TEMAT: Mój Dom na Roztoczu

Mój Dom na Roztoczu 09 Paź 2025 23:45 #884012

  • Sonka
  • Sonka's Avatar
  • Offline
  • Platinum Boarder
  • Posty: 344
  • Otrzymane dziękuję: 2515
Witam. Klarkia25 ta pyza z języczkiem jest sliczna ja też pokazałabym ją każdemu kto chciałby mi spiżarnię przetrzepac. Odetchnęłam z ulgą :flower1:
Ewa nie pokazuj tak ślicznych grzybów bo się kolejka ustawi. A wiesz ile jest duszyczek na forum. A ja dzisiaj znowu wybrałam się na grzyby. Efekt 2 koszyki mieszanych w tym 9 prawdziwkow i pół kobiałki maślaczków. Bedzie z nich sos. Pozostałe do suszenia. Tak macie rację ta zalewa jest pyszna dałam tylko miej cukru. Pozdrawiam.
Za tę wiadomość podziękował(a): Bobka, MagSta, lusinda, Klarkia25


Zielone okna z estimeble.pl

Mój Dom na Roztoczu 12 Paź 2025 12:32 #884091

  • Klarkia25
  • Klarkia25's Avatar
  • Offline
  • Platinum Boarder
  • Posty: 1680
  • Otrzymane dziękuję: 5211
Ja muszę jeszcze przetestować metodę antyglutową :rotfl1:

Ewa jak Ty robisz ocet z malin? Nigdy nie robiłam octu, więc wiesz, wytłumacz jak ... ;)
Pozdrawiam, Milena
Za tę wiadomość podziękował(a): Bobka, lusinda

Mój Dom na Roztoczu 12 Paź 2025 23:51 #884100

  • lusinda
  • lusinda's Avatar
  • Offline
  • Platinum Boarder
  • Posty: 2263
  • Otrzymane dziękuję: 16147
Wróciłam i mogę odpisać. :wink4:

Kompa odświeżył i wyczyścił mi zięciu - dziękuję - więc mogę szaleć do woli. :devil1:

Mileno, zaczęłam się bawić z octami kilka lat temu. Robię przeróżne. A malinowy jest moim ulubieńcem. Latem robię kilka litrów i mam na przyszły rok do przetworów. Świetnie smakuje w upalne dni dolany do wody, do tego kostki lodu, liście mięty, melisy, tymianku, itd. Mniam.
Jeśli chodzi o domowy ocet, to wiele o nim czytałam, sposób w jaki go robię przez niektórych jest wyśmiewany, że nie ma nic wspólnego z octem. :whistle:

Nie wyobrażam sobie jednak lata bez lemoniady na bazie mojego octu, we wszelkich sosach dodaję tylko mój ocet, wzbogaca smak i dla mnie jest niezastąpiony.

A produkcja tego octu jest banalnie prosta.

Ocet z malin robię w początkowej fazie zbiorów malin, kiedy owoce są zdrowe. Niepłukane wkładam do dużego słoja. Zalewam przegotowaną, wystudzoną wodą, osłodzoną 2 łyżkami cukru, na litr wody. Przykrywam ręcznikiem papierowym, naciągam gumkę.
Ważne - dwa razy dziennie mieszam ocet drewnianą czystą łyżką. Po dwóch, trzech tygodniach fermentacja się kończy, można zlać ocet. Najpierw przecedzam przez sito, potem kładę ręcznik papierowy i znów przecedzam. Zlewam do słoików z gumką i odstawiam w chłodne miejsce.

Na bazie octu gruszkowego jutro nastawię ocet z aksamitek. :wink2:
Pozdrawiam
Ewa

" Życie, to jedna
Wielka przygoda."
Za tę wiadomość podziękował(a): Marzenka, badzia, Marlenka, jagodka27, zwykły chłop, Bobka, Sonka, Klarkia25

Mój Dom na Roztoczu 14 Paź 2025 12:18 #884154

  • Klarkia25
  • Klarkia25's Avatar
  • Offline
  • Platinum Boarder
  • Posty: 1680
  • Otrzymane dziękuję: 5211
Ewa dzięki, robię na bazie wina, może coś z tego wyjdzie ;)

Ale ale.. :) chcę Ci powiedzieć, że nie wytrzymałam i wczoraj otworzyłam słoiczek z grzybami. PYCHA - trzymałam się dokładnie przepisu, warto dać tyle cukru ile napisałaś. Dzisiaj nastawię antyglutowe
Pozdrawiam, Milena
Za tę wiadomość podziękował(a): jagodka27, lusinda, Sonka

Mój Dom na Roztoczu 14 Paź 2025 12:42 #884156

  • zwykły chłop
  • zwykły chłop's Avatar
  • Offline
  • Platinum Boarder
  • Posty: 1971
  • Otrzymane dziękuję: 10539
Klarkia25 wrote:

Dzisiaj nastawię antyglutowe

łał :rotfl1: ale to brzmi :evil:
pozdrawiam Adam

SZACUNEK - to tylko odrobina wyrozumiałości i pamięci o drugiej osobie. To tak niewiele a tak wiele zmienia.
Za tę wiadomość podziękował(a): jagodka27, lusinda, Sonka

Mój Dom na Roztoczu 14 Paź 2025 21:41 #884181

  • lusinda
  • lusinda's Avatar
  • Offline
  • Platinum Boarder
  • Posty: 2263
  • Otrzymane dziękuję: 16147
Milenko, ja też uważam, że przepis w całości jest idealny. Prawda, że cały słoiczek można "wciągnąć" na raz. :rotfl1: :drink1:

A ten nastaw antyglutowy...to???

Dziś znów powlokłam się do lasu, inaczej tego nie określę. :devil1: Jeszcze kosturek i babuleńka na całego. Najgorsze to to chylanie się po grzyba. Wiele ucierpiało, bo jak grzyb jest pod igliwiem to najpierw odgarniam go nogą...

Wczoraj zebrane rydze zjedliśmy w tempie światła. Dziś poszłam poszukać nowych miejsc, bo stare odmówiły współpracy. I udało się, dziś też mogliśmy cieszyć się tym wspaniałym smakiem. :yummi:


20251014_173353.jpg



Przy okazji wpadło trochę podgrzybków i parę borowików.


20251014_1734341.jpg



Dzięki pomocy przyjaciół udało się załatwić ponoć najlepszego w Zamościu ortopedę w ciągu tygodnia, nie dwóch miesięcy. Mam nadzieję, że pomoże.

Z dobrych wieści jeszcze jedna, może uda się do grudnia zoperować lewą rękę.

Nie wiem jak ja popakuję te maleńkie nasiona pomidorów... :dazed: :wink4: Wnusia jeszcze za mała do pomocy. :P W niedzielę muszę to ogarnąć. :think:

Od tygodnia ogrody stoją nieruszone, bo ja nie bardzo mogę się ruszać. Nie wiem jak ogarnę przesadzanie truskawek, sadzenie czosnku, cebuli i zasiew marchewki.

Przed przymrozkami zlikwidowałam większość pomidorów zostały koktajlówki i kilka krzaków wysokich. Pomidory dalej rosną.


20251014_164528.jpg



20251014_164808.jpg



Zebrałam miskę koktajlowych, na krzakach jeszcze sporo wisi.


20251014_170445.jpg


Ostatnie kwiaty cieszą oko.


20251014_164950.jpg



20251014_164905.jpg




20251014_164834.jpg



20251014_164826.jpg
Pozdrawiam
Ewa

" Życie, to jedna
Wielka przygoda."
Ostatnio zmieniany: 14 Paź 2025 21:42 przez lusinda.
Za tę wiadomość podziękował(a): badzia, Marlenka, jagodka27, Sonka

Mój Dom na Roztoczu 14 Paź 2025 22:26 #884182

  • Klarkia25
  • Klarkia25's Avatar
  • Offline
  • Platinum Boarder
  • Posty: 1680
  • Otrzymane dziękuję: 5211
Oj, można wciągnąć :rotfl1:

Anty* już nastwiony, jednorazowo, daję mu 3 dni :)lusinda wrote:
Od dawna stosuję metodę, że zalewę wlewam do miski i przez dwa, trzy dni dokładam ugotowane grzyby. Jak jest ich już wystarczająca ilość aby zapełnić słoiki, grzyby z zalewy wyrzucam na sito, wylewam zalewę, fakt jest gęstsza, wkładam grzyby do słoików, zalewam świeżą zalewą i pasteryzuję. Nie zdarzył mi się nigdy glut. :drink1:

Ewuniu na pewno znajdą się dobre duszyczki, które Ci pomogą. I życzę zdrowia. DUŻO !!!
Nasz gatunek ma taką wspaniałą przypadłość, że jak już ból (nawet ten najsilniejszy) minie, to nie pamiętamy jakie to było uczucie, pamiętamy że bolało i tyle, i idziemy dalej :)
Szybko ten rok mija... jesień też ma swój urok, ja ją uwielbiam, nawet jak jest szaroburo
Pozdrawiam, Milena
Za tę wiadomość podziękował(a): Marlenka, jagodka27, lusinda, Sonka

Mój Dom na Roztoczu 14 Paź 2025 22:50 #884183

  • lusinda
  • lusinda's Avatar
  • Offline
  • Platinum Boarder
  • Posty: 2263
  • Otrzymane dziękuję: 16147
To dozbieraj jeszcze grzybków i dorzuć do anty ;)

Masz rację w 100%, jak przestaje boleć to za chwilę już nie pamiętamy, że coś się działo.

Stasio pozałatwiał swoje sprawy i będzie mógł pomóc, jakoś to ogarnę. ;)

Mileno, miałam możliwość w ciągu życia zmienić miejsce zamieszkania na stałe, ale nie chciałam. Nasze cztery pory roku są wspaniałe. Nie ma czasu na nudę. Każda pora roku niesie ze sobą niezapomniane odczucia, przeżycia i wrażenia.

Jesień to spadające, kolorowe liście, grzyby, orzechy, długie wieczory i kominek...
Pozdrawiam
Ewa

" Życie, to jedna
Wielka przygoda."
Ostatnio zmieniany: 14 Paź 2025 22:54 przez lusinda.
Za tę wiadomość podziękował(a): badzia, Marlenka, jagodka27, zwykły chłop, Sonka, Klarkia25

Mój Dom na Roztoczu 17 Paź 2025 22:57 #884256

  • lusinda
  • lusinda's Avatar
  • Offline
  • Platinum Boarder
  • Posty: 2263
  • Otrzymane dziękuję: 16147
Lato minęło, dziwne było i jakoś tak przeszło niepostrzeżenie. Jesień też inna jak zawsze i mija jeszcze szybciej.
Kolejne doświadczenia w uprawie warzyw: sukcesy i porażki, czas wyciągnąć wnioski i zacząć plany na przyszły rok.

Pozyskałam piwnicę u Stasia, więc jest gdzie złożyć plony. Mam nadzieję, że w przyszłym roku postawimy już swoją.
Jutro ogarniam ze Stasiem ogród u Cieplaka. Muszę tam wysadzić truskawkę, czosnek, cebulę i marchew.

Dziś poszłam w maliny i byłam zaskoczona ilością owoców, zebrałam z siedem litrów. Super, nastawię jeszcze ocet malinowy.


20251017_144417.jpg



20251017_140528.jpg



20251017_225559.jpg
Pozdrawiam
Ewa

" Życie, to jedna
Wielka przygoda."
Za tę wiadomość podziękował(a): Krecik stary, Marlenka, jagodka27, zwykły chłop, Bobka, Sonka, Klarkia25

Mój Dom na Roztoczu 18 Paź 2025 19:37 #884268

  • lusinda
  • lusinda's Avatar
  • Offline
  • Platinum Boarder
  • Posty: 2263
  • Otrzymane dziękuję: 16147
W tym roku to planować sobie można... :mad2:

Cały dzień leje, wieje i jest 4*C, jakaś masakra. I z porządków w ogrodzie nici. Do tego mój kręgosłup łupie, że ledwo łażę.

W deszczu zrywałam ostatnie pomidory i papryki.


20251018_174713.jpg



Córcia chce, aby przygotować jej buraki i marchewkę w słoiki, tak, aby mogła tylko wrzucić słoik do garnka i mieć warzywka na ciepło do schabowego.

Macie jakieś przepisy na takie weki??

Większość dnia przesadzałam rośliny, które chciałabym przechować do wiosny. Koleusy już w sierpniu zaczęłam ukorzeniać, może w tym roku jakiś doczeka wiosny.


20251018_175800.jpg



20251018_180128.jpg



20251018_192416.jpg



20251018_192537.jpg
Pozdrawiam
Ewa

" Życie, to jedna
Wielka przygoda."
Ostatnio zmieniany: 18 Paź 2025 20:32 przez lusinda.
Za tę wiadomość podziękował(a): Marlenka, jagodka27, zwykły chłop, Babcia Ala, Bobka, MagSta, Sonka

Mój Dom na Roztoczu 18 Paź 2025 20:47 #884275

  • zwykły chłop
  • zwykły chłop's Avatar
  • Offline
  • Platinum Boarder
  • Posty: 1971
  • Otrzymane dziękuję: 10539
Może coś będzie tu
forumogrodniczeoaza.pl/index.php/forum/4...sloikow?limitstart=0

A buraczki to kilka propozycji było ostatnio w wątku o uprawie buraków
pozdrawiam Adam

SZACUNEK - to tylko odrobina wyrozumiałości i pamięci o drugiej osobie. To tak niewiele a tak wiele zmienia.
Za tę wiadomość podziękował(a): badzia, jagodka27, Babcia Ala, Bobka, lusinda, Sonka

Mój Dom na Roztoczu 30 Paź 2025 22:18 #884680

  • lusinda
  • lusinda's Avatar
  • Offline
  • Platinum Boarder
  • Posty: 2263
  • Otrzymane dziękuję: 16147
Późnym wieczorem byliśmy na cmentarzu. Czas trochę spowolnił, światła zniczy rozświetliły mrok. Nadszedł czas zadumy i zamyślenia. W tych dniach uświadamiam sobie dobitnie, jak ulotne jest życie.

Od dawna uczę się cieszyć każdą chwilą: tą dobrą i tą gorszą.
Tylu bliskich już nie ma w moim otoczeniu. Zostały tylko zdjęcia i wspomnienia...

Byłam przez tydzień u córki. Rozwieszałam kuchenne ściereczki i opowiadałam jej o każdej z nich. Część była moja, część babci Marysi, część babci Zuzi i sama się zdziwiłam ile historii kryje się w prozaicznej lnianej ściereczce.

Minęły wakacje, za chwilę miną Święta i będzie można siać pierwsze rośliny. I będę z niecierpliwością oczekiwała na pierwsze wschody - i to jest piękne. :hearts:


Wróciłam do domu, zrobiła się piękna pogoda, a ja wzięłam się do roboty. Muszę ogarnąć truskawki, pobrać sadzonki, wysadzić je, posadzić czosnek i cebulę i posiać marchew.

Staś obiecał mi pomoc, więc będzie łatwiej. :drink1:



20251029_094622.jpg
Pozdrawiam
Ewa

" Życie, to jedna
Wielka przygoda."
Ostatnio zmieniany: 30 Paź 2025 22:23 przez lusinda.
Za tę wiadomość podziękował(a): Marzenka, badzia, Łatka, jagodka27, zwykły chłop, Babcia Ala, Chiarodiluna, Sonka

Mój Dom na Roztoczu 02 Lis 2025 01:10 #884719

  • badzia
  • badzia's Avatar
  • Offline
  • Platinum Boarder
  • Posty: 1081
  • Otrzymane dziękuję: 2815
Jesień

Niebo błękit utraciło
Gęsta mgła otula ziemię
Słońcu ciepła brakło
Dzień skurczył się z zimna
Gna babie lato splątane
Drzewom liście opadają

Moje oczy blask straciły
Na świat przez mgłę patrzą
Działaniu iskry brak
Ciało chłód przenika
Myśli jak srebrne nitki splątane
Ręce całkiem opadają
Ostatnio zmieniany: 02 Lis 2025 01:50 przez badzia.
Za tę wiadomość podziękował(a): lusinda, Sonka

Mój Dom na Roztoczu 03 Lis 2025 22:35 #884797

  • lusinda
  • lusinda's Avatar
  • Offline
  • Platinum Boarder
  • Posty: 2263
  • Otrzymane dziękuję: 16147
Wandziu, pięknie ujęłaś nasze przemijanie, wszystko dąży do JESIENI...

Dzisiejszy dzień choć pochmurny, nadal jednak ciepły, niestety trochę smętny. Drzewa potraciły większość liści i robi się smutno. Gdy zagości gruba pierzyna białego puchu, znów będzie pięknie.

W drobnym deszczu działałam w truskawkach. Potem dla oczyszczenia umysłu poszłam w las, nawet sporo podgrzybków można jeszcze znaleźć.
Sporo do zrobienia jeszcze w ogrodach, ale jakoś mi nie idzie ta robota... Każdy rok jest obarczony większym zmęczeniem, brakiem sił i niemocą. Wiosną jest inaczej, a teraz...teraz jak niedźwiedź przespałabym ten okres i z chęcią obudziłabym się razem z krokusami.

Wczoraj zerwałam jeszcze sporo malin, nastawiłam kolejne 5l. octu malinowego. Lemoniada malinowa, pomijając jej walory zdrowotne, jest bardzo smaczna.


20251102_160816.jpg



Będąc na cmentarzach kupiłam chryzantemy do ogrodu. Ceny, które żądali sprzedawcy są zastraszająco niskie - 5zł, 10zł - kilka miesięcy pracy...


20251101_144607.jpg


Jesień jest wszechobecna, lasy pustoszeją, drzewa stają się nagie...Rośliny zasypiają...


20251101_115432.jpg




20251101_115352.jpg
Pozdrawiam
Ewa

" Życie, to jedna
Wielka przygoda."
Za tę wiadomość podziękował(a): badzia, Sonka

Mój Dom na Roztoczu 03 Lis 2025 23:27 #884799

  • badzia
  • badzia's Avatar
  • Offline
  • Platinum Boarder
  • Posty: 1081
  • Otrzymane dziękuję: 2815
W środę ma być ładna pogoda to posadzę czosnek. Jeden rządek 41 ząbków mieszanki odmian i tej samej długości rządek bulwek powietrznych. Z tegorocznej uprawy czosnku jestem zadowolona i zachęcona.

Ewuniu, takiej lemoniadki też bym popiła szklaneczkę gdybym tylko malinki miała. Moje krzaczki są dopiero co posadzone, a Twój przepis na ocet malinowy zapisany. Wszystko przede mną.
Za tę wiadomość podziękował(a): lusinda, Sonka

Mój Dom na Roztoczu 03 Lis 2025 23:32 #884800

  • lusinda
  • lusinda's Avatar
  • Offline
  • Platinum Boarder
  • Posty: 2263
  • Otrzymane dziękuję: 16147
Wandziu może wyślę Ci kilka sadzonek moich malinek, są wspaniałe, do tej pory owocują.
Przy okazji wyślę Ci trochę octu. :hearts:
Pozdrawiam
Ewa

" Życie, to jedna
Wielka przygoda."
Ostatnio zmieniany: 03 Lis 2025 23:48 przez lusinda.
Za tę wiadomość podziękował(a): badzia

Mój Dom na Roztoczu 04 Lis 2025 04:41 #884801

  • badzia
  • badzia's Avatar
  • Offline
  • Platinum Boarder
  • Posty: 1081
  • Otrzymane dziękuję: 2815
Ewuś, chyba za późno teraz sadzić maliny. Noce są już bardzo zimne, a i dnie zaraz się zaczną minusowe. Poczekajmy do wiosny. Dziękuję za propozycję, kochana jesteś :kiss3: Jak wysokie są Twoje malinki? Te co mam (5 szt.)są średniej wys. i takie same chcę dosadzić, żeby równe były w szpalerze. Brakuje mi 4 szt. Moje też z tych późniejszych.
Ostatnio zmieniany: 04 Lis 2025 04:47 przez badzia.
Za tę wiadomość podziękował(a): lusinda

Mój Dom na Roztoczu 04 Lis 2025 10:25 #884805

  • Klarkia25
  • Klarkia25's Avatar
  • Offline
  • Platinum Boarder
  • Posty: 1680
  • Otrzymane dziękuję: 5211
Badziu - wybaczcie, że się wtrącę - my dostaliśmy maliny od przyjaciół w lutym '23, ale wtedy nie było mrozu. Najpierw były zadołowane, potem posadziłam je w tymczasowym miejscu (na zdjęciu) a w kwietniu sadziłam na miejsce stałe. Te na zdjęciu są z połowy kwietnia i zobacz Badziu jakie one są już zielone, maliny bardzo szybko startują.

Moje maliny już za bardzo się zagęściły, kilkanaście wykopałam (szpadel drenarski sprawdził się znakomicie), czekają zadołowane i za chwilę pójdą do mojej koleżanki. Ja uważam Badziu, że jeśli chcesz sadzić to jeszcze zdążysz. I jest szansa, że Ci zakwitną i zaowocują już w przyszłym roku.

maliny16.04.2023sadzonkidoowane.jpg
Pozdrawiam, Milena
Za tę wiadomość podziękował(a): badzia


Zielone okna z estimeble.pl

Moderatorzy: Dorota15, Betula
Wygenerowano w 0.871 sekundy
Zasilane przez: Kunena Forum