TEMAT: Siew / rozmnażanie paproci - praktyka i teoria.

Siew / rozmnażanie paproci - praktyka i teoria. 02 Paź 2016 23:20 #504214

  • Hiacynta
  • Hiacynta's Avatar
  • Offline
  • Administrator
  • gg 9117859
  • Posty: 12166
  • Otrzymane dziękuję: 7483
Wyjątkowo udana z kolei była próba ukorzenienia liściowej rozmnóżki.

Na zdjęciu widać już wyrastające młode listki. Roślinki mają solidną wiązkę korzeni.

paprocie-z-rozmnozek.jpg
Za tę wiadomość podziękował(a): mag, CHI


Siew / rozmnażanie paproci - praktyka i teoria. 27 Lut 2017 23:11 #526008

  • Hiacynta
  • Hiacynta's Avatar
  • Offline
  • Administrator
  • gg 9117859
  • Posty: 12166
  • Otrzymane dziękuję: 7483
Kolejna kępka paproci z rozmnóżek, gdy częściej zaczęło pojawiać się słońce w wyraźny sposób zwiększyła się prędkość przyrastania nowych listków.

paprocie-kepka-z-rozmnozek.jpg


Uzyskanie paproci z rozmnóżek, czyli z bulwek, które pojawiają się na starszych liściach niektórych gatunków jest stosunkowo proste.

Fragment rośliny z bulwkami trzeba podzielić na kawałeczki, tak, aby każdy kawałek łodygi posiadał pojedynczą bulwkę.

papro-rozmnozki.jpg


Przy dzieleniu łodygi pozostawiałam też kawałeczek bocznego rozgałęzionego listka.
Bulwki posadziłam w ziemi torfowej, wierzch nakryłam woreczkiem foliowym, aby została zachowana podwyższona wilgotność powietrza. Po paru tygodniach kawałki łodygi zaczęły usychać, a z rozmnóżek wyrastały korzonki i kolejne łodyżki z listkami.

paprocie-z-bulwek-doniczka.jpg
Ostatnio zmieniany: 28 Lut 2017 00:03 przez Hiacynta.
Za tę wiadomość podziękował(a): CHI

Siew / rozmnażanie paproci - praktyka i teoria. 23 Mar 2017 23:58 #531098

  • Hiacynta
  • Hiacynta's Avatar
  • Offline
  • Administrator
  • gg 9117859
  • Posty: 12166
  • Otrzymane dziękuję: 7483
Paprocie wyhodowane z bulwek odrobinę podrosły :)

paprocie-z-rozmnozek-2.jpg


Mniejsze roślinki rosną jeszcze w "mini szklarenkach' zrobionych z plastikowych przezroczystych kubeczków.
Kubki są napełnione ziemią do połowy, w związku z tym panuje w środku zwiększona wilgotność, mikrolimat, który odpowiada paprociom.

paproc-z-rozmnozek1.jpg

Siew / rozmnażanie paproci - praktyka i teoria. 20 Lip 2017 00:09 #556230

  • Hiacynta
  • Hiacynta's Avatar
  • Offline
  • Administrator
  • gg 9117859
  • Posty: 12166
  • Otrzymane dziękuję: 7483
A tak te paprocie wyglądają obecnie, wysadzone do gruntu

paproc-z-rozmnozki.jpg
Ostatnio zmieniany: 20 Lip 2017 00:12 przez Hiacynta.
Za tę wiadomość podziękował(a): beatazg

Siew / rozmnażanie paproci - praktyka i teoria. 17 Sie 2017 23:27 #560817

  • Hiacynta
  • Hiacynta's Avatar
  • Offline
  • Administrator
  • gg 9117859
  • Posty: 12166
  • Otrzymane dziękuję: 7483
Udało mi się też rozmnażanie paproci przez wysiewanie zarodników.

Najpierw położyłam liście paproci z dojrzałymi, ciemnymi zarodnikami na kartce papieru.

paprocie-wysiewanie1.jpg


Po kilka dniach liście można zdjąć, na kartce pozostaną ślady po zarodnikach, które wysypały się z zarodni. Zarodniki wyglądają, jak ciemny proszek.

paprocie-zarodniki.jpg


Trochę brunatnego proszku - zarodników rozsypałam na powierzchni wilgotnej ziemi, po 4 tygodniach pojawiły się gametofity, a 2 tygodnie później zaczęły wyrastać pierwsze listki wyglądające tak samo, jak u paproci.

paprocie-z-zarodnikow.jpg
Ostatnio zmieniany: 14 Wrz 2017 12:28 przez Hiacynta.
Za tę wiadomość podziękował(a): madzia, beatazg

Siew / rozmnażanie paproci - praktyka i teoria. 11 Lis 2017 13:09 #574274

  • Kinkartz
  • Kinkartz's Avatar
  • Online
  • Expert Boarder
  • Posty: 108
  • Otrzymane dziękuję: 151
Będąc z wizytą u mojej ciotki, zgadało się o jej trudach z rozmnożeniem zimozielonej paproci ogrodowej. Postanowiłem wysiać zarodniki, lecz była bardzo oporna ze wschodami. Wysiana na początku lipca, we wrześniu zaczęła kształtować przedrośla, a w tym tygodniu (listopad) wypuściła w końcu, kilkanaście malutkich listeczków.
IMG_7604.jpg


IMG_7607.jpg
Za tę wiadomość podziękował(a): Hiacynta, beatazg, olegowa

Siew / rozmnażanie paproci - praktyka i teoria. 20 Lis 2017 23:22 #575633

  • Hiacynta
  • Hiacynta's Avatar
  • Offline
  • Administrator
  • gg 9117859
  • Posty: 12166
  • Otrzymane dziękuję: 7483
Piękna zieleń, trzymam kciuki, żeby jak najwięcej młodych wyrosło :) Czy masz może zdjęcie rośliny, z której pobrałeś zarodniki?

Siew / rozmnażanie paproci - praktyka i teoria. 23 Lis 2017 10:04 #575927

  • Kinkartz
  • Kinkartz's Avatar
  • Online
  • Expert Boarder
  • Posty: 108
  • Otrzymane dziękuję: 151
Niestety nie posiadam zdjęcia, ale wpadła mi w oko i chciałbym by młode rośliny, były bardzo zbliżone do rodzica:)
Za tę wiadomość podziękował(a): Hiacynta

Siew / rozmnażanie paproci - praktyka i teoria. 23 Lis 2017 10:16 #575928

  • beatazg
  • beatazg's Avatar
  • Offline
  • Platinum Boarder
  • Solina Bieszczady strefa 6a
  • Posty: 2884
  • Otrzymane dziękuję: 3721
Rozpoznawanie paproci a jeszcze ich rozmnażanie to dla mnie czarna magia . Czyli Alinko bierze się listek z tymi czarnymi kropkami z tyłu liścia i po ich wysypaniu się z liścia można je wysiać do ziemi ? . Jaka ziemia ma być do takich wysiewów i jaka temperatura ? Coś wspaniałego dochować się takich siewek . Ty Alinko , chyba jesteś fachowcem co chodzi o paprocie , tylko mało nas zainteresowanych tych tematem . U nas kupienie jakiejkolwiek paproci w ogrodniczym to niemożliwość , tylko internet zostaje :) .

Beata

Siew / rozmnażanie paproci - praktyka i teoria. 23 Lis 2017 12:54 #575954

  • Hiacynta
  • Hiacynta's Avatar
  • Offline
  • Administrator
  • gg 9117859
  • Posty: 12166
  • Otrzymane dziękuję: 7483
To okoliczności mnie nakłoniły do paproci :) U syna przed domem kawałek ziemi porośnięty jest starymi iglakami. Po podcięciu dolnych suchych gałęzi powstał goły wertep z pniami, więc zaczęłam sadzić paprocie, żeby było na czym oko zawiesić :) A że miejsca jest sporo, trzeba było pomyśleć nad samodzielnym rozmnażaniem paproci, bo kupno setki doniczek to dla mnie klęska :) Z kolei buszowanie po ogrodniczych sklepach, upolowanie w sezonie kilku doniczek, zwłaszcza w promocji, to sama przyjemność :happy: A doczekanie się własnego przychówku, to naprawdę radość :) Ale do znawcy, to jeszcze mi daleko :happy: :happy: Po prostu wykorzystuję umiejętności rozmnażania roślin doniczkowych i bylin, które pozostały mi z czasów, kiedy w sklepach ogrodniczych naprawdę były pustki, a ciekawsze rośliny trzeba było podskubywać i ukorzeniać samemu :)

Na początku zaczęłam sadzonkować rozmnóżki wyrastające na liściach paprotnika szczecinkozębnego, Polystichum setiferum 'Plumosum Densum’.

rozmnozki-polistichum-setiferum.jpg


Wg mnie to najbardziej efektywne i dla początkujących najprzyjemniejsze rozmnażanie paproci. Fragmenty liścia z rozmnóżkami jesienią posadziłam do wilgotnej ziemi, przykryłam szczelnie przezroczystą torebką foliową, po 2 miesiącach rozsadziłam małe sadzoneczki, gdyż zrobiło się zbyt gęsto. Do końca zimy młode roślinki podrastały na parapecie pod przykryciem, gdy minęły przymrozki majowe, wysadziłam je do ogrodu, teraz są już takiej wielkości, jakie kupuje się w sklepach :) Z jednego małego liścia mam kilka roślin :)

U mnie do sadzenia rozmnóżek najlepiej sprawdziła się ziemia do kwiatów z obrazkiem słonecznika na opakowaniu :) Kupiona specjalna ziemia do paproci okazała się porażką, bo zaczęła pleśnieć i wszystkie rozmnóżki pogniły.

Po sukcesie z rozmnóżkami zaczęłam próbować dalej, zwłaszcza dlatego, że języczniki i wietlice japońskie rozmnóżek nie wytwarzają :)

Zerwałam kilka liści paproci z ciemnymi punkcikami od spodu, położyłam na białej kartce papieru, zeby było widać zarodniki, po 2 dniach zarodniki się wysypały, rozsypałam je na powierzchni ziemi (również wzięłam ziemię kwiatową ze słonecznikiem), szczelnie nakryłam torebką foliową i doczekałam się kilkunastu młodych :)
Teraz też wysiałam kolejną porcję zarodników, ciekawa jestem, czy wykiełkują. Być może latem do kiełkowania zmobilizowało je ciepło, na parapecie w słoneczne dni było naprawdę gorąco :)

Wyczytałam też w necie, że zarodniki paproci dobrze się przechowują w papierowych opakowaniach. Jedną z kartek zgięłam kilka razy, tworząc 'kopertkę' z zarodnikami w środku, będę też wysiewać je wiosną :)

I jeszcze jedna informacja wyczytana w necie o zarodnikach - wysiewając je trzeba dokładnie strzepnąć pyłek z kartki, gdyż zarodniki są dość lepkie, łatwo osiadają na powierzchni papieru. Gdy pstryknie się palcami w niby czystą kartkę, widać jeszcze, jak unosi się znad niej drobna mgiełka zarodników paprociowych.
Za tę wiadomość podziękował(a): beatazg, Gosia352, Armasza, CHI

Siew / rozmnażanie paproci - praktyka i teoria. 23 Lis 2017 15:22 #575969

  • beatazg
  • beatazg's Avatar
  • Offline
  • Platinum Boarder
  • Solina Bieszczady strefa 6a
  • Posty: 2884
  • Otrzymane dziękuję: 3721
Alinko , dziękuję :kiss3: . Byłam oczywiście w ogrodzie i tylko jedna najstarsza 3 -letnia wietlica japońska miała te punkciki , ale jako jedna z pierwszych została skoszona przez mróz . Zerwałam te liście i zobaczymy co będzie , chyba ,że mróz im zaszkodził ,ale może nie . Ziemię ze słonecznikiem też widziałam u nas , więc kupię , choć ta co sieję hosty , chyba też jest dobra , bo pudełeczka są zamknięte i ziemia w środku nie pleśnieje .

Beata
Ostatnio zmieniany: 23 Lis 2017 15:23 przez beatazg.

Siew / rozmnażanie paproci - praktyka i teoria. 23 Lis 2017 19:50 #576006

  • Hiacynta
  • Hiacynta's Avatar
  • Offline
  • Administrator
  • gg 9117859
  • Posty: 12166
  • Otrzymane dziękuję: 7483
Ciekawa jestem, jakie będą efekty u Ciebie :) Parę dni temu też zerwałam kolejny liść wietlicy japońskiej i jeszcze kilka innych :) Jak coś urośnie, będę się cieszyć, jeśli nie, ziemia będzie jak znalazł pod inne wysiewy
:)
Ostatnio zmieniany: 23 Lis 2017 19:50 przez Hiacynta.
Za tę wiadomość podziękował(a): beatazg

Siew / rozmnażanie paproci - praktyka i teoria. 23 Lis 2017 21:14 #576023

  • olegowa
  • olegowa's Avatar
  • Offline
  • Expert Boarder
  • Posty: 98
  • Otrzymane dziękuję: 100
No to sobie poczytałam o wysiewie zarodników...
Jutro z rana muszę sprawdzić, czy na moich (kilku NN) paprotkach są jakieś zarodniki. Jeśli coś znajdę, będzie nowe doświadczenie, nie ważne czy uda mi się wyhodować jakąś roślinkę, czy nie, ale spróbować muszę.
Za tę wiadomość podziękował(a): beatazg

Siew / rozmnażanie paproci - praktyka i teoria. 23 Lis 2017 21:17 #576024

  • Armasza
  • Armasza's Avatar
  • Offline
  • Platinum Boarder
  • Posty: 977
  • Otrzymane dziękuję: 1332
olegowa wrote:
No to sobie poczytałam o wysiewie zarodników...
Jutro z rana muszę sprawdzić, czy na moich (kilku NN) paprotkach są jakieś zarodniki. Jeśli coś znajdę, będzie nowe doświadczenie, nie ważne czy uda mi się wyhodować jakąś roślinkę, czy nie, ale spróbować muszę.
Mam to samo :happy3:
Pozdrawiam cieplutko
Hanka
Za tę wiadomość podziękował(a): beatazg, olegowa

Siew / rozmnażanie paproci - praktyka i teoria. 23 Lis 2017 21:47 #576031

  • olegowa
  • olegowa's Avatar
  • Offline
  • Expert Boarder
  • Posty: 98
  • Otrzymane dziękuję: 100
A ja głupia myślałam, że na tym Forum tylko pomidoroza jest zaraźliwa, :happy: a im więcej czytam tym więcej chorób mnie dopada.
Za tę wiadomość podziękował(a): Armasza

Siew / rozmnażanie paproci - praktyka i teoria. 23 Lis 2017 21:57 #576032

  • beatazg
  • beatazg's Avatar
  • Offline
  • Platinum Boarder
  • Solina Bieszczady strefa 6a
  • Posty: 2884
  • Otrzymane dziękuję: 3721
Widzę ,że nie jestem sama :)

Beata
Za tę wiadomość podziękował(a): Armasza, olegowa

Siew / rozmnażanie paproci - praktyka i teoria. 23 Lis 2017 22:36 #576033

  • Hiacynta
  • Hiacynta's Avatar
  • Offline
  • Administrator
  • gg 9117859
  • Posty: 12166
  • Otrzymane dziękuję: 7483
Warto próbować samodzielnie rozmnażać rośliny :) W lasku u syna ładnie wyglądałyby grupy 5-6 paproci jednego gatunku. Pojedyncza roślina znika, niemal jej nie widać. Ale... miejsce jest ciężkie :) Pod starymi iglakami ziemia jest sucha, po silnym deszczu niewiele wody trafia na ziemię, wszystko zatrzymuje się na gałęziach. Dopiero ulewy ratują sytuację :) Dodatkowo w niektórych miejscach poprzedni właściciele zakopywali rozmaite śmieci, gruz budowlany już znajdowałam kopiąc dołek, żużel po wypalaniu węgla.
Ziemia jest zbita, gliniasta. Ogólnie marne szanse, że coś przeżyje :) A kupowanie wszystkich roślin, by utworzyć rabatę, to ryzyko, że straci się mnóstwo kasy :) Na razie po pierwszym roku wypadła mi jedna paproć, więc dokupiłam kilka kolejnych :) Oczywiście po jednej doniczce :) Jeśli przetrwają do następnego roku też będę próbowała rozmnażać :)
Paprocie w czasie letnich upałów podlewałam w pierwszym roku po posadzeniu, w kolejnym już dawały sobie radę, więc dbałam tylko o nowo posadzone. To też cieszy, ponieważ staram się, by utworzyć w miarę naturalny, samoobsługowy podszyt leśny.
Za tę wiadomość podziękował(a): Armasza

Siew / rozmnażanie paproci - praktyka i teoria. 24 Lis 2017 13:48 #576069

  • olegowa
  • olegowa's Avatar
  • Offline
  • Expert Boarder
  • Posty: 98
  • Otrzymane dziękuję: 100
Dzisiaj rano zerwałam listki swoich paproci i położyłam na papierze
IMG_20171124_102333251_HDR1.jpg


IMG_20171124_1024011271.jpg
Za tę wiadomość podziękował(a): beatazg

Wygenerowano w 0.293 sekundy
Zasilane przez: Kunena Forum