TEMAT: Szkodniki róż

Szkodniki róż 21 Maj 2014 09:12 #262296

  • Basia
  • Basia's Avatar
  • Offline
  • Platinum Boarder
  • Posty: 1005
  • Otrzymane dziękuję: 1467
Taki elegant liczył pręciki w kielichu Aichy :)

P1070962.jpg


P1070964.jpg


Może to być Kruszczyca złotawka bądz Kwietnica różówka, dla oka identyczne.
Pozdrawiam mile
Basia
Ostatnio zmieniany: 21 Maj 2014 09:16 przez Basia.


Zielone okna z estimeble.pl

Szkodniki róż 21 Maj 2014 10:44 #262337

  • Hiacynta
  • Hiacynta's Avatar
  • Offline
  • Administrator
  • gg 9117859
  • Posty: 13626
  • Otrzymane dziękuję: 9167
Żeby rozróżnić te chrząszcze trzeba obejrzeć je od dołu, różnią się one wyrostkami śródpiersia. U kruszczycy ten wyrostek jest podłużny, a u kwietnicy lekko trójkątny, spłaszczony.

Kwietnica jest nieco rzadsza niż kruszczyca złotawka, obstawiałabym kruszczycę :)

Tutaj mamy też fotki tego klejnocika :)
forumogrodniczeoaza.pl/index.php/forum/4...zyca-zlotawka#168882
Za tę wiadomość podziękował(a): Basia

Szkodniki róż 02 Cze 2014 08:16 #267438

  • Bobik
  • Bobik's Avatar
  • Offline
  • Platinum Boarder
  • 6b
  • Posty: 329
  • Otrzymane dziękuję: 58
Decis u mnie na mszyce nie działa, najlepiej spisuje się Karate.

Szkodniki róż 02 Cze 2014 08:38 #267444

  • Zielona Ania
  • Zielona Ania's Avatar
  • Offline
  • Platinum Boarder
  • Posty: 1288
  • Otrzymane dziękuję: 1295
Danielo, głowy sobie nie dam uciąć, bo zdjęcie za małe jak na moje oczy, ale to ostatnie, ci pasażerowie kojarzą mi się z mumiami mszyc, a to by oznaczało działalność pożytecznych parazytoidów. Te drobne owady (błonkówki) składają jaja w ciała mszyc, które służą za stołówkę i inkubator - zmieniają przy tym kolor na żółtawy lub brązowy - łatwo je wyróżnić wśród nieporażonych mszyc, bo są też bardziej wypukłe. Listki z mumiami można przenosić na rośliny zagrożone przez mszyce, bo wylęgłe z nich błonkówki będą szukać kolonii mszyc do wykorzystania - a potrafią być bardzo skuteczne w działaniu.
Zapraszam
Mania Zieleni
Za tę wiadomość podziękował(a): iwa27

Szkodniki róż 02 Cze 2014 08:48 #267448

  • Daniela
  • Daniela's Avatar
Aniu, :)
dziękuję za informacje. Jeśli spotkam je jeszcze to zrobię tak jak napisałaś. Te które widać na zdjęciu zniszczyłam, bo gdy wyjeżdżamy z działki, to trudno zostawiać grasantów luzem. A tak mi jakoś przypominały mszyce... :think:

Szkodniki róż 05 Cze 2014 09:46 #268899

  • marynia
  • marynia's Avatar
  • Offline
  • Junior Boarder
  • Posty: 24
  • Otrzymane dziękuję: 5
Witam,
Czy ktoś może pomóc mi rozpoznać choroby na tym krzaczku? To miala byc piekna róża z Rosarium, a dostalam taki porażony krzak i nie wiem czym powinnam go opryskac.


2014-06-0313.16.14.jpg


2014-06-0313.16.14.jpg


2014-06-0313.15.53.jpg


2014-06-0313.15.23.jpg
Ostatnio zmieniany: 09 Cze 2014 23:25 przez . Powód: uzupełniono fotki

Szkodniki róż 05 Cze 2014 14:05 #268980

  • Orszulkaa
  • Orszulkaa's Avatar
  • Offline
  • Platinum Boarder
  • Posty: 3259
  • Otrzymane dziękuję: 3423
Krzak może był i zdrowy.
Choroby grzybowe przyplątują się w zależności od pogody, a ostatnio ciągle pada.
Chyba powinnaś ze dwa razy w odstępie tygodnia spryskać jakimś fungicydem.
W ogrodniczym Ci coś dadzą.
Za tę wiadomość podziękował(a): marynia

Szkodniki róż 09 Cze 2014 20:28 #270597

  • magdala
  • magdala's Avatar
  • Offline
  • Platinum Boarder
  • Posty: 4656
  • Otrzymane dziękuję: 1084
Przedwczoraj zauważyłam na dwóch różach takie jasne plamy na liściach.
Moje róże były opryskane gnojówką ,niczym innym.
Co mogą oznaczać te plamy ? To choroba czy popalenie liści od zbyt mocnego stężenia?


IMG_4173.JPG
Ostatnio zmieniany: 09 Cze 2014 20:30 przez magdala.

Szkodniki róż 17 Lip 2014 16:30 #284032

  • edulkot
  • edulkot's Avatar
  • Offline
  • Platinum Boarder
  • Posty: 2965
  • Otrzymane dziękuję: 2990
Nie mam pojęcia jak się zwie to dziadostwo - czy to bruzdownica w letnim wydaniu czy jakieś inne tałatajstwo. Najważniejsze że szkodzi moim różom :mad2:
Na pędach widać takie obrazki, u nasady kolca odchody robaka, po starciu widać wyraźnie dziurkę







a w środku tunele wygryzione przez robaki



delikwent we własnej osobie



znalezienie jednego nie gwarantuje że więcej ich nie ma na tym samym pędzie, kawałek wyżej znajduję kolejnego



I tak do samego prawie wierzchołka, w niektórych pędach znalazłam nawet 4 takie robaki. Wycinam poniżej dziurki położonej najniżej, niektóre pędy nawet 50-70 cm.
Najbardziej zaatakowany jest Westerland bo też najwięcej wypuścił nowych pędów. Z raz kwitnących Aurelia Liffa, większość alb, Russelliana, Geschwind Orden. Miały takie ładne długie pędy, teraz skrócone dość mocno przez wstrętne robale :mad2:

Oprysk może by i je pozabijał, ale wydrążone pędy bardzo łatwo łamią się nawet bez ciężaru pąków. Żeby mieć mocne różane krzewy muszę wyciąć uszkodzone pędy, robię to już kolejny dzień i wcale nie jestem pewna czy wycięłam już wszystkie zaatakowane. :crazy:

Szkodniki róż 22 Lip 2014 21:14 #285369

  • 's Avatar
Tak to jest niestety bruzdownica :( robię dokładnie tak samo jak Ty.Na szczęście miałam tylko 3 przypadki i na razie(odpukać)jest spokój.
Ostatnio zmieniany: 22 Lip 2014 21:14 przez .

Szkodniki róż 25 Lip 2014 06:17 #286171

  • crocus
  • crocus's Avatar
  • Offline
  • Expert Boarder
  • Posty: 154
  • Otrzymane dziękuję: 233
Basia wrote:
Z bruzdownicą i zwiotem różanym miałam podobną przygodę...sęk w tym, że jak naocznie przekonasz się o ich działalności, to już po ptokach :P

Musze przyznać, że w moim kilkudziesięcioletnim doświadczeniu w uprawie róż, z mniejszym czy większym skutkiem, dopiero pierwszy raz w tym roku zetknęłam się z takim paskudztwem jak zasychanie i więdnięcie młodych pędów róż. I to na młodych, nowych różach, pierwsze zaskoczenie i przerażenie zafundowała mi Comte de Chambord :placze: no tego się po niej nie spodziewałam, po trzech latach pięknego kwitnienia, taki zawód :placze:
Szybko do netu po pomoc...bruzdownica lub zwiot różany! Na początku myślałam, że coś je tylko gdzieniegdzie podgryza, po staremu szybko oberwałam zaschnięte, malutkie pąki, bo chemię w ogrodzie stosuję w ostateczności. I czekam... kwitła na początku bujnie, potem ten zwiot i po ptokach, jak mówisz, Basiu :(
Po jakimś czasie kolejny szok: w innej części ogrodu zaatakowana Elmshorn! To już teraz wiem, dlaczego tak słabo kwitła w tym roku :(
Poczytałam i wypowiedziałam im wojnę, kimkolwiek są, u mnie nie zagrzeją miejsca :mad2: :club2:
www.rozarium.org/ogrod/zwiot-r-any-i-nimu-ka-r-ana-szkodniki-r/

Comte de Chambord przed atakiem zwiota różanego (tak podejrzewam, bo nie zauważyłam larw bruzdownicy a nie miałam przy sobie lupy, larwy zwiota mikroskopijne podobno)

DSC00178.JPG



DSC00181.JPG
Pozdrawiam
Lulka
Ostatnio zmieniany: 25 Lip 2014 06:29 przez crocus.

Szkodniki róż 25 Lip 2014 09:35 #286225

  • Orszulkaa
  • Orszulkaa's Avatar
  • Offline
  • Platinum Boarder
  • Posty: 3259
  • Otrzymane dziękuję: 3423
Dwa lata temu bruzdownica pozbawiła mnie prawie całego pierwszego kwitnienia róż.
Nigdy jej nie miałam, a przynajmniej w tak zauważalnej ilości.
Na forum przeczytałam czym zwalczać i choć jestem przeciwniczka chemii w ogrodzie, następnego roku wczesna wiosną spryskałam róże strasznym siuwaksem. Pomogło.
W tym roku nie pryskałam niektóre róże całkowicie były pozbawione pierwszego kwitnienia. Na szczęście nieliczne egzemplarze więc prawie niezauważalnie to minęło.
Wniosek... chyba jednak trzeba pryskać prewencyjnie rokrocznie, jeśli chcemy oglądać piękne kwiaty, a nie tylko zielone krzaki róż.
Warto poczytać o bruzdownicy w tym dziale :)
Robert napisał gdzieś na początku, jakie środki stosować i kiedy.
Za tę wiadomość podziękował(a): crocus

Szkodniki róż 25 Lip 2014 13:46 #286293

  • magdala
  • magdala's Avatar
  • Offline
  • Platinum Boarder
  • Posty: 4656
  • Otrzymane dziękuję: 1084
Cały sezon żeruje na liściach moich róż śluzownica różana .


IMG_4247_2014-07-25.JPG


IMG_4248_2014-07-25.JPG


Z mszycami poradziłam sobie bez chemii bardzo łatwo, chorób grzybowych też u mnie nie ma-
sporadycznie czarna plamistość w niewielkim stopniu, ale te robale doprowadzają mnie do szału.
Niektóre krzewy róż mają zniszczone wszystkie liście ,wygląda to bardzo brzydko.

Nie wiem jak z tym walczyć bez chemii...? Zbieranie ręczne niewiele daje ,bo ich wciąż przybywa.
Niestety ,ale chyba w przyszłym roku opryskam róże , tylko kiedy to zrobić.
Ten szkodnik zimuje w ziemi i na krzewach.

Szkodniki róż 25 Lip 2014 14:33 #286300

  • crocus
  • crocus's Avatar
  • Offline
  • Expert Boarder
  • Posty: 154
  • Otrzymane dziękuję: 233
Orszulkaa wrote:
Dwa lata temu bruzdownica pozbawiła mnie prawie całego pierwszego kwitnienia róż.
Nigdy jej nie miałam, a przynajmniej w tak zauważalnej ilości.
Na forum przeczytałam czym zwalczać i choć jestem przeciwniczka chemii w ogrodzie, następnego roku wczesna wiosną spryskałam róże strasznym siuwaksem. Pomogło.
W tym roku nie pryskałam niektóre róże całkowicie były pozbawione pierwszego kwitnienia. Na szczęście nieliczne egzemplarze więc prawie niezauważalnie to minęło.
Wniosek... chyba jednak trzeba pryskać prewencyjnie rokrocznie, jeśli chcemy oglądać piękne kwiaty, a nie tylko zielone krzaki róż.
Warto poczytać o bruzdownicy w tym dziale :)
Robert napisał gdzieś na początku, jakie środki stosować i kiedy.
Dzięki Urszulo, poczytałam, Comte de Chambord już nie powtórzy w tym roku, nie tworzą się nowe pączki, wszystko uszkodzone wycięłam, przypilnuję i spryskam ją na wiosnę razem z ziemią dookoła.
Pozdrawiam
Lulka
Ostatnio zmieniany: 25 Lip 2014 14:36 przez crocus.

Szkodniki róż 25 Lip 2014 15:05 #286304

  • constancja
  • constancja's Avatar
  • Offline
  • Platinum Boarder
  • Posty: 943
  • Otrzymane dziękuję: 882
Nie wiem czy już było o tym paskudztwie. :think:

Obnażacz "Kopiuszek"

Muchówka z żółtym odwłokiem, w którym skrywa piłę nacinającą młode pędy róż. W nacięciach składa jaja, z których wykluwają się maleńkie larwy obżerające różane liście. Dodatkowo przez te nacięcia z łatwością przenikają wirusy, bakterie i grzyby infekując nawet prawidłowo pielęgnowane krzewy. Wyjątkowo upierdliwa gadzina.





Blizny na pędach.


Wyraźnie widać poszczególne komórki, w których rozwijały się larwy..... nawet jedną przyłapałam.



I wstrętne, żarłoczne małe bestie.

Za tę wiadomość podziękował(a): Hiacynta, olibabka, Orszulkaa, Basia

Szkodniki róż 25 Lip 2014 15:22 #286306

  • zielonajagoda
  • zielonajagoda's Avatar
  • Offline
  • Platinum Boarder
  • Posty: 2565
  • Otrzymane dziękuję: 4022
O rzesz to chyba to paskudztwo zeżarło mi młode przyrosty na Marii Teresie :think:

Szkodniki róż 22 Sie 2014 20:26 #293491

  • 's Avatar
U mnie też pokazało się to paskudztwo,zastanawiam się czym je unicestwić :think: :hammer:

1-DSCF0014_2014-08-22.JPG


2-DSCF0017-001_2014-08-22.JPG

Szkodniki róż 22 Sie 2014 20:42 #293500

  • Orszulkaa
  • Orszulkaa's Avatar
  • Offline
  • Platinum Boarder
  • Posty: 3259
  • Otrzymane dziękuję: 3423
Ja rozgniatam.
Niezauważone zjada wszystkie liście na pędzie i zostają tylko grubsze nerwy.
Za tę wiadomość podziękował(a):


Zielone okna z estimeble.pl

Moderatorzy: Łatka
Wygenerowano w 0.141 sekundy
Zasilane przez: Kunena Forum