyć z nich więcej aromatu.
A te chili żółte z czerwonymi w słoiczkach na jesień i zimę(fotki wyżej), wyszły takie pyszne, że już mi się kończą.

IMG_20170730_091412.jpg
Ostatnio zmieniany: 30 Lip 2017 09:35 przez Szymek.

Bo ukisić można wszystko 30 Lip 2017 12:57 #558150

  • Malkar
  • Malkar's Avatar
  • Offline
  • Platinum Boarder
  • Posty: 560
  • Otrzymane dziękuję: 380
Kiszona czerwona kapusta

Kiedyś, dawno temu, gdy nikt jeszcze nawet nie słyszał o Internecie zrobiłam kiszoną czerwoną kapustę. Przepis na pewno z jakiejś gazety, mam wpisany do starego zeszytu. Co roku, jesienią planuję zrobić tę kiszonkę ale jakoś mi schodzi....

9 kg czerwonej kapusty
150 g soli
2 kg kwaśnych jabłek
1 kg cebuli lub białych części pora
Warzywa poszatkować, wymieszać z solą i ubić ciasno w garnku. Przykryć czystym płótnem i obciążyć czymś. Trzymać w ciepłym miejscu aż minie okres burzliwej fermentacji. Przed podaniem posypać cukrem i polać olejem.

Tyle przepis. Dzisiaj to bym zapasteryzowała w słoikach. Pamiętam, że kapusta była trochę twardawa i trudno się przechowywała. Ale była smaczna.
Pan Bóg, gdy świat stworzył, najpierw se na uciechę ogródek założył.
Pozdrowienia dla wszystkich. Małgorzata

A u mnie w ogrodzie
Za tę wiadomość podziękował(a): Betula, Szymek

Bo ukisić można wszystko 01 Sie 2017 17:31 #558530

  • Szymek
  • Szymek's Avatar
  • Offline
  • Gold Boarder
  • Posty: 174
  • Otrzymane dziękuję: 209
Poczyniłem dzisiaj czerwoną kapustę:
Mała główka czerwwonej kapusty
Dwie cebule
Jedno jabłko
Sól jodowana
Kminek zmielony
Ziele angielskie
Pieprz czarny
Pieprz sezonowy z lawendą
50ml wody
Kapustę i cebule poszatkowałem, jabłko ztarłem na grubym oczku. Układałem warstwami w misce posypując warstwy solą. Ziele i kmin pogotowałem chwilę w niewielkiej ilości wody by wydobyć aromat. Zalewę zlałem do miski z zielem angielskim, a kmin osiadły na dnie zostawiłem. Doprawiłem pieprzem czarnym z młynka(grubomieliłem) i pieprzem lawendowym z młynka. Co jakiś czas mieszałem zawartością miski. Po godzinie przełożyłem powstałą surówkę i soki z niej do słoika. Włożyłem na wierzch plastykowy krążek przecięty w pół i dociążyłem butelką octu ze zmytą etykietą. Pachnie bosko i zjadłbym z miejsca, ale muszę kilka dni wytrzymać.
IMG_20170801_153339.jpg


IMG_20170801_164415.jpg


IMG_20170801_170428.jpg
Ostatnio zmieniany: 01 Sie 2017 17:32 przez Szymek.
Za tę wiadomość podziękował(a): Betula

Bo ukisić można wszystko 01 Sie 2017 18:52 #558546

  • tilia66
  • tilia66's Avatar
  • Offline
  • Platinum Boarder
  • Posty: 1457
  • Otrzymane dziękuję: 1560
Nie mam zdjęć, ale sałatę lodową/kruchą często kiszę, jest pyszna, robię tak jak ogórki małosolne, trzy dni i gotowa. Ja wolę kisić w dużych kawałkach, w zasadzie to upycham ćwiartki do słoika. Podobno można też kisić sałatę masłową, ale ja nie próbowałam, wydaje mi się za delikatna. W czwartek/piątek nastawiona jest pysznym dodatkiem do niedzielnego obiadu, pewnie nie wszystkim może smakować, mi bardzo :)
Zielonajagoda w ogrodzie.

Pozdrawiam Iwona.
Za tę wiadomość podziękował(a): Szymek, Dino_saur

Bo ukisić można wszystko 02 Sie 2017 16:34 #558708

  • Dino_saur
  • Dino_saur's Avatar
  • Offline
  • Senior Boarder
  • Posty: 51
  • Otrzymane dziękuję: 45
Czy próbowałaś tak kiszoną sałatę przechowywać dłużej? Zdarza się u mnie nadprodukcja sałat, a zupy z sałaty mam już dość :woohoo:
Slowly and steady wins the race...

Pozdrawiam
Zbyszek
Za tę wiadomość podziękował(a): Szymek

Bo ukisić można wszystko 02 Sie 2017 17:43 #558711

  • tilia66
  • tilia66's Avatar
  • Offline
  • Platinum Boarder
  • Posty: 1457
  • Otrzymane dziękuję: 1560
Niestety nie, zjadana jest zawsze na bieżąco, nie wiem jakby się przechowywała gdyby po kilku dniach zapasteryzować a tym samym przerwać proces kiszenia, może eksperymentalnie tak zrobię z jednym słoikiem :)
Zielonajagoda w ogrodzie.

Pozdrawiam Iwona.
Za tę wiadomość podziękował(a): Szymek, Dino_saur

Bo ukisić można wszystko 02 Sie 2017 18:54 #558714

  • Szymek
  • Szymek's Avatar
  • Offline
  • Gold Boarder
  • Posty: 174
  • Otrzymane dziękuję: 209
Jeśli nie będzie wystawała ponad zalewę, zakwasi się mocno i będzie przechowywana w chłodnym i zacienionym miejscu, to niepowinno być problemu nawet przez wiele miesięcy, podobnie jak kapusta kiszona, czy ogórki kiszone. Zapewne i tak wpierw dowiemy się od Ciebie ;)
Czytałem natomiast o kapuście kiszonej w całości na targach kulinarnych. Ponoć robi się z niej pyszne gołąbki.
Pomidory nastawione 10dni temu nadal mi się nie dokisiły. Choć zalewa kwaśna i pyszna, to pomidory jeszcze zbyt słodkie, ani w tą, ani w tamtą, a takie mi poprostu nie smakują. Muszę dać im jeszcze tydzień. Koktajlówki szybciej się kiszą.
Zlałem dziś drugie zalanie buraków czerwonych i zmieszałem z poprzednim. Pychotka :) nie zgadniecie jaką zupę teraz ugotuję :D
Poczyniłem dzisiaj dla testu słoiczek po dżemie fasolki szparagowej.
Trzymajcie kciuki.
Za tę wiadomość podziękował(a): Dino_saur

Bo ukisić można wszystko 02 Sie 2017 20:31 #558732

  • Emalia112
  • Emalia112's Avatar
  • Offline
  • Moderator
  • Posty: 6558
  • Otrzymane dziękuję: 6737
U nas latami kisiło sie parę ton kapusty na sprzedaż. Dwie trzecie w beczce ubijało się klasycznie poszatkowaną kapustę na wierzch jedna trzeci beczki układało się cale główki niezbyt duże i jabłka.. Jabłka to do rożnych surówek używało się kapustę własnie do gołąbków.
Za tę wiadomość podziękował(a): tilia66, Szymek

Bo ukisić można wszystko 02 Sie 2017 23:21 #558768

  • tilia66
  • tilia66's Avatar
  • Offline
  • Platinum Boarder
  • Posty: 1457
  • Otrzymane dziękuję: 1560
Emalko, przypomniałaś mi o kiszonych jabłkach. Babcia zawsze do beczek z kapustą dodawała i jabłka i całe główki kapusty. Jabłka mi smakowały, podkradaliśmy je z beczek, ale gołąbki wolę w słodkiej kapuście.
Zielonajagoda w ogrodzie.

Pozdrawiam Iwona.
Za tę wiadomość podziękował(a): Szymek

  • Strona:
  • 1
  • 2
  • 3
Moderatorzy: TeBe, pszczelarz5
Wygenerowano w 0.143 sekundy
Zasilane przez: Kunena Forum