TEMAT: <ID> Elki foliak, warzywa i zioła

<ID> Elki foliak, warzywa i zioła 28 Kwi 2024 22:02 #856540

  • tija
  • tija's Avatar
  • Offline
  • Platinum Boarder
  • Posty: 729
  • Otrzymane dziękuję: 3305
Na karku sześćdziesiątka a jakbym co najmniej setkę nosiła :jeez: robię wyłącznie tylko to co muszę a tak się składa, że muszę bardzo dużo więc ogród poszedł w odstawkę a przynajmniej miał pójść ale jak zrobiło się cieplej zaczął człek wyłazić na dwór, to tu coś palcem popchnął to coś tam ruszył, coś posiał i tak jakoś powoli do przodu.
W tym roku wszystko okrojone ale zawsze coś tam jest i tak na ten przykład ...
czosnek , dużo czosnku
oaza4-28.jpg

pomidory Sugar Baby już zapączkowane
oaza5-19.jpg

papryka wysiana po raz kolejny , to był mus /przepraszam osóbkę z którą miałam obgadać temat rozsady, nie miałam czasu na forum :sad2: /
oaza6-10.jpg

szpinak jesienny ogromny , zioła jak np rukola świetnie przetrwały , rzodkiewka od połowy kwietnia , zieleniny nie brakuje
oaza7-8.jpg

O ogrodowaniu w wielkim skrócie , do tego malutkie co nieco o moich czworonogach.
Trzy tygodnie temu za tęczowy most odszedł mój pupilek Marcel, zawansowany rak wątroby z przerzutami :cry3: kot zdrowy jak ryba, nigdy nie chorował. W sobotę zawiozłam do weterynarza, nie chiał jeść ani pić. Jako, że to pierwszy dzień kiedy poczuł się źle, trudno było cokolwiek stwierdzić . Na miejscu zrobiona morfologia, wynik wzorowy, Kolejne biochem przyszły takie same a z kotem było coraz gorzej. Zaraz po otrzymaniu wyników w poniedziałek pojechaliśmy do polikliniki , tam robione kolejne badania które niewiele wniosły poza tym, że na usg wykazało, że jelita są pełne żołądek też , podejrzenie, że może coś utknęło w gardle i zapytanie czy mogą zrobić operacje , oczywiście zgodziłam się no i za jakiś czas telefon z informacją, że Marcel nie wybudził się z narkozy, był bardzo osłabiony do tego żółtaczka wyskoczyła, wszystko w ekspresowym tempie wysiadło, aż trudno uwierzyć , w piątek kot chodził na spacer, ganiał po ogrodzie , tulił się myział , potem trzy dni i kota nie ma , trudno przyjąć coś takiego :cry2:
oaza1-49.jpg

Ja tęsknię i długo jeszcze będę za to piesio... ma nowego psijaciela :hearts:
oaza2-45.jpg

Takie to wszystko pokręcone ...
Zdrowia dla Was :flower2:
Elki foliak, warzywa i zioła
Pozdrawiam cieplutko
Ostatnio zmieniany: 28 Kwi 2024 22:32 przez tija.
Temat został zablokowany.


Zielone okna z estimeble.pl

<ID> Elki foliak, warzywa i zioła 27 Maj 2024 22:03 #858807

  • tija
  • tija's Avatar
  • Offline
  • Platinum Boarder
  • Posty: 729
  • Otrzymane dziękuję: 3305
Będzie w skrócie i na raty bo mi z internetem bardzo ale to bardzo nie po drodze do tego weny brak co innego głowę zaprząta, ogród dla przyjemności dla zabicia czasu z wklejaniem zdjęć angażowaniem się na forum już gorzej ,sorki :oops: dodam tylko, że susza okrutna, żar leje się z nieba , ręce do ziemi bo ogrodu kawał .
pierwszy zbiór groszku , dzisiejszy
elka1.jpg

cebulka rodzinna, słonecznik ...
elka10.jpg

arbuz którego nasadziłam aż i tylko 30 krzaczków i fasola
elka7.jpg

i takie różne korzeniowe, marchew, pietruszka, buraczki
elka0.jpg

Pory , selery , kukurydza i koper już duży i ogórków od groma i inne zielicho kiedy indziej a dzisiaj jeszcze pomidory
elka4.jpg

w ogrodzie kwitnąco i pachnąco
kielichowiec
elka5.jpg

i takie dzieło dostałam na Dzień Mamy, bezcenne :hearts:
elka6.jpg

Miłego dla Was :flower2:
Elki foliak, warzywa i zioła
Pozdrawiam cieplutko
Ostatnio zmieniany: 27 Maj 2024 22:12 przez tija.
Temat został zablokowany.
Za tę wiadomość podziękował(a): Krecik stary, milam, Marlenka, del, ewakatarzyna, Babcia Ala, Bobka, JaKasiula, Grzebuła, Emilia

<ID> Elki foliak, warzywa i zioła 29 Cze 2024 09:55 #861324

  • tija
  • tija's Avatar
  • Offline
  • Platinum Boarder
  • Posty: 729
  • Otrzymane dziękuję: 3305
Miało nie być ogrodu , miało nie być a jest, co prawda , wszystko siane późno i na głupa ale jest . Zdjęcia słabej jakości, jakoś tak się nie chce chodź warto robić chodź by, dla samej siebie co by zimą powspominać , popatrzeć jak to człek się zaorywał i że na drugi rok nie ma mowy, już taki głupi nie będzie :jeez: Były barszczyki z buraczków, za chwilkę spadam zerwać fasolkę do mrożenia, na ogórki se jeszcze poczekam za to pomidorki tuż tuż no i latam lukam na arbuzy, sie doczekać nie mogę :tongue2:
I tak Irlandzi :hearts:
a1-4.jpg
a2-2.jpg


Z pomidorami to aż trudno ogarnąć , miały być naście krzaczków Sugar Baby , miały ale w całym zamieszaniu zamiast Sugar Baby którego uwielbiam wyszło naście Mongolskiego :whistle: miało być kilka ale nie aż tyle no ale co poradzisz :jeez: tak więc, Mongolski rządzi, dojrzewa jako pierwszy co zaś się tyczy Sugar Baby, wsadziłam gdzieś nasionka i chyba na zawsze go utraciłam :cry2: przede mną zima, przewalę wszystko w poszukiwaniach :mad2:
a5-3.jpg
a6.jpg

Arbuzowo :hearts:
a4a.jpg

Coś na słodko :hearts: zbliżamy się do końca owocowania ,wielka szkoda
a1a-2.jpg

Foliak póki co ma się świetnie, wiążą się kolejne grona papryka też, co będzie dalej się okaże a póki co....do następnego :comp: zdrówka dla Was :hearts:
Elki foliak, warzywa i zioła
Pozdrawiam cieplutko
Ostatnio zmieniany: 29 Cze 2024 10:14 przez tija.
Temat został zablokowany.
Za tę wiadomość podziękował(a): Krecik stary, Jan4, Łatka, Marlenka, Perełka, JaNina, ewakatarzyna, Bobka, JaKasiula

<ID> Elki foliak, warzywa i zioła 29 Lip 2024 23:12 #863267

  • tija
  • tija's Avatar
  • Offline
  • Platinum Boarder
  • Posty: 729
  • Otrzymane dziękuję: 3305
Heyka heyka ,
Połamało , pleki bolą , leżeć się nie da siedzi się więc, zdjęcia przerzuca a przy okazji sobie myślę co by skrobnąć coś może :think:
Jakiś czas temu w "luźnych rozmowach" opisałam co się u mnie akuratnie dzieje, nie miałam zamiaru zostawiać tego więc, kto zdążył przeczytał a kto nie wiadomo , poczta pantoflowa , w swoim wątku tego tematu poruszać nie będę chodź przyznam , było by o czym pisać. Mimo że zdechła, połamana nie siedzę , cały czas na nogach chodź w tym roku trochę sobie odpuściłam robienie słoików z ubiegłego mam jeszcze od groma , zapasu nie robię, nadmiar zjadają kury bądź zasilam kompost także ten tego, nic się nie marnuje, z ziemi wyrosło do ziemi wróci. Z robieniem zdjęć jestem na bakier , jak już wylazę to nie ta pora, zdjęcia prześwietlone albo po prostu do d... bo na szybko robione także sorki za jakość. Matko jedyna , nawet się siedzieć nie da, myślałam, że dłużej przed kompem wytrwam ale gdzie tam :jeez: trza będzie poziom łapać więc na szybko co nieco ....
Nie da się wszystkiego pokazać tak więc chodź wycinek ... fasola z orzełkiem od lat u mnie numer jeden, w tym też jej dużo co zaś się tyczy szparagowa do mrożenia w tym roku Ibiza i Jagusia . Do tej pory zbieram i mrożę Jagusię bo bardzo mi posmakowała do Ibizy jeszcze nie dotarłam i pewnie nie dotrę , zbiorę nasiona i prawdą jest to co piszą, oblepiona strąkami na maxa. Ogórki od lat Hermes , nie wiem jakoś tak do niego przylgnęłam chodź po drodze masę innych uprawiałam , u mnie się sprawdza. Mało sadziłam dużo zbierałam a jako, że w tym roku duuuży warzywniak posadziłam więc długi jeden rządek i nie pytajcie co z nimi robię :hammer: czosnek też ładnie obrodził , nie wiem który wieniec już zaplatam i cebula zimowa sadzona pierwszy raz się spisała, chodź z początku w nią zwątpiłam . Długo stała a ja uparcie podlewałam , raz zasiliłam w końcu się wkurzyłam , zagroziłam że wyrwę bo wstyd mi przyniesie i co ?szczypior sam się załamał , padł na glebę myślę sobie , no to już po ptakach , zostanę bez cebuli a ona kurna taka zmarnowana jak zaczęła rosnąć :supr3: jak nie zeżrę i nie zapomnę następnym razem się pochwalę he he.
No to może od początku...co porabiam ? a no siedzę w garach, piekę gotuję i nie będę się skarżyć, że mam dość :jeez: te bułki z truskawkami piekłam codziennie :whistle: nie wyglądają ale jak smakowały , teraz inny zamiennik :P nie wiem co gorsze pieczenie czy obiady :think: w każdym bądź razie polecam pieczarki faszerowane , dużo do nich nie trzeba tak jak do łososia a może ja taka niewymagająca no nie ważne, ryż pomidorek i niebo w gębie.
oazaa-9.jpg

Pierwszy pomidor zjedzony 29 czerwca od tamtej pory co dzień albo co drugi micha pomidorów , mongolski przeszedł samego siebie , nie nadążam , 13 krzaków to jednak za dużo :supr3: tak więc obok ogórków, czosnku i pomidorów dzisiaj po raz pierwszy zerwany arbuz, jeszcze nie zeżarty , mejbi jutro :think: dzisiaj miałam ochotę zerwać niekoniecznie jeść a ważył 4,896 i to taki niewyględny, będą o niebo większe.
oazaa1-3.jpg

Mongolskiego jeszcze od groma a już od kilku dni podjadam z foliaka w szczególności Irlandzki i sakiewka zaczęły dojrzewać , Irlandzki to w ogóle jakiś dziwny, smakuje jak Irlandzi a wiąże jak Megagron :supr3: pierwsze dwa grona były powiedzmy normalne a teraz wiąże już nie wiem które za to wiem że grona duże , obfite .
oazaa3.jpg

Dyń w tym roku nie siałam , z ubiegłorocznych po wyłuskaniu mam jeszcze skrzynkę nasion :tongue2: te na zdjęciu to siewki wyrwane z ziemniaków , posadziłam bo miejsca dużo , nie zależy mi na nich przeprowadzam więc doświadczenia . Tak się rozbujały od groma odrostów które systematycznie obrywam , zostaje tylko pęd główny , myślałam jedna dwie dynie na pędzie a one...
oazaa4-2.jpg

Dobijamy do brzegu... zostały arbuzy których w tym roku będzie więcej niż w ubiegłym dyń i wagowo też będzie rekord
oazaa5-2.jpg

Pszczółek nie mam za to dla pszczółek a i owszem :flower2: dzień w dzień taki jazgot jakbym do ula głowę włożyła
oazaa6.jpg

...a na koniec, pierwszy swój kołodomowy prawdziweczek :hearts: radość wielka
oazaa7.jpg

Nie wiem ile byków zawiera mój dzisiejszy elaborat , nie sprawdzam, nie mam siły, wsio poszło na żywioł będzie co będzie :tongue2: spadam na wyrko .
Zdrówka dla Wasi i do następnego :comp:
Elki foliak, warzywa i zioła
Pozdrawiam cieplutko
Ostatnio zmieniany: 29 Lip 2024 23:32 przez tija.
Temat został zablokowany.
Za tę wiadomość podziękował(a): Kaja, Marlenka, JaNina, del, ewakatarzyna, Bobka, JaKasiula, lusinda, Sonka

<ID> Elki foliak, warzywa i zioła 04 Sie 2024 21:38 #863617

  • tija
  • tija's Avatar
  • Offline
  • Platinum Boarder
  • Posty: 729
  • Otrzymane dziękuję: 3305
Nie poradzę , uwielbiam Izę Zaliwską :hearts: kiedyś ktoś pozbywał się sadzonek ciemnego, wzięłam, rośnie , nie przepadam za nim za to ptaszki a owszem , to druga fotka.
o2.jpg
o1.jpg

No i pałaszujemy arbuzy bo co mamy zrobić skoro tyle nasadziłam , pierwsze zrywane w granicach 5 kg ale są i też takie /podejrzewam póki co/ w granicach 8 kg, bardzo czekam ważenia bom ciekawa.
Jeden z "maluszków"
a2-3.jpg

I tutej...
a3-3.jpg

Te akuratnie mniejsze ale smaczne, czerwone , słodkie.
a1-5.jpg

Dynie rosną...
a4-3.jpg

Papryka rośnie jak głupia
o5.jpg

Pomidory jemy my i kury bo ktoś zjeść to musi :ouch: nie przerabiam z ubiegłego roku mam masę słoików. I tak, Mongolski w tym roku przeszedł samego siebie , pisałam wcześniej , miska za miską i wiaderka kurom a u niego końca nie widać :jeez: Poranki zamglone, noce zimne , dni w kratkę a on bez okrycia radzi sobie świetnie zresztą, żadne pomidory ani te pod foliakiem ani pod chmurką nie były ani razu pryskane , jedynie raz zasilone .
Mongolski wycinek , cały się nie zmieścił
o3.jpg

Foliakowy Irlandzki , od dołu do góry w pomidorkach, prowadzony na 3 pędy , od dołu do góry wiąże wręcz bajecznie :hearts: i nie żebym narzekała na inne :P
o4.jpg

Pisałam o cebuli zimowej , pierwszy raz sadziłam , w tym roku powtórka , posadzę więcej bom zadowolona. Ładna , wielkość w sam raz
aa4-3.jpg

Nie tylko sobie robię dobrze , ptaszki też mają używanie, na dole proso , wróble w nim szleją a ciut wyżej słoneczka, dużo słoneczek
a5-4.jpg

Sorki że się nie udzielam , wpadam i wypadam ale póki co tak jest i będzie bo tak być musi, nie poradzę :teach:
Dziękuję za odwiedziny :flower2:
Zdrówka dla Was :hearts:
Elki foliak, warzywa i zioła
Pozdrawiam cieplutko
Ostatnio zmieniany: 04 Sie 2024 22:03 przez tija.
Temat został zablokowany.
Za tę wiadomość podziękował(a): Jan4, Kaja, Marlenka, Perełka, JaNina, ewakatarzyna, Bobka, JaKasiula, lusinda

<ID> Elki foliak, warzywa i zioła 11 Sie 2024 20:01 #863955

  • tija
  • tija's Avatar
  • Offline
  • Platinum Boarder
  • Posty: 729
  • Otrzymane dziękuję: 3305
Arbuz, wczoraj zerwany jeden z większych :hearts: nie miałam czym zważyć, kuchenna waga do 5 kg , nic mądrzejszego poza krojeniem i ważeniem na raty nie wymyśliłam , czas naglił człek chciał pojeść a właściwie popić , soczyste to to straszelnie :supr3:
Ważył 9,915kg i tylko ćwiartka poszła na kolację :jeez: Posadziłam 32 krzaki, licząc tylko po dwa z krzaka to już wychodzi spora ilość , kto to zje :ouch: wszamaliśmy dopiero 4 sztuki :rotfl1:
a.jpg


a1-6.jpg

Pozdrówka :flower2:
Elki foliak, warzywa i zioła
Pozdrawiam cieplutko
Temat został zablokowany.
Za tę wiadomość podziękował(a): Kaja, Marlenka, JaNina, ewakatarzyna, Bobka, JaKasiula, Grzebuła

<ID> Elki foliak, warzywa i zioła 30 Lis 2024 16:57 #867774

  • tija
  • tija's Avatar
  • Offline
  • Platinum Boarder
  • Posty: 729
  • Otrzymane dziękuję: 3305
Tęskniliście nieprawdaż :rotfl1: wiem że nie co nie zmienia faktu, że tak czy siak coś tam tam skrobnę.
W sumie już zapomniałam kiedy ostatni raz tu byłam , zajęć huk , czas pędził dni po drodze znikały :jeez: i można by rzec , listopad koniec prac chociażby ogrodowych , no niby racja chodź nie do końca . Wsio uprzątnięte , co miało być przekopane zostało przekopane , co miało być wyplewione zostało wyplewione, foliak zdjęty , cebula i czosnek posadzone , jutro harnasia jeszcze wrzucę , dosieję warzywa wtedy odtrąbię koniec prac ogrodowych chodź dzisiaj przyłapałam się na myśli , jakie pomidory na przyszły sezon , pokierało mnie chyba :club2:
Warzywnik spisał się na medal, co posadziła bądź posiała wydało plon z procentem , jeżeli chodzi o ten rok pod względem warzywnika , lepiej być nie mogło. Ogrom przeciwności , miałam nic nie robić , wszystko na ostatnią chwilę na głupa można rzec, warto było , człek miał odskocznię , zajęcie , to było bardzo potrzebne. Nie byłam w tym sama , córka pomimo choroby, zastrzyki, ogrom chemii nie siedziała w domu, spacery ze zwierzakami , rabaty kwiatowe ona porządkowała , nawet w najgorszych dniach/chwilach złego samopoczucia wychodziła do ogrodu, dłubała w ziemi. I jakoś tak docipałyśmy do dzisiaj :hearts: na chwilę obecną jest ok , oby jak najdłużej.
Człek rzadko bywa , trudno ogarnąć wiadomości z kilku miesięcy , przedrzeć przez masę zdjęć , zadecydować co pokazać .
Może chodź pokrótce ...warzywa porosły , skrzynki , wiadra co tylko możliwe zapełnione , nie wiem czy zdołamy to przerobić do przyszłego roku , do nowalijek :jeez: siedzimy z córką na zmianę w garach , totalne szaleństwo do tego co kilka dni robię michę surówki ze wszystkiego co mam czyli: por, seler, pietrucha korzeń i nać , marchew , jabłka , papryka , do tego sól pieprz oliwa , do pojemnika i do lodówki , żremy tak od momentu jak się pomidory skończyły :rotfl1: i żeby nie było, robimy też takie jednodniówki :rotfl1:
To moje pudełkowe dobro
oaza10-6.jpg

W garażu zostało jeszcze kilka arbuzów , ten ze zdjęcia podjadany 20 listopada :) Na 32 posadzone krzaki miałam coś koło 150 arbuzów, dacie wiarę :supr3: od takiego 3 kilogramowego /najmniejszy do takich do 20 kg :eek3: Ogrom wszamanych, dużo nawet bardzo dużo rozdanych . Ciekawość , zachwyt , ogrom pochwał otrzymałam, że tak się przyznam skromnie :whistle:
oaza9-7.jpg


oaza2-46.jpg


Pogrom arbuzów :rotfl1:
oaaza.jpg

Jedni wracali z bagażnikiem zapakowanym dyniami , arbuzami , słonecznikiem , inni dostawali dynię i arbuza w ramach podziękowań
oaza3-32.jpg

Posadzone było dwa rzędy słonecznika jadalnego i tyleż samo ozdobnego, co się zjadło to się zjadło, największe wyłuskało wyszedł wielki, ogromny karton , resztę do późnej jesieni zajadały stada ptaków.
oaza1-50.jpg

Papryka zrywana stopniowo po skrzyneczce bądź w michy dla odciążenia krzaków, padały mi jak much , łamały pod ciężarem :sad2: ale się nie dziwię skoro jedna papryka ważyła od 440 gram a były i cięższe, kilka na krzaku i nieszczęście gotowe :jeez: obok papryki wyłuskanej fasoli z orzełkiem wiaderko 25 kg
oaza4-29.jpg

cdn...
Elki foliak, warzywa i zioła
Pozdrawiam cieplutko
Ostatnio zmieniany: 30 Lis 2024 17:16 przez tija.
Temat został zablokowany.
Za tę wiadomość podziękował(a): Krecik stary, Kaja, Marlenka, zwykły chłop, Babcia Ala, Bobka, JaKasiula, lusinda

<ID> Elki foliak, warzywa i zioła 30 Lis 2024 17:23 #867775

  • tija
  • tija's Avatar
  • Offline
  • Platinum Boarder
  • Posty: 729
  • Otrzymane dziękuję: 3305
Jak pisałam, garowanie trwa w najlepsze, słodkości nie może zabraknąć :ouch: bułki, bułeczki różnej maści, rogaliki jak nie z dżemem z czarnej porzeczki to makiem, serem , bananem , jabłka w kosteczkę duszone z cynamonem i dupa rośnie :rotfl1:
oaza5-20.jpg

Różnej maści makarony oczywista, że ze swojej mąki
oaza8-8.jpg

Produkcja hamburgerów
oaza7-9.jpg

I przeróżne kluchy łamane przez kopytka :happy4: ze szpinakiem ze szprycy cięte bo rzadkie a w smaku miodzio , z gotowanej marchewki , tu problem odszedł można nakładać łyżką , z burakiem problema nie było za to już kluchy ryżowe wymagają poświecenia :rotfl1:
oaza6-11.jpg

Jak widać , nie tylko zielonym człek żyje :drink1:
Zapomniałam dodać, sajgonki też własna produkcja :P

Na koniec ciekawostka , się nie chwaliłam ale ja z piątego listopada no i nie było by tematu gdybym z rana nie poprosiła o to by ten dzień był spokojny , chodź raz by się nic nie wydarzyło, bym nie musiała ratować żadnego stworzenia i słowo, tak sobie pomyślałam stojąc w kuchni przy stole coś tam pitrasząc. Spojrzałam przez okno i widzę że centralnie we mnie leci coś dużego , pomyślałam łabądź ale z jakiej racji i co by tu robił , prosto w okno :supr3: No kuź.. się wystraszyłam wybiegłam na schody , on w ostatniej chwili zmienił tor lotu i...wylądował na dachu :jeez: wiecie jak pierdzielnęło to ileś kg , jaki był huk :supr3:
Siadłam na trawie, odwaliłam załamkę , poszłam po komórkę bo to najszybciej, by zrobić zdjęcie, zrobiłam, pomyślałam aparat by się przydał, pobiegłam wracam słyszę huk, spadł/ześliznął się na ziemię /zdjęcia w aparacie, przy następnej wizycie zapodam/ nie wiem skąd ani dokąd leciał , na nogach ledwo się trzymał, trzęsły się jak galareta . Zawołałam swojego starego mówię , powolutku pogonimy go na staw, tam i jedzenie i odpocznie nie będzie się stresował durnymi ludzikami . Podeszłam do niego blisko, zaczął syczeć ale i ja mu nagadałam no i chyba zrozumiał moje dobre intencje bo powolutku ruszył. Co chwile stawał ale nie syczał, nie ganiał, dał się prowadzić a jak już dotarł na łąkę wyciągnął szyję , zobaczył wodę , kuź.a , sekunda i łabędzia nie było :rotfl1:
Co jakiś czas wychodziłam , obserwowałam a on sobie majestatycznie pływał , czyścił piórka , miał wszystko gdzieś ale ja nie miałam no i tak dotrwaliśmy do dnia kolejnego , zaczął wyłazić na brzeg , spacerować ale wiedziałam ,że nie ma szansy by samodzielnie stąd odleciał, młody zero doświadczenia a co najgorsze, wokoło ogrodu duże drzewa. Znowu zawołałam starego :rotfl1: mówię , powolutku wyprowadzimy go za dom na łąkę , stamtąd uda mu się wystartować :think: jak nic z tego nie wyjdzie, zagonimy z powrotem. Zaszłam go z boku, nie fukał nie gonił , szedł na spokojnie bez pomocy, tak doszliśmy do połowy ogrodu na łąkę, kawałek równej powierzchni i wtedy mój eM wpadł na genialny pomysł, by jeszcze go zostawić , zobaczyć co z tego wyjdzie, mówię OK i sobie poszliśmy . Nie minęło kilka minut eM kręcił się na podwórku , poszedł sprawdzić czy łabądź wrócił na staw , już go tam nie było , z tą informacja przyszedł do mnie. Oblazłam cały ogród /krzaki wsie , nie znalazłam widać , ten kawałek łąki pomógł mu w wystartowaniu uff i kamień z serca . :jeez: Od tamtej pory na szczęście ratuję gabarytowo dużo mniejsze ptaki :rotfl1: przedwczoraj zaledwie sosnówka :hearts:
Także tego, wesoło bywa i strasznie bywa :teach:
Dobrego dla Was i do następnego :comp:
A tu gagatek :hearts:
oaza11-2.jpg
Elki foliak, warzywa i zioła
Pozdrawiam cieplutko
Ostatnio zmieniany: 30 Lis 2024 18:05 przez tija.
Temat został zablokowany.
Za tę wiadomość podziękował(a): kuhara, Krecik stary, Kaja, Marlenka, Nimfa, zwykły chłop, Babcia Ala, Bobka, JaKasiula, Lilu, tomekgt, lusinda

<ID> Elki foliak, warzywa i zioła 30 Lis 2024 19:26 #867779

  • Bobka
  • Bobka's Avatar
  • Offline
  • Platinum Boarder
  • Posty: 7375
  • Otrzymane dziękuję: 26930
:thanks: :thanks:Witaj Elu :flower1: Co ja mogę powiedzieć ,chyba wyraziłam w emotikonce :coffe: No po prostu czad :devil1:
Kobietko ile ty masz siły ,optymizmu ,poczucia humoru eee
nie gadam już więcej. :devil1:
A wiesz na jednym wdechu czytałam zaległe strony :hearts:
Gdybyś była sportowcem to wszystkie złote piłki byś dostała ,a
że jesteś ogrodniczką to jakieś złote owoce ,warzywa :woohoo: :bravo: :bravo:
Ci daję ;) :)
Wszystko co byście chcieli żeby ludzie wam czynili ,sami też im czyńcie .
Motto na rok 2025
*************************************************************************
Zdjęcia objęte ochroną praw autorskich .
Na podstawie Ustawy o prawie autorskim i prawach pokrewnych.
Wszelkie pobieranie i udostępnianie tylko za zgodą autora .
Temat został zablokowany.
Za tę wiadomość podziękował(a): tija, kuhara, Marlenka, Nimfa, JaKasiula

<ID> Elki foliak, warzywa i zioła 30 Lis 2024 19:33 #867780

  • lusinda
  • lusinda's Avatar
  • Offline
  • Platinum Boarder
  • Posty: 1339
  • Otrzymane dziękuję: 9488
Witaj Elu, już się trochę martwiłam, że się zapracowałaś i nie masz dla nas czasu. :happy4:

Zaglądaj częściej, bo to co opisujesz, to jak dobra książka, coś dla ducha i...ciała.
Narobiłaś smaku i ochoty na takie pyszności. Podziwiam, zdolna z Ciebie osóbka. Może uda Ci się wolną chwilą wpisać jakieś przepisy???

A ogród, to jakieś hektary roślin o mega rozmiarach :bravo: :bravo: :bravo:
Ja zebrałam ze cztery sztuki arbuza, a największy miał z 1,5kg.
Podsumuję to jednym stwierdzeniem: SZKODA, ŻE TAK DALEKO OD SIEBIE MIESZKAMY. :devil1:
Pozdrawiam Ewa

Nowy rok, kolejne wyzwania, spełnianie najróżniejszych marzeń!!!
Ostatnio zmieniany: 30 Lis 2024 19:36 przez lusinda.
Temat został zablokowany.
Za tę wiadomość podziękował(a): kuhara, Kaja, Marlenka, Nimfa, Bobka, JaKasiula

<ID> Elki foliak, warzywa i zioła 07 Gru 2024 21:06 #867979

  • tija
  • tija's Avatar
  • Offline
  • Platinum Boarder
  • Posty: 729
  • Otrzymane dziękuję: 3305
Boguś , dzięki za miłe słowo :flower2: u mnie to jak w tym powiedzeniu , robota lubi głupiego :mad2: zresztą, sama wiesz jak to jest :think: człek nie potrafi się opanować , coś sadzi dosadza, przesadza a potem jęczy , kosteczki żyć nie dają ;) duchem człek młody za to, ciało by chciało a nie może. Wieki u lekarza nie byłam, bo skoro jeszcze się kulkam znaczy, jest w miarę, toż nie napiszę że dobrze ;) a tu niespodzian, nie wiadomo co leczyć od czego zacząć :rotfl1: siły, optymizm i humor poszły się bujać ale nie poddaję się, coś mądrego w końcu wymyślą , ukierunkują a potem... nastanie wiosna , znowu człek odżyje :garden: albo i nie :rotfl1:

Hey Ewa :hearts: trochę zapracowana, trochę zmęczona i ogólnie trochę do du.y ;) ogród ogarnięty / nie przesadzaj z tymi hektarami, szału nie ma :rotfl1: / wyrosłam już z ukwiecania , nie inwestuję w ogród, to co ma siłę przetrwać warmińskie warunki to rośnie, co nie wykazało chęci wypadło, bardziej mi zależy na warzywniku , o niego dbam :flower: spory jest, nawet nie chcę pamiętać ile w tym roku razy pieliłam :mad2: a co ciekawe na części warzywnika została rozłożona słoma ,gruba warstwa , to na części resztę myślałam, arbuzy zagłuszą ,taaa :ouch: w przyszłym roku sadzę ich dużo mniej tak czy siak szkoda , gdyby było bliżej chodź jeden problem miała bym z głowy :devil1: co zaś się tyczy przepisów to u mnie kiepsko , nie mam wytrwałości do siedzenia przy kompie, wklepywania, przepraszam :kiss3: i nie mówię że nie , może czasami mi odwali to wklepię :teach: :flower1:

Co by coś na zielono pokazać...
8 lipiec przycięte krzaki truskawek , podsypane a 30 lipiec już takie ładniutkie
a1-7.jpg


Miałam dzisiaj zrobić zdjęcia ziemniaczkom jakie w tym roku miałam posadzone ale się nie dało, szaro buro ponuro , na zdjęciach wszystko tylko nie to co trzeba :mad2: napiszę więc, miałam trzy odmiany, Vinieta , Asterix i coś co miało być Irgą a nie jest ,jechałam kawałek drogi po nie bo bardzo mi na nich zależało i niby w worku było okey , przy sadzeniu uwagi się nie zwróciło a wyrosły białe z różowymi dołkami, po ugotowaniu żółte . Jako że my tych ziemniaków aż tak dużo nie jemy , trudno mi określić smak po dwóch razach . Przebrane, zostawiłam sadzeniaki , ostatecznie szkoda się pozbywać a zimą zadecyduje odpadną czy zostaną. Asterixy pięknie rosły, dorodne silne krzaki , ziemniaki ładne podłużne a smak? za pierwszym razem mi nie podpasowały , zobaczymy później , póki co jadę na Vinecie , mam ją któryś rok z rzędu. W planach poszukiwania Irgi i Bryzy , tą drugą miałam kilka lat temu , żółciutka, sypka lubię takie :hearts:
Jak tylko słońce zaszczyci swoją obecnością zrobię im zdjęcia a póki co przeskok z ziemniaka na pomidora ;) kosteczki już bolą od siedzenia , może wytrwam ...
Irlandzi , oprócz pięknych długich gron w tym roku normalnie Irlandzki megagron :rotfl1: to takie must have na kolejne lata.
a2-4.jpg

Był pomidorek będą rybki wszak pomidor do rybki tak jak rybka do pomidora pasują bez dwóch zdań mniam mniam
..a to moje darmozjady , drobnica, większe coraz rzadziej się pokazują .
oazaa3-2.jpg
Elki foliak, warzywa i zioła
Pozdrawiam cieplutko
Ostatnio zmieniany: 07 Gru 2024 21:59 przez tija.
Temat został zablokowany.
Za tę wiadomość podziękował(a): Krecik stary, Marlenka, del, JaKasiula, Mejra, Lilu

<ID> Elki foliak, warzywa i zioła 07 Gru 2024 21:31 #867981

  • tija
  • tija's Avatar
  • Offline
  • Platinum Boarder
  • Posty: 729
  • Otrzymane dziękuję: 3305
Co zaś się tyczy przepisów...w tym tygodniu tradycyjnie sałatka z tym, że zamiast octu winnego dodałam dużo kiełków rzodkiewki, smak inny fajnie podostrzyła . Jak już pisałam , nie jestem mięsożercą co nie znaczy , że raz na jakiś czas i ja coś tam podziobię :) od zawsze, jednym z moich ulubionych dań jest wątróbka drobiowa. Krótko , jak ja to robię... do garnuszka kroję warzywa , przeróżne, im ich więcej tym aromatyczniejszy będzie sos, do tego koniecznie skroić w kostkę 2 duże cebule , liście laurowe, kilka ziaren pieprzu , ziele angielskie . Garnuszek odstawiamy na bok. Wątróbkę czyścimy , myjemy, obtaczamy w mące , na rozgrzanej patelni podsmażamy z dwóch stron , układamy na warzywach . Zalewamy gorącą przegotowaną wodą tak by wszystko przykryła, na wolnym ogniu gotujemy 20 -30 minut. Zestawiamy, doprawiamy pieprzem, solą , szczypta majeranku . Ziemniaki, sos , surówka , osobiści lubię z kiszonym ogórkiem i....smacznego
aa2.jpg

Tu akuratnie córka się bawiła :hearts: devolay duszony , kopytka z batatów i moja nieszczęsna surówka :happy4: w tym przypadku wolała bym pomidorka ale obiad był na szybko , kto się wtedy zastanawiał co z czym :ouch:
aa1-6.jpg

Makaron ryżowy, pierś kurczaka pieczona z warzywami i grzybkami , moje ulubione
aaa1-2.jpg

...a dzisiaj krokiety z pieczarkami , cebulką i serem, od rana okupowałam kuchnię, wszamali w minutę :rotfl1: na jutro w lodówce w zalewie jogurtowo musztardowej udka z kurczaka , co do niego na razie nie mam pomysła :think:
Nudna jestem wiem :funnyface: zielone zamknięte w słoikach , na polu pustki o czym pisać ? i tak za chwile odpadnę chodź takie bzdety powklejam :yummi:
Dobrego dla Was i do :comp:
Elki foliak, warzywa i zioła
Pozdrawiam cieplutko
Ostatnio zmieniany: 07 Gru 2024 22:00 przez tija.
Temat został zablokowany.
Za tę wiadomość podziękował(a): Marzenka, Krecik stary, Kaja, Marlenka, JaNina, del, JaKasiula, Mejra, Lilu

<ID> Elki foliak, warzywa i zioła 04 Sty 2025 23:58 #868954

  • tija
  • tija's Avatar
  • Offline
  • Platinum Boarder
  • Posty: 729
  • Otrzymane dziękuję: 3305
Skończyłam czytać książkę myślę , siędnę se , coś skrobnę z początkiem Nowego ;) książka potrzebna na odmóżdżenie, miało być lekko przyjemnie "Dag, córka Kasi" Lilian Seymor-Tułasiewicz . Były momenty które mi nie podchodziły ale ogólnie spoko, spełniła swoje zadanie, zakończenie mnie zaskoczyło i szczerze przyznam troszkę zasmuciło, toż, nie każda książka kończy się happy endem :teach:
Człek chodź starał się nie narzucać sobie roboty , na bank okien nie myłam :rotfl1: to i tak od niej uciec się nie dało i tak w poniedziałek przed samymi świętami większość dzionka spędzona w szpitalu, wiadomo, dalszy ciąg leczenia i nie było by w tym nic złego ani dziwnego ...morfologia , czekasz godzinę na wynik który powie, podłączą kroplówki albo nie , czasami schodzi szybciej czasami czeka się dłużej i tak w końcu gdzieś za piętnaście jedenasta dziecię zostało zaproszone na oddział . Dałam czas do 12 zanim ogarnie lekarza , trzy godzinki i do domu. Za wcześnie przeliczałam , za wcześnie się cieszyłam , wylądowała na sali a podłączyli dopiero wpół do trzeciej :jeez: także tego ...a ja warowałam na korytarzu, nie wiesz kiedy wejdzie ani kiedy wyjdzie . Dobrze chodź że było miejsce siedzące, rano jak się przychodzi są stojące , masa ludzi w kolejce.
W weekend przed samymi świętami wysiadła pralka , za zadanie miałyśmy zaliczyć chodź jeden sklep co by zrobić rozeznanie :think: jak wyszła z immuno, mnie bolał zadek od siedzenia a jej się nie chciało , pojechałyśmy do domu , nawet spożywczaka nie zaliczyłyśmy bo w sumie zakupy były wcześniej , na ostatnią chwilę to co się zapomni no i wyszło tak , że obie zdechłe nocką ciacha kończyły :coffe: a z samego rana se przypomniałam , że nie mam żarcia dla kotów i dzida w drogę :ouch: a żeby było ciekawiej, przed świętami ja też lekarzy zaliczyłam , przez tyle lat co mi kalendarz nabił nie zrobiłam tyle wyników co przez miesiąc :supr3: Ponoć jeden lekarz to mało idź do drugiego niech potwierdzi albo zaprzeczy :think: byłam u trzech , każdy znalazł co innego na inne rzeczy zwrócił uwagę , powiedziałam, więcej nie pójdę :crazy: jestem przemęczona, za dużo stresu wtedy wsio wysiada łącznie ze mną :cry3: Spacerki z pieskiem , produkcja smakołyków, odpoczynek, do wiosny wyjdę na ludzi :search:
Ogród do zimy przygotowany, co miało być zasiane zostało zasiane , co posadzone zostało posadzone, powolutku zaopatruję się w nasiona i powolutku też planuję i tak tak, taka kolejność , najpierw nasiona dopiero planowanie :ouch: Może następnym wreszcie ogarnę coś z zielonego bo inaczej mnie stąd wysiudają B) a póki co , nasze wypociny , tego po katalogach szukać nie muszę , mam pod ręką .
oaza2-48.jpg

Wszystkiego dobrego dla Was , trzymajcie się zdrowo :hearts: i do następnego :comp:
Elki foliak, warzywa i zioła
Pozdrawiam cieplutko
Temat został zablokowany.
Za tę wiadomość podziękował(a): Marzenka, Kaja, Marlenka, Kajtkowa, olegowa, JaNina, del, ewakatarzyna, Babcia Ala, Bobka, JaKasiula, Mejra, Lilu

<ID> Elki foliak, warzywa i zioła 10 Sty 2025 20:44 #869287

  • tija
  • tija's Avatar
  • Offline
  • Platinum Boarder
  • Posty: 729
  • Otrzymane dziękuję: 3305
Za oknem pogodowa sraczka , nie pamiętam kiedy ostatnio cieszyłam się słonecznym dzionkiem , jak się takowy trafił to z sekundowym przebłyskiem a tak , szarówa, ciemnica, jak nie leje to kurzy, przynajmniej wiatr nie robi niespodzianki, wieje dzień w dzień :jeez: Jakąś godzinę temu dziecię wracało z miasta, po drodze ponoć kurzyło niemiłosiernie , do nas nie doszło na szczęście.
Wieczór zaplanowałam w garach, nagotowałam ziemniaków w planach produkcja kopytek ale, jak szybko mi się zachciało tak i szybko ode chciało :rotfl1: ziemniaki wylądowały w lodówce a ja przy kompie :whistle: dzisiaj i tak już zaliczyłam gar buraczków w sumie co drugi dzień gotuję , trę albo kroję w plastry i do lodówki . Czasami złapie chcica na barszczyk na tu i teraz ;) nie brudząc łapek , chwila gotowy ..
a8.jpg

To tak jak z zapasami na zimę , naharujesz się , naprodukujesz aż Ci bokiem wychodzi a potem do piwniczki i wynosisz co tylko dusza zapragnie :happy4: cukinia, dynia, ogóreczki, leczo. kompocik z truskawek i sosik :hearts: dla każdego coś dobrego wedle upodobań i zachciewajek ...
a1-8.jpg

Dzisiaj kolejna tura mojej ulubionej sałatki z tą różnicą , że dokupiłam większy pojemnik , robię michę nie miskę co by na tydzień starczyło :hearts: no i tak, dzisiaj spacerek po warzywniaku po warzywa , przy okazji zrobiłam kilka zdjęć . Warzywa mam pochowane ale też dużo zostało na polu jak co roku zresztą , pory ani selery nie zdarzyło mi się by zmarzły a pietrucha to wiadomo, swoja zielona najlepsza stąd co zimę zostaje duży rządek .
Pory
a6-2.jpg

Selery
a5-5.jpg

Pietruszka i selery bądź na odwrót
a2-5.jpg

Za oknem...
Śnieguliczka czerwona
a7.jpg

...a w domku...
a4-4.jpg

I tak jakoś trzeba przetrwać tę paskudę pseudo zimę :mad2:
Dobrego dla Was :flower2: i do następnego :comp:
Elki foliak, warzywa i zioła
Pozdrawiam cieplutko
Ostatnio zmieniany: 10 Sty 2025 20:51 przez tija.
Temat został zablokowany.
Za tę wiadomość podziękował(a): Marzenka, Krecik stary, Kaja, Marlenka, JaNina, ewakatarzyna, Babcia Ala, Bobka, JaKasiula

<ID> Elki foliak, warzywa i zioła 26 Sty 2025 23:29 #870155

  • tija
  • tija's Avatar
  • Offline
  • Platinum Boarder
  • Posty: 729
  • Otrzymane dziękuję: 3305
Ostatnia wizyta na forum, pisałam o lenistwie które mnie ogarnęło , nie chciało mi się robić kopytek , tak tak było to 16 dni temu , po co niby do tego wracać ? a no , wszystko co na talerzu to własna produkcja , swoje wychodowane a to też do zielonego należy :think: jedynie polędwiczki kupione :P wyszło żarełko pychota, kluchy delikatne , polędwiczki duszone w sosie słodko/kwaśnym
aa3-3.jpg

...a teraz do rzeczy...rozłożyło mnie jakieś dziadostwo , powaliło , sponiewierało okrutnie chodź trwało tylko kilka dni. Zaczęło się od okropnego/potwornego bólu głowy, ile ja tabletek zeżarłam chodź bez sensu , nie ukajały ani ciut ciut :hammer: leżałam plackiem dobę , myślałam że zejdę :jeez: żaden ból gardła , kaszel czy katar, łeb napierniczał do tego nogi od kolan w dół tak samo ręce, od łokci po paznokcie . Na drugi dzień zelżało , zaczęło mnie boleć wszystko, każda kosteczka , na szczęście nie tak nachalnie jak głowa , dało się znieść za to na kolejny dzionek wyssało ze mnie wszystkie siły , o wstaniu pomarzyć było można . W sumie trwało powiedzmy , ostro 3 dni , reszta to dochodzenie do siebie. Już jest o niebo lepiej i dobrze bo plany ogromne , zakupy do warzywniaka , nasiona , podczas leżakowania plany robiłam że jak nie zejdę to posieję :rotfl1: a teraz wyjścia nie mam :happy4:
Tradycyjnie jak co roku ,ziemia Hollas Aura wory kupione na wysiew czekają, kupiono mi B) przed lub po połowie lutego sieję; pory, selery, cebulę, paprykę i pewnie jakieś zioła ale to w trakcie obmyślę które. Lista pomidorów już gotowa, przy następnej wizycie skrobnę co wymyśliłam :comp:
Teraz pokażę kolejne garowanie, swojskie składniki , papryka, kukurydza czerwona fasola i inna drobnica oprócz kotlecików , nie wyhodowałam , kaszy jaglanej, tofu i siemienia lnianego a obok babeczki , korzenne jasne, ciemne czekoladowe :hearts:
a6-3.jpg

Do tego mojego choróbska dołączyła kolejna smutna rzecz , w czwartek pochowaliśmy naszą ukochaną kotełkę schroniskową, która była u nas 14 lat :cry2: w ubiegłym roku w maju Marcel a teraz ona, przykro bardzo :cry3:
Na dwór za specjalnie wychodzić nie można , siedzi się więc w garach :ouch: zacznie się produkcja rozsady , ogrodowanie, dobre się skończy i nie, że zadek urósł przez, te ciasteczka , dobyło tylko 1 kg :supr3: zleci jak się na dwór wyjdzie :devil1:
Znowu coś wyszukałam , tzw włoski chlebek , ciekawa byłam chodź skład taki sam jam moich bułeczek no ale wyrabianie inne i chlebki a nie bułeczki :rotfl1: pyszne są , dwa dni mięciuchne , co na trzeci nie wiem , zjedli przed czasem.
Chlebusie i Elki śniadanko... jak będzie ktoś chciał, podam przepis ;)
a4-5.jpg

Na koniec, chodź tak można bez końca, ciasteczka owsiane z orzechami, pychotka
a1-9.jpg

Kupię nasiona, zacznę wysiewy , skończę z garami to i zdjęć z pitraszenia nie będzie , słowo harcerza :whistle:
Zdrówka dla Was :flower2: i do następnego :comp:
Elki foliak, warzywa i zioła
Pozdrawiam cieplutko
Ostatnio zmieniany: 26 Sty 2025 23:32 przez tija.
Temat został zablokowany.
Za tę wiadomość podziękował(a): Marzenka, Krecik stary, Marlenka, jagodka27, ewakatarzyna, Babcia Ala, Bobka, JaKasiula

<ID> Elki foliak, warzywa i zioła 28 Sty 2025 23:10 #870246

  • Babcia Ala
  • Babcia Ala's Avatar
  • Offline
  • Platinum Boarder
  • Rocznik 1964
  • Posty: 6775
  • Otrzymane dziękuję: 31897
Elu, przepisy zawsze mile widziane :hearts: , może teraz dasz rady coś naskrobać, bo latem ani rusz.
Alicja
Ogród przy chałupie 10 km od polsko-czeskiego Cieszyna
Temat został zablokowany.
Za tę wiadomość podziękował(a): tija, jagodka27, ewakatarzyna

<ID> Elki foliak, warzywa i zioła 31 Sty 2025 22:31 #870473

  • tija
  • tija's Avatar
  • Offline
  • Platinum Boarder
  • Posty: 729
  • Otrzymane dziękuję: 3305
Naszykowałam przepis chlebków i ciasteczek , sporo pisania , może jutro jak internet będzie śmigał to ogarnę , dzisiaj odpadł, nie było teraz muli, odechciewa się stukać w klawiaturę za to bardzo chce się paść na wyrko , oj bardzo bo na ten przykład wczoraj ciut po 21 dziecię zaczęło lepić pierogi ze szpinakiem , skończyło 23, 45 ja o 24 myłam gary :rotfl1: zanim wylądowałam w łóżku to jeszcze pies na siku a potem pić mu się zachciało , kota wygłaskać , nie wiem kiedy oko zamknęłam wiem za to że pobudka rano , spacer z piesełem :jeez: w dzień łeb bolał , bo pogoda do d..y , padało i tak jakoś zleciało . Co zaś się tyczy pierogów , skład zapodam, może ktoś lubi , znajdzie przepis bądź kiedyś ja zapodam :coffe: więc tak...szpinak, twaróg biały, ser żółty , pomidory suszone, cebula, czosnek , przyprawy.
Tak to leciało...
a1-10.jpg


Ten kolejny łatwizna i dobre. Zawsze po robieniu sałatki zostaje mi kapusta , za mało na cokolwiek za to w sam raz na danie z mięsem. Kroję w paski , większe mniejsze , por, cebula mniej lub więcej wedle smaku, u mnie dużo , jogurt naturalny, przyprawy wedle gustu , mieszam . Dno naczynia szklanego wykładam warstwą kapusty , w środek plastry mięsa , kładę co mam , tu akuratnie schabowe , na wierzch druga warstwa kapusty i do piekarnika , wstawiam różnie od 40 minut do godziny. Lubię kapustę wcinam więc aż mi się uszy trzęsą :rotfl1:
a4-6.jpg

I na koniec , kopytka, do tego udka z kurczaka duszone w śmietanie z warzywami , dzieło córki :hearts:
aa-8.jpg

Słowo a nawet dwa o wysiewach . Dzisiaj zaczęłam ogarniać mnożarki, kubeczki i inne rzeczy potrzebne do siewu ale tak się rozpędziłam, że posiałam ; selera, pora, ostrą paprykę , szpinak matador , sałatę i rukole :supr3: sieje się by potem narzekać że znowu , by garba powiększyć , ręce wyciągnąć no i najważniejsze, by zimą było co wyciągać :hearts:
Jabłuszka coraz bliżej ku końcowi ale nadal są , swoje .
a5-6.jpg

Lecę na zasłużony odpoczynek :sleep:
Elki foliak, warzywa i zioła
Pozdrawiam cieplutko
Ostatnio zmieniany: 31 Sty 2025 22:56 przez tija.
Temat został zablokowany.
Za tę wiadomość podziękował(a): Marzenka, Krecik stary, Marlenka, JaNina, del, ewakatarzyna, Babcia Ala, Bobka, JaKasiula

<ID> Elki foliak, warzywa i zioła 11 Lut 2025 21:10 #871468

  • tija
  • tija's Avatar
  • Offline
  • Platinum Boarder
  • Posty: 729
  • Otrzymane dziękuję: 3305
Śmieszna sprawa, ostatni post miałam edytować, zamiast edytuj wcisnęłam kasuj i jak sobie teraz przypominam to nawet ręka mi nie drgnęła znaczy to, by więcej głupot nie pisać , że pora wrócić na dobrą drogę , robić to co tygryski lubią najbardziej znaczy się , ogrodować :hearts:
Tak więc , sezon 2025 pora zacząć i może od tego, że ziemia od lat ta sama Hollas Aura i jak zwykle struktura ok , żadnych zbryleń ani kawałków gałązek czy różnych innych dodatków jak trafiało mi się w innych . Na pierwszy rzut 31 stycznia poszedł szpinak Matador który aktualnie wygląda tak
a5-8.jpg

U nas jak zwykle problematycznym jest rozpoczynanie wczesnych siewów , ciemnica za oknem i zniechęca i ogranicza ale że od czegoś i kiedyś w końcu trzeba rozpocząć tak więc, do szpinaku dołączyła rukola
a4-8.jpg

W dzień zielone stoi na parapetach w cieplutkim domku za to na noc wynoszę na chłodny ganek co by za bardzo rozsada nie wybiegła chodź jak widać i tak jej to całkiem nieźle idzie :jeez:
Towarzystwa wcześniej wymienionym dzielnie dotrzymuje por zimowy
a3-5.jpg

...a taką wisienką na torcie są doniczki z cebulką
a2-8.jpg

I co dalej ? a no , wysiana ostra papryka jaka ? napiszę jak wzejdzie bo nasiona z różnych lat a dzisiaj, do ostrej dołączyła słodka , jako, że foliak dedykowany mam tylko dla niej te 6x3 mogłam więc poszaleć , wysiałam sporo ale o tym będzie jak wzejdzie . Dla pomidorów tak jak pisałam , kupiłam 10x3 :hearts: o tym też później a póki co...
Dzisiaj oprócz papryki wysiałam jeszcze bazylie sałatową , dosiałam szpinak Matador i sałatę Carmina, zapomniałam dodać, że seler nasiona z ubiegłego roku wysiałam 31 stycznia, gęsto jak sie dało, nie wzeszło ani jedno nasionka , jakiś czas temu dosiałam i dalej nic , kupiłam więc nowe, odmiana Makar, wysiane wczoraj, czekam na wschody. Wczoraj też dokupiłam cebuli dymki 3 rodzaje, nie mam pod ręką nie podam nazw za to jedną pamiętam, to Wolska , największy wór do tego burak Opolski i Kier , groch Iłowiecki i cukrowy Bajka. Do tego pietruszka Ołomuńcka , marchew Dolanka, rzodkiewki Zlata , Saxa Polana i Candela di fuoco . Na wysianie czeka jeszcze szpinak Nowozelandzki , jakieś zioła i rzodkiewka ale to ciut później no i pomidory ale to jeszcze większe ciut ;) póki co u nas totalna zimnica , jakoś 3 dni temu było 12 na minusie, każda kolejna nocka 10 na minusie i zero śniegu także tego ...
Miłego i do napisania :comp:
Elki foliak, warzywa i zioła
Pozdrawiam cieplutko
Ostatnio zmieniany: 11 Lut 2025 21:24 przez tija.
Temat został zablokowany.
Za tę wiadomość podziękował(a): Krecik stary, Kaja, Evien, ewakatarzyna, zwykły chłop, Babcia Ala, Bobka, JaKasiula


Zielone okna z estimeble.pl

Wygenerowano w 0.628 sekundy
Zasilane przez: Kunena Forum