TEMAT: CHOROBY I SZKODNIKI NA LILIOWCACH

CHOROBY I SZKODNIKI NA LILIOWCACH 14 Cze 2016 22:41 #480960

  • babaewa
  • babaewa's Avatar
  • Offline
  • Platinum Boarder
  • Posty: 475
  • Otrzymane dziękuję: 1356
Widzę że w liliowcach już coś się dzieje ,proponuję jednak otworzyć nowy temat ;sezon 2016 lub liliowiec 2016;,bo narobimy kapusty z grochem. Pokażę zaatakowane przez muchę [szkodnika liliowców]pąki kwiatowe.
liliowiec2.131057.jpg
. .Zdjęcie niezbyt dokładne ,ale widać zniekształcony pąk w którym żerują larwy tejże muszki.Radzę wszystkim którzy dopiero zaczynają swoją przygodę z liliowcami dokładnie oglądać pąki i usuwać te niekształtne [kuliste]do jakiegoś szczelnego naczynia i zalewać octem lub denaturatem żeby się nie namnażały. Może ktoś wstawi lepszą fotkę i napisze coś więcej o tym szkodniku .Pozdrawiam Andrzej.
Za tę wiadomość podziękował(a): olibabka, Alina-277, badusia, Kiki, zanetatacz, MirkaS


CHOROBY I SZKODNIKI NA LILIOWCACH 20 Cze 2016 17:20 #483007

  • jurek1
  • jurek1's Avatar
  • Offline
  • Expert Boarder
  • Posty: 151
  • Otrzymane dziękuję: 544
Mnie też się wydaje że to opuchlizna pąków - wywoływana przez larwy jakiejś muchówki.Jej larwy zimują w korzeniach i wędrują wiosną po łodygach wraz ze wzrostem pędów kwiatowych aż do pąków, powodując ich deformację.Gdy stopień porażenia przekraczał 10% w przyszłym roku gdy się pokażą łodygi kwiatowe trzeba je opryskać kilka razy Decisem, Ambuszem lub Biochikolem.Latem kiedy pąki są już zaatakowane, oprysk na wiele się nie zdaje, gdyż dla zabicia muchówek podobno należałoby zastosować insektycydy systemiczne (bardzo silne trucizny), a pąki i tak już się nie rozwiną w kwiaty.
Więc teraz już nic nie pomoże – trzeba te pąki usuwać i palić, aby żadna larwa nie miała szans przeżyć i przeobrazić się w muszkę, która znowu złoży jaja na liliowcach
Za tę wiadomość podziękował(a): olibabka, e-genia, babaewa, pasla3, Klio, Kiki, ELZMUZI1

CHOROBY I SZKODNIKI NA LILIOWCACH 25 Cze 2016 10:21 #484294

  • olibabka
  • olibabka's Avatar
  • Offline
  • Platinum Boarder
  • Więc w takiej ciszy ukryty ja - ja liść
  • Posty: 4382
  • Otrzymane dziękuję: 2889
U mnie często pierwsze kwiaty liliowców bywają nieforemne, czy mam się martwić, czy to normalne dla niektórych odmian?
Oto przykłady

DSC02711.jpg


DSC02724.jpg


DSC02729.jpg
pozdrawiam serdecznie, Marysia :)

[...]kielich światła nachylony wśród roślin
Odsłania w każdej z nich jakieś przedtem nie znane dno[...]
Za tę wiadomość podziękował(a): babaewa

CHOROBY I SZKODNIKI NA LILIOWCACH 29 Cze 2016 11:57 #485739

  • Hiacynta
  • Hiacynta's Avatar
  • Offline
  • Administrator
  • gg 9117859
  • Posty: 11461
  • Otrzymane dziękuję: 6887
Ogromnie dziękuję za ten wątek, dzięki niemu mogłam w porę zareagować, gdy zobaczyłam na swoim liliowcu mocno nabrzmiały pąk.

Gdy go rozerwałam, w środku zobaczyłam mnóstwo kłębiących się maleńkich, niemal przezroczystych larw.

Wszystkie podejrzane pąki oberwałam i zutylizowałam :) W przyszłym roku chyba przyjdzie liliowce pryskać jakąś systemiczną trucizną :dry:

CHOROBY I SZKODNIKI NA LILIOWCACH 29 Cze 2016 14:22 #485778

  • robinhood66
  • robinhood66's Avatar
  • Offline
  • Platinum Boarder
  • Posty: 822
  • Otrzymane dziękuję: 1744
ten rok jest fatalny - larw jest mnóstwo w pakach... ja pryskałem jak tylko sie pokazały pedy kwiatowe i na niewiele sie zdało - teraz poprawiłem 2 razy Mospilan i Decis z substancja zwiekszajaca przyczepnosc- nie wiem ktory pomógł ale na razie ilosc pąków porazonych nie zwieksza się ( 2 opryski co 7dni, cała roslina - liście,pedy kwiatowe,pąki). porazone wszystkie zerwałem i spaliłem ... nawet te lekko zniekształcone. znalazłem dzis jesczce 2-3 takie pąki ale w srodku brak zywych larw..
Za tę wiadomość podziękował(a): beataogrodniczka

CHOROBY I SZKODNIKI NA LILIOWCACH 29 Cze 2016 18:41 #485849

  • Kiki
  • Kiki's Avatar
  • Offline
  • Platinum Boarder
  • Posty: 337
  • Otrzymane dziękuję: 402
Tak ten rok jest fatalny. Nie dość, że po "zimie" straciłam 14 liliowców i wcale nie nowe nasadzenia, to jeszcze doszły kolejne plagi.
Ta "spękana" ziemia to nornice. Nie nadążam z udeptywaniem wszystkich grządek (a trochę ich mam obsadzonych różnymi roślinkami), moje trzy koty starają się jak mogą ale też się nie wyrabiają. Już im nic nie mówię jak przyniosą mi żywy "prezent".

P1390322-oa.jpg
P1390324-oa-2.jpg


Oprócz nornic ryją jeszcze krety.
Oprócz nornic i kretów po raz pierwszy od prawie 20 lat jak mam liliowce pokazały się również opuchlaki i niestety w dużych ilościach.

P1380955.jpg
P1380953.jpg



Jakby tego było mało - o ślimakach nie wspomnę - to pąki liliowców zaatakowało mi to robactwo co niszczy pąki lilii. Z pąków lilii straciłam już pewnie 3/4 wszystkich a mam około 200 cebul. Pryskam co 2 dni Decisem z Amistarem i mydłem ogrodniczym i moooooże troszkę się przyhamowało. Ogólnie klęska urodzaju ...... ale na robactwo i choroby.
Pozdrawiam
Katarzyna
Ostatnio zmieniany: 29 Cze 2016 18:43 przez Kiki.
Za tę wiadomość podziękował(a): babaewa, ELZMUZI1

CHOROBY I SZKODNIKI NA LILIOWCACH 09 Lut 2017 04:14 #522411

  • Hiacynta
  • Hiacynta's Avatar
  • Offline
  • Administrator
  • gg 9117859
  • Posty: 11461
  • Otrzymane dziękuję: 6887
Paciornica liliowcowa, to szkodnik odpowiedzialny za wyżej opisane uszkodzenia kwiatów liliowców polegające na opuchliźnie pąków. Jest to muchówka, której larwy żerują we wnętrzu pąka kwiatowego liliowca.

Gdy na roślinie widzi się wyjątkowo dorodne pąki, większe i grubsze niż u innych roślin, nie należy się cieszyć. Gdyż we wnętrzu kryją one groźnego wroga pożerającego nasze liliowce.

paciornica-liliowcowa.jpg


Po rozchyleniu zielonych okryw pąków kwiatowych, na porażonych kwiatach widać wyraźnie zmienioną strukturę płatków. Są one mocno pofałdowane, nienaturalnie grube, rozdęte.

paciornica-liliowcowa-pak.jpg


paciornica-pak-1.jpg


Wewnątrz, pomiędzy płatkami, zobaczyć można kłębowisko ieniutkich jak nitka, niemal przezroczystych larw.

Jedyną szansą na zwalczanie paciornicy liliowcowej jest niszczenie porażonych pąków. Opryski będą mało skuteczne, gdyż larwy kryją się pod grubą warstwą płatków. Aby cała roślina stała się toksyczna, trzeba by użyć bardzo silnie działającego insektycydu systemicznego, a i tak większa byłaby szansa na wyhodowanie pokolenia uodpornionego na truciznę, niż na likwidację szkodników.

Dorosłe muchówki pojawiają się w maju - czerwcu, składają jaja na rozwijających się pąków kwiatowych liliowców. Podobnie jak u innych muchówek larwy po osiągnięciu dojrzałości przeobrażają się w poczwarkę i zimują w glebie, wydostają się na powierzchnię kolejnej wiosny, ulegają wtedy przeobrażeniu w dorosłą postać.

Paciornica liliowcowa wywodzi się z Europy Południowej, na terenie Europy Środkowej zaczęła pojawiać sporadycznie w rozmaitych miejscach od ok. 20 lat.
Ostatnio zmieniany: 09 Lut 2017 19:21 przez Hiacynta.
Za tę wiadomość podziękował(a): Amlos, babaewa, merlin, Jan4, ELZMUZI1, lonia

CHOROBY I SZKODNIKI NA LILIOWCACH 09 Lut 2017 19:50 #522516

  • Hiacynta
  • Hiacynta's Avatar
  • Offline
  • Administrator
  • gg 9117859
  • Posty: 11461
  • Otrzymane dziękuję: 6887
Podobno paciornica liliowcowa preferuje liliowce wcześnie kwitnące i posiadające kwiaty koloru żółtego.
U mnie faktycznie tylko jedna odmiana liliowców miała porażone pąki, wprawdzie był to liliowiec koloru jasnoróżowego z kremowym, żółtawym wnętrzem, ale faktycznie był to liliowiec wcześniej rozkwitający od innych.

U znajomego najbardziej porażone przez paciorecznicę zostały pąki liliowca Stella de Oro, stąd jego pomysł, aby ten własnie liliowiec zastosować jako roślinę pułapkową wokół cenniejszych odmian.

CHOROBY I SZKODNIKI NA LILIOWCACH 20 Lut 2017 16:23 #524382

  • robinhood66
  • robinhood66's Avatar
  • Offline
  • Platinum Boarder
  • Posty: 822
  • Otrzymane dziękuję: 1744
u mnie była i na zóltych i na rózowych i na czerwonych... w tym roku startuje wczesniej z prewencja ... w zeszłym zaskoczyły mnie bo pojawiły sie pierwszy raz i to od razu jak plaga... praktycznie zerwałem połowe kwiatow z pierwszego "rzutu" zeszłorocznego sezonu .. obecnie nie ma szans byc eko - drzewa owocowe ,kwiaty - wszystko trzeba lac chemia bo nic nie bedzie... jak nie choróbska to robactwo ... i tak w kólko..
Ostatnio zmieniany: 20 Lut 2017 16:27 przez robinhood66.
Za tę wiadomość podziękował(a): ELZMUZI1

CHOROBY I SZKODNIKI NA LILIOWCACH 04 Cze 2017 18:14 #545908

  • Hiacynta
  • Hiacynta's Avatar
  • Offline
  • Administrator
  • gg 9117859
  • Posty: 11461
  • Otrzymane dziękuję: 6887
Czasem zdarza się, że miłośnicy roślin za bardzo chcą przyspieszyć rozwój swoich roślin i wiosną zasilają je zbyt dużymi dawkami nawozów azotowych, optymalny dla liliowców jest nawóz o NPK 18,6,12.

Groźne jest również zbyt szybkie rozpoczęcie nawożenia, nim ustabilizuje się dodatnia temperatura. Zbyt wczesne zasilenie roślin azotem powoduje przyspieszony rozwój liści, co może doprowadzić do uszkodzeń przez wiosenne przymrozki. Liliowce, jak inne rośliny o bulwiastych korzeniach, nie lubią również nawożenia obornikiem, kurzeńcem, itp., gdyż zawierają one zbyt duże dawki azotu.

Zimne wiosenne noce, dużo opadów, zagęszczenie roślin oraz nadmiar azotu mogą prowadzić do powstawania mokra zgnilizny na pędach kwiatowych lub u nasady liści.

Choroba powodowana przez bakterię Erwinia carotovora, która powoduje gnicie tkanki roślinnej.

W przypadku, gdy choroba już wystąpi należy wyciąć uszkodzone części roślin, pozostawić miejsce cięcia do wyschnięcia, a potem zastosować środek grzybobójczy.
Ostatnio zmieniany: 04 Cze 2017 18:15 przez Hiacynta.
Za tę wiadomość podziękował(a): babaewa, ELZMUZI1

CHOROBY I SZKODNIKI NA LILIOWCACH 24 Cze 2017 22:50 #550644

  • babaewa
  • babaewa's Avatar
  • Offline
  • Platinum Boarder
  • Posty: 475
  • Otrzymane dziękuję: 1356
O tych robaczkach musimy cały czas przypominać ,jest wiele osób które ich jeszcze nie znają i nie wiedzą że są w ich liliowcach.Wydaje mi się że widziałem też i muszki lub bardziej zminiaturyzowane (pchełki)wielkości mniej niż dwa milimetry ,które można powiedzieć że skakały a nie fruwały.Udało się sfocić larwy które bez okularów trudno dostrzec :supr3: .
044-3.jpg


047.jpg


048.jpg


052.jpg


054-2.jpg

Kiszenie pąków z larwami ,nie uciekną.
Za tę wiadomość podziękował(a): Hiacynta, ELZMUZI1

CHOROBY I SZKODNIKI NA LILIOWCACH 02 Lip 2017 22:05 #552668

  • elagrano
  • elagrano's Avatar
  • Offline
  • Gold Boarder
  • Posty: 201
  • Otrzymane dziękuję: 341
babaewa wrote:
..............................

054-2.jpg

Kiszenie pąków z larwami ,nie uciekną.

Jednak palenie daje 100% pewności.
Za tę wiadomość podziękował(a): babaewa, ELZMUZI1

CHOROBY I SZKODNIKI NA LILIOWCACH 12 Lip 2017 17:53 #554742

  • ELZMUZI1
  • ELZMUZI1's Avatar
  • Offline
  • Fresh Boarder
  • Posty: 16
  • Otrzymane dziękuję: 17
Witajcie drodzy miłośnicy liliowców! Dawno nie udzielałam się forum, ale tym razem jestem na tyle zmartwiona, że postanowiłam skorzystać z Waszej wiedzy. Otóż moją pokaźną już kolekcję liliowców zaatakowała wspomniana przez Was muchówka - Paciornica liliowcowa( Contarina quinaquenotata). Wiele pąków musiałam usunąć i zniszczyć. Z niektórych liliowców powycinałam całe łodygi kwiatowe bo już sama nie wiedziałam czy są one zaatakowane przez szkodnika czy nie. Jednak w dalszym ciągu pojawiają się takie pąki kwiatowe, które są rozdęte i usychają. Wokół liliowców krążą chmary jakiś owadów. Czyżby były to dorosłe osobniki paciornicy? Przeszukałam internet w poszukiwaniu jakiegoś zdjęcia dorosłego owada i niestety nie znalazłam. Dziś kupiłam żółte przylepce w sklepie ogrodniczym z nadzieją, że te fruwające muszki, które przypominają trochę grubszego komara, będą przyklejać się do tych tablic. Załączam fotki owadów - może ktoś wy
IMG_4525.jpg


IMG_4534.jpg


IMG_4552.jpg


IMG_4601.jpg

powie się na ich temat.
Ela M.
Ostatnio zmieniany: 13 Lip 2017 01:54 przez Hiacynta.

CHOROBY I SZKODNIKI NA LILIOWCACH 13 Lip 2017 01:50 #554832

  • Hiacynta
  • Hiacynta's Avatar
  • Offline
  • Administrator
  • gg 9117859
  • Posty: 11461
  • Otrzymane dziękuję: 6887
W internecie natrafiłam jedynie na rysunek przedstawiający pasożyta liliowców Contarinia quinquenotata Faktycznie wygląda ona niemal jak komar.

Contarinia-quinquenotata.jpg


Wszystkie źródła podają, że paciornica liliowcowa wczesną wiosną składa jaja na pąkach liliowców, we wnętrzu pąka rozwijają się ogromne ilości niewielkich ok. 1-2 mm larw. Następnie w czerwcu larwy wychodzą z kwiatu i spadają na ziemię, gdzie zimują owonięte kokonem. Na powierzchnię wychodzą wiosną, by złożyć jaja na pąkach.

Wobec tego latające wokół liliowców owady nie są paciornicą liliowcową.

Owad, który sfotografowałaś to bzyg prążkowany, odżywia się on nektarem i pyłkiem, a jego larwy pożerają mszyce.
Ostatnio zmieniany: 13 Lip 2017 01:54 przez Hiacynta.
Za tę wiadomość podziękował(a): beataogrodniczka, ELZMUZI1

CHOROBY I SZKODNIKI NA LILIOWCACH 15 Lip 2017 23:49 #555453

  • ELZMUZI1
  • ELZMUZI1's Avatar
  • Offline
  • Fresh Boarder
  • Posty: 16
  • Otrzymane dziękuję: 17
:thanks: Bardzo dziękuję za odpowiedź. Odpuszczam wobec tego bzykom- tym - jak się okazało - zupełnie niewinnym owadom. Niechcący wypowiedziałam im wojnę - wyłapywałam je na żółty lep. Ilość tych wyłapanych w stosunku do tych fruwających była oczywiście znikoma, ale nawet ta niewielka ilość cieszyła mnie.
Byłam w Wojsławicach i przy okazji zasięgnęłam rady na temat contarinii. Dowiedziałam się, że w arboretum też zmagają się się z tym szkodnikiem - przeprowadzają wiosną opryski środkami systemicznymi. Pan profesor polecił mi Mospilan. Zwiedzając ogród nie widziałam rozdętych pąków, a więc ich działania są skuteczne. Ale nie widziałam też bzyga prążkowanego. Może przy okazji niszczą i tego niewinnego nieboraczka?
Ela M.

Wygenerowano w 0.262 sekundy
Zasilane przez: Kunena Forum