TEMAT: Podwójne życie i psy ogrodnika

Podwójne życie i psy ogrodnika 05 Maj 2019 23:36 #655974

  • Łatka
  • Łatka's Avatar
  • Offline
  • Moderator
  • Posty: 7431
  • Otrzymane dziękuję: 16595
Witam wszystkich moich Przyjaciół i Gości!
TUTAJ można zajrzeć do wcześniejszych wpisów odnoszących się do mojego podwójnego życia. Ale co tam o przeszłości - zaczął się kolejny maj, wracając z majówkowego wyjazdu wpadłam na moment do karkonoskiego różanecznikowa - i dosłownie, na głowę wylał mi się kubeł lodowatej wody. Z topniejacego sniegu! Zaczął sypać po czeskiej stronie Karkonoszy, na Przełęczy Jakuszyckiej było -1 i dość biało :woohoo: ...
Szczęściem u mnie - szkody jak na razie niewielkie. Śnieg, dość obfity, dość szybko zmieniał się w pożądaną, a jakże, wilgoć. Wyłamał spory pęd jednej z róż, trochę poprzyginał inne, zmaltretował byliny i tulipany...



Dziś dałam radę nawet obfotografować jedyny jak dotąd kwiat magnolii Rustica Rubra - przesadzonej i wiele lat to odchorowującej





Małe kloniki chyba nie ucierpiały - Orange Dream



Orangeola



Tym bardziej najwcześniejszy z powojników - Albina Plena



Drżałam o rozwinięte kwiaty rododendronów - a trochę już kwitnie. Odpukać... na razie OK.
Oczywiście pierwsze zakwitły odmiany grupy repens
Scarlet Wonder - mam ich wiele, wegetowały, nieodpowiednio posadzone, teraz "maja się ku żywym"



Wielki Baden Baden - dopiero pierwsze kwiatki





Inny rozesłany - Elviira???



(z łopatą w kadrze :silly: )



Prawie równie wczesne są hybrydy z grupy Williamsa. Oba okazy Vater Böhlje niedługo będą w pełni kwitnienia







i Gartendirektor Rieger, kupiony jako Flava :ohmy:



Hybrydy wardii są też szybkie - mój ślicznotek, Goldbukett





Pozostałe kwitnące to nie moja zasługa, pewnie "podgrzane" w szkółkach, bo to zakupy z tej wiosny. Nancy Evans





Markeeta`s Prize





Albert Schweizer






Przytargany z majówki w Niemczech - Elsie Struver




Oczywiście, to w większości przypadków tylko "zwiastuny muzyczne" pełnego kwitnienia - ale przy tak kapryśnej wiośnie i to cieszy.
Jutro relacja z miejskiego "wybiegu dla beagle", kłaniam się.
Ostatnio zmieniany: 05 Maj 2019 23:39 przez Łatka.
Za tę wiadomość podziękował(a): Hiacynta, MagdaH, Gabriel, Dorota15, Anna96, CHI, Makowalka, Betula, Mamma, Carmen, Szafirek, mandorla, Pizza, JaNina, Acorus


Podwójne życie i psy ogrodnika 05 Maj 2019 23:57 #655977

  • mandorla
  • mandorla's Avatar
  • Online
  • Platinum Boarder
  • ogród w 6b, serce w 7a
  • Posty: 689
  • Otrzymane dziękuję: 1316
Proszę, nowa odsłona - i od razu z mocnym, różanecznikowym akcentem. Wspaniale się prezentują w leśnym otoczeniu, nic dziwnego, że wolą to miejsce od "miejskiej gliny". A jaka urocza pamiątka z majówki! Rozbrajające ma te piegi :flower2:
Dobrze, że szkód właściwie nie ma, i oby tak już zostało...
Nic nie napełnia serca takim smutkiem, jak symetria. Symetria bowiem to nuda; nuda zaś to dno smutku. - V. Hugo

Gdzie by to upchnąć?
Za tę wiadomość podziękował(a): Łatka, CHI

Podwójne życie i psy ogrodnika 06 Maj 2019 07:33 #655989

  • Szafirek
  • Szafirek's Avatar
  • Offline
  • Platinum Boarder
  • Posty: 452
  • Otrzymane dziękuję: 1502
Jest nowy wątek :dance: bo już się martwilam, że stary zamknięty i nie wiadomo, co dalej... ale jesteś :kiss3:
Za tę wiadomość podziękował(a): Łatka

Podwójne życie i psy ogrodnika 06 Maj 2019 19:11 #656071

  • Łatka
  • Łatka's Avatar
  • Offline
  • Moderator
  • Posty: 7431
  • Otrzymane dziękuję: 16595
mandorla wrote:
Proszę, nowa odsłona - i od razu z mocnym, różanecznikowym akcentem.
Migdałku - to dopiero preludium, nawet nie uwertura do różanecznikowej uczty.
Postaram się zilustrować sezon - oby tylko pogoda nie wywinęła numeru...
Jak napisałam wyżej - jestem z powrotem w mieście, zdjęcia wychodzą marnie, bo pogoda niefotograficzna, ale zawsze dokumentują, kiedy, co i gdzie kwitło.
Przed południem, mimo ziąbu, usuwałam znów przekwitnięte badyle cebulowych. To już finał. Naj, najostatniejszy hiacynt = z kwiaciarni, wielopędowy



Naj, najostatniejszy narcyz - ale jaki! Poeticus we własnej wonnej osobie



Z późniejszych cebulowych - kamasje



Guernsey Cream w szczytowej formie



To samo - glicynia







Farbownik jeszcze by nie kwitł, ale to suwenir z Nadrenii ;)



Dwie z czterech wrocławskich azalii też w kwiatach






kremowa to Toucan



Ale królowymi tych dni są piwonie drzewiaste.

Luo Yang Hong - tak napisano na etykietce



Tej nie umiem zidentyfikować - ma najbardziej "nabite" kwiaty



O tej przypuszczam, że to Mo Run Lue Yun



Kształt kwiatów - doskonałość w kolorze czerwonego wina



Baby Face - płatki z jedwabnej różowej krepy





Ta bezimienna - ale jaki kolor! Cieplutki koral (obiektyw trochę kłamie)









Jeden z pąków okazał się być pstry - cóż, chyba cała piwonia była kupiona jako pstrokata :happy:



Też bezimienna, czternastolatka, najjaśniejszy odcień różu






Czekam jeszcze na złotą.
Ostatnio zmieniany: 06 Maj 2019 19:22 przez Łatka.
Za tę wiadomość podziękował(a): Gabriel, Dorota15, Jan4, zanetatacz, Betula, Carmen, MARRY

Podwójne życie i psy ogrodnika 06 Maj 2019 20:25 #656075

  • Carmen
  • Carmen's Avatar
  • Offline
  • Moderator
  • Posty: 1729
  • Otrzymane dziękuję: 2588
Aniu, piękne te Twoje piwonie :hearts: takie intensywne kolory, u mnie 4 różowe ( na szczęście różne), 3 białe :flower2: Aniu, zdradź, gdzie kupiłaś te cudne kolory?
Zielono pozdrawiam Iwona
Ostatnio zmieniany: 06 Maj 2019 20:27 przez Carmen.
Za tę wiadomość podziękował(a): Łatka

Podwójne życie i psy ogrodnika 06 Maj 2019 21:00 #656082

  • Łatka
  • Łatka's Avatar
  • Offline
  • Moderator
  • Posty: 7431
  • Otrzymane dziękuję: 16595
Iwonko, trochę trudno mi przypomnieć sobie dokładnie, gdzie 13-14 lat temu kupiłam dwie pierwsze, ale majaczy mi w głowie, że było to albo OBI, albo LM. Zresztą tego asortymentu , na własnym korzeniu, chyba już dawno markety budowlane "nie prowadzą". Baby Face kupiona w wrocławskiej szkółce Kroton (sprzedają i wysyłkowo, drodzy, ale wszystko, co kupiłam, żyje i rozrasta się) w stanie głębokiego żalu, po śmierci mojej Łaci - i rośnie przy niej. Stratowana przez młodziutką Lutnię prawie do korzeni, potem dostała grzyba - kwitnie (po 5 latach) dopiero drugi raz - i ponownie tylko jednym kwiatem. Odrasta jako "piwonia płożąca", pień ma prawie żaden.

Biały Feniks i koralowa z firmy piwonie.pl - chyba już się zwinęli, i dobrze. Na 100% nie kupowałam świadomie żadnej białej, a koralowa miała być pstra (choć i tak ją kocham :rotfl1: ).
Złota High Noon - zabij, nie pamiętam, skąd. Na pewno nie z internetu. :happy:
Reszta - barachło marketowe, szczepione na podkładce z bylinowych, kwitną po 3-4 latach, a obficiej tak po 5-6.

Piwonie drzewiaste sprzedaje (też wysyłkowo) wiadoma Ci szkółka w Karpaczu - po 50 zł, oczywiście szczepione na bylinowej, mam od nich dwie na wsi, młódki, gdy wyjeżdżałam wczoraj z Sosnówki, jedna miała taki oto pąk, pierwszy w życiu:



Sadzonki oznaczone tylko "żółta", "biała" itp. Nie wiem, czy moja odpowiada "awatarowi" z etykietki.
Za tę wiadomość podziękował(a): Gabriel, Makowalka, Carmen

Podwójne życie i psy ogrodnika 06 Maj 2019 21:21 #656087

  • Carmen
  • Carmen's Avatar
  • Offline
  • Moderator
  • Posty: 1729
  • Otrzymane dziękuję: 2588
Dzięki Aniu, Kroton znam i też byłam zadowolona, właśnie u nich wypatrzyłam sobie fioletową, ale Baby Face też piękna. ja swoje kupowałam w Chodzieży, odbierałam osobiście i bardzo jestem z nich zadowolona, widziałam ogród piwoniowy tej Pani, coś pięknego, około 50 piwonii, każda 3 razy taka jak moja największa, niestety już nie ma możliwości tam kupna.
Zielono pozdrawiam Iwona
Za tę wiadomość podziękował(a): Łatka

Podwójne życie i psy ogrodnika 07 Maj 2019 10:16 #656126

  • Ilona
  • Ilona's Avatar
  • Offline
  • Platinum Boarder
  • Posty: 646
  • Otrzymane dziękuję: 983
Aniu oszalałam :woohoo: :woohoo: :woohoo:
Takie widoki serwujesz że szok! Ta ciemna piwonia miodzio, marzenie! Hamuje mnie przed zakupem miliona odmian fakt, że tak krótko kwitną, tak piękne kwiaty powinny cieszyć cały sezon!

Podwójne życie i psy ogrodnika 07 Maj 2019 21:56 #656253

  • Łatka
  • Łatka's Avatar
  • Offline
  • Moderator
  • Posty: 7431
  • Otrzymane dziękuję: 16595
Ilona wrote:
Hamuje mnie przed zakupem miliona odmian fakt, że tak krótko kwitną, tak piękne kwiaty powinny cieszyć cały sezon!

Tak, tak, Ilonko, i zawsze powinniśmy być piękni, młodzi, zdrowi i może jeszcze bogaci B)
Kiedy właśnie ulotny czar najbardziej zachwyca...
Milion to może przesada, ale trzy, no cztery - to powinnaś gdzieś upchnąć :lol: . Zresztą widziałam, że jesteś na dobrej drodze ;)

Jak kwiecień nas rozpieszczał, tak maj chłodzi, a nawet gdzieś tam mrozi (odpukać, u nas chyba nie). Mimo wszystko - wegetacja nie daje za wygrana, trawa rośnie jak szalona, dziś z trudem (po 8 dniach) skosiłam, tak była wysoka. Wysadziłam prawie wszystkie dalie stojące w doniczkach na tarasie, również "kollaretki" z nasion. JReanimuje je. utro chyba powsadzam swoje sadzonki pomidorków - jak mnie nie było i tak stały na zewnątrz, z zimna nie padły, za to kilka omdlało z braku wody.
Piwonie drzewiaste rzeczywiście dają popis, ale dziś z radością odkryłam, że rozwinęła pąki cudna chińska bylinowa. Clair de Lune





Lada chwila dołączą lekarskie majowe.
Poeticusy



i ostatnie tulipany



- zaraz będą tylko uroczym wspomnieniem. Nadal pachną bzy...



...w moim przedogródku



Jutro, może pojutrze zakwitnie kilka wczesnych powojników wielkokwiatowych, a nie za długo - i róże.
Tylko troszke ciepełka, poproszę.
Za tę wiadomość podziękował(a): Gabriel, Dorota15, Anna96, zanetatacz, Betula, Carmen, Pizza

Podwójne życie i psy ogrodnika 08 Maj 2019 21:43 #656458

  • Gabriel
  • Gabriel's Avatar
  • Offline
  • Platinum Boarder
  • Posty: 1332
  • Otrzymane dziękuję: 2303
Wypada się przywitać w nowym wątku :bye: Dobrze że jesteś, Aniu :flower1:
Piękne te nowe nabytki, teraz tyle ciekawych odmian, że będę miał z czego wybierać :P
Oczywiście najbardziej podziwiam piwonie :)
Też czekam na ciepełko, na szczęście u mnie obyło się bez mrozu, a dzięki ochłodzeniu kwiaty dłużej kwitną. Tak trzeba się pocieszać :happy:
Ostatnio zmieniany: 08 Maj 2019 21:43 przez Gabriel.
Za tę wiadomość podziękował(a): Łatka

Podwójne życie i psy ogrodnika 09 Maj 2019 09:56 #656514

  • Łatka
  • Łatka's Avatar
  • Offline
  • Moderator
  • Posty: 7431
  • Otrzymane dziękuję: 16595
Gabrielu, odmian rh (bo o tym chyba piszesz) rzeczywiście pojawia się co roku kilka, nawet kilkanaście nowych (na naszym rynku, gdzie indziej to inna bajka, wejście na stronę takiej Hans Hachmann Baumschule powoduje u mnie ślinotok, palpitacje serca i mroczki przed oczami :crazy: ). Ale są takie - nienowe - których nie mogę upolować za skarby świata :( . A miejsce się kurczy -prawie doszłam do ściany (lasu, lasu! ;) ), Muszę być bardzo ostrożna z zakupami.
Rzadko pokazuję tu rośliny typowo domowe, dziś wyjątkowo skłoniła mnie do tego raz pieska pogoda na zewnątrz, dwa - niespodziewane i radosne dla mnie wydarzenie, którym jest zakwitniecie po długim oczekiwaniu hybrydy katlei Potinara Shifong Dawn





Nie bardzo jestem w stanie dbać o rośliny "wewnętrzne", zwłaszcza latam, dlatego przerzucam się na hippeastra - no, ale te pokazuję w wątku tematycznym.


A już ja chciałam wyrzucić...

Na parapecie, ale zewnętrznym, kwitnie inny "ostaniec", jeden z kaktusów



Ma z ćwierć wieku, kolejny raz wylewa się z doniczki - może ktoś chciałby kawałek?
Ostatnio zmieniany: 09 Maj 2019 09:59 przez Łatka.
Za tę wiadomość podziękował(a): Gabriel, CHI, Betula, Carmen

Podwójne życie i psy ogrodnika 10 Maj 2019 20:54 #656767

  • Łatka
  • Łatka's Avatar
  • Offline
  • Moderator
  • Posty: 7431
  • Otrzymane dziękuję: 16595
Dziś wzięłam typowy pisak, długość 14 cm - i z tą pomocą spróbowałam przedstawić, jak wielkie są kwiaty piwonii drzewiastych.





Koralowa bije wszelkie rekordy :hearts:





High Noon ma troszkę mniejsze kwiaty



ale za to ich kolor, budowa i zapach - powalają



I z azaliami



cała "wyspa skarbów" B)

Ostatnio zmieniany: 10 Maj 2019 20:55 przez Łatka.
Za tę wiadomość podziękował(a): Gabriel, Dorota15, Anna96, zanetatacz, CHI, Makowalka, Betula, Carmen, Szafirek, Pizza

Podwójne życie i psy ogrodnika 10 Maj 2019 21:49 #656779

  • Carmen
  • Carmen's Avatar
  • Offline
  • Moderator
  • Posty: 1729
  • Otrzymane dziękuję: 2588
:hearts: :hearts: :hearts: ja wymiękłam, cudne :hearts:
Zielono pozdrawiam Iwona
Za tę wiadomość podziękował(a): Gabriel, Łatka

Podwójne życie i psy ogrodnika 11 Maj 2019 00:11 #656797

  • merlin
  • merlin's Avatar
  • Offline
  • Platinum Boarder
  • Posty: 1333
  • Otrzymane dziękuję: 2998
Aniu, już zaczęłam się niepokoić, bo .... wątek zamknęłaś, nieobecność przedłużała się. Ale, na szczęście odnalazłaś się. Cała i zdrowa z pięknie kwitnącymi kwiatami, informacjami i pomysłami. Wszystkie kwiatki ładne, ale "zdobycz niemiecka" najpiękniejsza. :bravo: :dance: :hug: :hearts: Zastanawiam się, czy nie wziąć z Ciebie przykładu?
Za tę wiadomość podziękował(a): Łatka

Podwójne życie i psy ogrodnika 11 Maj 2019 08:30 #656806

  • kryonka
  • kryonka's Avatar
  • Offline
  • Gold Boarder
  • Posty: 238
  • Otrzymane dziękuję: 135
No to mam co przeglądać, potrzeba mi czasu dużo, pięknie i naturalnie.
Ogród pod lasem -ogrodowa terapia
pozdrawiam Krysia
Za tę wiadomość podziękował(a): Łatka

Podwójne życie i psy ogrodnika 11 Maj 2019 10:35 #656817

  • CHI
  • CHI's Avatar
  • Offline
  • Platinum Boarder
  • Posty: 2095
  • Otrzymane dziękuję: 7685
Aniu piwonie (jak i cały ogród) przepiękne. Ze zdjęć Twój ogród wychodzi na wielokrotnie większy niż w naturze, jak Ty to pomieściłaś? :wink4:
Za tę wiadomość podziękował(a): Łatka

Podwójne życie i psy ogrodnika 11 Maj 2019 16:46 #656849

  • Łatka
  • Łatka's Avatar
  • Offline
  • Moderator
  • Posty: 7431
  • Otrzymane dziękuję: 16595
Kochani Goście - trochę się rumienię, czytając tyle miłych słów, ale tylko trochę. Teraz jest faktycznie taki moment w cyklu wegetacji, że zachwyca każdy badyl, jak nie kwiatami, to najsoczystszą zielenią.

Marylko , znając mnie nie pomyślałaś przecież, że zabrałam zabawki i poszłam z piaskownicy :lol: .
Długie (bardzo długie) wątki są technicznym problemem, ja tam się nie znam, wciąż wierzę, że za szybką ekranu malutkie stworzonka malują pędzeleczkami te wszystkie obrazki - ale administracja forum tak poucza moderatorów, nie wypada dawać złego przykładu.

Iwonka, Ty tam nie wymiękaj, tylko pokazuj swoje piwonie - nic, że różowe, drzewiaste nie mogą być nieatrakcyjne.

Krysiu - jak miło, że się u mnie odzywasz, liczę na ocenę moich krzaczorów. Mam nadzieje, że sprawują się, jak należy.

Małgosiu, no widzisz, jak to niektórzy na zdjęciach wychodzą o wiele korzystniej, niż w naturze. :happy4: Jak wielokrotnie piszę - mieści się metodą jedno na drugim, ziemi u mnie niewiele wyziera, za to pnącza pomocowane do drzewek i krzewów, byliny na cebulowych - i już :happy: . Gdyby nie psy, to bym po prostu nie wiedziała, co z miejscem począć, a tak - beaglowy wybieg być musi. A trzy dni temu myślałam, że je obedrę z łaciatej skóry - na moich oczach stratowały niedawno wsadzoną hortensję ogrodową Blaumaise, całą w pąkach. Poczytałam, jak z tych ułomków zrobić sadzonki - ale czy się uda, raczej wątpię, mam dwie lewe łapy do takich rzeczy.

Chyba tu nie pokazywałam powojników wielkokwiatowych - a prócz Guernsey Cream, właściwie przekwitającego (pąki należą do Daniela Derondy - w myśl zasady "jedno na drugim" ;) ),



już startują następne.
Nubia - w donicy tarasowej





Hoshi-no Flamenco, gorący amarant



Innocent Glance - powinien być półpełny :crazy:



Kakio, czyli Pink Champagne - sadzony w marcu. Miałam kiedyś taki - wielki



Ten nie jest wielkokwiatowy, to Clematis montana Tetrarose; miałam go za nieżywego - i proszę!





Jak pnącza - to pożegnanie z glicynią; spadające płatki mieszają się z deszczem





Oczywiście najbardziej lubię duże, barwne, pachnące kwiaty - ale te maluchy są śliczne; łyszczaki
Anderl



Podobny, o większych kwiatkach - Mariandl



Też malutkie - i całkiem ostatnie narcyzy jonquille`a, Babymoon



Ale początkiem maja to one nadają ton; "koperkowa" rozwinęła pierwsze trzy kwiaty



A bladoróżowa drzewiasta tak rozkłada płatki do słońca:



Ostatnio zmieniany: 11 Maj 2019 16:51 przez Łatka.
Za tę wiadomość podziękował(a): Gabriel, Anna96, zanetatacz, Betula, Carmen, Pizza

Podwójne życie i psy ogrodnika 12 Maj 2019 19:30 #657104

  • Łatka
  • Łatka's Avatar
  • Offline
  • Moderator
  • Posty: 7431
  • Otrzymane dziękuję: 16595
Zorientowałam się, że nowym wątku nigdzie nie ma psów ogrodnika.
Co za niedopatrzenie!
To proszę - harce w majowym ogrodzie

Za tę wiadomość podziękował(a): Gabriel, Dorota15, Betula, Carmen, Jasia, Pizza

Moderatorzy: Dorota15
Wygenerowano w 0.165 sekundy
Zasilane przez: Kunena Forum