• Strona:
  • 1
  • 2

TEMAT: Dwa ogrody psów ogrodnika

Dwa ogrody psów ogrodnika 29 Wrz 2026 22:43 #898807

  • Łatka
  • Łatka's Avatar
  • Offline
  • Moderator
  • Posty: 23305
  • Otrzymane dziękuję: 99181
A tymczasem w miejskim ogrodzie nawrotka lata.
Lady Darlene



Penhill Watermelon



Elfe





Autumn Sunset



Myślałam, że Lady of Shalot już usypia, ale nie.





Magic Rokoko



Ale kwitnąca trójsklepka pozbawia złudzeń - to już końcówka.

Ostatnio zmieniany: 29 Wrz 2026 22:44 przez Łatka.
Za tę wiadomość podziękował(a): Marzenka, CHI, ewakatarzyna, Babcia Ala, Bobka, doras, lusinda, Rumianek, Klarkia25


Zielone okna z estimeble.pl

Dwa ogrody psów ogrodnika 12 Paź 2026 19:02 #899214

  • Łatka
  • Łatka's Avatar
  • Offline
  • Moderator
  • Posty: 23305
  • Otrzymane dziękuję: 99181
Znowu porzuciłam ogród, tym razem nie na tak długo, ledwie 10 dni.
Mimo że to już schyłek sezonu ogrodniczego i rośliny nie wymagają tylu zabiegów, trochę się martwiłam, przyznaję. Zostawiłam na tarasie wszystko "jak stało", z wrażliwców wniosłam do pokoju tylko storczyki. W dodatku tym razem naprawdę nikt nie mógł przyjść i choćby raz podlać...
Ale nic bardzo złego się nie stało.
Mrozu szczęśliwie nie było, dalie kwitną, taras też żyje. Dziś rano dopiero pownosiłam hibiskusy, nie chcę przeciągać struny. Mają sporo pąków, choć kwiaty rozwijają się mniejsze od letnich i trochę inaczej wybarwione.







Gdy ja łapałam resztki lata (a nawet dwa razy pływałam w chłodnawym już Adriatyku), tutaj padało bardzo mało, sądząc po ilości wody w pozostawionych naczyniach. Najgorzej zniosły to hortensje. Niby już wchodzą w okres spoczynku, ale troszkę jeszcze kwitną i oklapły...




Z niebytu wyłoniły się jesienne krokusy. Zapominam o nich kompletnie, aż tu nagle...



To C. speciosus, wiele lat temu posadziłam bodaj 5 cebulek, które wolno, lecz systematycznie się rozmnażają.

Kolejna niespodzianka - jednak mam zimowity, a raczej jedną sztukę. Też zapomniałam, musi co nie kwitł kilka lat.



No i coraz więcej trójsklepek.

Za tę wiadomość podziękował(a): Marzenka, CHI, ewakatarzyna, Babcia Ala, Bobka, Mimbla, doras, lusinda

Dwa ogrody psów ogrodnika 14 Paź 2026 20:45 #899279

  • Łatka
  • Łatka's Avatar
  • Offline
  • Moderator
  • Posty: 23305
  • Otrzymane dziękuję: 99181
Jestem w górach.
Przyjechałam w sprawie niezwiązanej z ogrodem, ale postanowiłam przenocować i korzystając z jeśli nie ładnej, to suchej pogody, nieco ogarnąć rabatki przy chałupce.
Ostatnie róże dokwitają.
Lemon Rokoko





Sophia Renaissance



Playful Rokoko, kuleczki zdążyły się rozwinąć.



The Pilgrim



Ma jeszcze dwie kiście pączków, pewno już nie dadzą rady...



Gwiazda roku, Tessa of the d'Ubervilles, mimo mączniaka prawdziwego kwitnie cały czas.



Późnowieczorne zdjęcie kiści Elfe, teraz nie kość słoniowa a budyń waniliowy.



NIeprzerwanie kwitnie i Flammentanz.



W prognozach dwie zimne noce, ech...
Za tę wiadomość podziękował(a): Marzenka, CHI, ewakatarzyna, Bobka, doras, lusinda

Dwa ogrody psów ogrodnika 21 Paź 2026 20:25 #899565

  • Łatka
  • Łatka's Avatar
  • Offline
  • Moderator
  • Posty: 23305
  • Otrzymane dziękuję: 99181
Niespodziewanie pogoda przypomniała nam, jak to jest latem - może nie upalnym, ale słonecznym i ciepłym.
Oczywiście nie byłabym sobą, gdybym do parszywych robót jesiennych nie dołożyła jakiejś hm, bardziej konstruktywnej pracy (sprzątanie rabat i grabienie liści to czysta destrukcja dla mojej psychiki :placze: ).
Otóż już latem, zdenerwowana na róże wielkokwiatowe, jak zwykle marnie kwitnące, wymyśliłam, że przesadzę je w bardziej słoneczne miejsce, w dobrą ziemię - a jak nie pomoże, fora ze dwora, a raczej z mojego ogrodu.
Lista proskrypcyjna objęła Ashram, oczywiście Kronenburg, Wedding Piano, Schwarze Madonna, prócz tego niebędące wielkokwiatowymi, ale nędznie się sprawujące Pat Austin i Easy To Do - ta ostatnia ma się słabo z mojej winy, zbyt blisko ją wsadziłam obok Tranquillity.
Oczywiście nie ma, żeby na tyle róż znalazł się wolny fragment istniejącej rabaty. Trzeba było oddarnić (boli mnie każda kosteczka w dłoniach i każdy mięsień w przedramionach). To najgorsza część roboty. Ziemia sucha na sztych, o twardości betonu. Zrobione. Wykopane trzy róże wsadziłam w dołki na tyle głębokie, na ile dałam radę, do każdego wiadro wody i pół worka ekstra-ziemi. Niech mają. Reszta jutro - o ile pogoda pozwoli.

Nie chcę pisać o kolejnych robotach, zwlekam z wykopaniem dalii, na ile się da...


Jeszcze kwitną.
The Wedgwood Rose - za te cudne pikotki na płatkach wybaczam jej wszystkie kaprysy...





Rosomane Janon - prawie bezlistna, a ciepło zbudziło pąk.



Desdemona - w jesiennym wydaniu całkiem biała i na pewno niewinna...



Bring Me Sunshine - tak, poproszę jak najwięcej!



Thomas a Beckett - zrobił się malinowy.



I jeszcze raz Szalotka moja ukochana



Ale chciałabym pokazać i te jakże krótkotrwałe ozdoby złociste.

Dissectum



Aureum, A. shirasawanum





Najstarszy z moich kloników, bezimienny, ale dwa razy w roku chyba najefektowniejszy.

Za tę wiadomość podziękował(a): CHI, ewakatarzyna, Bobka, Rumianek, irys

Dwa ogrody psów ogrodnika 25 Paź 2026 19:55 #899759

  • Łatka
  • Łatka's Avatar
  • Offline
  • Moderator
  • Posty: 23305
  • Otrzymane dziękuję: 99181
Wczoraj w Karkonoszach było jeszcze tak ładnie...mimo schyłku października.
Dzisiejsza zmiana czasu w połączeniu z mokrą, ciemną zimnicą fatalnie mnie nastraja, może parę kolorowych obrazków z soboty.

Tojady, nieomal symbol jesieni w górach i ostatni kwiat Palais Royal.





Gentle Hermione





Połamany Amadeus



The Pilgrim






Glicynia jeszcze całkiem zielona.



Borówki w tej chwili "ozdobne z liści".



Spacerek wśród dębów czerwonych.



Zawleczone, inwazyjne, ale teraz jak piękne!





Gdzie cień głębszy, wybarwione na złoto.





Późnym popołudniem zaczęło duć, pewno już te złote i purpurowe ozdoby walają się w błocie.
Ostatnio zmieniany: 25 Paź 2026 20:46 przez Łatka.
Za tę wiadomość podziękował(a): ewakatarzyna, Bobka, Chiarodiluna, lusinda, Rumianek, irys

Dwa ogrody psów ogrodnika 27 Paź 2026 19:56 #899845

  • Łatka
  • Łatka's Avatar
  • Offline
  • Moderator
  • Posty: 23305
  • Otrzymane dziękuję: 99181
Ostatnie dni są prawdziwą złotą jesienią, zimną już, zwłaszcza nocą, ale hojnie darzącą energią słoneczną. Ponieważ jako "prosumenci" dość skrupulatnie zapisujemy, ile tej energii w poszczególnych miesiącach mamy "za darmochę", mogę napisać, że w stosunku do października 2025 już o około 1/3 więcej wytworzonej przy tej samej ilości paneli. Dobrze, bo nowe umowy są bardzo dla nas niekorzystne, przyjdzie mocno kredytować firmę na T.

Pierwszy, niewielki przymrozek nie zabił dalii, ale rada nie rada po kilka zaczęłam wykopywać, potem, przy okropnej pogodzie, może być jeszcze bardziej przykro.

Troszkę róż kwitnie nadal również w mieście. Pąków dużo, nie wiem, ile da radę.
Chippendale w pąkach, w dodatku popatrzcie na liście, ani śladu CP.



Kolor ciemniejszy i wyrazistszy, niż latem.



Bathsheba, piękność jak zwykle, chyba ostatni otwarty kwiat.



Też ostatni na Benjaminie Brittenie, który w tym roku ma ponad 2 metry.



English Garden niewysoka, ale po przejściach, cud, że żyje i skromnie kwitnie.



Też ostatni, bledziutki kwiat Rosomane Janon



Pełnia - lub nieomal pełnia, więc dziś przymrozek może być groźniejszy.
Za tę wiadomość podziękował(a): irys

Dwa ogrody psów ogrodnika 27 Paź 2026 20:36 #899849

  • irys
  • irys's Avatar
  • Offline
  • Expert Boarder
  • Posty: 81
  • Otrzymane dziękuję: 270
Aniu, chyba pomyliłem wątki :oops: ale intencje są te same. :)
Teraz zobaczyłem ,że jest kilka.Rejon Karkonoszy jest mi dobrze znany.
Często jeżdżę do Karpacza,Szklarskiej Poręby na wypady rowerowe mimo,że
mam bliżej do Świeradowa Zdrój.Ale w Karpaczu jestem przynajmniej 4,5 razy
w roku.W podziękowaniu za ciepłe słowa ...
Muzyka powinna zapalać płomień w sercu mężczyzny, i napełniać łzami oczy kobiety.Ludwik van Beethoven
Pozdrawiam Paweł
Za tę wiadomość podziękował(a): Łatka

Dwa ogrody psów ogrodnika 27 Paź 2026 21:04 #899850

  • Łatka
  • Łatka's Avatar
  • Offline
  • Moderator
  • Posty: 23305
  • Otrzymane dziękuję: 99181
Nic nie pomyliłeś, miło mi, że zajrzałeś tu i tu.
O podróżach z psami zaczęłam pisać ponad 10 lat temu (kiedy to zeszło???), gdy zabieranie merdających ogonów na urlop nie było aż tak oczywiste, przynajmniej w naszym pięknym kraju. Obserwuję, że wiele się zmieniło w tym czasie - i super! Choć daleko nam nadal do takich Włoch, gdzie z psem można wejść praktycznie wszędzie. Jak się pewnie zorientowałeś, Śródziemnomorze, w tym Włochy, to miejsce, do którego tęsknię w mroczną jesień i styczniowy mokry ziąb.
Ten tutaj wątek ma w zamyśle pokazywać zaś, co dzieje się w moich dwóch ogrodach, a czasem w ich okolicy. B)

Może zauważyłeś, że w "stopce" każdej wiadomości są linki do wątków "prywatnych"?

Absolutnie nie ma tu reguły ograniczającej odzywanie się w jakimkolwiek i przez kogokolwiek założonym wątku, choć z grubsza można je podzielić na tematyczne, poświęcone albo konkretnej roślinie (nie w sensie, że czyjejś, tylko należącej do gatunku lub odmiany jak w tytule) oraz prezentujące nasze ogrody (albo doniczki B) ).
Dzięki za przesłaną muzykę, o tak zwanej "rozrywkowej" mam nikłe pojęcie, choć słucham jako "szumu w tle", zwłaszcza prowadząc samochód. Ale jeśli muzyce towarzyszą piękne i ważne słowa, to zaczynam nadstawiać uszu.

Ponieważ wydaje mi się, że lubisz rośliny doniczkowe, przyjmij ten dziś rozkwitły:

Za tę wiadomość podziękował(a): irys


Zielone okna z estimeble.pl

  • Strona:
  • 1
  • 2
Moderatorzy: Dorota15, Betula
Wygenerowano w 0.389 sekundy
Zasilane przez: Kunena Forum