TEMAT: Aloes tygrysi.

Aloes tygrysi. 12 Mar 2014 19:07 #233034

  • Olek_CK
  • Olek_CK's Avatar
  • Offline
  • Fresh Boarder
  • Posty: 1
Witam. Mam w domu aloes tygrysi. Kwiat rośnie, kwitnie jak powinien. Jedyne co mnie zastanawia to to, że cały czas przekrzywia się w lewą stronę. Jak był przesadzany, korzeń był taką bulwą, bez rozgałęzień. Co zrobić, żeby rósł poprawnie, czyli nie przekrzywiał się? W załączniku dodaję zdjęcie.
2014-03-1213.45.04.jpg
Ostatnio zmieniany: 12 Mar 2014 19:10 przez Olek_CK.


Aloes tygrysi. 12 Mar 2014 19:29 #233039

  • Hiacynta
  • Hiacynta's Avatar
  • Offline
  • Administrator
  • gg 9117859
  • Posty: 13451
  • Otrzymane dziękuję: 8796
Chyba w młodości ten aloes próbował kierować się do słońca, dlatego dolne listki i łodygę ma przekrzywione na bok. Teraz dodatkowo ciągnie go siła ciężkości :)

Spróbuj ustawiać go tak do słońca, aby pęd kierował się w stronę doniczki. Dolnej części to już nie naprostuje, ale może góra zacznie rosnąć bardziej ku środkowi ciężkości.

Drugi wariant bardziej radykalny, to odcięcie krzywej części i ukorzenienie prostego wierzchołka, ale tego nie polecam, bo różnie może się skończyć ;)

Aloes tygrysi. 27 Lip 2018 09:24 #619893

  • selena
  • selena's Avatar
  • Offline
  • Fresh Boarder
  • Posty: 14
  • Otrzymane dziękuję: 12
Mam to samo. Rośliny wszystkie u mnie przekrzywiają się w kierunku słońca. Nic nie zrobisz, no chyba że zmienisz nasłonecznienie.

Mam pytanie - bo szukam ale nie znajduje - zakupiłam taki właśnie aloes i po przeniesieniu do domu po tygodniu zauważyłam że pień robi się lekko różowy? Czy to oznacza że trafiłam na chorą roślinkę?

Dziś rozsadziłam aloes drzewiasty - musiałam porozcinać go nożem, bo nie mogłam powyjmować małych aloesików. Myślicie że się przyjmie? Nie chcę zakładać specjalnie kolejnego wątku. Wolę trzymać się grupy - sukulenty.

Aloes tygrysi. 23 Mar 2019 14:36 #649668

  • Aleksander
  • Aleksander's Avatar
  • Offline
  • Gold Boarder
  • Posty: 212
  • Otrzymane dziękuję: 101
Witam :)
Wszyscy zapewne znacie Aloesa ościstego. Znany i lubiany jest nie tylko za swoją urodę, ale i niewielkie wymagania.
Otóż przesadzając wczesną jesienią swoje aloesy, jak zwykle w podobnych przypadkach, usunąłem część bocznych odrostów. Te, które nie mieściły się w nowych pojemnikach zostawiłem w plastikowej miseczce pod wiatą na drewno kominkowe i zapomniałem. Miseczkę znalazłem powtórnie na początku grudnia. Zgarnąłem ją wraz z przemrożonymi, jak sądziłem odszczepkami, położyłem w ciemnym kącie sieni za zimującymi tam pelargoniami i znowu zapomniałem. Dopiero teraz, wkładając nos w zielsko zobaczyłem:


aloesy2.jpg



A tak wyglądają po wyciągnięciu. Całkiem nieźle jak na to, co przeżyły podczas kilku ostatnich miesięcy. Niektóre wypuściły już nawet korzonki

aloesy3.jpg


Podaję tutaj tę informację, jako ciekawostkę, ilustrującą niezmordowaną żywotność tego gatunku, odporność na niskie temperatury, całkowitą suszę, brak światła i pędzę skombinować jakąś fajną doniczkę, bo przecież zasłużyły na drugie życie :)
Pozdrawiam :bye:
"Ogród bez kamienia to jedynie miejsce w którym coś rośnie"
Ostatnio zmieniany: 23 Mar 2019 18:12 przez Aleksander.

Moderatorzy: Carmen
Wygenerowano w 0.121 sekundy
Zasilane przez: Kunena Forum