TEMAT: Choroby pomidorów. Niedobory pokarmowe. Problemy w uprawie.

Choroby pomidorów. Niedobory pokarmowe. Problemy w uprawie. 23 Kwi 2012 09:49 #28992

  • mintaka
  • mintaka's Avatar
  • Offline
  • Junior Boarder
  • Posty: 39
  • Otrzymane dziękuję: 16
Dlaczego w przypadku zdiagnozowania suchej zgnilizny wierzchołkowej na pomidorkach opryskujemy owoce, a nie całe krzaki ?
Dlatego:
pomodoro wrote:
W przypadku SZW oprysk całego krzaka jest błędem . Wapń, który w wyniku oprysku wyląduje na liściach w liściach pozostanie , a owoce jak cierpiały na niedobór tak cierpieć będą dalej. Wapń nie ma zdolności przemieszczania się w roślinie ze starszych liści do młodszych, czy z liści do owoców. Przy oprysku całego krzaka owoce mogą skorzystać tylko z tego wapnia, który znajdzie się na powierzchni owoców.

Są preparaty specjalistyczne do oprysku zwiększające mobilność wapnia w roślinach , ale czy jest sens się w to ubierać dla przeciętnego działkowca ?, Jeśli jakaś nowa odmiana wykazuje u mnie zwiększoną podatność na SZW to wypada z uprawy na wieki wieków.


KOMUNIKATY PIORINU O ZAGROŻENIU CHOROBAMI

W ramach "pogotowia ratunkowego" dla naszych pomidorów wstawiam poniższe linki, aby każdy mógł bez paniki określić, co gryzie jego rośliny ;-)

KATALOG NIEDOBORÓW

OBJAWY NIEDOBORU SKŁADNIKÓW ODŻYWCZYCH



Moje sadzonki pomidorów zaatakowało coś takiego:
IMG_0066.JPG

IMG_0067.JPG

IMG_0068.JPG

IMG_0069.JPG


Obawiam się, że to fuzaryjne więdnięcie pomidora, ale nie jestem pewna. Nie ma zmian w łodydze (nie ma brązowych przebarwień). Dodam, że dwie inne sadzonki, wysiane najpierw w tej samej doniczce, a potem rozsadzone, są w drugim, trochę chłodniejszym pomieszczeniu i wydają się być zdrowe. Ale dwie doniczki koralika i żółtej żaróweczki są tym czymś porażone...
Ostatnio zmieniany: 29 Cze 2018 15:49 przez Adasiowa.


Choroby pomidorów. Niedobory pokarmowe. Problemy w uprawie. 23 Kwi 2012 16:23 #29093

  • pomodoro
  • pomodoro's Avatar
  • Offline
  • Platinum Boarder
  • Posty: 8760
  • Otrzymane dziękuję: 18228
Jeden objaw tylko przemawia za fuzariozą; więdnięcie dolnych liści . To więdnięcie miało już miejsce wcześniej sądząc po kikucie dolnego liścia na ostatnim zdjęciu. Na tym etapie rozsady nie wchodzą w grę żadne alternariozy czy zaraza. Najczęściej przyczyną jest przelanie, przesuszenie nadmierne/ więdnące liście wskutek przesuszenia maja pewien stan krytyczny po przekroczeniu którego mimo podlania liść już usycha / lub zasolenie. Na 1 zdjeciu widać, że liść po zwiednieciu jest zielony zatem musiało to być efektem gwałtownego niedoboru wody / np wystawienie z cienia w bezposrednie słońce lub nagły wzrost temperatury. Co mozna zrobić ?. Zadbać o odpowiednia wilgotność ziemi w doniczkach i odpowiednia temperaturę powietrza i podłoża/ ok 16-18 *C w nocy i 20 *C w dzień/. I obserwować rozsadę, bo jezeli są to początki zgorzeli podstawy łodyg to przy tak daleko posunietych objawach pomidory nie maja szans. W gruncie- tak w doniczce- nie. A nawiasem mówiąc pomidory są nadmiernie wybiegniete co świadczy o nieodpowiedniej temperaturze i oświetleniu.Profilaktyczne zastosowanie tu Previcuru jest bez sensu ,bo jest on relatywnie za drogi dla kilku rozsad.

Pozdrawiam
Ostatnio zmieniany: 23 Kwi 2012 16:25 przez pomodoro.
Za tę wiadomość podziękował(a): Hiacynta

Choroby pomidorów. Niedobory pokarmowe. Problemy w uprawie. 24 Kwi 2012 21:25 #29589

  • mintaka
  • mintaka's Avatar
  • Offline
  • Junior Boarder
  • Posty: 39
  • Otrzymane dziękuję: 16
Dzięki za odpowiedź.
Pomidorki stały na słonecznym parapecie, podlewania i temperatury pilnowałam jak oka w głowie. Nie zdarzyło się nic, co mogłoby spowodować takie zachowanie liści. W ciągu dwóch tygodni nastąpiły takie zmiany, jak widać na zdjęciach. Kikut dolnego liścia, który widać na dolnym zdjęciu, był obcięty parę dni przed zrobieniem zdjęć. Obciełam dolne liście, bo myślałam, że to coś pomoże - dlatego pomidory wydają się być "wybiegnięte".
Liście są zielone i więdną sukcesywnie od zewnętrznej części.
Zobaczę, jak to dalej się rozwinie.

Choroby pomidorów. Niedobory pokarmowe. Problemy w uprawie. 25 Kwi 2012 07:09 #29711

  • pomodoro
  • pomodoro's Avatar
  • Offline
  • Platinum Boarder
  • Posty: 8760
  • Otrzymane dziękuję: 18228
Wiele osób narzeka na rozsady w tym roku a przyczyną jest podłoże. Z różnorodności wszelkiego rodzaju ziem do roślin takich i siakich walających się po różnych centrach ogrodniczych i marketach a nawet kwiaciarniach widać , że to niezły interes .I jak w każdym interesie nie brak hochsztaplerów i kanciarzy. Ziemie dla hodowców towarowych raczej nie odważą się fałszować jakimiś podejrzanymi komponentami bo wisi groźba zapłaty odszkodowań ale działkowiec to jest taki klient co wszystko łyknie a jak mu coś nie wyjdzie to nie będzie jakichś głupich 20 litrów reklamował. Podłoża sprawiają wrażenie żle skomponowanych i źle wymieszanych, bo przecież nie podejrzewam żadnego producenta by dodawał drogich nawozów więcej jak trzeba. Namawiam wszystkich do używania do rozsad torfu. Można do niego domieszać piasku lub niedrogiego perlitu. Musi to być czysty torf wysoki odkwaszony. On jest jałowy tak pod względem nawozów jak i wszelkich drobnoustrojów i szkodników .Poza tym nie sposób go przelać jeżeli doniczki maja drenaż. Mając taki torf sami dobierzemy sobie bez niczyjej łaski nawożenie w zależności od rodzaju roślin, które mamy zamiar uprawiać. Ja w tym roku przeszedłem też na czysty odkwaszony torf, bo zawiodłem się na podłożu użytkowanym od lat i jestem bardzo zadowolony z rozsady pomidorów i papryki
Mintaka

Tak czy siak wina takiego stanu Twoich pomidorów jest w doniczkach. Te pomidory maja uszkodzone korzenie albo wskutek nadmiaru w podłożu nawozów albo nieodpowiedniego podlewania. Są za wysokie co praktycznie uniemożliwia ich przesadzenie. Im szybciej trafia do gruntu tym lepiej. A co do fuzariozy to powiem Ci, ze wiekszość odmian posiada genetyczna odporność na tą chorobę.
Mimo, ze nie obchodzę się z rozsadą jak z jajkiem z roku na rok udaje mi się rozsada. Dla przykładu:
Pomidory 2011

pomidory2011.jpg

Pomidory 2012
IMGP3414_2012-04-25.JPG

Papryka 2011

papryka2011.jpg

Papryka 2012

IMGP3427.JPG



Pozdrawiam i życzę powodzenia w uprawie
Ostatnio zmieniany: 25 Kwi 2012 08:00 przez pomodoro.
Za tę wiadomość podziękował(a): Marysia80

Choroby pomidorów. Niedobory pokarmowe. Problemy w uprawie. 25 Kwi 2012 14:16 #29860

  • mintaka
  • mintaka's Avatar
  • Offline
  • Junior Boarder
  • Posty: 39
  • Otrzymane dziękuję: 16
Dzięki za podtrzymanie na duchu! Teraz sobie przeanalizowałam: Te pomidorki, które mają się świetnie, były przesadzone do zupełnie innej ziemi. Faktycznie zwalam winę na podłoże...

Pomidorki były wysiane w lutym w zamiarze uprawy w donicach na balkonie, bo to koktailowe. Inne, jakie mam, są o wiele mniejsze, i te pójdą do gruntu. Niestety nie mogę sobie przypomnieć, w jakiej ziemi je posadziłam. W każdym razie traktuję wszystkie pomidorki jednakowo: podlewanie, nawożenie, nasłonecznienie... Przy tych koktailowych jedyną różnicą jest temperatura (jak pisałam, zdrowe są w pokoju z ciut niższą temperaturą). Więc z uporem wierzę, że to nie jest wina nieprawidłowego podlewania...

Wracając do moich biedaków: myślicie, że coś pomoże, gdy te nieszczęsne koktailówki wysadzę do gruntu? Nawet, jak ziemia w doniczce zła, to nie skażę ziemi w ogródku?

Choroby pomidorów. Niedobory pokarmowe. Problemy w uprawie. 25 Kwi 2012 17:48 #29916

  • pomodoro
  • pomodoro's Avatar
  • Offline
  • Platinum Boarder
  • Posty: 8760
  • Otrzymane dziękuję: 18228
Nie skazisz ziemi w ogródku bo to nie jest choroba w sensie jakiś drobnoustrojów. Na zdjęciu nie widać jak wysokie są te pomidory . Do gruntu trzeba wsadzić ale nie głębiej jak ok 15 cm. Jeżeli pomidor jest wyższy trzeba go wsadzić ukośnie. Puści nowe korzenie na całej długości łodygi znajdującej się w ziemi i będą z nich jeszcze " ludzie "

Pozdrawiam

Choroby pomidorów. Niedobory pokarmowe. Problemy w uprawie. 25 Kwi 2012 22:25 #30048

  • pomodoro
  • pomodoro's Avatar
  • Offline
  • Platinum Boarder
  • Posty: 8760
  • Otrzymane dziękuję: 18228
Zbliża się termin wysadzania pomidorów do gruntu. Pomyślcie zawczasu nad programem ochrony swoich pomidorów bo będziecie potem rozdzierać szaty. Teraz środki ochrony są jeszcze dostępne. Jak znam życie, potem, gdy będą potrzebne wiele z nich będzie nieosiągalne. Kto jest zainteresowany ochroną pomidorów niech się ujawni. Jestem w stanie pomóc każdemu za wyjątkiem osób, które wykazywały się bezczelnością w stosunku do mnie na FO.
Jak wierzysz w magiczna moc Miedzianu lepiej nie zawracaj sobie głowy uprawą pomidorów.

Choroby pomidorów. Niedobory pokarmowe. Problemy w uprawie. 25 Kwi 2012 22:32 #30052

  • Snigdha
  • Snigdha's Avatar
  • Offline
  • Platinum Boarder
  • Posty: 1504
  • Otrzymane dziękuję: 206
pomodoro wrote:
Zbliża się termin wysadzania pomidorów do gruntu. Pomyślcie zawczasu nad programem ochrony swoich pomidorów bo będziecie potem rozdzierać szaty. Teraz środki ochrony są jeszcze dostępne. Jak znam życie, potem, gdy będą potrzebne wiele z nich będzie nieosiągalne.
Przydałoby się, żebyś wymienił zestaw podstawowy środków ochrony pomidorów (z ewentualnymi zamiennikami), żeby nie szperać po sieci. Taki "bryk" :)
Zawsze sadzę zielonym do góry i to się sprawdza!

Choroby pomidorów. Niedobory pokarmowe. Problemy w uprawie. 19 Mar 2013 19:25 #136180

  • Mysia33
  • Mysia33's Avatar
  • Offline
  • Fresh Boarder
  • Posty: 7
Witam!
Po raz pierwszy posadziłam pomidory odmiany Vilma i malinowy Rodeo, oraz paprykę chili. Użyłam podłoża Hollas hobbystyczne do siewu i pikowania. Posiane w połowie lutego pomidorki wzeszły po tygodniu w małej wielopalecie z Lidla. Malinowy ma obecnie ok. 10cm, a Vilma 5cm. Pojawiły się liście właściwe, ale mam wrażenie, że przestały rosnąć, mają po najwyżej 1cm, a liścienie zblakły, zwłaszcza u malinowych. Czy powinnam je zasilić? Paleta stoi ok.30cm od południowego okna. Proszę o pomoc i poradę :garden1:
Ostatnio zmieniany: 19 Mar 2013 20:40 przez Mysia33.

Choroby pomidorów. Niedobory pokarmowe. Problemy w uprawie. 19 Mar 2013 19:45 #136188

  • pomodoro
  • pomodoro's Avatar
  • Offline
  • Platinum Boarder
  • Posty: 8760
  • Otrzymane dziękuję: 18228
Jak często podlewasz ?

Choroby pomidorów. Niedobory pokarmowe. Problemy w uprawie. 19 Mar 2013 19:51 #136193

  • Mysia33
  • Mysia33's Avatar
  • Offline
  • Fresh Boarder
  • Posty: 7
Jak świeci słońce, to codziennie, w pochmurne dni co drugi dzień, jak widzę, że ziemia obsycha. Podlewam odstaną wodą kranową.

Papryczki obok zdają się rosnąć bez zarzutu, wykiełkowały po 2 tygodniach.
Ostatnio zmieniany: 19 Mar 2013 20:02 przez Mysia33.

Choroby pomidorów. Niedobory pokarmowe. Problemy w uprawie. 19 Mar 2013 20:02 #136200

  • pomodoro
  • pomodoro's Avatar
  • Offline
  • Platinum Boarder
  • Posty: 8760
  • Otrzymane dziękuję: 18228
Jest więcej jak pewne, że ta rozsada jest przelana.

Ja taką rozsadę podlewałem nie częściej niż raz na tydzień , góra dwa


744527ccaf09cf3agen.jpg
Ostatnio zmieniany: 19 Mar 2013 20:42 przez pomodoro.
Za tę wiadomość podziękował(a): Mysia33

Choroby pomidorów. Niedobory pokarmowe. Problemy w uprawie. 19 Mar 2013 20:34 #136207

  • Mysia33
  • Mysia33's Avatar
  • Offline
  • Fresh Boarder
  • Posty: 7
Skoro tak mówisz, spróbuję rzadziej podlewać, mam obawy bo doniczki są małe, mniejsze od typowych jogurtów.
Poza tym w słoneczne dni w pomieszczeniu z rozsadą robi się naprawdę ciepło, zobaczymy za kilka dni.
Dziękuję! :)
Ostatnio zmieniany: 19 Mar 2013 20:38 przez Mysia33.

Choroby pomidorów. Niedobory pokarmowe. Problemy w uprawie. 19 Mar 2013 20:47 #136213

  • pomodoro
  • pomodoro's Avatar
  • Offline
  • Platinum Boarder
  • Posty: 8760
  • Otrzymane dziękuję: 18228
Zrób sobie eksperyment. Podlej jedną z doniczek po czym przestań ją podlewać w ogóle i zaobserwujesz po ilu dniach pomidorek zacznie więdnąć.
Za tę wiadomość podziękował(a): Terri

Choroby pomidorów. Niedobory pokarmowe. Problemy w uprawie. 19 Mar 2013 20:48 #136216

  • Mysia33
  • Mysia33's Avatar
  • Offline
  • Fresh Boarder
  • Posty: 7
Dobry pomysł, na pewno wypróbuję.

Choroby pomidorów. Niedobory pokarmowe. Problemy w uprawie. 01 Kwi 2013 11:17 #139879

  • Mysia33
  • Mysia33's Avatar
  • Offline
  • Fresh Boarder
  • Posty: 7
Odświeżam wątek, ponieważ odkryłam inną przyczynę zahamowania wzrostu. W ziemi są robaki- cienkie, białe przecinki o długości 2,3 mm. Polak mądry po szkodzie, bo nie zdezynfekowałam ziemi. Może one podgryzają młode korzonki :cry2: . Jak się ich pozbyć, czy z sadzonek coś jeszcze będzie?

Choroby pomidorów. Niedobory pokarmowe. Problemy w uprawie. 27 Maj 2013 18:32 #161871

  • luna
  • luna's Avatar
  • Offline
  • Fresh Boarder
  • Posty: 1
Witam.
Dzisiaj zauważyłam, że na małych niedojrzałych pomidorach jest bardzo dużo pęknięć i pomidory się rozrywają, pod szypułką dużego pomidora także znajduje się duże pęknięcie.
Pomidor jest hodowany w tunelu foliowym.
Może ktoś wie co jest przyczyną tego "rozrywania"




Ostatnio zmieniany: 27 Maj 2013 19:12 przez . Powód: poprawiono fotki

Choroby pomidorów. Niedobory pokarmowe. Problemy w uprawie. 27 Maj 2013 22:19 #162028

  • pomodoro
  • pomodoro's Avatar
  • Offline
  • Platinum Boarder
  • Posty: 8760
  • Otrzymane dziękuję: 18228
Nie ma powodu poprawiać.

luna

Niektóre odmiany maja tendencje do pękania. Generalnie przyczyną są duże wahania wilgotności
Za tę wiadomość podziękował(a): luna

Moderatorzy: Adasiowa, Kasionek
Wygenerowano w 0.278 sekundy
Zasilane przez: Kunena Forum