TEMAT: STREPTOCARPUS (Skrętnik) - rozmnażanie, ukorzenianie.

STREPTOCARPUS (Skrętnik) - rozmnażanie, ukorzenianie. 18 Mar 2017 16:02 #529916

  • kiwi422
  • kiwi422's Avatar
  • Offline
  • Platinum Boarder
  • Posty: 481
  • Otrzymane dziękuję: 166
Dziewczyny ja się nie obraziłam wręcz przeciwnie traktuje wypowiedź ową za żart. A co do rozmnażania to ja jestem oporna jak niektóre skrętnik a mój m to by chciał ale ja mówię nie jest wiele argumentów przeciwko i tak pewnie zostanie tak mi jest dobrze i mojej Milence też. Nie krytykujcie mnie za to.
Za tę wiadomość podziękował(a): Dorota15


STREPTOCARPUS (Skrętnik) - rozmnażanie, ukorzenianie. 18 Mar 2017 16:13 #529918

  • Kasia1980
  • Kasia1980's Avatar
  • Offline
  • Gold Boarder
  • Posty: 169
  • Otrzymane dziękuję: 106
Kiwi a kto Cię krytykuje ?

STREPTOCARPUS (Skrętnik) - rozmnażanie, ukorzenianie. 18 Mar 2017 17:00 #529928

  • kiwi422
  • kiwi422's Avatar
  • Offline
  • Platinum Boarder
  • Posty: 481
  • Otrzymane dziękuję: 166
Wszyscy wkoło powtarzają że moje dziecko będzie pokrzywdzone w życiu bo nie będzie miało rodzeństwa i takie tam inne duperele. Ja mam rodzeństwo i co i nawet nie mogę liczyć na nią a już o jakimkolwiek wspieraniu nie mówię. Całe swoje życie panieńskie musiałam poświęcać dla dzieci mojej starszej siostry bo niestety stety pracowała a ja musiałam siedzieć z nimi i własnego życia nie miałam bo jak to moja mama mówiła że trzeba się wspierać więc ja teraz pytam gdzie to wsparcie jest do chole..ery? Gdy Milena była chora zawiozłam ją do szpitala męża mąż miał dołączyć do nas popołudniu jak wróci z pracy. Była sobota a busy kursują wiadomo rzadko w weekendy postanowił że powie mojej siostrze tzn zapyta czy go nie zawiedzie do lublina usłyszał że zaraz no to czekał a ona co zrobiła! Wsiadł w samochód i pojechała wpiz..du i to jest wspieranie się. Moje młodzieńcze lata upłynęły więc w pieluchach, gotowaniu i sprzątaniu. Nie myślcie tylko że nie robiłam nic żeby to zmienić. Były awantury ale to nic nie dawało. Gdy znalazłam pracę troszkę może mi było lepiej ale i tak musiałam dziećmi się zajmować co nawet głupiego słowa dziękuję ani razu nie słyszałam już nie wspomnę o zapłacie. Tak w skrócie wygląda relacja pomiędzy mną a siostrą, żyjemy jak żyjemy i nie mam takiej potrzeby robienia sobie drugiego dziecka bo córka jest skrzywdzona przezlos tak mi sąsiadka powiedziała. Ja tak nie myślę moje dziecko jest obdarzone miłością i ma wszystko czego jej do życia potrzeba z tym że nie musi dzielić się mamą z tą drugą osobą. Przepraszam za niecenzuralne słowa tu się trochę wygadałam ale by książkę napisał....

STREPTOCARPUS (Skrętnik) - rozmnażanie, ukorzenianie. 18 Mar 2017 17:11 #529930

  • Kasia1980
  • Kasia1980's Avatar
  • Offline
  • Gold Boarder
  • Posty: 169
  • Otrzymane dziękuję: 106
Tak wygadałaś się. Mam nadzieję,że jest Ci lżej ? Zabrzmiało to jak odczep się pewnie. Ale jestem skrytą w sobie osobą i wiem co czujesz
Ostatnio zmieniany: 18 Mar 2017 17:18 przez Kasia1980.

STREPTOCARPUS (Skrętnik) - rozmnażanie, ukorzenianie. 18 Mar 2017 18:11 #529938

  • kiwi422
  • kiwi422's Avatar
  • Offline
  • Platinum Boarder
  • Posty: 481
  • Otrzymane dziękuję: 166
Wygadałam się, życie mnie nauczyło żeby zwiedzać się obcym bo przynajmniej wysłuchają mnie i powiedzą coś miłego.
Za tę wiadomość podziękował(a): Kasia1980

STREPTOCARPUS (Skrętnik) - rozmnażanie, ukorzenianie. 18 Mar 2017 20:36 #529984

  • Tola
  • Tola's Avatar
  • Offline
  • Moderator
  • Posty: 3402
  • Otrzymane dziękuję: 3686
A ja Wam powiem: niech każdy układa życie po swojemu ..tak, żeby jemu było jak najlepiej :hearts:

STREPTOCARPUS (Skrętnik) - rozmnażanie, ukorzenianie. 18 Mar 2017 21:05 #530002

  • Dorota15
  • Dorota15's Avatar
  • Offline
  • Moderator
  • Posty: 2872
  • Otrzymane dziękuję: 2418
Jak to mówią, czasem z rodziną tylko na zdjęciu ...

Najlepiej własne życie układać po swojemu. Jak coś źle zrobimy to do kogo będziemy mieć pretensje?
Tylko do siebie ;)
Kiwi nie słuchaj nikogo Ty wiesz co dla Ciebie dobre. Mi wokół powtarzają, że nie mam syna a małżonek na pewno by chciał.
Myślą, że wiedzą lepiej ode mnie :crazy:

No tak ... ale pora wrócić do tematu rozmnażania skrętników :lol:
Ostatnio zmieniany: 18 Mar 2017 21:07 przez Dorota15.
Za tę wiadomość podziękował(a): Kasia1980

STREPTOCARPUS (Skrętnik) - rozmnażanie, ukorzenianie. 21 Wrz 2017 10:00 #565581

  • Tola
  • Tola's Avatar
  • Offline
  • Moderator
  • Posty: 3402
  • Otrzymane dziękuję: 3686
Ukorzenianie listków w celu pozyskania maluchów nie nalezy do najłatwiejszych.Wie o tym każdy, kto próbował swoich sił na tym polu.
Na początku lipca dostałam przesyłkę z listkami nowych odmian: właściwie w okresie najmniej sprzyjającym dla rozmnażania skrętników..Byłam w rozterce...co zrobić, żeby nie stracić cennego materiału?
Postanowiłam podziałać asekuracyjnie i zastosować dwie metody ukorzeniania. Każdy z listków pocięłam na dwa lub więcej fragmentów. Jeden z nich nasadziłam do podłoża torfu z perlitem a drugi wstawiłam do wody z kroplą Brunatnego Złota. Te w podłożu (przykryte, mające warunki szklarenki), padły w 90%. Natomiast te trzymane w wodzie puściły ładnie korzonki.Posadzone do podłoża szybko wydawały maluchy. A oto efekt mojego działania :flower:

001pz-115.jpg


002pz-146.jpg


Odsadzam systematycznie, pozostawiając przy listku mniejsze sadzoneczki. Dlatego jestem na półmetku moich działań
Za tę wiadomość podziękował(a): agabeata, Carmen

STREPTOCARPUS (Skrętnik) - rozmnażanie, ukorzenianie. 21 Wrz 2017 11:27 #565589

  • Michał
  • Michał's Avatar
  • Offline
  • Moderator
  • Posty: 4470
  • Otrzymane dziękuję: 2489
Teoretycznie powinno być odwrotnie. Te które miały warunki szklarniowe powinny ładnie się rozmnożyć, a te w wodzie paść. Dlaczego tak się dzieje?
Czy na to miał wpływ zbliżającej się jesieni? Może w ciagu wiosny i wczesnego lata ukorzeniać w warunkach szklarniowych, a bliżej jesieni w wodzie?
Pozdrawiam
Za tę wiadomość podziękował(a): agabeata

STREPTOCARPUS (Skrętnik) - rozmnażanie, ukorzenianie. 21 Wrz 2017 15:06 #565610

  • Tola
  • Tola's Avatar
  • Offline
  • Moderator
  • Posty: 3402
  • Otrzymane dziękuję: 3686
Ja ukorzenianie dzielę na trzy części: wiosenne (do kwietnia) w podłożu, wiosenno-letnie (od maja do końca września) w wodzie i jesienne (październik - listopad) w podłożu.
Dla mnie to optymalna wersja i najmniej strat.
Ostatnio zmieniany: 21 Wrz 2017 15:45 przez Forumowa Żabula.
Za tę wiadomość podziękował(a): agabeata, Carmen

STREPTOCARPUS (Skrętnik) - rozmnażanie, ukorzenianie. 03 Lis 2017 08:23 #572902

  • Karra
  • Karra's Avatar
  • Offline
  • Expert Boarder
  • Posty: 149
  • Otrzymane dziękuję: 33
Aaaaach.... one są TAKIE PIĘKNE ale czy nie mogłyby być mniejsze :(
Mój dom jest opanowany przez fiolki - bo cudne i małe :)
Może kiedyś. .. jak znajdę choć 1/8 wolnego parapetu to się na takie wspaniałości pokuszę...

STREPTOCARPUS (Skrętnik) - rozmnażanie, ukorzenianie. 03 Lis 2017 11:54 #572926

  • Tola
  • Tola's Avatar
  • Offline
  • Moderator
  • Posty: 3402
  • Otrzymane dziękuję: 3686
Dla porównania, to samo miejsce w dniu 3.listopada

007pz-103.jpg


009pz-88.jpg
Za tę wiadomość podziękował(a): Dorota15, Carmen

STREPTOCARPUS (Skrętnik) - rozmnażanie, ukorzenianie. 03 Lis 2017 19:14 #572990

  • Michał
  • Michał's Avatar
  • Offline
  • Moderator
  • Posty: 4470
  • Otrzymane dziękuję: 2489
I jak ci Tolu idzie ukorzenianie belgijskich skretników :bad-idea:
Pozdrawiam

STREPTOCARPUS (Skrętnik) - rozmnażanie, ukorzenianie. 26 Sty 2018 16:17 #585980

  • Michał
  • Michał's Avatar
  • Offline
  • Moderator
  • Posty: 4470
  • Otrzymane dziękuję: 2489
Tola wrote:
A teraz o kolejnym eksperymencie ... Na początku grudnia zelektryzowała mnie wiadomość o pozyskiwaniu sadzonek skrętników poprzez trzymanie fragmentów liści w zamkniętych woreczkach nasączonych bibułą.
Ochoczo przystąpiłam do działania...bo, to przecież coś co kocham...Dokładnie 3. grudnia 2017 pocięłam liść i zawiesiłam torebkę przy szybie okiennej.Zadbałam, by bibuła (fragment ręcznika papierowego) był dobrze nasączony wodą.Ponadto, by uniknąć wydostawania się powietrza, zabezpieczyłam woreczki wkładając je dodatkowo w jeden, większy woreczek strunowy

20.12.17.jpg


Długo nic się działo...W końcu postanowiłam zakończyć eksperyment :whistle:
Wyjęłam fragmenty z woreczków

002pzdata-3.jpg


001pz-153.jpg

I wnioski są następujące:
- z 6. fragmentów tylko trzy wypuściły korzenie,
- bibuła przylgnęła do korzeni i w obawie przed ich uszkodzeniem nie usunęłam jej w całości,
- proces trwał od 3.12.2017 - 26.01.2018, czyli prawie dwa miesiące.W normalnych warunkach
uzyskałabym już zalążki nowych sadzonek
Wiem, że już nie wrócę do tej formy pozyskiwania nowych sadzonek
Pozdrawiam

Moderatorzy: Tola, Michał
Wygenerowano w 0.240 sekundy
Zasilane przez: Kunena Forum