TEMAT: Tam i z powrotem =U perełki za płotem .

Tam i z powrotem =U perełki za płotem . 19 Sie 2026 23:05 #897156

  • Perełka
  • Perełka's Avatar
  • Offline
  • Platinum Boarder
  • Tak wiele, w tak krótkim czasie
  • Posty: 1421
  • Otrzymane dziękuję: 5533
Środa....

Trochę pochyliło słoneczniki Padało i wiało równo .Z czwartku na piątek zapowiedzi silnego wiatru i opady. Szkoda bo róże ładnie zakwitły .Powstał bukiet dali ,borówkę wrzuciłam do torebek i zamroziłam. Dwa dni zwolnienia ,prawie całe je spokojnie przespałam. Trzeba zwolnić i zregenerować organizm .Zaraz przyjdzie jesień ,więc każdy słoneczny dzień jest bardzo przyjemny. Trzeba wdrożyć rozściąganie ,bo na bieganie to zabraknie mi czasu. Odezwała się waja strefa z wiadomością ,że piwonia gotowa do wysyłki .Ciekawe kiedy przyjdzie druga od peony wold .Trzeba powoli kopać dołki ,choć może nie koniecznie osobistymi dłońmi, tylko te teksty ;jeszcze mało piwoni .

Kolory dali nigdy nie przestaną mnie zachwycać Kwitną ostróżki ,słabiej, ale każdy kolor cieszy

Czekam czy moje małe makóweczki zdażą wyschnąć i kiedy przyjda nowe pełne kolory ...
Ostatnio zmieniany: 19 Sie 2026 23:09 przez Perełka.
Za tę wiadomość podziękował(a): ewakatarzyna, Bobka, lusinda, Borowska


Zielone okna z estimeble.pl

Tam i z powrotem =U perełki za płotem . 20 Sie 2026 18:00 #897174

  • Perełka
  • Perełka's Avatar
  • Offline
  • Platinum Boarder
  • Tak wiele, w tak krótkim czasie
  • Posty: 1421
  • Otrzymane dziękuję: 5533
Dziś jest czwartek ,dwudziesty sierpnia i jest ona ;duża ,wielooczkowa ,zabezpieczona węglem drzewnym

Piwonia Jewel
:dance: :dance: :dance: :eek3: :eek3: :woohoo: :woohoo: :woohoo:
Ostatnio zmieniany: 20 Sie 2026 18:01 przez Perełka.
Za tę wiadomość podziękował(a): ewakatarzyna, Borowska

Tam i z powrotem =U perełki za płotem . 24 Sie 2026 21:41 #897371

  • Perełka
  • Perełka's Avatar
  • Offline
  • Platinum Boarder
  • Tak wiele, w tak krótkim czasie
  • Posty: 1421
  • Otrzymane dziękuję: 5533
Poniedziałek .....
Trochę pada ,czasem leje ,a ja sobie .......zasadziłam karpę ,no oczywiście dołek kopał'' męszczyzna'' i tym razem tylko z zapytaniem czy taki wystarczy . Zło konieczne ;wizyta u ortopedy i prześwietlenie stopy i barku. Jakieś mikrourazy i zalecenia by nie nadwyrężać zbytnio bez potrzeby i nie wkładać nogi w szpilkowe obuwie ,dobre sobie. Nic nie wspominałam o ogrodzie, po co ludzi denerwować .W diecie więcej wapnia by się przydało ,rutozyt i badania okresowe by się przydały ,bo podobno lepiej zabezpieczać niż leczyć. Po wizycie podreptałam do ogrodu ,popatrzyłam na słoneczniki i na zielsko i od razu proporcjonalnie lepiej i chęci do życia ,niż słuchanie medyków .
Za tę wiadomość podziękował(a): ewakatarzyna, Bobka, Borowska

Tam i z powrotem =U perełki za płotem . 25 Sie 2026 10:43 #897394

  • Perełka
  • Perełka's Avatar
  • Offline
  • Platinum Boarder
  • Tak wiele, w tak krótkim czasie
  • Posty: 1421
  • Otrzymane dziękuję: 5533
Trochę obrazków ,takich sobie ,żeby utrwalić co nieco ,bo z ostrością niedobrze ,ale światło takie sobie i czas na cito i tak to wygląda.Na daliach trzeba ciągle ogławiać i na różach
Ostatnio zmieniany: 25 Sie 2026 10:48 przez Perełka.
Za tę wiadomość podziękował(a): ewakatarzyna, Borowska

Tam i z powrotem =U perełki za płotem . 25 Sie 2026 11:44 #897401

  • Perełka
  • Perełka's Avatar
  • Offline
  • Platinum Boarder
  • Tak wiele, w tak krótkim czasie
  • Posty: 1421
  • Otrzymane dziękuję: 5533
cd
Ostatnio zmieniany: 25 Sie 2026 17:42 przez Perełka.
Za tę wiadomość podziękował(a): ewakatarzyna, Borowska

Tam i z powrotem =U perełki za płotem . 25 Sie 2026 17:41 #897416

  • Perełka
  • Perełka's Avatar
  • Offline
  • Platinum Boarder
  • Tak wiele, w tak krótkim czasie
  • Posty: 1421
  • Otrzymane dziękuję: 5533
Dalie do znudzenia .Barwy późnym latem
Ostatnio zmieniany: 25 Sie 2026 21:31 przez Perełka.
Za tę wiadomość podziękował(a): ewakatarzyna, Borowska

Tam i z powrotem =U perełki za płotem . 25 Sie 2026 18:16 #897419

  • Perełka
  • Perełka's Avatar
  • Offline
  • Platinum Boarder
  • Tak wiele, w tak krótkim czasie
  • Posty: 1421
  • Otrzymane dziękuję: 5533
Ostatnia część na dziś
Za tę wiadomość podziękował(a): ewakatarzyna, zwykły chłop, doras, Borowska

Tam i z powrotem =U perełki za płotem . 25 Sie 2026 18:20 #897420

  • Borowska
  • Borowska's Avatar
  • Offline
  • Gold Boarder
  • rok urodzenia to rok Tygrysa wodnego
  • Posty: 302
  • Otrzymane dziękuję: 573
Rzuciłaś :bravo: mnie na kolana widokiem wspaniałych dalii w Twym ogrodowym królestwie. :flower2:
Ja nie sadze już od kilku sezonów bo przegrałam walkę ze ślimakami, podałam się kiedy one 'pożerły' prawie wszystkie dalie w 2023. B)
Pozdrawiam ,
Beata, Bacia ;)

W życiu nie chodzi o to, żeby przeczekać burzę. Chodzi o to, by nauczyć się tańczyć w deszczu.
Praca w ogrodzie, to nie tylko hobby, ona daje ogrom satysfakcji a także uczy cierpliwości i pokory wobec Natury.


forumogrodniczeoaza.pl/index.php/forum/3...owskiej?limitstart=0
Za tę wiadomość podziękował(a): Perełka, ewakatarzyna

Tam i z powrotem =U perełki za płotem . 26 Sie 2026 02:12 #897434

  • Perełka
  • Perełka's Avatar
  • Offline
  • Platinum Boarder
  • Tak wiele, w tak krótkim czasie
  • Posty: 1421
  • Otrzymane dziękuję: 5533
Można się tylko załamać gdy kolekcja przestaje istnieć :jeez: ,zwłaszcza ta ukochana. Spotkało mnie to w tym roku. Nie było mnie chwilowo w Polsce ,a zima była zabójcza i stało się. Posadziłam to co zostało, czyli niewiele i reszta zakupy ,w tym dosłownie coś z przeceny. Pewne odmiany i serie znam na pamięć, miałam je od początku i sukcesywnie uzupełniałam. Jedna zima i po zabawie :hug: .Z ślimakami sobie jakoś radzę ,bo te z muszlami systematycznie zbieram przy okazji plewienia i dbania o siewki .Nie jest to łatwe gdy trzeba dotknąć dosłownie każdej rośliny, lub gdy ma się dużo i gęsto. Tych nagich jakoś nie ma ,czasem sporadycznie. Poletko daliowe zawsze starannie plewię ,podlewam i dokarmiam ,a teraz serce boli, bo gdy się miało porządne karpy ,które kwitły tak jak powinny, teraz ma się miniatury . Muszę przyznać że ten sezon był dla mnie trudny z powodu braku czasu i nie włożyłam w rabaty tyle serca ile powinnam. Róże ,lilie taka podstawa i tu trzeba staranności i zaniedbania kosztują ,plus pogoda. Więcej uwagi przykuła porcelana i szkło. Do tego wnuczki mają dodatkowe zajęcia sportowe i inne ,więc trzeba pomagać, takie czasy i wszystko trzeba pogodzić, a doba ma tylko 24 h ,a i człowiek nie jest młodszy .
Czeka mnie pracowita jesień i oby była taka złota ,pogodna ,zdrowie dopisało i bez takich przykrych incydentów. Wertykulacja trawnika ,posianie wapna ,obcinanie ,nałożenie obornika i kompostu .Czy staczy mi determinacji na modernizację rabaty liliowej i optymizmu gdy pokora kroczy przed buntem .
Oby jesień była pogodna ,taka typowa złota .Jeszcze patrzę na jaskółki ,na ich świergot. One dopiero mają misję przed sobą ,nawet te małe .Dla nas zima to odpoczynek ,ale ja znów zacznę tęsknić do słońca i do barw ,a życie wszystko zweryfikuje.
Za tę wiadomość podziękował(a): ewakatarzyna, Borowska

Tam i z powrotem =U perełki za płotem . 29 Sie 2026 04:14 #897538

  • Perełka
  • Perełka's Avatar
  • Offline
  • Platinum Boarder
  • Tak wiele, w tak krótkim czasie
  • Posty: 1421
  • Otrzymane dziękuję: 5533
Piątek słoneczny ,ale z chłodnym wiatrem ,jakby już nuta jesienni.
Dalie ogłowione i jak zakwitają od razu widać kolorowa plamę. Te małe mają już pączki ,to może zdążą się przedstawić. Gdy nie pada trzeba podlewać. Rabaty za siatką żyją swoim rytmem i lubimy tam chodzić ,bardziej niż bramą i furtką. Tak samo z folią ,dobowy rytm korzystania z warzyw ,w tym wymiana i dzielenie się .Jesienią będzie dosadzanie krzaczków borówki z podziału .Potrzebny będzie zakwaszony torf. Planuję obwódkę z aksamitek na wiosnę tej mojej mini plantacji witaminowej ,więc trochę nasionek będzie potrzebne.
Udało się trochę popielić ,żeby na jesień nie zostało zielsko ,bo potem po wycinaniu suchych łodyg jest co robić. Dzień już krótki, trzeba zagęszczać ruchy. Popatrzyłam na grządkę buraków .Moja mama gotuje ,trze i wkłada do woreczków i takie mrozi. Ja nie lubię takich wodnistych i przemrożonych i zawsze męczę się pakując w słoiki. Dobrze że fasolkę szparagową tak zamrozić można i marchewkę ,bo jest tego trochę.
Z ogrodowych dostałam nowa sadzonkę ,oczywiście piwonii i nie wiem czy się cieszyć ,czy płakać :jeez: :think: ,bo w doniczce 2l trzy badyle. Madame Gaudihau pisze na doniczce. Cóż mam powiedzieć komuś, kto ma nikłe pojęcie na ten temat ,że to nie jest coś z czego skakałabym pod niebiosa ze szczęścia. Może łatwiej by było z kawałkiem ciasta czekoladowego z wiśniami, choć to drobiazg nie trwały, ale za to smaczny i buteleczką słodkiego wina malinowego domowej roboty. Zawsze dodatek musi być ,żeby nie obrazić kogoś komu się pomaga i to chyba nigdy się nie zmieni. Tylko liczą się chęci ,więc uśmiech i dziękuję choć to zdanie 'nie trzeba było'- było bliższe prawdy. Ciekawe czy to pomysł wynikły z obserwacji, czy ktoś życzliwy podpowiedział. No jest i trzeba zasadzić .Czy to ta odmiana wątpię ,ale pożyjemy ,zobaczymy . Niedługo kolejne urodziny i znów coś trzeba wymyśleć by opanować pewne odruchy ,trzeba będzie dosadnie zakazać. Trochę to męczące ,bo dzień matki ,dzień babci i tak cały rok .Kobieto wszyscy tak mają ,a do tego jeszcze walentynki ,dzień kobiet -nie ma lekko :bye: :rotfl1: :mad2: :teach: Staram się poświęcić więcej czasu swojej mamie, choć tak by nie być utrapieniem czyli dyskretnie. Zaraz dożynki i tu też się dzieje ,nie ma próżni. Ziemniaki jeszcze nie wykopane, więc motyczka i do koszyka. Wnuczka lubi jak kopiemy i muszę jej opowiadać jak to kiedyś było i co to coroczny rytm przyrody. Jedni kończą 18 lat ,a inni idą do zerówki, jak syn znajomej z mojego rocznika ,który jest kolegą wnuczki .Nasze najstarsze dzieci razem chodziły do szkoły. Wszystko się zmienia ,czy zauważamy ważne rzeczy ,czy umyka nam wszystko w nawale prac. Co ważniejsze być ,czy mieć.
Sentymenty ,przemijanie ,życie pokoleń ,zmęczenie i zachwyt ,nie myśleć o niczym innym niż tu i teraz :coffe:
Ostatnio zmieniany: 29 Sie 2026 04:31 przez Perełka.
Za tę wiadomość podziękował(a): ewakatarzyna, Borowska

Tam i z powrotem =U perełki za płotem . 29 Sie 2026 08:15 #897541

  • Borowska
  • Borowska's Avatar
  • Offline
  • Gold Boarder
  • rok urodzenia to rok Tygrysa wodnego
  • Posty: 302
  • Otrzymane dziękuję: 573
Perełka wrote:
.....nie myśleć o niczym innym niż tu i teraz :coffe:


Ładnie tymi słowami określiłaś cenne chwile życia :bravo:

Ja tu po obejrzeniu twych bylin z konkretnym zapytaniem, czy dało by się pozyskać twego floksa wiechowatego poprzez wymianę na sadzonkę piwonii? Chodzi o tę formę czupurkową - tak roboczo nazywam sobie te formy floksa.?:happy:


78.jpg


Piękne byliny i jest tu ukochany nagietek. Po prostu jest pięknie w twej Krainie. :flower2:
Pozdrawiam ,
Beata, Bacia ;)

W życiu nie chodzi o to, żeby przeczekać burzę. Chodzi o to, by nauczyć się tańczyć w deszczu.
Praca w ogrodzie, to nie tylko hobby, ona daje ogrom satysfakcji a także uczy cierpliwości i pokory wobec Natury.


forumogrodniczeoaza.pl/index.php/forum/3...owskiej?limitstart=0
Ostatnio zmieniany: 29 Sie 2026 08:17 przez Borowska.
Za tę wiadomość podziękował(a): Perełka

Tam i z powrotem =U perełki za płotem . 09 Wrz 2026 12:48 #898045

  • Perełka
  • Perełka's Avatar
  • Offline
  • Platinum Boarder
  • Tak wiele, w tak krótkim czasie
  • Posty: 1421
  • Otrzymane dziękuję: 5533
Miło jest wrócić do domu. To był intensywny czas ,ale wreszcie we własnym łóżku. Jeszcze w sobotę przed wieczorem poszłam na rabaty. Kwitną rudbekie bardzo dużymi kwiatami ,cynie jakby dostały pałera .Jest jeszcze jeden pomponik maku pełnego ,a trzy makóweczki się dosuszają. Wilec wyszedł sobie nad winogron i w tej plątaninie liści sobie kwitnie .W środku grona winogrona jak w kokonie ,a ozdoba na świat .Na dole ładnie kwitnie godecja. Zielsko rośnie ,a mnie coś doskwiera nadgarstek ,trzeba zadziałać ,bo rabaty czekają i trawnik. Kosiarka czeka .Czekały jeszcze dwa koszy grzybów ,bo zbieracze są, ale gorzej ze słoikami. Trochę do suszaki a reszta w ocet.
Kochana na razie floksy nie są do podziału ,to nowe nasadzenia ,a z piwoni to tylko chodzi mi po głowie jedna stara ,odmiana bardzo ciemna i pachnąca i rośnie u nas lokalnie. Może uda się wyłudzić kawałek. Pani ma kilkanaście dużych karp ,może zechce odmłodzić je, zobaczymy Dobrze że udało się posadzić maliny ,to na obrzeżach bez tłumaczeń można posadzić kwiaty i gitara gra ,żadnego poszerzania rabat. Niebo przecina huk, a umilkł świergot i to znak że jaskółki poleciały w swoją drogę i zawsze jest mi smutno. To znak -jesień ruda u bram i tylko spoglądam na słoneczniki i dalie i jest lżej. Macinki pokazują kolor . Pogoda różna, wiało , ale dziś w środę świeci słonko. W sobotę coroczny kiermasz na zakończenie lata .Nie planuję kupować roślin ,np cebul lili i tulipanów. Zasadzę jeszcze dwie piwonie z Peony Poland i koniec . Może być różnie jak pojadę na ryneczek u nas i zaczną mnie cebule wołać ,ale w następnym sezonie planują porządnie sobie zrobić takie dwa szpalery. Do zasadzenia będą jeszcze borówki od kolegi z plantacji. Ziemniaczki czekają na maszynę ,dwie godzinki i po sprawie. Zrobiłam już placki ziemniaczane dla całej rodziny i takie kopanie motyczką przypomina stare czasy. Może jeszcze zrobimy ognisko z pieczeniem ziemniaków i kiełbaską .....
Za tę wiadomość podziękował(a): ewakatarzyna, Borowska

Tam i z powrotem =U perełki za płotem . 09 Wrz 2026 16:27 #898060

  • Borowska
  • Borowska's Avatar
  • Offline
  • Gold Boarder
  • rok urodzenia to rok Tygrysa wodnego
  • Posty: 302
  • Otrzymane dziękuję: 573
B) Kocham taki styl życia jaki Ty organizujesz u siebie :bravo: :). Swoim domownikom i ja staram się prowadzić zdrowa ludową i staropolską kuchnię z własnych i zakupionych u rolnika produktów. Prace w gospodarstwie Dziadków nie musiałam wykonywać 'przymusowo' a jedynie nasze były ziemniaków wykopki, gdy byliśmy nastolatkami. Zapachniało ogórkową u mnie w kuchni, a że napisałaś iz zrobiłaś placki ziemniaczane to zabieram się za zrobienie babki ziemniaczanej- u nas mówi na to jadło kugel lub rejbak. Motyczka, haczka to jest to, wszystko mam po swych rodzicach a i sierp tatowy jest - jak w kultowej powieści 'Konopielka' czy w serialu 'Sami Swoi'. ;)

images.jpg

Tu nieżyjąca, niestety, z blachą rejbaka upieczonego w starych piecach - pani Krystyna Kurpiewska, właścicielka słynnego baru' Kugiel' w pobliskiej Ostrołęce.
6903309d95255_o_xlarge.jpg
Pozdrawiam ,
Beata, Bacia ;)

W życiu nie chodzi o to, żeby przeczekać burzę. Chodzi o to, by nauczyć się tańczyć w deszczu.
Praca w ogrodzie, to nie tylko hobby, ona daje ogrom satysfakcji a także uczy cierpliwości i pokory wobec Natury.


forumogrodniczeoaza.pl/index.php/forum/3...owskiej?limitstart=0
Ostatnio zmieniany: 09 Wrz 2026 23:10 przez Borowska.
Za tę wiadomość podziękował(a): Perełka, ewakatarzyna

Tam i z powrotem =U perełki za płotem . 12 Wrz 2026 18:20 #898185

  • Perełka
  • Perełka's Avatar
  • Offline
  • Platinum Boarder
  • Tak wiele, w tak krótkim czasie
  • Posty: 1421
  • Otrzymane dziękuję: 5533
Co do stylu życia ,to przeszłość nigdy nie wróci ;chleb wyrabiany w dzieży przez mamę i pieczony w domu w piecu opalanym na drewno i żar. Ostatnie lata gdy to robiła ,a ja byłam w liceum i zfociłam ,bo chodziło się na kółko dziennikarskie i fotograficzne. Fociłam Smieną i wywołałam własnoręcznie fotki np braci z fujarkami, które dostali na święta. Mama robiła na krosnach kilimy, a na drutach szale i serwetki, na szydełku i robi do dziś namiętnie mimo zoopero
wanej zaćmy. Namiętnie tez łazi po lasach i zbiera grzyby Ja tak nie potrafię, ale umiem po niej słuchać i rozumieć ludzi ,uczyć się, doceniać piękno . Jedno zostanie ze mną na zawsze, to mam to we krwi ;szacunek do wszelkiej formy pracy ,wkładu w wartości które mi wpoiła.
Dziś sobota ,doroczny kiermasz. Pogoda bez deszczu i to plus. Byliśmy z wnukiem ,bo on z kolei maszyny ma we krwi. Byliśmy w podstawionym autobusie u znajomej ,można było zasiąść za kierownicą. Pan pytał ile ma lat ,bo taki rezolutny, a czterolatek pytał gdzie jest stacyjka ,ile ma biegów i jak szybko jedzie. Syn prosił by nie zamęczał pana pytaniami ,a facet autentycznie zaskoczony odpiął dał mu maleńki znaczek PKS ze swojego uniformu. Wnuk zachwycony i nie interesowały go cukierki czy balony. Dziś dzieciom trzeba autobusy pokazywać i jest to dla mnie jakieś kuriozum. Wnuczek jechał już nie raz na wycieczki ,ale za kierownicą to chyba nigdy nie siedział ,na stanowisku kierowcy .Co do mnie= aleja rośliny i jak zawsze cebulowe ,trawy, róże ,wrzosy. Zaszalałam hehehe Kupiłam cztery cebule cebulowych -cztery a jednak i dwie sadzonki winogron ;dla synowej wrzosy do donic. Jak zwykle poszłam do rękodzieła ;wyroby z wikliny, wianki ze słomy i koronki ,meble z drewna. Darowałam sobie miody i pewnie będzie dym ,bo obiecałam ,że nawiedzimy znajomych na stoisku, ale czasu nie było za dużo. Potem dziewczyny idą na skolima, a potem myslowidz. Ja do domu. Na koniec jedzenie obiadowe i kupiliśmy owoce; śliwki węgierki. Uciełam sobie krótką pogawędkę ze znajomym policjantem ,bo był na stoisku jednej z firm z branży i pytał gdzie mam drugą połowę, małe co nie co dla zdrowotności sobie darowałam, choć dosłownie naparstek miodu pitnego i naleweczki kusił . Jutro drugi dzień to mąż nadrobi swoją nieobecność. Wnuk był jeszcze OBOWIĄZKOWO w boksie zwierząt. Jednym słowem było kolorowo i przez cztery godziny bardzo ciekawie. Czas spędzony razem ,do naszej kolekcji rodzinnych wspomnień. Miło jest popatrzeć na tłum ludzi z dziećmi jak na jeden spójny organizm. Z cebulowych to babcine żonkile ,tulipany ;czarne i czarna- lilia.
Ostatnio zmieniany: 12 Wrz 2026 18:26 przez Perełka.
Za tę wiadomość podziękował(a): ewakatarzyna, EwG, Borowska

Tam i z powrotem =U perełki za płotem . 13 Wrz 2026 22:32 #898234

  • Perełka
  • Perełka's Avatar
  • Offline
  • Platinum Boarder
  • Tak wiele, w tak krótkim czasie
  • Posty: 1421
  • Otrzymane dziękuję: 5533
Niedziela drugi dzień targów. Cała rodzinka znów ruszyła w teren ,bo trochę atrakcji było. Mąż powoził dorożką; bardzo mu się podobają konie i by najmniej nie te mechaniczne ,tylko te naturalne ;cud natury = ,czarne lśniące jak noc,z czarnymi rozpuszczonymi grzywami i ogonami, w liczbie cztery w zaprzęgu. To był widok jak z folderu reklamowego. Była woltyżerka i kucyki . Był też przelot helikopterem ,ale gdyby tak zapłacić za wszystkich chętnych ,to byśmy musieli miesiąc głodować. Córka za to wsiadła na to ustrojstwo zwane diabelskim młynem i przeżyła , choć adrealina trzyma to zeszła zielona i fioletowa. Za nic bym tam nie wsiadła obecnie ,nawet jakby mi dopłacali ;od samego patrzenia było mi nie dobrze. Jedzenie sobie darowałam ,nawet ciasto, ale rodzinka kupiła sobie boksa, ja znów owoce ,tym razem winogrono. Jutro mam wolne ,to trzeba będzie nadrobić zaległości i na dworze i w chacie. Synowa zrobiła więcej fotek i nagrała wszystko ,ja skupiłam się na patrzeniu i podziwianiu np traw.


W menu na jutro serwować będziemy gołąbki,a w przyszłym tygodniu idziemy na warsztaty z robienia tortów .
Dziś pogoda dopisała ,ale nóżki bolą od łażenia i muzyki.
Ostatnio zmieniany: 13 Wrz 2026 22:42 przez Perełka.
Za tę wiadomość podziękował(a): Mamma, ewakatarzyna, EwG, doras, Borowska

Tam i z powrotem =U perełki za płotem . 15 Wrz 2026 23:22 #898321

  • Perełka
  • Perełka's Avatar
  • Offline
  • Platinum Boarder
  • Tak wiele, w tak krótkim czasie
  • Posty: 1421
  • Otrzymane dziękuję: 5533
Wtorek ,słonko i po południu poszłam z sekatorem w ręku uciachać swoją pierwszą własnoręcznie wysianą makówkę maku pełnego. Będziemy rozmnażać i oby się udało to zrobić, tak jak tego chcę. Uciachałam i delikatnie puknełam w tę szkatułeczkę i zaszumiała cichutko. Przesypałam do woreczka i teraz trzeba powielić .... Wyplewiłam dużo w malinach i trudno uwierzyć, ale na brzegu wysiała się malwa. Tam gdzie chciałam to nie ma ,a tu gdzie ciepnełam habazie przy ścinaniu jest z 6 sadzonek Trzeba będzie otoczyć ,bo przyjdzie taki i ciachnie z trawą na dróżce. Za płotem analogiczna sytuacja ,wyrosły maki ,wiec sama kosiłam trawsko. Na deptaku pomiędzy szpalerem trzeba wykosić podkaszarką ,a na obrzeżach zapytał mąż tez wykosić ,wiec mu powiedziałam by sobie darował ,sama wyplewię i po co mówić, że tam zasadzę kwiaty. Wystraszyła mnie pani z balkonikiem jak plewiłam ,gdy zapytała czy dam jej trochę słonecznika ozdobnego do wysiania ,a tak byłam zafuksowana by rozprawić się z zielskiem ,że niczego nie widziałam. Popołudniami czasu mało.Do tego zauważyłam już wstając pod wieczór, że pieski sąsiada robią brzydkie rzeczy w różach przy drodze i w trawach u syna. Trzeba będzie zaradzić zielonymi siatkami ,bo inaczej to szkoda roboty. Zbieram namiętnie czuprynki aksamitek ,chcąc mieć dużo gdzie się da kolorowo we wrześniu. Dalie ścinam do wazonu i stawiam wśród moich zasłon piwoniowych ,obić foteli i na piwoniowej podkładce i mam na żywo ,w 3D.Pasuje jeszcze kupić bieżnik i może narzutę i pościel i zrobić sobie zimą namiastkę lata.

Dziś zdarzyło się coś ,czego nie miałam prawa oczekiwać. Kupiłam coś co jest drogie, a mogłam jednak kupić, w systemie ratalnym co prawda ,a jednak i jak dostarczą to pokażę .Nie mogę się doczekać jak dziecko. To kolekcjonerstwo pozbawia rozsądku .Many poszło bez wahania i wszystko inne musi poczekać. To chyba będzie wymarzony prezent od losu na urodziny dla kogoś tak postrzelonego jak ja :dance: :happy4: :laugh1: :funnyface: :search: :jeez: :rotfl1: :rotfl1: A pomyśleć ,że mogłam nie zauważyć oferty,a jednak coś mi kazało iść tam gdzie chodzić nie wolno ,internet to jest jednak siła ,szukajac czegoś innego znajdujesz to co chcesz mieć na cito :rotfl1: :rotfl1: no i raz ,dwa ,trzy ......
Za tę wiadomość podziękował(a): Mamma, ewakatarzyna, EwG, Borowska

Tam i z powrotem =U perełki za płotem . 16 Wrz 2026 17:22 #898341

  • Perełka
  • Perełka's Avatar
  • Offline
  • Platinum Boarder
  • Tak wiele, w tak krótkim czasie
  • Posty: 1421
  • Otrzymane dziękuję: 5533
Dziś po południu wizyta księdza zakonnika, który był na misjach w Runandzie i Brazyli ,teraz na emeryturze. Postanowił jeszcze raz zobaczyć rodzinę. Wyglądało to trochę na pożegnanie ,a moje ciekawe dzieci zamęczały i wypytywały o wiele rzeczy. Zdjęcia bardzo interesujące, rodzinne wspomnienia mojego męża z rodziną ze strony ojca. Można by bez końca ..... Tylko pogoda ekstra ,jak bonus, a tu trzeba o trawnik zadbać. Kosiarka i lecimy ,a potem trzeba wertykulacja i wapno.
Za tę wiadomość podziękował(a): ewakatarzyna, Borowska

Tam i z powrotem =U perełki za płotem . 18 Wrz 2026 13:10 #898419

  • Borowska
  • Borowska's Avatar
  • Offline
  • Gold Boarder
  • rok urodzenia to rok Tygrysa wodnego
  • Posty: 302
  • Otrzymane dziękuję: 573
Gratuluję drogiego zakupu, odrobina szaleństwa dla samej sobie od czasu do czasu jest wskazana. Piękny macie ogród :bravo:, zaglądam tu zawsze. A że dzisiaj trzyma mnie w domu lekkie przeziębienie, więc leniuchując sobie to mam czas na odrobienie zaległości w wątkach znajomych forumowiczów. :P
Pozdrawiam i czekam na zawsze ciekawe wieści od Ciebie. :kiss3:
Pozdrawiam ,
Beata, Bacia ;)

W życiu nie chodzi o to, żeby przeczekać burzę. Chodzi o to, by nauczyć się tańczyć w deszczu.
Praca w ogrodzie, to nie tylko hobby, ona daje ogrom satysfakcji a także uczy cierpliwości i pokory wobec Natury.


forumogrodniczeoaza.pl/index.php/forum/3...owskiej?limitstart=0
Ostatnio zmieniany: 18 Wrz 2026 13:12 przez Borowska.
Za tę wiadomość podziękował(a): Perełka


Zielone okna z estimeble.pl

Moderatorzy: Dorota15, Betula
Wygenerowano w 0.866 sekundy
Zasilane przez: Kunena Forum