TEMAT: Alternatywne pomysły uprawy warzyw. Pilnie potrzebne rozwiązanie.

Alternatywne pomysły uprawy warzyw. Pilnie potrzebne rozwiązanie. 22 Maj 2020 10:06 #710562

  • Mamma
  • Mamma's Avatar
  • Offline
  • Platinum Boarder
  • Wszystko jest możliwe, wystarczy chcieć.
  • Posty: 1889
  • Otrzymane dziękuję: 6797
Moi drodzy, w związku z koniecznością szybkiego przeniesienia naszych upraw, proszę o pomoc w wyborze metody.
Niestety nie mam przygotowanej ziemi więc muszę coś wymyślić bardzo szybko.
W jednym z ostatnich odcinków "Maja w ogrodzie" pokazywana była uprawa w balocie siana. W skrócie; wybrali ze środka trochę siana, wypełnili ziemią kompostową i w to sadzili.
Co myślicie o tym pomyśle.
Wiem, że w słomie pewnie było by łatwiej, ale słoma bez pestycydów jest nie do zdobycia a siano tak.
Drugi pomysł na szybko, to wały permakulturowe.
Mam do wsadzenia: ogórki, dynie, cukinie, fasolkę szparagową, późne kapusty.

Bardzo proszę o pomoc. A za wszelkie pomysły i sugestie z góry dziękuję :thanks:
Wszystko jest możliwe, wystarczy chcieć.


Zielone okna z estimeble.pl

Alternatywne pomysły uprawy warzyw. Pilnie potrzebne rozwiązanie. 22 Maj 2020 10:11 #710564

  • whitedame
  • whitedame's Avatar
  • Offline
  • Platinum Boarder
  • Posty: 1461
  • Otrzymane dziękuję: 3742
Marlenko a coś bliżej.
Musisz przenieść w inny grunt, tylko nieprzygotowany?
O to chodzi?
Za tę wiadomość podziękował(a): Mamma

Alternatywne pomysły uprawy warzyw. Pilnie potrzebne rozwiązanie. 22 Maj 2020 10:12 #710565

  • aga
  • aga's Avatar
  • Offline
  • Platinum Boarder
  • Posty: 605
  • Otrzymane dziękuję: 3267
Mamma, a co masz do dyspozycji?Słomę, siano, kompost, czy jeszcze coś innego? Bo rozumiem, że miejsca masz sporo ( czego zazdrościłabym Ci, gdybym umiała zazdrościć). :hug:
Za tę wiadomość podziękował(a): Mamma

Alternatywne pomysły uprawy warzyw. Pilnie potrzebne rozwiązanie. 22 Maj 2020 10:19 #710570

  • whitedame
  • whitedame's Avatar
  • Offline
  • Platinum Boarder
  • Posty: 1461
  • Otrzymane dziękuję: 3742
Już doczytałam, że to chodzi o tego sąsiada plującego na lewo i prawo opryskami.
Znajoma, Martusia jak nie miała przygotowanej ziemi a została obdarowana sadzonkami, wierciła wiertłem otwory w ugorze, napełniała kompostem z kopczykiem, sadziła w ten ugór pomidorki.
Dookoła rozkładała kartony, obsypywała koszoną trawą, zrębkami. Miała klęskę urodzaju.
Ostatnio zmieniany: 22 Maj 2020 10:19 przez whitedame.
Za tę wiadomość podziękował(a): Mamma

Alternatywne pomysły uprawy warzyw. Pilnie potrzebne rozwiązanie. 22 Maj 2020 10:34 #710572

  • Mamma
  • Mamma's Avatar
  • Offline
  • Platinum Boarder
  • Wszystko jest możliwe, wystarczy chcieć.
  • Posty: 1889
  • Otrzymane dziękuję: 6797
Wczoraj zaskoczyła nas taka bardzo niemiła sprawa.

Sądziliśmy sobie pomidory a za płotem parę metrów od nas wjechał wielki traktor opryskując pestycydami.
Machaliśmy mu, żeby się zatrzymał i dał nam chociaż czas na ewakuację i zamknięcie zwierząt, ale po prostu miał to gdzieś i pryskał śmierdzącym, toksycznym świństwem. :mad2: :mad2: :mad2:
Do tej pory była tam dzika działka rolna a teraz została kupiona, wykarczowana i po naszym zdrowym życiu. :placze: :placze:

Najgorzej, że z tej strony parę metrów od płotu mam: kurnik, większość upraw, pomidory (na szczęście w szklarni). Teraz muszę przenieść wszystko co się da w inne miejsce, bo człowiek jest (jak widać) nieodpowiedzialny.
Miejsca mam (ale tylko teoretycznie) dużo. Wszystko piach i nigdy nie uprawiane nieużytki: las i łąka. Z tym, że na łące lubi wymarznąć.
Mam baloty siana i mogę zdobyć więcej (słomy się boję dać pod warzywa).
Mam też; obornik kaczy bardzo przekompostowany, świeży kurzy zmieszany ze słomą, obornik granulowany, nieprzerobione resztki na kompostowniku. To chyba wszystko.
Wszystko jest możliwe, wystarczy chcieć.
Ostatnio zmieniany: 22 Maj 2020 10:47 przez Mamma.

Alternatywne pomysły uprawy warzyw. Pilnie potrzebne rozwiązanie. 22 Maj 2020 10:59 #710579

  • KaLo
  • KaLo's Avatar
  • Online
  • Platinum Boarder
  • Posty: 673
  • Otrzymane dziękuję: 1022
Zgłoś to gdzieś.Są przecież jakieś przepisy określające odległość stosowania oprysków od zabudowań , filmuj i zbieraj dokumentację medyczną.Zrób całej rodzinie komplet badań.
Za tę wiadomość podziękował(a): kuhara, Mamma

Alternatywne pomysły uprawy warzyw. Pilnie potrzebne rozwiązanie. 22 Maj 2020 11:05 #710582

  • Mamma
  • Mamma's Avatar
  • Offline
  • Platinum Boarder
  • Wszystko jest możliwe, wystarczy chcieć.
  • Posty: 1889
  • Otrzymane dziękuję: 6797
No właśnie nie ma żadnych przepisów. Wszystko przeszukałam i kontaktowałam się z ludźmi, którzy się tym zajmują.
Kiedyś była w przepisach odległość 20m od zabudowy, ale znikneła (bo był zbyt duży konflikt interesów), jest tylko od pasiek.

Czyli legalnie można TRUĆ LUDZI.
Wszystko jest możliwe, wystarczy chcieć.

Alternatywne pomysły uprawy warzyw. Pilnie potrzebne rozwiązanie. 22 Maj 2020 11:09 #710583

  • Betula
  • Betula's Avatar
  • Offline
  • Moderator
  • Marki/W-wa
  • Posty: 3884
  • Otrzymane dziękuję: 11365
Przede wszystkim, jeśli masz możliwość, to musisz koniecznie porozmawiać z właścicielem i poprosić by na przyszłość ograniczył stosowanie takich środków do swojej działki. Jeśli wyrządził jakieś szkody to powinien zapłacić odszkodowanie. Wiem, że z sąsiadem najlepiej żyć w zgodzie, ale lepiej pewne rzeczy na początku spokojnie ustalić, niż później ma dochodzić do nieporozumień. Być może właściciel działki nawet nie wie co się stało, bo wynajął jakieś "rolnika" idiotę, któremu wszystko jedno jak pryska.
Formalnie to sprawa nadaje się do zgłoszenia na policję, ale nie zaczynałabym znajomości z sąsiadem od tak drastycznych kroków, chyba że inaczej się nie da..
Co do nawożenia. Masz obornik granulowany. Możesz go dawać bezpośrednio pod korzeń. Więc możesz posadzić w innym miejscu bez wcześniejszego przygotowywania gruntu. W czasie sadzenia wsypujesz odpowiednią porcję do dołka. Przykrywasz kilkoma centymetrami ziemi i sadzisz.
P.S. Nawet jeśli nie ma przepisów dotyczących odległości od zabudowań, to sąsiad nie ma prawa pryskać po Twojej nieruchomości.
Pozdrawiam
Bea
Ostatnio zmieniany: 22 Maj 2020 11:11 przez Betula.
Za tę wiadomość podziękował(a): Mamma

Alternatywne pomysły uprawy warzyw. Pilnie potrzebne rozwiązanie. 22 Maj 2020 11:14 #710586

  • aga
  • aga's Avatar
  • Offline
  • Platinum Boarder
  • Posty: 605
  • Otrzymane dziękuję: 3267
Optuję za dziurami w ugorze zaprawionymi obornikiem, z wierzchu karton i siano.Będzie najszybciej i najtaniej.A na następny sezon szykować wały permakulturowe.A na przyszłość może betonowy płot od tamtej strony.... :kiss3:
Za tę wiadomość podziękował(a): Mamma

Alternatywne pomysły uprawy warzyw. Pilnie potrzebne rozwiązanie. 22 Maj 2020 11:18 #710587

  • Mamma
  • Mamma's Avatar
  • Offline
  • Platinum Boarder
  • Wszystko jest możliwe, wystarczy chcieć.
  • Posty: 1889
  • Otrzymane dziękuję: 6797
Beatko, to jest rolnik-właściciel i (już teraz) jego pole uprawne, na którym ma prawo pryskać wszystkim co DOZWOLONE.
A to, że leci wiatr a nasza działka z uprawami i zwierzętami jest tuż obok a substancja jest toksyczna wziewnie (szczególnie w takich ilościach) to go nie interesuje.
Przepisów też nie.
Wszystko jest możliwe, wystarczy chcieć.

Alternatywne pomysły uprawy warzyw. Pilnie potrzebne rozwiązanie. 22 Maj 2020 11:28 #710589

  • Betula
  • Betula's Avatar
  • Offline
  • Moderator
  • Marki/W-wa
  • Posty: 3884
  • Otrzymane dziękuję: 11365
A to gorzej. Myślałam, że to jakiś mieszczuch chce się koło Was budować. W takim razie faktycznie pozostaje betonowy płot, choć to spore koszty. Ja bym jeszcze przy płocie posadziła gęsty żywopłot z ałyczy, do kupienia w szkółkach leśnych za grosze.
Pozdrawiam
Bea
Za tę wiadomość podziękował(a): Mamma

Alternatywne pomysły uprawy warzyw. Pilnie potrzebne rozwiązanie. 22 Maj 2020 11:42 #710592

  • Mamma
  • Mamma's Avatar
  • Offline
  • Platinum Boarder
  • Wszystko jest możliwe, wystarczy chcieć.
  • Posty: 1889
  • Otrzymane dziękuję: 6797
Kurcze, uciekliśmy jak najdalej się dało, na około łąki i nie użytki, żeby tylko trochę zdrowiej a tu... :cry3:

Jakoś musimy kombinować. Na ogrodzenie uzbieram, na wodę dam filtry... ech :jeez:

Najgorsze jest to, że teraz; boję się wyjść z domu, szklarni nie otworzę, zwierząt nie wypuszczę, bo nie wiem, kiedy staniemy w oparach trucizny.

Nie mogę zrozumieć, jak można zrobić coś takiego bez uprzedzenia.
Wszystko jest możliwe, wystarczy chcieć.
Ostatnio zmieniany: 22 Maj 2020 11:43 przez Mamma.
Za tę wiadomość podziękował(a): Betula

Alternatywne pomysły uprawy warzyw. Pilnie potrzebne rozwiązanie. 22 Maj 2020 11:51 #710595

  • Betula
  • Betula's Avatar
  • Offline
  • Moderator
  • Marki/W-wa
  • Posty: 3884
  • Otrzymane dziękuję: 11365
A czy nie ma przepisów, że powinno się takie zabiegi wykonywać w bezwietrzne dni? Wczoraj wiało wyjątkowo mocno.
Pozdrawiam
Bea
Za tę wiadomość podziękował(a): Mamma

Alternatywne pomysły uprawy warzyw. Pilnie potrzebne rozwiązanie. 22 Maj 2020 12:13 #710602

  • Mamma
  • Mamma's Avatar
  • Offline
  • Platinum Boarder
  • Wszystko jest możliwe, wystarczy chcieć.
  • Posty: 1889
  • Otrzymane dziękuję: 6797
Tak są, ale...co z tego. Przecież (jak usłyszeliśmy)wiatr nie był duży...(i tu bym polemizowała). Ale tak naprawdę nie musiał, wystarczy, że wiał w naszą stronę.
Wyobraź sobie coś takiego parę metrów od siebie.
images.jpg


Do tego toksyczny opar nie do zniesienia (coś jak Cabrio duo), który unosił się w powietrzu aż do dzisiaj. W ulotce środka wyraźnie napisano, że same jego opary są TOKSYCZNE.
Wszystko jest możliwe, wystarczy chcieć.
Ostatnio zmieniany: 22 Maj 2020 12:25 przez Mamma.
Za tę wiadomość podziękował(a): Betula

Alternatywne pomysły uprawy warzyw. Pilnie potrzebne rozwiązanie. 22 Maj 2020 13:01 #710604

  • lucysia
  • lucysia's Avatar
  • Offline
  • Moderator
  • Cogito ergo sum
  • Posty: 4187
  • Otrzymane dziękuję: 8268
Po pierwsze nie może wiać jeżeli rolnik pryska.
Jak to jest w polu to pół biedy, ale przy zabudowaniach to musi się do tego stosować. Pogadaj w gminie, sprawdź czy ma uprawnienia do wykonywania oprysków. Przeważnie gdzieś czegos się nie dopełni i jak po dobroci z nim nie można to można trochę nie po dobroci.
Mój awatar to dzieło mojej córci.
………………………………………………………………………………………
kosmetykinaturalnelucysi.blogspot.com
…………………………………………………………………………………………
forumogrodniczeoaza.pl/index.php/forum/3...26398-ogrodek-lucysi
…………………………………………………………………………………………
Ostatnio zmieniany: 22 Maj 2020 13:02 przez lucysia.
Za tę wiadomość podziękował(a): podjadek, Betula, Mamma

Alternatywne pomysły uprawy warzyw. Pilnie potrzebne rozwiązanie. 22 Maj 2020 22:41 #710697

  • newrom
  • newrom's Avatar
  • Offline
  • Platinum Boarder
  • Posty: 599
  • Otrzymane dziękuję: 754
Skontaktuj się z piorin
piorin.gov.pl/srodki-ochrony-roslin/wym-dla-stosujacych-sor/
A jeśli te łąki i lasy dookoła nie były Twoje, to trzeba zakładać ich ulotność. Trudno się dziwić że właścicielchce czerpać zyski ze swojej własności.
Razem z kotkiem, łapka w łapkę.
Wódz się schował pod kanapkę
- Bukartyk
Za tę wiadomość podziękował(a): Mamma

Alternatywne pomysły uprawy warzyw. Pilnie potrzebne rozwiązanie. 22 Maj 2020 23:13 #710703

  • Mamma
  • Mamma's Avatar
  • Offline
  • Platinum Boarder
  • Wszystko jest możliwe, wystarczy chcieć.
  • Posty: 1889
  • Otrzymane dziękuję: 6797
Moje są 2 hektary i wiadomo, że gdzieś są granice. Rozumiem (choć z bólem), że nie każdy uprawia swoje ekologicznie i trudno.
Pominęłam perypetie ugoru z nami graniczącego, bo to było i minęło. Jest nowy właściciel i ma prawo do zagospodarowania włości we własnym zakresie.
Tylko, że...ja też mam do tego prawo (a raczej powinnam mieć). Prawo do: czystego powietrza, wody i nie zatruwania nas i naszych zwierząt.
Czyli, jeżeli ktoś to robi (pryska szkodliwą substancją), to niech: uprzedzi nas o tym, żebyśmy mieli czas na pochowanie inwentarza, zamknięcie szklarni, zasłonięcie swoich ekologicznych upraw i ochronę naszych skromnych osób a nie pryska nam w "twarz" bez uprzedzenia. To jest po prostu trucie.
Proszę też o informację o tym, czym pryska, bo jak komuś coś się stanie (a ja mam problemy z układem oddechowym), to muszę wiedzieć czym się ratować.
No i niech będą ku temu warunki czyt. np. brak wiatru w moją stronę.
To takie minimum. Czy to przekracza percepcję normalnej osoby???
Napiszę tak. Następnym razem nie będę się bawić w to, co ktoś "może" czy nie.
Pójdę od razu z dowodami do prokuratury z zarzutem celowego trucia i zagrożenia zdrowia i życia. Dołączę do tego; badanie krwi, moczu i nagranie oprysku szkodliwym środkiem niezgodnie z instrukcją i przepisami plus badania próbki mojej ziemi i roślin, które mamy spożywać. Oraz ewentualnie sekcję zwierząt, które padły.
Wszystko jest możliwe, wystarczy chcieć.
Ostatnio zmieniany: 22 Maj 2020 23:35 przez Mamma.
Za tę wiadomość podziękował(a): whitedame, pouder, renmanka, Mirek19

Alternatywne pomysły uprawy warzyw. Pilnie potrzebne rozwiązanie. 23 Maj 2020 09:58 #710742

  • zielonajagoda
  • zielonajagoda's Avatar
  • Offline
  • Platinum Boarder
  • Posty: 2576
  • Otrzymane dziękuję: 4080
Bardzo Ci współczuję.
To są chore przepisy żeby tylko 1 metr wystarczył by rozpylać truciznę, areozol przecież nawet przy lekkim podmuchu wiatru poleci dość daleko.
Niestety pozostaje Ci tylko pilnować czy gość przestrzega prawa, wymagane pozwolenia, aktualne badania techniczne opryskiwaczy, siła wiatru (chyba 4m/s), godziny oprysków, musi też zgłaszać w odpowiednim urzędzie harmonogram wykonywanych oprysków. Walcz o swoje zdrowie i swojej rodziny. Wszystkie obowiązki dla używających śor znajdziesz na piorin.gov.pl, choć pewnie już tam szukasz wszystkich obowiązujących rolników ustaw.
W takim przypadku nie da się dogadywać i prosić, skoro ktoś nie ma na to najmniejszej ochoty, trzeba działać, zbyt dużo można stracić, zdrowie a może i życie. Ktoś tu już napisał, badania moczu pod kątem śor, teraz i co jakiś czas, zbieraj informacje, nagrywaj, notuj, sprawdzaj.

No i pszczoły, u nas tylko się udaje że się o nie troszczy, na stronie piorin.gov znajdziemy tylko zalecenia i
"Stosowanie środków ochrony roślin w sposób stwarzający zagrożenie dla zdrowia ludzi, zwierząt lub dla środowiska podlega karze grzywny." piorin.gov.pl/gi-aktualnosci/chronmy-pszczoly,108.html

ale jeśli wgłębimy się bardziej w temat to:

"Wysokość grzywny za opryskiwanie w czasie oblotu pszczół nie jest określona szczegółowo. Jedynie z kodeksu wykroczeń wynika że może ona wynieść w zależności od formy - jeżeli jest to mandat karny, to 500 zł. Jeżeli sprawa jest kierowana do sądu to rzeczywiście kara może wynieść 5000 zł. Prawdą jest też że takie postępowanie może doprowadzić do uszczuplenia dopłat. Wynika to z niewypełniania zasad Cross Compliance." www.topagrar.pl/kiedy-mozna-opryskiwac-r...-nie-wytruc-pszczol/
Za tę wiadomość podziękował(a): pouder, Betula, Mamma


Zielone okna z estimeble.pl

Moderatorzy: Adasiowa, Betula, Kasionek, Horti
Wygenerowano w 0.143 sekundy
Zasilane przez: Kunena Forum