TEMAT: Pęcherznica kalinolistna Diabolo - usychające liście i pędy

Pęcherznica kalinolistna Diabolo - usychające liście i pędy 10 Maj 2019 14:26 #656724

  • wotik
  • wotik's Avatar
  • Offline
  • Fresh Boarder
  • Posty: 1
Witam

Mam problem z tym krzewem polegający na usychaniu liści, a w następstwie całych pędów. Po wypuszczeniu nowych liści/pędów przez kilkanaście dni jest wszystko ok, po czym cały proces się powtarza. I tak jakieś 3-4 razy w roku. Efekt jest taki, że część roślin "wypada" w trakcie sezonu lub na wiosnę roku następnego. Problem pojawia się od samego nasadzenia i trwa już jakieś 2-3 lata. Na liściach poza efektem ich usychania nie widać w zasadzie nic poza miejscową, bardzo delikatną jak by pajęczyną (?) choć nie wiem czy to ma cokolwiek wspólnego (o tym dalej) z obumieraniem liści. Nie widać żadnych larw, owadów, nalotu, liście nie "lepią się", etc. Może to też nie ma związku z problemem, ale na porażonych pędach bardzo chętnie siadają... muchy. Przez dotychczasowe lata stosowałem w różnych porach (od wczesnej wiosny gdy są jeszcze pąki, do jesieni) opryski różnymi środkami grzybobójczymi i owadobójczymi ale bez żadnego skutku.
Po dosadzeniu nowych roślin mija kilkanaście dni i widać na nich pierwsze oznaki porażenia.
Gdy usuwam obumarłe rośliny nie widać na korzeniach nic niepokojącego, żadnych szkodników, korzenie rozwinięte. Gleba wilgotna (przykryta geotkaniną), raczej "cięższa". Stanowisko słoneczno-zacienione.

Najlepsze jest to, że w tym samym ogrodzie mam także "Diabolo" posadzone jakieś 5 lat wcześniej, oddalone o ok. 10m i tam takiego problemu nigdy nie było i nie ma. Nic nie usycha, choć na pędach także da się zaobserwować delikatną pajęczynę, taką sama jak ta która występuje na porażonych roślinach (stąd nie wiem czy to ma związek ze sprawą). Ba na tych starszych Diabolo daje się zaobserwować na czubkach niektórych świeżych pędów (kilku na całym krzewie), że rzeczywiście tam są takie małe kokony, w których są z kolei małe zielone gąsienice, ale pojawia się to tylko na wiosnę i nie powoduje usychania liści ani obumierania pędów. Nawet przestałem na to zwracać już teraz uwagę...

Co to może być. Poniżej kilka zdjęć:

Porażone liście z charakterystyczną pajęczyną:




Na spodzie porażonego liścia nie widać (chyba) nic niepokojącego:


Ostatnio zmieniany: 10 Maj 2019 14:37 przez wotik.


Wygenerowano w 0.084 sekundy
Zasilane przez: Kunena Forum