TEMAT: Irysy - krzyżowanie, wysiew, pielęgnacja

Irysy - krzyżowanie, wysiew, pielęgnacja 09 Sie 2015 12:09 #394600

  • abcd_2007
  • abcd_2007's Avatar
  • Offline
  • Gold Boarder
  • Posty: 191
  • Otrzymane dziękuję: 144
Czas ożywić ten wspaniały wątek :)
Przebrnęłam przez calusieńki co zajęło mi wczorajszy wieczór i dzisiejszy kawałek dnia B)
Drogi Robercie kiedy zbierać nasienniki? Nie mam jeszcze własnych ale chodzę i sępię z sąsiednich działek ;) Wczoraj zebrałam kilka już porządnie zeschniętych i pootwieranych. Te które były jeszcze całe i doiero brązowiały miały biało zielone nasionka, więc wyrzuciłam. Widziałam że Ty zbierasz jeszcze zielonkawe i takie przechowujesz. Czy mogę poobcinać zielone nasienniki i przetrzymać je w domu? Trzymać na sucho czy wsadzić do wazonika z wodą?
Jeszcze jedno pytanie ;) Czy mogę wysiać iryski teraz i przetrzymać siewki w domu przez zimę? Planuje przerobić swój stary regał akwarystyczny na regał "roślinny" z doświetleniem :think:
Za tę wiadomość podziękował(a): Irysek Robert


Irysy - krzyżowanie, wysiew, pielęgnacja 09 Sie 2015 18:26 #394702

  • Irysek Robert
  • Irysek Robert's Avatar
  • Offline
  • Platinum Boarder
  • Posty: 1367
  • Otrzymane dziękuję: 4064
Nie wiem nawet jak masz na imię...? więc odpowiem tak:
abcd_2007, nigdy nie próbowałem wysiewu i pielęgnacji irysów w warunkach mieszkalnych.
Staram się bardziej naśladować naturę, tym bardziej, że tworzę nie dla siebie, lecz dla innych i nie tylko dla tych, co mieszkają w Europie ale również w USA a być może już niedługo moje irysy trafią także do ogrodów w Australii.
Hodowla mieszkaniowa zatem jest mi obca - jednakże swego czasu zimą w lutym przyniosłem kilka doniczek na parapet by przyspieszyć wschody nasion, ale to było jednorazowe doświadczenie, z którego nie wiele wniosłem do mojej hodowli...
Pytasz się kiedy zbierać nasienniki?
Gdy zaczynają się otwierać a w ich wnętrzu pokazują się brązowe nasiona.

DSCF0044.jpg


Tak to prawda, ścinam całe łodygi z torebkami gdy te osiągną maksymalną wielkość i stracą soczystą zieleń na prawie białozielonkawy kolor

_DSC4727.jpg


Następnie umieszczam je w suchym miejscu jak na zdjęciu

DSCF0042.jpg


Jednak mam też krzyżówki, które robię teraz (lipiec-sierpień) na odmianach sprowadzonych z Australii, które kwitną pierwszy raz właśnie teraz (w następnych sezonach będą kwitnąc już normalnie czyli w maju) i te łodygi przechowuje (zimny październik i listopad) w domu w wazonie z wilgotnym - NIE MOKRYM!!! - wilgotnym piaskiem.

P1810731.jpg


Nie radzę trzymać łodyg w wodzie gdyż szybko będzie gnić łodyga i wydzielać brzydki fetor
Za tę wiadomość podziękował(a): romantroc11, kaja_krys, VERA, Fiubździu, abcd_2007

Irysy - krzyżowanie, wysiew, pielęgnacja 09 Sie 2015 23:40 #394777

  • abcd_2007
  • abcd_2007's Avatar
  • Offline
  • Gold Boarder
  • Posty: 191
  • Otrzymane dziękuję: 144
No tak, nie przedstawiłam się i tu :) Karolina jestem :bye: Niedawno pisałam do Ciebie Robercie maila w sprawie Twojej oferty (Bushman podbił moje serce - kojarzysz?).
No dobrze, a więc muszę czekać aż nasienniki się odbarwią. A jak to jest z wysiewem? Tzn wysiewamy do doniczek przykładowo i co? Jakoś sobie nie mogę wyobrazić że dołujesz te tysiace doniczek w ziemi na zimę :jeez: . W inspekcie mogą przezimować?


Pozdrawiam
Karolina :)
Za tę wiadomość podziękował(a): Irysek Robert

Irysy - krzyżowanie, wysiew, pielęgnacja 10 Sie 2015 21:17 #394886

  • Irysek Robert
  • Irysek Robert's Avatar
  • Offline
  • Platinum Boarder
  • Posty: 1367
  • Otrzymane dziękuję: 4064
Cześć Karolino :) od razu lepiej ;) Ach to Ty Karolino jesteś tą "Bushmanką"... I co, zdecydowałaś się już go mieć w swoim ogrodzie?

Oczywiście ja swoje nasiona najpierw zbieram, suszę i pakuję do kopert

P1810673.jpg

Rocznie mam tego około 200sztuk (a nasion prawie 8 - 10 tysięcy!)

Gdy nasiona przeschną wędrują do zamrażarki na około 7 - 10 dni!

P1810734.jpg

Stratyfikacja!

Następnie wysiewam każdą krzyżówkę oddzielnie do doniczki

P1860268.jpg


Przysypuję drobnym żwirkiem

I wszystkie doniczki (około 200szt)dołuję w ziemi

P1860274.jpg


P1860271.jpg


A wiosną następnego roku ...

P1830146.jpg


doniczki zazieleniają się ...
Załączniki:
Za tę wiadomość podziękował(a): babaewa, pasla3, andowan, kaja_krys, Dorota15, VERA, indygo44, Fiubździu, MirkaS

Irysy - krzyżowanie, wysiew, pielęgnacja 16 Sie 2015 19:04 #396022

  • Irysek Robert
  • Irysek Robert's Avatar
  • Offline
  • Platinum Boarder
  • Posty: 1367
  • Otrzymane dziękuję: 4064
Już od kilku sezonów zabierałem się za ten artykuł, lecz jakoś nie mogłem, albo szczerze, nie miałem odpowiedniej motywacji… Do czasu, gdy na forum w innym wątku, rozgorzała wrzawa odnośnie wielkości sprzedawanych kłączy irysów bródkowych.
Ludzie OPAMIĘTAJCIE SIĘ!!!
„Wielkość” nie ma tu żadnego znaczenia! Irysy uprawiam i hoduje już ponad ćwierć wieku i to co za chwilę napiszę i udokumentuję zdęciami mam nadzieję rozwieje wszelkie wątpliwości „ludzi mniej doświadczonych w uprawie tych roślin” (przepraszam za takie sformułowanie – lecz nic innego w tej chwili nie przychodzi mi do głowy).
Zacznijmy od tego, że już Administrator i Moderatorzy wiele razy podkreślali, forum ogrodnicze „OAZA” nie jest (i mam nadzieję, że nigdy nie będzie) „platformą sprzedażową”, czy jakąś „tablicą ogłoszeniową”, lecz panelem dyskusyjnym, w którym wymieniamy się doświadczeniami w uprawie roślin.
A rośliny szczególnie byliny mają to do siebie, że z biegiem czasu rozrastają się… i wtedy powstają tzw. „nadwyżki”, które nie ukrywajmy, chcielibyśmy aby znalazły nowy ogród, nowych wspaniałych opiekunów, dla których będą dobrze rosnąć, a ich trud pielęgnacyjny zostanie wynagrodzony cudownymi kwiatami.
I tak dobrnąłem do sedna sprawy. Jak wcześniej pisałem, każdy z nas nie jest producentem roślin, lecz hobbystą a to ma kolosalne znaczenie.
Czy zastanawialiście się kiedykolwiek kupując np. cebulki narcyzów, tulipanów, krokusów, itp. dlaczego wszystkie mają taką samą wielkość, hmm? No właśnie…
Bo to są specjalnie wysortowane cebule, przy których pracowało co najmniej kilkunastu ludzi, począwszy od zbioru na polu, aż do zapakowania w specjalną siateczkę (myślę, że Ci co pracowali w Holandii na polach potwierdzą moje słowa).
A irysy ?
Tak samo! Ostatnio byłem u znajomego Holendra mieszkającego w Polsce, który sprowadza rośliny z Holandii i namnaża je do odpowiedniej ilości, aby później trafiły z powrotem do Holandii ale już w konkretnej (tys. sztuk) ilości i jak ujrzałem kłącza irysów to nie mogłem uwierzyć w to co zobaczyłem!

P1880325.jpg


P1880326.jpg


P1880323.jpg


Tak, kłącza irysów przypominały cebule, bardzo podobne do dużych cebul narcyzowych, pozbawione były całkowicie korzeni oraz liści.
Bo tak naprawdę są one zbyteczne.
Potwierdzam, to szczera prawda! Proszę mi uwierzyć, kłącze irysa bródkowego (bo tylko takie hoduje) posadzone do gruntu wytwarza nowe korzenie oraz nowy garnitur liści. A to, że zostawiamy liście i nie obcięte korzenie jest niczym innym niż chwytem marketingowym, gdyż 99% kupujących zwraca uwagę tylko i wyłącznie na wielkość kłącza oraz na to czy są nowe odrosty.
A czy przy cebulach są nowe cebulki??? Jasne, że nie!!!
Bo dla producenta są one dochodem w przyszłych sezonach.
Więc od dobrej woli sprzedającego amatora, hobbysty zależy to czy pozostawi nam nowe przyrosty, czy też będzie chciał choć część zostawić dla siebie. I porównywanie roślin od dwóch czy kilku sprzedających jest dla mnie bardzo złym, wręcz ohydnym, nie mającym uzasadnienia dla późniejszego wzrostu rośliny przykładem.
Pewnie chcecie dowodu otóż i on:

grzechotki.jpg


Fragment pochodzi z mojego Biuletynu z roku 2010, w którym ten temat już poruszałem w naszym towarzystwie irysowym MEIS.

P1810751.jpg


Kolejny przykład pochodzi z roku 2013r kiedy to opisywałem „szaloną podróż” z Rosji do Polski kłączy irysów Olgi Riabykh.
Fakt, tylko dwie odmiany zakwitły w roku 2014 reszta w tym roku pokazała na co je stać, ze szczególnym uwzględnieniem odmiany o najmniejszych rozmiarach kłącza, które wtedy do mnie trafiło, czyli mowa o GRIBNOY DROZD – cudowna plicata !!! Warto było poczekać ten rok dłużej na kwiaty.

DSC_0114.jpg


Kolejna sprawa to zasychające boczne liście!
Wręcz wskazane jest aby odczekać kilka dni (ja stosuje około 20dni) od momentu wykopania do ponownego posadzenia i to bez względu na to czy są to siewki czy drogocenne odmiany.
Bardzo rzadko sadzę irysy w tym samym dniu co je wykopałem i to się sprawdza w 100%, o czym wcześniej pisałem w Biuletynie.

P1880330.jpg


P1880331.jpg


P1880333.jpg


Kochani, uprawa irysów bródkowych to wręcz pozorów bardzo trudna dziedzina, i ten kto nie zna się na ich uprawie i hodowli, niech nie wyciąga pochopnych wniosków na podstawie tylko i wyłącznie długości liści i rozmiarów kłącza.
Ostatnio zmieniany: 16 Sie 2015 19:06 przez Irysek Robert.
Za tę wiadomość podziękował(a): Tabaaza, babaewa, barashka, pasla3, Kerad, Dorota15, VERA

Irysy - krzyżowanie, wysiew, pielęgnacja 18 Sie 2015 16:01 #396462

  • Tabaaza
  • Tabaaza's Avatar
  • Offline
  • Platinum Boarder
  • Irysomaniaczka
  • Posty: 1663
  • Otrzymane dziękuję: 2225
Hejka! :)
Ja od siebie dodam że wielkość kłącza nie zawsze przekłada się na szybkie kwitnienie. Są za przeproszeniem "france", których kłącza wyglądają jak po byku, a kwiatów jak ni ma tak ni ma. Przez parę sezonów ni ma! :evil: Nie tylko od wielkości samego kłącza zależy jak nam się uprawa odmiany powiedzie. Teraz ogólnie o tzw. handelku - regulamin jest, 30 postów wymagane i nie ma zmiłuj, inaczej to nie forum ogrodnicze tylko konkurencja dla All. Trzydzieści postów to wcale nie jest tak dużo, bez przesadyzmu. Teraz trochę o handlu klączami irysow, tak pod Roberta wpis się podłączę. W handlu hurtowym roślinami to obowiązują pewne zasady, natomiast dla "uprawiaczy irysów", kolekcjonerów jakimi jest spora część z nas, większe znaczenie ma zdobycie zdrowego "ogryzka" upragnionej odmiany niż zakup "handlowej sadzonki" jakiegoś irysa. Oczywiście dobrze jest jak się trafi coś rozrośniętego, z tym że trzeba pamiętać żeby nie za bardzo rozrośniętego ( odsyłam w tym miejscu do wątków hodowlanych, gdzie możemy sobie poczytać dlaczego dzielimy raz na parę lat kłącza bródek ). Na niektóre odmiany jest taki boom że nie ma praktycznie szans na tzw. szczodre sadzonki, dostajemy taką "przecietną hurtową" i też się z niej cieszymy bo "przeciętna hurtowa" to taka sadzonka , która ma szansę na przyszłoroczne kwitnienie ( no chyba że jest "francą" :wink4: :devil1: ). Zakupuje i wyłudzam , wymieniam irysy gdzie się tylko da - sprowadzam je nie tylko od polskich irysowych "cooleżków" ale też z Francji, Stanów i Australii, ze szkółek specjalizujących się w hodowli irysów. To nie jest tak że sadzonki z renomowanych szkółek wręcz powalają wielkością - są sadzonki bardzo duże ( zazwyczaj SDB ) a są takie "zwyczajne", zależy to od szybkości rozrastania się odmian - "nówki" są zazwyczaj nieco mniejsze ale za to solidniej droższe. Teraz z tym przesuszeniem - każdy kto został zarażony irysowacizną bródkową i ma za sobą jakieś pięć lat ( faza chroniczna choroby :wink4: :devil1: ) bródkowania wie jak wyglądają porządne zaschnioły, czyli kłącza przysuszone ( nie wysuszone na wiór i proch ale przysuszone ). Ja też po otrzymaniu paczkowych irysów podsuszam jeszcze kłącza. Jak przynoszę je od Ewy i Andrzeja, mieszkających w tym samym mieście, to kieruje się tzw. wytycznymi Andrzeja ( "tę odmianę podsusz, bo wredna, ta spoko, można od razu sadzić" ). No fakt, jak się zaczyna z nowoczesnymi bródkami to jest to zupelnie inna bajka niż ta z irysami sprzed lat trzydziestu czy też irysami historycznymi. Dżizzzuuu, węgiel, odgrzybiacz, czytanie o szkółce z której sprowadzam irysy ( tralala, jak się ma klimat mojego Alcatrazu do klimatu szkółki Monterey Bay gdzie Ghio "wyhodowuje" swoje irysy ), przygotowanie gleby ( rany, żeby nie za kwaśno i nie za mokro ), odżywka ( teraz czy jeszcze czekać ), samo sadzenie ( spieszyć się trza bo wrzesień za pasem a te we wrześniu sadzone nie zawsze u mnie kwitną w przyszłym sezonie ) - sto i jeden problemów, wśród których wielkość kłącza akurat nie jest tym najbardziej palącym. Dobra, ja jestem "zaawansowana" ale jak to się ma do normalnie ogrodujących. Normalnie ogrodujący będzie patrzył na liście i "bielutkie" korzenie i nic się na to nie poradzi. :wink4: :devil1: :rotfl1: Też kiedyś na to się gapiłam i uważałam taki stan rzeczy za "oczywistą oczywistość" świadczącą o tym że kłącze to sam miód. Na szczęście człowiek się uczy i po pewnym czasie dochodzi do niego dlaczego taki 'Photogenic' wziął i odpłynął ( a było go suszyć i w pioch :mad2: ). Na liliowcach to ja się za bardzo nie znam, ale jeśli chodzi o irysy to swoje już przeszłam i moje pojęcie dobrej sadzonki uległo ewolucji.
Pozdrówka strasznie wypisane
K. :woohoo:
Jak już sobie ogród urządzę po swojemu to go zdemoluję i zacznę urządzać od nowa!
Za tę wiadomość podziękował(a): babaewa, Irysek Robert, barashka, pasla3, Bozi, Kerad, Dorota15, VERA, olamateola, MirkaS

Irysy - krzyżowanie, wysiew, pielęgnacja 19 Sie 2015 14:50 #396607

  • Dorota15
  • Dorota15's Avatar
  • Offline
  • Moderator
  • Posty: 2722
  • Otrzymane dziękuję: 2176
Ci powyżej mają rację :thanks: Ostatnio dostałam tak wysuszone kłącze i bez korzeni, że myślałam że tylko wyrzucić. A że kocham wszystkie rośliny a szczególnie umiłowane irysy to toto posadziłam..... i jakież było moje zdziwienie gdy zobaczyłam, że wypuszcza listki :)
Za tę wiadomość podziękował(a): Tabaaza, babaewa, Irysek Robert, VERA

Irysy - krzyżowanie, wysiew, pielęgnacja 24 Sie 2015 14:36 #397618

  • Sula
  • Sula's Avatar
  • Offline
  • Fresh Boarder
  • kobieta
  • Posty: 4
  • Otrzymane dziękuję: 3
Robercie, przejrzałam ten wątek, a właściwie to przeczytałam od początku do końca uważnie, zwłaszcza zainteresowały mnie Twoje tabelki z 'krzyżówkami odmian'. Mam pytanie, czy do krzyżowania używasz irysów, które są tylko piękne z kwiatka ale nie mają innych zalet typu dobry wigor wzrostu, dobre rozgałęzienie, usytuowanie kwiatów na łodydze, długi okres kwitnienia itp.? Pytam, bo przy zamawianiu kłączy sugerowałam się również tymi tabelkami wnioskując, że do krzyżówek bierzesz tylko te "naj" pod każdym względem ale może się mylę? Może wystarczy jak jeden rodzić będzie miał dobre geny a drugi może być już tylko piękny (np. jak Kity Kay czy Decadence, który jak mówisz krótko kwitnie jeśli w ogóle)? :)
Z góry dziekuję za odpowiedź.
Pozdrawiam - Sula
Sula
Za tę wiadomość podziękował(a): Irysek Robert

Irysy - krzyżowanie, wysiew, pielęgnacja 25 Sie 2015 20:21 #397950

  • Irysek Robert
  • Irysek Robert's Avatar
  • Offline
  • Platinum Boarder
  • Posty: 1367
  • Otrzymane dziękuję: 4064
Ulu, każdy hodowca irysów ma swoją ulubioną "linie hodowlaną" oraz to "coś" co można nazwać intuicją, którą kieruje się przy doborze rodziców do krzyżówek.
Oczywiście dobierając owych rodziców, kierujemy się wszystkimi tymi cechami, o których wspomniałaś, ale...
No właśnie, czasami, a wręcz przeciwnie bardzo często przy krzyżówkach sporo do powiedzenia ma genetyka i nie zawsze wychodzi nam to co byśmy chcieli lub inaczej, nie tego spodziewaliśmy się po SUPER RODZICACH.
Niekiedy starsze odmiany, prawie zapomniane, a krzyżówki z nich wykonane bez jakichkolwiek analiz na tzw. vivere momento okazują się być tymi naj, naj, naj... o czym przekonasz się już niedługo w innym wątku, gdy zaprezentuję zdobywczynię pierwszego miejsca na moim "siewkowym" podium :)
Za tę wiadomość podziękował(a): VERA, olamateola

Irysy - krzyżowanie, wysiew, pielęgnacja 25 Sie 2015 21:52 #398011

  • Kerad
  • Kerad's Avatar
  • Offline
  • Senior Boarder
  • Posty: 41
  • Otrzymane dziękuję: 73
No i jeszcze jedna rzecz. Jeśli ktoś zaczyna lub ma małą kolekcje to jeszcze wchodzi coś takiego jak czas kwitnienia. Poprostu zapyla się to co aktualnie kwitnie bo terminy nie są zgodne, bo pada, bo dana odmiana nie kwitnie w tym roku itp. Pare też zapyleń nie wyjdzie. Co prawda można pyłek przechować, ale nie zawsze są ku temu warunki.

Jest genetyka i interakcja genotypu ze środowiskiem. W różnych środowiskach odmiana może zachowywać się różnie.
Ostatnio zmieniany: 25 Sie 2015 21:53 przez Kerad.
Za tę wiadomość podziękował(a): Irysek Robert

Irysy - krzyżowanie, wysiew, pielęgnacja 26 Sie 2015 12:40 #398120

  • Sula
  • Sula's Avatar
  • Offline
  • Fresh Boarder
  • kobieta
  • Posty: 4
  • Otrzymane dziękuję: 3
Witam,
Robert, Bardzo dziękuję za odpowiedź. Jaki wątek mam obserwować, żeby zobaczyć te nowości siewkowe ? Już widziałam kilka Twoich nowych siewek tu na Oazowym forum ale nie pamiętam w którym wątku :oops:
Są tak piękne, że dech mi zapierało. Dochodzisz do perfekcji i zaczęłam się zastanawiać czy jest sens kupować irysy teraz dostępne czy lepiej czekać na kłącza Twoich nowych siewek. Wszystkie wywołały u mnie zachwyt i niesamowitą dumę jednocześnie, że to nie amerykańskie, australijskie czy włoskie ale właśnie NASZE POLSKIE są takie niepowtarzalnie piękne. Moje naprawdę szczere gratulacje :thanks: :flower1:
Sula
Za tę wiadomość podziękował(a): Irysek Robert

Irysy - krzyżowanie, wysiew, pielęgnacja 06 Wrz 2015 20:28 #400344

  • Irysek Robert
  • Irysek Robert's Avatar
  • Offline
  • Platinum Boarder
  • Posty: 1367
  • Otrzymane dziękuję: 4064
Może to jeszcze nie czas na podsumowanie sezonu ale chciałbym się podzielić kilkoma zdjęciami z tegorocznej SUSZY w moim ogrodzie.
Na początek siewki wysadzone w 2013 roku (czyli najstarsze) i to one ucierpiały najbardziej z racji tego iż mają najwięcej liści oraz nowych przyrostów - nimi się nie przejmuję gdyż i tak wszystkie zostaną wykopane ;)

P1880361.jpg


P1880362.jpg


Za nimi mam siewki posadzone w ubiegłym roku (2014) które też ucierpiały ale już mniej - mam nadzieję na spore kwitnienie w przyszłym roku

P1880363.jpg


P1880364.jpg


Ostatnią część pola stanowią tegoroczne nasadzenia siewek, które jak widać najmniej ucierpiały, ale to dzięki mojemu podlewaniu (nie pamiętam nawet ile razy, ale dużo, bardzo dużo... do czasu aż wyschły w pobliżu wszystkie studnie :(

P1880365.jpg


Mam tylko nadzieję, że te place słońce wyśmienicie nagrzały kłącza, przygotowując je do kolejnej zimy, po której przyjdzie wiosna a z nią kwitnienie irysów :)
Za tę wiadomość podziękował(a): Tabaaza, pasla3, Dorota15, VERA

Irysy - krzyżowanie, wysiew, pielęgnacja 28 Lut 2016 11:55 #439492

  • Irysek Robert
  • Irysek Robert's Avatar
  • Offline
  • Platinum Boarder
  • Posty: 1367
  • Otrzymane dziękuję: 4064
Ku przestrodze... ?!
Irysy bródkowe to rośliny "stepowe", które bardzo źle znoszą nadmiar wilgoci, szczególnie w okresie jesienno-zimowym, powoduje to gnicie prawie wszystkich liści (co ukazuje zdjęcie nr1). Na drugim zdjęciu irysy są posadzone na piaskach (VI klasa ziemi) bez możliwości ich podlewania, i właśnie tam, prawie jak na suchych stepach, moje irysy przeżyły nawet mrozy poniżej - 18*C bez pokrywy śnieżniej. Inaczej mówiąc: Zbyt duża WILGOTONOŚĆ zimą równa się zawsze ZGNILIZNĄ !

P1880616.jpg

Zdjęcie numer 1

P1880629.jpg

Zdjęcie numer 2
Ostatnio zmieniany: 28 Lut 2016 11:58 przez Irysek Robert.
Za tę wiadomość podziękował(a): kaja_krys, Fabiola, VERA, olamateola, abcd_2007

Irysy - krzyżowanie, wysiew, pielęgnacja 04 Mar 2016 08:52 #441188

  • abcd_2007
  • abcd_2007's Avatar
  • Offline
  • Gold Boarder
  • Posty: 191
  • Otrzymane dziękuję: 144
Robercie kiedy można się spodziewać wschodów siewek? Posiałam jesienią ale nie dość że nie przysypałam ziemią z wierzchu to na dodatek zimowały na zewnętrznym parapecie altanki :jeez:
Nasionko po rozłupaniu wygląda na żywe ale nie wiem czy czekać czy spisać na straty?
Za tę wiadomość podziękował(a): Irysek Robert

Irysy - krzyżowanie, wysiew, pielęgnacja 05 Mar 2016 22:38 #441847

  • Irysek Robert
  • Irysek Robert's Avatar
  • Offline
  • Platinum Boarder
  • Posty: 1367
  • Otrzymane dziękuję: 4064
To zależy od tego gdzie są przetrzymywane...
W moje w nieocieplanej szklarence (Belgijka) wschodzą początkiem kwietnia (gdy nie ma nocnych przymrozków)
Poza szklarnią wschodzą nawet dwa tygodnie później czyli w drugiej połowie kwietnia
Nasiona myszą być przykryte około 1cm ziemią ale nie muszą, najważniejsze by miały stałą wilgotność gleby i abyś ich nie przesuszyła - bo wtedy już nie skiełkują.
Za tę wiadomość podziękował(a): abcd_2007

Irysy - krzyżowanie, wysiew, pielęgnacja 06 Mar 2016 08:10 #441901

  • abcd_2007
  • abcd_2007's Avatar
  • Offline
  • Gold Boarder
  • Posty: 191
  • Otrzymane dziękuję: 144
Czyli chyba nic z tego nie będzie, stoją w doniczkach na zewnętrznym parapecie :)
No nic, to i tak mix nasion zebranych ze starych odmian na innych działkach :)

W tym roku będę kombinować z SDBiaczkami :)
Za tę wiadomość podziękował(a): Irysek Robert

Irysy - krzyżowanie, wysiew, pielęgnacja 12 Kwi 2016 17:08 #455398

  • Kerad
  • Kerad's Avatar
  • Offline
  • Senior Boarder
  • Posty: 41
  • Otrzymane dziękuję: 73
abcd - wyrzucić zawsze zdążysz, poczekaj jeszcze i się nie przejmuj. Czasami a nawet częściej wschodzą dopiero na drugi rok. A tak najlepiej irysy wysiać od razu po zbiorze. Mi wtedy kiełkują zimą bo na koniec zimy widzę je. Niekiedy to śnieg przebijają.
Za tę wiadomość podziękował(a): Irysek Robert, abcd_2007

Irysy - krzyżowanie, wysiew, pielęgnacja 12 Kwi 2016 20:57 #455547

  • Irysek Robert
  • Irysek Robert's Avatar
  • Offline
  • Platinum Boarder
  • Posty: 1367
  • Otrzymane dziękuję: 4064
Tak Darek ma racje ja również zostawiam co ciekawsze krzyżówki z których nie wykiełkowały nasiona na następny rok!
Oto dzisiejsze zdjęcia moich siewek

numer: 585:HURRICANE BAY X OBSESSED - krzyżówka wykonana w 2014 roku
numer: 613:12 - 263 - A - RP X HOMEBODY - krzyżówka wykonana w 2014 roku

A numery poniższe krzyżówki wykonane w 2015 roku
977: ZLATOVLASKA X FOREIGN SCANDAL
823: 10 - 142 - M - RP X FAIENCE DE GIEN
876: ROYAL STERLING X IN A KISS
1025: PLOT LINE X ONE OF A KIND

P1880675.jpg


A tak wyglądają na polu siewki, które wzeszły w ubiegłym roku

P1880677.jpg
Ostatnio zmieniany: 12 Kwi 2016 20:59 przez Irysek Robert.
Za tę wiadomość podziękował(a): Tabaaza, pasla3, Bozi, VERA, olamateola, abcd_2007

Wygenerowano w 0.323 sekundy
Zasilane przez: Kunena Forum