TEMAT: Mój Dom na Roztoczu

Mój Dom na Roztoczu 07 Maj 2026 11:19 #893287

  • lusinda
  • lusinda's Avatar
  • Offline
  • Platinum Boarder
  • Posty: 2305
  • Otrzymane dziękuję: 16492
Dziękuję, że jesteście...

Spać się nie da, bo to dzieje się kilka kilometrów od nas. Zagościł lęk, taki niewytłumaczalny, lęk o to, że stracimy ten piękny kawałek Ziemi, trzęsą mi się ręce, nie potrafię nic robić, każdy sygnał syreny, powoduje taki ścisk w sercu...

Zmienił się wiatr, od 7 do 10.30 kropił deszcz. Trzy dromadery kursują od Zamościa, po zatankowaniu wody, w stronę Puszczy Solskiej.

Włodarze gmin i państwa debatują w sztabie kryzysowym... Ludzie dowożą zakupioną wodę, napoje wzmacniające, jedzenie dla strażaków, to taka nasza szara rzeczywistość...

Będę pisać, bo siadając do komputera na chwilę odrywam myśli od tej Wielkiej Tragedii.
Pozdrawiam
Ewa

" Życie, to jedna
Wielka przygoda."


Zielone okna z estimeble.pl

Mój Dom na Roztoczu 07 Maj 2026 23:43 #893340

  • lusinda
  • lusinda's Avatar
  • Offline
  • Platinum Boarder
  • Posty: 2305
  • Otrzymane dziękuję: 16492
Późnym popołudniem znów padał deszcz. Wiatr w środku dnia wiał bardzo silny, samoloty krążyły cały dzień robiąc zrzuty wody w miejsca objęte pożarem.

Kolejna noc przed nami, dziś nie widać łuny nad Puszczą.

Zaczęło padać.

Pierwsza noc, od kilku dni, kiedy nie słychać syren...

To dzisiejszy poranek nad Puszczą Solską.


40fec8a6-e637-41d9-9ccd-ebad970237f3.jpg


I krążące nad domem Dromadery.


8b04444f-51fc-4640-8e2c-564bb7a5be5a.jpg




96f1b15b-3469-496c-b631-325e71f358ce.jpg
Pozdrawiam
Ewa

" Życie, to jedna
Wielka przygoda."
Za tę wiadomość podziękował(a): apal100, Łatka, CHI, ewakatarzyna, renmanka, zwykły chłop, Babcia Ala, Bobka, kaskajed, Sonka, Rumianek

Mój Dom na Roztoczu 09 Maj 2026 00:24 #893395

  • lusinda
  • lusinda's Avatar
  • Offline
  • Platinum Boarder
  • Posty: 2305
  • Otrzymane dziękuję: 16492
Znów padało, ziemia nasiąknięta na szpadel, cieszę się jak dziecko.
Wiatr dziś się nie pojawił, pogoda sprzyja, pożar jest dogaszany. Dziś pojawiło się nowe źródło ognia pod Fryszarką. Jeszcze nie wiemy, czy to nowe podpalenie, czy ogień z pogorzeliska Puszczy.
Dalej płoną torfowiska na Szerokim Bagnie.

Spadło trochę wody i powschodziły siane: marchew, buraki i pietruszka.
Rozsady ogórków, dyni, fasoli ładnie rosną. Inspekt zdaje egzamin. Wyrośnięte kwiaty zaczęłam wysadzać, nie wiem czy nie zmarzną, bo jeszcze mają być przymrozki, ale nowe doniczki czekają na "inkubator".

Jestem zmęczona ostatnimi zdarzeniami...jestem przerażona...
Pozdrawiam
Ewa

" Życie, to jedna
Wielka przygoda."
Za tę wiadomość podziękował(a): Łatka, CHI, ewakatarzyna, renmanka, zwykły chłop, Bobka, doras, Sonka, Rumianek

Mój Dom na Roztoczu 09 Maj 2026 07:15 #893396

  • Łatka
  • Łatka's Avatar
  • Offline
  • Moderator
  • Posty: 22826
  • Otrzymane dziękuję: 96751
Ewo, to zrozumiałe uczucia wobec tak ekstremalnej sytuacji zagrożenia. Trzeba być bezdusznym, by nie być przerażonym, a długotrwała ekspozycja na niebezpieczeństwo wprost powala. Spróbuj teraz zrobić reset, zająć się tym, co odwiedzie myśli od przerażających obrazów. Na mnie działa praca fizyczna, a już najlepiej "w ziemi". Po to przed laty zabrałam się za ogród, w ciężkiej sytuacji rodzinnej, więc nie teoretyzuję.

Opady dają nadzieję, że ogień dogaśnie. A życie jest silne i już ruszają nasionka, co czekały na swą szansę. Na pewno wiesz, jak to wygląda w moim (i Twoim?) ukochanym Śródziemnomorzu, gdzie letnie pożary są codziennością.

Nie piszę, że będzie dobrze - bo nie będzie jak dawniej przez wiele lat, może nigdy. Ale to nie koniec, to początek zmiany. Tragiczna powódź wrocławska też wiele zmieniła i niejedno na lepsze.
Za tę wiadomość podziękował(a): CHI, ewakatarzyna, renmanka, zwykły chłop, Babcia Ala, Bobka, lusinda

Mój Dom na Roztoczu 09 Maj 2026 08:14 #893397

  • zwykły chłop
  • zwykły chłop's Avatar
  • Offline
  • Platinum Boarder
  • Posty: 1989
  • Otrzymane dziękuję: 10654
Ewo :hug: , ja też nie będę przekonywał że będzie dobrze. Będzie inaczej i na nowo będziesz się przyzwyczajać. Będziesz tęsknić za miejscami których już nie ma i poznawać nowe. Serce będzie się cieszyć że przyroda dała sobie radę. Będzie też płakać że tak wiele stracono bezpowrotnie.
Pozostaną wspomnienia utrwalone na zdjęciach i zachody słońca przynoszące spokój bo wiesz ze jutro znów wstanie i od nowa zacznie mozolną wędrówkę.
pozdrawiam Adam

SZACUNEK - to tylko odrobina wyrozumiałości i pamięci o drugiej osobie. To tak niewiele a tak wiele zmienia.

Mój Dom na Roztoczu 12 Maj 2026 20:23 #893556

  • lusinda
  • lusinda's Avatar
  • Offline
  • Platinum Boarder
  • Posty: 2305
  • Otrzymane dziękuję: 16492
Dziękuję za Wasze słowa, są Wielkim wsparciem dla mnie.
Macie rację we wszystkim. Ale rozmiar klęski jest tak duży, że dusza płacze, a serce tęskni...

W niedzielę zaczęły palić się lasy prywatne, do akcji wkroczyły pobliskie OSP.
Gdzie były harwestery, pługi????, które mogły zapobiec tragedii, lasy łączą się ze sobą, to było oczywiste, że wiatr rozniesie ogień dalej.

I tak się stało, to jest żywioł...dziękuję siłom wyższym, że spadł deszcz i wiatr się uspokoił, bo inaczej ucierpielibyśmy też i my...ludzie. Ogień był ok. 100m od zabudowań Józefowa, a to tylko 6km lasami ode mnie...

W tej chwili pogorzelisko jest kontrolowane przez strażaków, zarzewia ognia są gaszone. Natura sprzyja, wiatr spokojniejszy i pada deszcz.

A rzeczywistość na ok. 1000ha jest przerażająca...
Pozdrawiam
Ewa

" Życie, to jedna
Wielka przygoda."
Za tę wiadomość podziękował(a): Łatka, ewakatarzyna, renmanka, zwykły chłop, Bobka, Sonka

Mój Dom na Roztoczu 12 Maj 2026 22:16 #893564

  • lusinda
  • lusinda's Avatar
  • Offline
  • Platinum Boarder
  • Posty: 2305
  • Otrzymane dziękuję: 16492
Dni lecą jak rozsypane koraliki...

Połowa maja, te najzimniejsze dni jak co roku, powoli mijają. Rozsady gotowe do wysadzania.
Z utęsknieniem czekam na ciepło, na czas, kiedy w pełnym słońcu siądę na tarasie i wypiję kawę.
A na razie radzę sobie jak mogę: wiatry wieję z zachodu i północy, więc od tej strony rozwiesiłam olbrzymią plandekę obciążoną kołem zębatym mega wagi i jest lepiej, przy wyjściu na taras wiatr nie pozbawia nas oddechu. :blink:

Zajęłam się pracą, tak jak radziła Ania. Praca z roślinami mnie uspokaja i daje radość. Siałam, sadziłam, pikowałam.
Znów dziś popadało, więc będę mogła dokończyć przesadzanie w kwiatach.

Maj to najpiękniejszy miesiąc w roku. Zieleń, która pojawia się wokół nas działa terapeutycznie...
Dlatego pożegnałam miasto i zamieszkałam na wsi...


f43a4fcc-1054-40e2-9fab-3c534639481f.jpg



71952411-e921-47aa-8a49-46391c75c03e.jpg



204e8c1b-47da-477b-b89b-b2f6883e8e2d.jpg



71c97f83-583d-4f5a-99a9-34981b8042ba.jpg



b3b00e4d-934f-48cf-a31c-889a4c778347.jpg
Pozdrawiam
Ewa

" Życie, to jedna
Wielka przygoda."
Za tę wiadomość podziękował(a): Jan4, Łatka, ewakatarzyna, zwykły chłop, Bobka, doras, Sonka

Mój Dom na Roztoczu 12 Maj 2026 22:47 #893565

  • Bobka
  • Bobka's Avatar
  • Offline
  • Platinum Boarder
  • Posty: 8262
  • Otrzymane dziękuję: 30200
Piękna ta zieleń majowa na Roztoczu.
Jakby inna niz gdzie indziej .
Super Ewo ,że koniec tyvh pożarow ,eh duże straty .
Czy ta katastrofa czegoś nauczy włodarzy gmin ?watpię .
Prawdziwy przyjaciel okazuje miłość przez cały czas i jest bratem, na którym można polegać w chwilach udręki.
2026 rok .

Zdjęcia objęte ochroną praw autorskich .
Na podstawie Ustawy o prawie autorskim i prawach pokrewnych.
Wszelkie pobieranie i udostępnianie tylko za zgodą autora .
Za tę wiadomość podziękował(a): ewakatarzyna, lusinda

Mój Dom na Roztoczu 19 Maj 2026 22:15 #893863

  • lusinda
  • lusinda's Avatar
  • Offline
  • Platinum Boarder
  • Posty: 2305
  • Otrzymane dziękuję: 16492
Na kilka dni wyjechaliśmy odreagować ten ciężki czas...

Maj powolutku biegnie ku końcowi, chłody dalej dają się we znaki. Czekam na upały, na piękne lato.
Dalej sieję i wysadzam, dynie, fasole już w ziemi.


ee375a33-6526-4d04-82b3-9ce30c7e603b.jpg



cb69e815-cc97-4d24-96d9-ab3d85813b9a.jpg



74e71362-42b4-445b-93ae-ae3a53a671561.jpg


Teraz czeka cała reszta: pomidory, papryki, ogórki, patisony, reszta dyni, cebula słodka, pory, selery i kolejne kwiaty. Mam czas, rok temu pomidory wysadzałam po połowie czerwca, więc został jeszcze prawie miesiąc.

Mój bób zbiera się do kwitnienia, dużo później jak u wielu Forumowiczów.


2c0ba31e-1b4d-4519-855a-030bb76acb5a.jpg


Hortensje ciężko przeszły ostatni przymrozek, nie wiem czy coś zakwitnie.


8840b8ce-3b06-4ee5-be7d-4628d37dff74.jpg
:cry3:
Pozdrawiam
Ewa

" Życie, to jedna
Wielka przygoda."
Za tę wiadomość podziękował(a): Łatka, ewakatarzyna, zwykły chłop, Bobka, Chiarodiluna, Sonka

Mój Dom na Roztoczu 20 Maj 2026 08:11 #893870

  • Łatka
  • Łatka's Avatar
  • Offline
  • Moderator
  • Posty: 22826
  • Otrzymane dziękuję: 96751
Ewuniu, moje hortensje są w podobnym stanie, w "ciepłym" Wrocławiu w szczególności. Mimo to chyba widziałam kilka dni temu maciupkie zawiązki baldachu kwiatowego. Nie traćmy wiary!
Za tę wiadomość podziękował(a): ewakatarzyna, zwykły chłop, lusinda, Sonka

Mój Dom na Roztoczu 02 Cze 2026 07:17 #894232

  • Bobka
  • Bobka's Avatar
  • Offline
  • Platinum Boarder
  • Posty: 8262
  • Otrzymane dziękuję: 30200
Dzień dobry Ewo :hearts:
Widzieliśmy wczoraj Wasze miejsce na ziemi, Roztocze . :hearts:
Doświadczyliśmy chociaż przez parę tylko godzin ,ale jakże
cudnych doznań ,jak to jest mieszkać prawie jak w raju .
:)
Oddychaliśmy powietrzem Roztocza ,podziwialiśmy jego piękno już jadąc do Was .
Przyszła więc pora, by po
bezpiecznej podróży zatopić się w małym (jednak nie do końca :) ) cudownym
miejscu ,gdzie mieszka Ewa i Jej mąż Leszek .
Ciepli ,życzliwi,gościnni, komunikatywni , tacy są . :hearts:
W pięknej scenerii stworzyli wymarzony klimat ,a my czuliśmy się tak ,jak by
to nie było pierwsze spotkanie ,ale kolejne już. :dance:
Były wędrówki po królestwie Ewy ,czyli ogrodzie i szepnę Wam ,tylko sza :wink2:
my nie wiemy jak Ona go "ogarnia "tymi kobiecymi delikatnymi dłońmi. :)
Rabaty i rabatki ,poletka z warzywami ,otoczenie .
Wszędzie pięknie po prostu ,a dom ? ach ,byliśmy zachwyceni.
Wyobrażaliśmy też sobie w drodze powrotnej ,jak cudowne u Ewy są wieczory
na tarasie o którym nieraz wspominałam ,by usiąść z lampką wina ,może z drinkiem
po całym dniu prac .
Mieliśmy tę przyjemność :) chociaż to był dzień :)
Jakim cudnym przeżyciem było obserwowanie wiewiórki, która dała popis ciągnąc
w swoim tylko wiadomym celu długi pas agrowłokniny :happy4:
Gdzie i po co ?zastanawialiśmy się :happy4:
Wizyta trwała parę godzin i pozostawiła pragnienie ha ha na więcej .
:wink2:
Ewo bardzo Wam dziękujemy raz jeszcze za wszystko czego wczoraj doświadczyliśmy .
Te chwile i te obrazy zatrzymane w kadrze tym razem telefonu ,na pewno pokażę.
Póki co Ty masz zdjęcia, na które (po dobrym wyborze i selekcji )czekamy :flower1:
Powiedz ,Leszkowi ,że jednak mam niesparowane dobrze w tym moim nowym telefonie dwa urządzenia
i nie wiem po raz pierwszy jak to zrobić.
A z telefonu nawet forum nie mogę otworzyć ,teraz ja już nic nie rozumiem z tego :devil1:
Pozdrawiamy cieplutko . :hearts:
Dziękujemy :hearts:
Prawdziwy przyjaciel okazuje miłość przez cały czas i jest bratem, na którym można polegać w chwilach udręki.
2026 rok .

Zdjęcia objęte ochroną praw autorskich .
Na podstawie Ustawy o prawie autorskim i prawach pokrewnych.
Wszelkie pobieranie i udostępnianie tylko za zgodą autora .
Za tę wiadomość podziękował(a): lusinda


Zielone okna z estimeble.pl

Moderatorzy: Dorota15, Betula
Wygenerowano w 0.873 sekundy
Zasilane przez: Kunena Forum