na działce u mnie jest taki zaprzyjaźniony szerszeń - dosłownie jedna sztuka ale bardzo go lubię mimo, że mam nadwrażliwość na jady bo ostatnio wymordował kilka tych wrednych os, które mi założyły gniazdo na rabacie i nic tam nie mogłam ruszyć uwielbia spadłe jabłka i zawsze kilka zostawiam dla niego
więc nie ma co się bać tych pożytecznych owadów choć nie powiem, że zamarłam raz jak postanowił mi się umyć.....siedząc mi na brzuchu