Dziewczyny, muszę tak zacząć:
Codziennie jestem zaskakiwany na forum coraz to inną sytuacją. Dzisiaj zajrzałem z ciekawości do tematu
Łukasza „Byle do wiosny” i… zaniemówiłem. Pojawia się tu coraz więcej tematów do podglądania! Kolejne
zaskoczenie to miłe słowa i świetne porady. Nie słodzę – po prostu tak to odbieram. W dzisiejszych czasach
to miejsce to nie tylko Forum Ogrodnicze Oaza, to prawdziwa oaza spokoju.
Nie spodziewałem się tak licznych i pomocnych odpowiedzi.
Alicjo, napisałaś o sobie „starsza pani po 60-tce”, więc ja mógłbym o sobie napisać: starszy pan po 60-tce, czyli Dziadek Paweł.

Odpowiadając Tobie, odpowiem jednocześnie pozostałym dziewczynom. To kupowanie „na worki” było oczywiście żartem, który
miał wywołać uśmiech.

Mam po prostu taki sposób pisania. Jak się lepiej poznamy, to moje „pióro” pewnie jeszcze bardziej się wyostrzy.
Z Waszych wypowiedzi wyciągam jeden główny wniosek: słonecznik łuskany. Chciałem dla ptaszków jak najlepiej i zakładałem,
że różnorodność ziarenek będzie dla nich bardziej atrakcyjna niż monotematyczny słonecznik. Co do ilości – teraz zamówię 5 kg
łuskanego, a gdy będzie się kończył, dokupię kolejną partię. Dzięki temu nic się nie zmarnuje, a to, co ewentualnie zostanie, zużyję
do domowego chlebka. Wiele osób ma domki na wsi lub blisko lasu, co daje większe możliwości i przyciąga różnorodne ptaki. U mnie
warunki są trochę inne.
Kamilo, Twój karmnik już oglądałem i bardzo mi się podoba. Chyba nawet lepiej sprawdziłby się u mnie. Praktyczny zasyp i ta obręcz
idealnie nadają się do robienia zdjęć. Dziękuję też za cenną uwagę o śmieceniu do doniczek – o tym nie pomyślałem, a na pewno tak będzie.
Rozwiązanie? Na wiosnę w obu donicach wymienię ziemię. Obecna ma już 3 lata i mimo zasilania nawozami i tak kwalifikuje się do wymiany.
Aniu, też myślałem o kulach tłuszczowych! Między bocznymi ścianami mamy rozciągnięty sznurek z wiskozy i już oczami wyobraźni widziałem
dwie tuby na 3–4 kule zawieszone po bokach, a do tego podłużne kostki słoniny. Muszę jednak pamiętać o walorach estetycznych i nie mogę „przegiąć”.
Kwestia mycia karmnika to bardzo słuszna uwaga. Miałem już sytuację, że "sikorek" siedzący na rancie zrobił "kupę" – chyba z tej radości, że widzi tyle
jedzenia! Muszę im jakoś wytłumaczyć, że to stołówka, a toaletę mają załatwiać gdzie indziej.
MARRY, chyba odpowiedziałem już wyżej, ale raz jeszcze dziękuję za kolejną trafną uwagę o zaśmiecaniu.
Pozdrawiam Was cieplutko i dziękuję za wszystkie sugestie!