Zarejestrowana we Francji w 1872 roku przez Calota, należy do grupy lactiflora. Krzew jest dość wysoki ale raczej nie wylega, dopiero obciążony wieloma kwiatami a zwłaszcza po deszczu może wymagać podpór. Ta piwonia ma bogatą historię u mnie, 'przyszła' w latach dziewięćdziesiątych i kilkakrotnie zmieniała miejsce. Główny krzew został jednak wydany a po kilku latach w jego miejscu pojawiło się kilka pędów i to one teraz są okazałymi krzewami. Ale ciekawa rzecz, odtąd nie kwitnie ona w sposób dla siebie typowy czyli na dole różowe płatki jak podstawek, nad tym brzoskwiniowo różowe postrzępione płatki w formie okółka i na wierzchu czuprynka z różowych płatków, niektóre z ciemnoróżowymi znaczeniami. Cały kwiat jest jednolicie jasnoróżowy i jak dotąd zdarzył się tylko jeden kwiat trochę przypominający prawdziwą Alicję:
Ale skoro już się zdarzył to może teraz zaczną się pojawiać?
Zastanawiam się czy przyczyną tej zmiany w kolorystyce nie jest większa ilość cienia, wcześniej rosła w pełnym słońcu a teraz jałowiec do spółki z Luizą osłaniają ją przez połowę dnia?