Cześć,
Postanowiłem założyć ten wątek z nadzieją, że wspólnie z Wami uda mi się w końcu pokonać trudności w uprawie pomidorów.
2 lata temu postanowiłem, że spróbuje uprawiać pomidory.
W pierwszym roku kupiłem tunel foliowy. W marcu przekopałem ziemie pod tunelem razem z kurzeńcem. Posadziłem sadzonki otrzymane od znajomej i pomidory zaczęły rosnąć. Jeżeli chodzi o nawożenie to dodawałem co 3-4 podlewania gnojówkę z pokrzyw i to było wszystko.
Pomidory urosły, ale plony były słabe. Dodatkowo Pomidory posadziłem zbyt gęsto, weszła zaraza i tak naprawdę zamiast cieszyć się z uprawy to częściej pomidory były powodem frustracji i nerwów.
w zeszłym roku poszedłem krok dalej. Niezrażony niepowodzeniami postanowiłem zbudować 2 tunel foliowy. Zrobiłem nawadnianie kropelkowe pomidorów, oraz dodatkowo postanowiłem uprawiać pomidory w donicach pod chmurką.
Znowu posadziłem pomidory zbyt gęsto w tunelach, ale najgorsze dopiero przyszło.
W maju większość pomidorów z jednego tunelu musiałem usunąć, gdyż zaczęły chorować.
Wtedy uznałem, że jedynym błąd jaki popełniłem to zbyt gęsto posadzenie krzaków i że po prostu taki jest kiepski rok na pomidory.
W końcu przypadkowo trafiłem na forum Oaza. Zacząłem czytać o uprawie pomidora, o nawożeniu, o ochronie o wszystkim.
Zrozumiałem, jakie miałem i oczywiście nadal mam minimalne pojęcie o uprawie.
Zanim trafiłem na forum, pomidory podlewałem tylko wodą

Pomidory chorowały i były po prostu słabe.
Na szczęście w porę zacząłem je nawozić nawozami. Kupiłem Kristalon Czerwony, pomarańczowy żółty. Chore krzewy potraktowałem Żelem IF, opryskiem IF oraz OW i uratowałem sporą część krzewów.
W tym roku chce zrobić wszystko jak należy, począwszy od rozsad /chcę wykorzystać w perlit/, analizę gleby przed wsadzeniem do gruntu, odpowiednim nawożeniem, ochrona przed chorobami. Słowem wszystkim:)
Mam nadzieje, że mi pomożecie