TEMAT: Szkodniki róż

Szkodniki róż 14 Maj 2015 21:10 #368776

  • constancja
  • constancja's Avatar
  • Offline
  • Platinum Boarder
  • Posty: 959
  • Otrzymane dziękuję: 875
Ula, to jeszcze mi napisz jakiej to okropnej chemii używasz. Szukam czegoś uniwersalnego i długo działającego. Powiem niepopularnie tak..... nie wydaję wszystkich swoich oszczędności i nieoszczędności, oraz nie wylewam hektolitrów potu tylko po to, żeby jakieś paskudy miały smaczny obiad. :mad2: Ale też nie leję chemii bez opamiętania. Stosuję tylko w razie wyższej konieczności.


Szkodniki róż 14 Maj 2015 21:25 #368787

  • Orszulkaa
  • Orszulkaa's Avatar
  • Offline
  • Platinum Boarder
  • Posty: 3789
  • Otrzymane dziękuję: 4167
Ewo, to BI 58. Siuwaks straszny, ale róże kwitną.
To bardzo przykre było, gdy róża miała zżarte wszystkie pąki przez robale i nie oglądałam żadnego kwiatu.
Dlatego raz w roku nie mam skrupułów.
Za tę wiadomość podziękował(a): Bozi

Szkodniki róż 14 Maj 2015 21:39 #368801

  • constancja
  • constancja's Avatar
  • Offline
  • Platinum Boarder
  • Posty: 959
  • Otrzymane dziękuję: 875
Ula, pięknie dziękuję. Powiedz mi tylko jeszcze kiedy robić oprysk, bo jak mniemam teraz już jest za późno.

Szkodniki róż 14 Maj 2015 22:06 #368826

  • Orszulkaa
  • Orszulkaa's Avatar
  • Offline
  • Platinum Boarder
  • Posty: 3789
  • Otrzymane dziękuję: 4167
Ewa, w tym wątku (lub w pielęgnacji) było to dokładnie opisane.
Powinno się robić 2x, ale sobie daruję ten drugi raz. Bo formy pośrednie zimują w glebie i ja też powinno się podlać.
Ja pryskam jak róża ma liście, a paki są malutkie lub ich jeszcze nie ma, czyli gdzieś w kwietniu w zależności od temperatur w danym roku. Ten rok jest chłodny, więc pryskałam pod koniec kwietnia.

Szkodniki róż 14 Maj 2015 22:21 #368833

  • edulkot
  • edulkot's Avatar
  • Offline
  • Platinum Boarder
  • Posty: 2966
  • Otrzymane dziękuję: 2979
Nawet rok temu kupiłam Bi 58 ale jeszcze nie odważyłam się go użyć, choć po tej wiośnie coraz bardzie się ku temu skłaniam.
Pryskałam Confidorem sosny, przy okazji róże, bo na limbie bawełnice korówki urządziły sobie stołówkę i niewiele pomogło, wczoraj przeleciałam Mospilanem prawie wszystko, może ten oprysk pomoże. A tak w jednym oprysku byłoby załatwione raz a dobrze.

Szkodniki róż 18 Maj 2015 20:49 #370321

  • Ma Gorzatka
  • Ma Gorzatka's Avatar
  • Offline
  • Platinum Boarder
  • Posty: 938
  • Otrzymane dziękuję: 499
Ja też kupiłam dziś mospilan; wg opisów jest on nieszkodliwy dla pszczół i chyba też nim przelecę wszystkie róże, ale jeszcze czekam... na razie miałam tylko mszyce na New Dawn i wypryskałam resztki mospilanu, kupionego w zeszłym roku.

Codziennie się wślepiam w te róże, więc jak coś zobaczę, to ogłoszę stan alarmu.

Szkodniki róż 18 Maj 2015 21:29 #370347

  • Zielona Ania
  • Zielona Ania's Avatar
  • Offline
  • Platinum Boarder
  • Posty: 1295
  • Otrzymane dziękuję: 1284
Uczulam, żeby opryski Mospilanem robić wyłącznie wieczorem po oblotach, bo w kontakcie bezpośrednim pszczołom jak i innym zapylaczom będzie szkodził tak samo jak każdy inny preparat owadobójczy.
Zapraszam
Mania Zieleni

Szkodniki róż 18 Maj 2015 21:47 #370364

  • Ma Gorzatka
  • Ma Gorzatka's Avatar
  • Offline
  • Platinum Boarder
  • Posty: 938
  • Otrzymane dziękuję: 499
Tak to prawda, zawsze tego należy przestrzegać i poczekać do zachodu słońca. Ale na razie nie jest jeszcze tak niebezpiecznie, bo róże jeszcze nie kwitną, więc i pszczoły koło nich nie latają.

Szkodniki róż 28 Maj 2015 08:25 #373896

  • Roma
  • Roma's Avatar
Moje niektóre róże mają takie listki,po rozwinięciu nie widać żadnego robactwa :jeez:

1-DSCF2011-001.jpg

Szkodniki róż 28 Maj 2015 08:35 #373901

  • Orszulkaa
  • Orszulkaa's Avatar
  • Offline
  • Platinum Boarder
  • Posty: 3789
  • Otrzymane dziękuję: 4167
Romciu, to objaw żerowania nimółki różanej.
Charakterystyczna cecha: zwijające się liście po złożeniu jaj. Też to mam na kilku. Dziwne, że obok rosną zupełnie nieruszone krzewy.
Zniekształcone liście trzeba zrywać i palić.
Stosowanie chemii jest w tym przypadku mało skuteczne, bo na jaja nie działa, ale jeśli zajęte są wszystkie krzewy to spryskać można Decisem lub Basudinem szczególnie jeśli w czerwcu zobaczymy larwy.
Za tę wiadomość podziękował(a): Roma

Szkodniki róż 28 Maj 2015 13:31 #373983

  • Roma
  • Roma's Avatar
Ulko- dzięki :kiss3: czy te jaja są tak mikroskopijne,że ich nie widać?bo odwijałam listki i są całkiem czyste po drugiej stronie :think: Całe szczęście mam tylko 3 takie krzewy,zaraz biegnę oberwać liście.

Szkodniki róż 28 Maj 2015 13:51 #373989

  • Orszulkaa
  • Orszulkaa's Avatar
  • Offline
  • Platinum Boarder
  • Posty: 3789
  • Otrzymane dziękuję: 4167
Jaja powodują zwijanie się liści. Jak nie ma jaj to znaczy, że larwy poszły żerować w pęd. Czarna końcówka pędu (jak przy bruzdownicy) to oznaka, że larwa jest już w pędzie. Czas żerowania do połowy czerwca podobnie, jak w przypadku bruzdownicy i zwiotu różanego.
Trzeba uszczykiwać takie sczerniałe pędy do zdrowej tkanki.
Za tę wiadomość podziękował(a): Roma

Szkodniki róż 31 Maj 2015 12:54 #374923

  • Hiacynta
  • Hiacynta's Avatar
  • Offline
  • Administrator
  • gg 9117859
  • Posty: 11708
  • Otrzymane dziękuję: 7078
Gdzieś już pisałam, że eksperymentalnie rozłożyłam wiosną ściętą lawendę pod niektórymi różanymi krzewami i na tych właśnie różach nie miałam ani jednej mszycy. Może to przypadek, a może i nie...... zobaczymy w przyszłym roku.

Constancjo, podejrzewam, że lawenda działa odstraszająco na mszyce, ja różne wolne miejsca podsadzam macierzanką i bodziszkiem, który ma silny zapach geranium. Mszyce się pojawiają, ale nie w katarstofalnej ilości.

Parę lat temu czytałam, ze odstraszająco na szkodniki roślin działa ruta. Coś w tym może być, bo ma ona mnóstwo parzących olejków eterycznych. Rośnie u mnie przy jednej brzoskwini i mszyc tam faktycznie nie ma. Ale na śliwach są. Niestety, gdy próbowałam sadzić pod nimi rutę, mąż systematycznie ją unicestwiał i tak parę lat eksperymentuję bezskutecznie :)

Szkodniki róż 06 Cze 2015 00:37 #376586

  • futrzasta
  • futrzasta's Avatar
  • Offline
  • Platinum Boarder
  • Posty: 1805
  • Otrzymane dziękuję: 629
Ostatnio zauważyłam, że trzy pędy jednej z moich róż są czarne a na łodyżce, tuż pod pędem są dziurki (tylko z jednej strony łodyżki). Czy to bruzdownica? Jak ją tępić aby wytępić? Co z tymi pędami zrobić? Uciąć? Jak bardzo?
Ostatnio zmieniany: 06 Cze 2015 00:39 przez futrzasta.

Szkodniki róż 07 Cze 2015 17:33 #377011

  • futrzasta
  • futrzasta's Avatar
  • Offline
  • Platinum Boarder
  • Posty: 1805
  • Otrzymane dziękuję: 629
Przeczytałam cały wątek i poszłam obejrzeć róże. Utłukłam kilka skoczków, mszyc różnego koloru i przy okazji znalazłam taką wylęgarnię. Gdzieś już widziałam takie jaja ale nie mogę sobie przypomnieć gdzie i co to było... Może ktoś z Was wie czyj to inkubator?

DSC_0134.jpg




Jeszcze wracając do tematu bruzdownicy, czy dziurka na zdjęciu to jej robota? Obok rozwija się kolejny młody pąk, co robić? Uciąć tylko to co suche czy dłuższy kawałek pędu?


DSC_0142.jpg



I już ostatnia rzecz. Jeden z pąków wygląda jakby go coś nadżarło.

DSC_0135.jpg


W ubiegłym roku też miałam taką jedną sztukę ale myślałam że to wina zimna. Robić coś z nim czy pozwolić zakwitnąć?
Wybaczcie te "sto pytań " ale ja bardzo poczatkujaca jestem.

Przepraszam że ostatnie zdjęcie jest odwrócone - z tel piszę :oops:
Ostatnio zmieniany: 07 Cze 2015 17:35 przez futrzasta.

Szkodniki róż 07 Cze 2015 17:48 #377016

  • Orszulkaa
  • Orszulkaa's Avatar
  • Offline
  • Platinum Boarder
  • Posty: 3789
  • Otrzymane dziękuję: 4167
Jak widać to na jednej róży to nie ma się czym przejmować i niszczyć ręcznie.
A pąk wygląda na nadgryziony, więc czemu nie dać mu zakwitnąć?
Teraz latają te brązowe chrząszcze i może to one nadgryzły. Ale jestem raczej skłonna twierdzić, że to raczej jakaś larwa. Nie ma w koło pąka posklejanych nicią liści? Jak takie zobaczę przy pąku to rozgniatam, bo tam właśnie żeruje larwa i nadgryza pąk.

A te jaja widziałam na płatku irysa. To mogą być jaja motyla.
Nie wszystko jest złe. A i te larwy pięknych motyli coś muszą jeść zanim przeobrażą się w znane nam piękności :wink4:
Za tę wiadomość podziękował(a): futrzasta

Szkodniki róż 07 Cze 2015 18:02 #377019

  • futrzasta
  • futrzasta's Avatar
  • Offline
  • Platinum Boarder
  • Posty: 1805
  • Otrzymane dziękuję: 629
Ula, kamień spadł mi z serca, bo to są trzy piękne, długie pędy. Na szczęście pozostałe trzy są zdrowe.
Wszystkie zdjęcia są robione na jednej róży (na razie mam ich tylko 4 ). Właśnie sobie przypomniałam, że jeszcze jednej nie obejrzałam...
Pąk zostawię a co tam. Liście są w porządku. Muszę tylko kilka razy dziennie oglądać go, bo mszyce na nim żerują.

Szkodniki róż 08 Cze 2015 14:10 #377296

  • Hiacynta
  • Hiacynta's Avatar
  • Offline
  • Administrator
  • gg 9117859
  • Posty: 11708
  • Otrzymane dziękuję: 7078
Takie zielone jajeczka składa rusałka pawik i pewnie wiele wiele innych mniej pieknych :)
Za tę wiadomość podziękował(a): futrzasta

Moderatorzy: Łatka
Wygenerowano w 0.521 sekundy
Zasilane przez: Kunena Forum