TEMAT: Klon palmowy (Acer palmatum)

Klon palmowy (Acer palmatum) 02 Lis 2024 15:14 #866934

  • Łatka
  • Łatka's Avatar
  • Online
  • Moderator
  • Posty: 23340
  • Otrzymane dziękuję: 99382
Marysiu, na pewno odbije. Mnie się taka historia zdarzyła dwa razy, w tym pozornie obumarły Atropurpureum odbił i ma już dobrze ponad półtora metra wzrostu. Stary system korzeniowy napędza go tak, że rośnie dużo szybciej.
Za tę wiadomość podziękował(a): jagodka27, Babcia Ala


Zielone okna z estimeble.pl

Klon palmowy (Acer palmatum) 16 Lis 2024 15:29 #867262

  • Łatka
  • Łatka's Avatar
  • Online
  • Moderator
  • Posty: 23340
  • Otrzymane dziękuję: 99382
To już raczej ostatnie zdjęcia w tym roku. W blasku listopadowego słońca pięknie wybarwiony na szkarłatno Inazuma



a po lewej Pung Kill o liściach podobnych do bambusowych.



Moje kloniki mają za sobą bardzo trudny rok, w chwili kwietniowego ataku mrozu miały już rozwinięte liście, które zostały formalnie spalone, częściowo z końcami młodych pędów. Co prawda z uśpionych pąków wyszły ponownie listki, ale jednak był to spory koszt dla drzewek.
Oby tylko nie powtórka za pół roku.
Za tę wiadomość podziękował(a): Fafka, MARRY, jagodka27, Babcia Ala

Klon palmowy (Acer palmatum) 02 Kwi 2026 21:53 #891879

  • Łatka
  • Łatka's Avatar
  • Online
  • Moderator
  • Posty: 23340
  • Otrzymane dziękuję: 99382
O rany, ale tu pajęczynami zarosło! Czyżby nikt nie interesował się tymi uroczymi drzewkami, w dodatku możliwymi do sadzenia nawet w niewielkich ogrodach lub wręcz w donicach?
Moje zniosły dobrze dość surową jak na Wrocław zimę, właśnie ruszają, tylko bardzo trudno zrobić godziwe zdjęcie takim koronkowym listkom.
Katsura



Berry Broom

Za tę wiadomość podziękował(a): Fafka, jagodka27, ewakatarzyna

Klon palmowy (Acer palmatum) 03 Kwi 2026 20:28 #891893

  • Fafka
  • Fafka's Avatar
  • Offline
  • Moderator
  • Posty: 4114
  • Otrzymane dziękuję: 15258
Łatka wrote:
O rany, ale tu pajęczynami zarosło! Czyżby nikt nie interesował się tymi uroczymi drzewkami, w dodatku możliwymi do sadzenia nawet w niewielkich ogrodach lub wręcz w donicach?
Do sadzenia możliwymi, ale u niektórych niemożliwymi do utrzymania przy życiu ;) . Miło jednak popatrzeć na Twoje :P.
Pozdrawiam. Jola
Za tę wiadomość podziękował(a): Łatka, jagodka27, ewakatarzyna, Babcia Ala

Klon palmowy (Acer palmatum) 03 Lis 2026 20:38 #900148

  • Fafka
  • Fafka's Avatar
  • Offline
  • Moderator
  • Posty: 4114
  • Otrzymane dziękuję: 15258
Myślałam, że tu koleżanki zasypią wątek zdjęciami przebarwiających się klonów palmowych. A tu cisza, mam nadzieję nie grobowa.

U mnie w sprawach klonów istniało przekonanie, że odpuszczam sobie, bo mi nie przeżywają więcej niż 3 lata. Do tej pory pożegnałam ponad dziesiątkę kloników i uznałam, że nie mam ręki do nich.
Tak się jednak składa, że trzymałam zadołowanego w doniczce japońskiego 'Aconitifolium'. Trwał w tej doniczce formowany na drzewko z intencją podarowania go córce. W końcu w tym roku zięć po niego przyjechał i klonik rozprostował wreszcie nóżki w nowym ogrodzie.
Przy okazji zapytałam szwagra, z którym kupowaliśmy razem te klony, ile on ma lat właściwie (klon, nie szwagier :lol: ). Sprawdził zapiski i mówi: pięć. Zatkało mnie. Pięć :woohoo: Jakiś klon, prawie palmowy, przeżył ze mną 5 lat i żyje nadal.
Zaczęłam gorączkowo analizować historie moich klonów śp.
Jeden 'Garnet' prosto z Holandii trafił na zimę stulecia, czy tysiąc lecia, czyli 2012r. i przemarzł. Miał prawo, wszystko przemarzało wtedy.
Jeden 'Orange Dream' padł na jakąś chorobę odglebową. Możliwe, że posadziłam za głęboko.
A wszystkie pozostałe zostały skonsumowane w porach zimowych przez gryzonie.
To może nie jestem aż takim wielkim mordercą klonów. Na moim sumieniu są dwa, reszta to robota wroga.

Po tym rozgrzeszeniu...

20261102_145302.jpg


Od razu stałam się posiadaczką mini kolekcji :happy3: aż trzech kloników.
Właściwie to zamówiłam ze szkółki jednego, 'Hime Shojo'. A dwa pozostałe to mi bezczelnie podrzuciło Brico do koszyka, bo promocje zrobili na takie ładne kloniki. Doszły więc 'Emerald Lace' i 'Metamorphose'.

Wszystkie są niskimi odmianami. Będą uprawiane w pojemnikach. I bedą pod kontrolą. A ja się obecnie doktoryzuję z klonów palmowych na YT :happy:

Jutro spróbuję zrobić każdemu porządniejsze zdjęcia.
Pozdrawiam. Jola
Ostatnio zmieniany: 03 Lis 2026 20:39 przez Fafka.
Za tę wiadomość podziękował(a): Łatka, jagodka27, ewakatarzyna, Babcia Ala

Klon palmowy (Acer palmatum) 03 Lis 2026 21:13 #900153

  • Łatka
  • Łatka's Avatar
  • Online
  • Moderator
  • Posty: 23340
  • Otrzymane dziękuję: 99382
Jolu, bardzo, bardzo się cieszę, że nie pozostanę dłużej osamotniona w swojej sympatii do tych uroczych drzewek, które są łatwe w uprawie, zabierają niewiele miejsca i rzucają niewiele cienia.
Nie żachnij się na to pogrubione stwierdzenie - piszę tak, bo po prostu z moimi klonikami nie robię nic. No, okazjonalnie przytnę gałązkę, co mi zaczęła zawadzać. Nie otulam, nie opryskuję, nie podlewam, właściwie nie nawożę. Co sobie podbiorą innym, to mają.
Ja wsadzam byle jak w gliniastą glebę i dwa razy w roku mam na czym oko zawiesić, gdy wypuszczają młode listki i tuż przed ich zrzuceniem.

Już od kilku dni noszę się z zamiarem wstawienia zdjęć, ale zawsze coś. Pokażę te, które sfotografowałam przed załamaniem pogody.

Pung Kill, on powinien zrobić się całkiem krwisty. Zza magnolii wyziera Inazuma.



A oto Inazuma.



Sango Kaku, wolę, jak goły z maleńkimi listkami.



I jako tło dla dalii Sango Kaku, a po lewej Atropurpureum, odbudowany prawie od korzenia.



Jak się poprawi pogoda, będę działać, dopiero zaczynają sypać liśćmi.
Za tę wiadomość podziękował(a): Fafka, jagodka27, ewakatarzyna, Babcia Ala

Klon palmowy (Acer palmatum) 04 Lis 2026 11:39 #900172

  • Łatka
  • Łatka's Avatar
  • Online
  • Moderator
  • Posty: 23340
  • Otrzymane dziękuję: 99382
Przed chwilą zaczęło błyskać słońce, więc dokładam:
Chyba Mister Jesieni, NN, od ulicy drobne listki już spadły, od strony domu nadal jarzy się krwiście:





Shirasawy 'Aureum', niestety, ostatnie niezbrązowiałe listki (ale pokazywałam go jakiś czas temu w moim wątku).



Wyhodowany z nasionka



Najmłodszy, Taylor - on jest o wiele bardziej efektowny wiosną, gdy ma naprawdę różowe liście.



Teraz brudno różowe



Berry Broom, niezbyt wybarwiony, oczar wygrywa.



To samo Emerald Lace, bywa złocisty, nie w tym roku.



Wybarwienie zależy od odmiany, ale w pierwszej linii od pogody i ekspozycji na słońce.
Za tę wiadomość podziękował(a): Fafka, MARRY, ewakatarzyna, Babcia Ala

Klon palmowy (Acer palmatum) 04 Lis 2026 18:37 #900188

  • MARRY
  • MARRY's Avatar
  • Offline
  • Platinum Boarder
  • Posty: 3025
  • Otrzymane dziękuję: 11853
Jedyny mój klonik Garnet ładnie podrósł i cieszy.



Docelowo ma mieć 4-5 ale czy tego doczekam :jeez:
MARRY
Za tę wiadomość podziękował(a): Fafka, Łatka, ewakatarzyna, Babcia Ala

Klon palmowy (Acer palmatum) 04 Lis 2026 21:39 #900201

  • Fafka
  • Fafka's Avatar
  • Offline
  • Moderator
  • Posty: 4114
  • Otrzymane dziękuję: 15258
A chcesz Marysiu tych 4-5 metrów, bo on rośnie bardziej wszerz niż wzwyż, to pomyśl ile zajmie przestrzeni w ogrodzie. Oglądam dużo filmów w sieci o klonach i wielu ogrodników je formuje według swoich potrzeb i możliwości ogrodu.

Obiecałam lepsze zdjęcia moich kloników. To było wyzwanie dla mnie i sprzętu, bo jak uchwycić te filigranowe listeczki na młodziutkich ażurowych roślinkach.
'Emerald Lace' to tak jak 'Garnet' odmiana rosnąca szeroko. Swojego od razu nieco spętałam i będę go najpierw wyprowadzać do góry, a potem pozwolę mu na rozłożenie parasola.
klonEmeraldLace.jpg


'Hime Shojo' przyjechał z porządnej szkółki. Od razu widać, że był cięty i prowadzony w zgrabne drzewko. Jest krępy, stabilny, niczego nie trzeba wiązać.
klonHimeShojo.jpg


'Methamorphose', odmiana niewysoka, która obiecuje dużą zmienność kolorów w sezonie. Zobaczymy.
klonMetamorphose2.jpg


I to by było na tyle... gdyby nie poczta pantoflowa. :lol:
Doniesiono mi z rana, że Brico sprząta ogród zewnętrzny. Mus było sprawdzić, jak im idzie. :happy3:

Cudowne klony palmowe, jak i wiele innych roślin wyjechało przed wejście na półki śmierci. Cena 4,99 zł. Trzeba było ratować.

klony.jpg


Tak, tak,.. nie mam miejsca. Jak córka nie przyjmie chociaż dwóch, to będziemy się uczyć formowania. Nie żeby od razu bonsai, bo to nie moje klimaty, ale delikatne trzymanie pod kontrolą wielkości wchodzi w grę.

A odmiany to: Sango Kaku, Phoenix i Atropurpureum. To duże klony docelowo. Trzeba będzie trzymać w ryzach.
Pozdrawiam. Jola
Ostatnio zmieniany: 04 Lis 2026 21:45 przez Fafka.
Za tę wiadomość podziękował(a): Łatka, MARRY

Klon palmowy (Acer palmatum) 04 Lis 2026 21:56 #900205

  • Łatka
  • Łatka's Avatar
  • Online
  • Moderator
  • Posty: 23340
  • Otrzymane dziękuję: 99382
Jolu, te 4-5 m to chyba zajmuje klonikowi dobre ćwierć wieku, albo i więcej, bez paniki, one nie są tak szybkobieżne. Jasne, warto formować i Japończycy z upodobaniem tną kloniki. Ja tylko jak muszę, a najstarszy, ten NN, sadzony około roku 2005, ma około 3 m wysokości.
Ostatnio zmieniany: 05 Lis 2026 08:55 przez Łatka.
Za tę wiadomość podziękował(a): Fafka, MARRY

Klon palmowy (Acer palmatum) 05 Lis 2026 08:53 #900215

  • Fafka
  • Fafka's Avatar
  • Offline
  • Moderator
  • Posty: 4114
  • Otrzymane dziękuję: 15258
Aniu to chyba zależy od ogrodu i odmiany. U szwagra rośnie spora już kolekcja klonów, a zaczynał 5-6 lat temu. Niektóre już zaliczyły te 3 metry i zasuwają w górę. Im starsze, tym lepiej im to idzie. Niie są cięte poza kosmetyką pielęgnacyjną.
Pozdrawiam. Jola
Za tę wiadomość podziękował(a): Łatka, MARRY


Zielone okna z estimeble.pl

Wygenerowano w 0.826 sekundy
Zasilane przez: Kunena Forum