• Strona:
  • 1
  • 2

TEMAT: Kielichowiec (Calycanthus, Sinocalycanthus, hybr.)

Kielichowiec (Calycanthus, Sinocalycanthus, hybr.) 05 Cze 2012 12:47 #43995

  • Tabaaza
  • Tabaaza's Avatar
  • Offline
  • Platinum Boarder
  • Irysomaniaczka
  • Posty: 1663
  • Otrzymane dziękuję: 2225
Hejka! :)
Mój pierwszy kielichowiec kupiłam pod nazwą Calycanthus fertilis. To były początki poważniejszego ogrodowania więc postanowiłam mieć "egzota". Naczytałam się przedtem o wrażliwości, wytrzymywaniu spadku temperatur jedynie do -12 stopni, wspaniałym, owocowym zapachu i tym podobnych info. Kielichowiec okazał sie z lekka drapakowatym krzaczorem o bardzo ciemnych kwiatkach, pachnących solidnie octem ( owocowym rzecz jasna :wink4: ) , za nic mającym nasze zimy. Jak na reprezentacyjnego "egzota" to był coś za bardzo z innej bajki. Doczytałam że jest więcej kielichowców i wynudziłam od przyjaciółki kielichowca kupionego z przypadku ( nie miała na niego miejsca w ogrodzie ale żal było krzaczka zostawić :wink4: ). Tym razem trafiłam na oznaczonego jako floridus. Po kwitnieniu stwierdziłam że kwiatki jakby mniej octem jadą i z lekka jaśniejsze ( co może być sprawą stanowiska na którym krzaczorek rośnie ) i to są te "inności". :happy3: Doczytałam o różnicach w owłosieniu liści i pędów no i stwierdziłam że to już zabawa dla botaników, dla przeciętnego ogrodujacego to krzaczorki są po prostu tak podobne że niemal identyczne. Mimo że egzotyczne uroki okazały się ułudą przyzwyczaiłam się do moich roślin i polubiłam je. Po pewnym czasie poczułam jednak niedosyt egzotyki i pojawił się w ogrodzie Sinocalycanthus a następnie Sinocalycanthus x raulstonii 'Hartlage Wein' i Sinocalycanthus x raulstonii 'Venus'. Dwa pierwsze są do tej pory bezproblemowe ale 'Venus' się wyvenusował po tej zimie. Nie stawiam na to że odmiana taka słabowita co raczej na fakt że trafił mi się jakiś cherlawy egzemplarz. W każdym razie zamierzam sobie jeszcze tę odmianę zapuścić bo kielichowce hybrydowe są bardzo piękne :P .

Calycanthus floridus


Sinocalycanthus x raulstonni 'Hartlege Wein'


Fotka porównawcza - taki jest stosunek wielkości kwiatów Calychanthus floridus do kwiatów Sinocalycanthus x raulstonni 'Hartlege Wein'. Nic dodać nic ująć. :wink4:


pozdrówka
K. :woohoo:
Jak już sobie ogród urządzę po swojemu to go zdemoluję i zacznę urządzać od nowa!
Ostatnio zmieniany: 12 Cze 2012 11:41 przez rispetto. Powód: Korekta tytułu
Za tę wiadomość podziękował(a): jo90, barashka


Odp: Kielichowce - Calycanthus, Sinocalycathus, hybrydy 05 Cze 2012 12:51 #43997

  • pamelka
  • pamelka's Avatar
  • Offline
  • Platinum Boarder
  • Posty: 9525
  • Otrzymane dziękuję: 2407
A wiesz, ze mam podobne zestawienie u siebie :woohoo:
Kielichowiec, jak myślałam to kielichowiec :oops:
Posadziłam więc dwa obok siebie i teraz jeden ma malutkie kwiatki w wielkij obfitości, drugi zaś mniej kwiatów imponujących rozmiarów ;)

Odp: Kielichowce - Calycanthus, Sinocalycathus, hybrydy 05 Cze 2012 12:57 #44000

  • Tabaaza
  • Tabaaza's Avatar
  • Offline
  • Platinum Boarder
  • Irysomaniaczka
  • Posty: 1663
  • Otrzymane dziękuję: 2225
Hejka! :)
Dla mnie najważniejsze było to że w miarę długo kwitną i są w sumie bezproblemowe. Rosną sobie u mnie na przeciętnej, ogrodowej glebie - żadnych fum, dąsów i kaprysów. Jedne z najmilszych krzaczorków jakie hodowałam. :wink4: :yummi:
Pozdrówka
K. :woohoo:
Jak już sobie ogród urządzę po swojemu to go zdemoluję i zacznę urządzać od nowa!

Odp: Kielichowce - Calycanthus, Sinocalycathus, hybrydy 05 Cze 2012 13:38 #44017

  • dala
  • dala's Avatar
  • Offline
  • Platinum Boarder
  • Strefa 7a
  • Posty: 4634
  • Otrzymane dziękuję: 3774
Mój kielichowiec wonny po tej zimie poszybował do ogrodów niebieskich...
Ale jakoś specjalnie po nim nie płakałam, bo miałam go w ogrodzie kilka lat i tak jak bardzo lubię różniste krzewy liściaste, ten mnie nie zachwycił. Ani pokrojem, ani listkami, a już najmniej - kwiatami. Kwitł mało obficie, a kwiatki, wbrew opisom, jak dla mnie prawie wcale nie pachniały, były mało widoczne i niepiękne.
Pozdrawiam i zapraszam do mojego ogrodu!
Ogród Dali '2017

Odp: Kielichowce - Calycanthus, Sinocalycathus, hybrydy 05 Cze 2012 13:41 #44018

  • jo90
  • jo90's Avatar
  • Offline
  • Gold Boarder
  • Adam
  • Posty: 162
  • Otrzymane dziękuję: 104
Oba mieszańce cierpliwie czekają na swoją kolej, na mojej długiej liście zakupowej.
Trochę martwią doniesienia o 'Venus', ale kto nie ryzykuje.....
Ciekawią mnie jeszcze doświadczenia z utrzymaniem czystego Sinocalycanthus chinensis, może ktoś posiada?
Warto może jeszcze dodać że kielichowce są posiadaczami ładnych liści, dużych, o ciekawej fakturze, przebarwiających się jesienią na żółto.

Zapach kwiatów, szczególnie intensywny w ciepły, słoneczny dzień, mnie się bardziej kojarzy z cydrem ale każdy ma swoje skojarzenia :)
Ostatnio zmieniany: 21 Sty 2016 13:53 przez .

Odp: Kielichowce - Calycanthus, Sinocalycathus, hybrydy 05 Cze 2012 17:12 #44066

  • pamelka
  • pamelka's Avatar
  • Offline
  • Platinum Boarder
  • Posty: 9525
  • Otrzymane dziękuję: 2407
Kiedyś opowiadałam o mojej walce z krytoryjkiem olchowcem (chrząszczem) na wierzbach palmowych.
Może się mylę, ale owady te spotykam teraz w kwiatach kielichowca (wewnątrz) :whistle:
Pędy zaś wyglądają na zdrowe, nie widać także wokół drewnianych wiórek :whistle:
Czy sądzicie, że to możliwe?
Macie jakieś doświadczenia w tym temacie?
Ostatnio zmieniany: 17 Cze 2012 15:59 przez Hiacynta. Powód: usunięcie linku za zgodą autora postu

Odp: Kielichowce - Calycanthus, Sinocalycathus, hybrydy 05 Cze 2012 17:43 #44079

  • Millanion
  • Millanion's Avatar
Kielichowiec chiński rośnie u mnie od 4-5 lat (zakupiony jako jednoroczny). Ma się dość dobrze, tz. liście śliczne -olbrzymie (na szczęście inne krzaki dały mu na tyle ochrony, że już aż tak intensywnie wiatr nie szarpie mu liści, kwiatów jeszcze nie miał, po zimie większość pędów zamiera (po tej wszystkie! w zeszłym roku zostało nawet sporo!) Odbija sobie od ziemi i rośnie bezproblemowo, nie pryskam go bo nie ma takich potrzeb.

Odp: Kielichowce - Calycanthus, Sinocalycathus, hybrydy 05 Cze 2012 19:23 #44114

  • Tabaaza
  • Tabaaza's Avatar
  • Offline
  • Platinum Boarder
  • Irysomaniaczka
  • Posty: 1663
  • Otrzymane dziękuję: 2225
Hejka! :)
Dalu, wiele osób jest rozczarowanych kielichowcami bo sądzi że krzaczor produkuje większe kwiaty. Może gatunek ( z botanicznymi wariacjami ) ma kwiatki małe ale jak pisała Pamelka jest ich w sumie sporawo, tzn. w optymalnym warunkach jest sporawo. :wink4: W mniej optymalnych to potrafi w ogóle ich nie być, znam taki ogród gdzie kielichowiec przejawia krnąbrny charakter będący odpowiedzią na zbyt zacienione stanowisko. Ja z początku byłam nastawiona nieprzychylnie do kielichowców, dopiero ich "wrośnięcie" w ogród uświadomiło mi że to w gruncie rzeczy ozdobne krzaczydła. Doświadczeń ze "skrytymi ryjkami" Pamelko na szczęście nie mam, znaczy upiekło mi się ale tym samym nie mogę się w żaden sposób do skrytoryjkowego problemu ustosunkować. :dazed: Co do czystego kielichowca chińskiego to mój jest raczej mrozoodporny ( po tej zimie mogę stwierdzić spoko że to hardcore ). Inną sprawą jest to że rośnie w dość zacisznym miejscu w ogrodzie co może mieć wpływ na jego zimowanie. Postanowił mnie w tym roku zaszczycić wyprodukowaniem kwieciszcza ( spokojnie, sztuk jeden ) ale uważam że jak na roślinę będącą trzeci sezon w ogrodzie to jest w miarę dobry wynik.

Dlaczego jest taki plamiasty pojęcia nie mam. :think: Co do 'Venus" to tak jak pisałam wcześniej, myślę że nie tyle odmiana jest słabsza co po prostu mój egzemplarz był cherlakiem, w końcu młodszego stażem 'Hartlege Wein' nic nie ruszyło i chińczyk też się ostał. Zatem spoko można go umieszczać na liście zakupowej ( no chyba że naprawdę jakieś "Sybiry" mają go czekać )
Pozdrówka
K. :woohoo:
Jak już sobie ogród urządzę po swojemu to go zdemoluję i zacznę urządzać od nowa!
Ostatnio zmieniany: 21 Sty 2016 13:54 przez .
Za tę wiadomość podziękował(a): jo90

Odp: Kielichowce - Calycanthus, Sinocalycanthu, hybrydy 05 Cze 2012 21:24 #44181

  • pamelka
  • pamelka's Avatar
  • Offline
  • Platinum Boarder
  • Posty: 9525
  • Otrzymane dziękuję: 2407
Nie miałam wcześniej czasu ale także dostawię fotki :silly:

Sinocalycanthus x raulstonni 'Hartlege Wein', jak myślę po wskazowkach Tabaazy :thanks: u mnie kwiaty i liście dużo, dużo większe od Calycanthus floridus. Ten będzie kolejny :flower2:








Odp: Kielichowce - Calycanthus, Sinocalycathus, hybrydy 12 Cze 2012 09:43 #46292

  • Kalmia
  • Kalmia's Avatar
  • Offline
  • Platinum Boarder
  • Posty: 388
  • Otrzymane dziękuję: 202
Tabaaza wrote:
Hejka! :)
Postanowił mnie w tym roku zaszczycić wyprodukowaniem kwieciszcza ( spokojnie, sztuk jeden ) ale uważam że jak na roślinę będącą trzeci sezon w ogrodzie to jest w miarę dobry wynik. Tak to wygląda w tej chwili.

Pozdrówka
K. :woohoo:

Mój też mnie w tym roku zaszczycił jednym pączkiem kwiatowym. Czekam kiedy rozkwitnie, chyba juz niebawem :)

Odp: Kielichowiec (Calycanthus, Sinocalycanthus, hybr.) 12 Cze 2012 20:14 #46402

  • artam
  • artam's Avatar
  • Offline
  • Platinum Boarder
  • Posty: 8610
  • Otrzymane dziękuję: 2695
A mnie zauroczyły kwiaty kielichowca chińskiego i uparłam się, że będę je mieć! W tym celu ;) cztery lata temu kupiłam tegoż kielichowca. Okrywam go bardzo porządnie, on regularnie wymarza do wysokości okrycia... Jednak ładnie przyrasta w ciągu roku, no i nadchodzi zima i cała zabawa zaczyna się od początku! :lol: Czy ktoś się doczekał kwiatów?
Jakby nie było, liście też ma ładne, duże skórzaste i błyszczące...

Odp: Kielichowiec (Calycanthus, Sinocalycanthus, hybr.) 12 Cze 2012 23:35 #46502

  • Snigdha
  • Snigdha's Avatar
  • Offline
  • Platinum Boarder
  • Posty: 1521
  • Otrzymane dziękuję: 207
artam wrote:
A mnie zauroczyły kwiaty kielichowca chińskiego i uparłam się, że będę je mieć! W tym celu ;) cztery lata temu kupiłam tegoż kielichowca. Okrywam go bardzo porządnie, on regularnie wymarza do wysokości okrycia... Jednak ładnie przyrasta w ciągu roku, no i nadchodzi zima i cała zabawa zaczyna się od początku! :lol: Czy ktoś się doczekał kwiatów?
Jakby nie było, liście też ma ładne, duże skórzaste i błyszczące...
U mnie przez parę lat kwitł, ale: (spoiler - narzekanie)kwiaty średnio widoczne, wielkości niedużej, zapachu brak (pod tym względem zdecydowanie polecam kielichowca wonnego przecząc narzekaniom tabaazy, co za ocet, żaden ocet, raczej truskawki!), jednak co najgorsze - kwitnienie krótkie. I pod tym względem znów polecam k. wonnego, który kwitnie w czerwcu przez parę tygodni obficie, zaś potem przez całe lato wydaje z siebie po kilkanaście kwiatów. Mrozoodporność jednego i drugiego bez zarzutu. Co napisawszy muszę jednak się "poskarżyć" na wonnego, ma pewną wadę...tworzy odrosty korzeniowe. Co naturalnie dla jednych jest zaletą, dla innych wadą :) Ogólnie uważam k. wonnego za krzew użyteczny, ciekawy, ale nie na pokaz, można się nim chwalić laikom raczej jako ciekawostką niż czymś super pięknym.
Zawsze sadzę zielonym do góry i to się sprawdza!
Za tę wiadomość podziękował(a): artam

Odp: Kielichowiec (Calycanthus, Sinocalycanthus, hybr.) 12 Cze 2012 23:39 #46505

  • Snigdha
  • Snigdha's Avatar
  • Offline
  • Platinum Boarder
  • Posty: 1521
  • Otrzymane dziękuję: 207

Attachment Calycanthussinensis.jpg not found

Zawsze sadzę zielonym do góry i to się sprawdza!

Odp: Kielichowiec (Calycanthus, Sinocalycanthus, hybr.) 15 Cze 2012 11:25 #47410

  • Tabaaza
  • Tabaaza's Avatar
  • Offline
  • Platinum Boarder
  • Irysomaniaczka
  • Posty: 1663
  • Otrzymane dziękuję: 2225
Hejka! :)
Dobra niech będzie że wonny pachnie truskawkami, ze swej strony pragnę dodać że to są truskawki w occie. :wink4: :happy3: A teraz do kwitnienia kielichowca chińskiego. Mój egzemplarz właśnie dopadły grzybki ( tak, tak te czarne plamy ), zarobiły wszystkie sezonowe części składowe rośliny czyli liście i kwiaty. Fotka z kwitnienia będzie zatem bardzo niewyjściowa. Ponadto kwieciszcze jakby zdechławe nieco po wczorajszym deszczu. Może zauważony wczoraj drugi pąk będzie w lepszej formie gdyż podjęłam dezyzję o walce z grzybiarstwem. Co do ozdobności kwiecia to nawet biorąc pod uwagę te grzybki i aurę to nogami się z podziwu nie nakryłam czyli jestem niepowalona urodą egzota. :dry: Basia ma rację, do wonnego to jest tu dłuuuuga prosta droga, potem zakręt, a potem jeszcze trzy kilometry przez las. :unsure: Cóż podpiszę to świństwo na fotce bo lepszy paskudny kielichowiec niż żaden.

Marto zdecydowanie bym ruszyła w kierunku kielichowcowatych hybrydek. Gatunek jest rozczarowujący.
Pozdrówka
K. :woohoo:
Jak już sobie ogród urządzę po swojemu to go zdemoluję i zacznę urządzać od nowa!
Ostatnio zmieniany: 21 Sty 2016 13:54 przez .
Za tę wiadomość podziękował(a): jo90

Odp: Kielichowiec (Calycanthus, Sinocalycanthus, hybr.) 15 Cze 2012 19:49 #47484

  • Snigdha
  • Snigdha's Avatar
  • Offline
  • Platinum Boarder
  • Posty: 1521
  • Otrzymane dziękuję: 207
Tabaaza wrote:

Marto zdecydowanie bym ruszyła w kierunku kielichowcowatych hybrydek. Gatunek jest rozczarowujący.
Pozdrówka
K. :woohoo:
Po takim zdjęciu można być spokojnym o sadzenie chińszczyzny w ogrodach ;)
Zawsze sadzę zielonym do góry i to się sprawdza!

Odp: Kielichowiec (Calycanthus, Sinocalycanthus, hybr.) 16 Cze 2012 17:48 #47678

  • Tabaaza
  • Tabaaza's Avatar
  • Offline
  • Platinum Boarder
  • Irysomaniaczka
  • Posty: 1663
  • Otrzymane dziękuję: 2225
Hejka! :)
Prawda, fotka dobija urodą. :wink4: :happy3: Obecnie na czele listy chciejstw znajduje się jak najszybsze odtworzenie odmiany 'Venus'. Żywcem oblookałam kwitnący egzemplarz w Wisley ( i nie mam ani jednego zdjęcia :supr3: :jeez: ) i zaręczam że to nie jest taki sam numer jak z chińszczyzną czystogatunkową. 'Venus' do ogrodów, sadźcie Venusy, każdy zasługuje na swojego Venusa, ba, jesteś tego warta, tego Venusa znaczy ...... :wink4: :happy3: Mieszańce nie powtarzają co prawda kwitnienia tak jak wonne, ani nie kwitną w takiej obfitości ale są delikatnie piękne. Podobno z wiekiem kwiatów jest na nich coraz więcej. :P
Pozdrówka
K. :woohoo:
Jak już sobie ogród urządzę po swojemu to go zdemoluję i zacznę urządzać od nowa!

Odp: Kielichowiec (Calycanthus, Sinocalycanthus, hybr.) 16 Cze 2012 20:20 #47701

  • artam
  • artam's Avatar
  • Offline
  • Platinum Boarder
  • Posty: 8610
  • Otrzymane dziękuję: 2695
Oj, wcale nie jest taki zły ten kwiat...Trzeba tylko umieć dostrzec to subtelne piękno ukryte pod maską piegów i nieco zbyt mocnego makijażu! ;)
Tabazko, czuję, że jestem warta tego Venus! :P Ale czy on jest do dostania w Polsce?

Odp: Kielichowiec (Calycanthus, Sinocalycanthus, hybr.) 17 Cze 2012 21:00 #47987

  • Tabaaza
  • Tabaaza's Avatar
  • Offline
  • Platinum Boarder
  • Irysomaniaczka
  • Posty: 1663
  • Otrzymane dziękuję: 2225
Hejka! :)
Sugerujesz że nie ujrzałam czystej duszyczki w tym lampucerowatym kwiatuchu? :wink4: Niech będzie! :happy3: Mojego czułej pamięci Venusa, kupiłam w Pi - Ma, tak jak i 'Hartlage Wein'. Ten drugi był jednak potężniejszym krzaczorkiem, Venusek był z lekka mikrawy. Mimo to całkiem nieźle poradził sobie pierwszej zimy. Przypuszczam że gdyby tej zimy choć odrobina śniegu pojawiła się wraz z nagłym spadkiem temperatury, to udałoby mu się przeżyć. Niestety teraz nie widzę go w ofercie, ale o ile nie wpadnie mi w łapy podczas "zagramanicznych ekskursji" to napiszę tzw. czuły list z pytaniem "czy istnieje możliwość sprowadzenia?".
Pozdrówczanki
K. :woohoo:
Jak już sobie ogród urządzę po swojemu to go zdemoluję i zacznę urządzać od nowa!
Ostatnio zmieniany: 17 Cze 2012 21:01 przez Tabaaza.

  • Strona:
  • 1
  • 2
Wygenerowano w 0.197 sekundy
Zasilane przez: Kunena Forum