TEMAT: Rozmowy o liliowcach

Rozmowy o liliowcach 29 Wrz 2017 18:34 #566956

  • elagrano
  • elagrano's Avatar
  • Offline
  • Gold Boarder
  • Posty: 228
  • Otrzymane dziękuję: 385
Sezon liliowcowy powoli dobiega końca. Pewnie gdzieś jeszcze pojedyncze egzemplarze zakwitną, ale ich kwiaty już tak nie cieszą.
Teraz przyszedł czas na przygotowanie roślin do zimy. Najwięcej wątpliwości mamy z liśćmi- zostawić czy przyciąć? Jeśli przyciąć, to na jaką wysokość? Poprawna odpowiedź jest taka, że wszystkie suche obumarłe liście należy bezzwłocznie oberwać i spalić. Jest duże prawdopodobieństwo, że są siedliskiem zarodników chorób grzybowych i niektórych szkodników. Zielone liście powinno się obciąć dość nisko, ok. 10 cm nad ziemią. Do zimy jeszcze trochę odrosną. Nie zostawiamy zbyt dużej masy liściowej, bo pod nią przetrwają zarodniki chorób i różne formy niektórych szkodników. Nie chcemy, żeby młode liście od razu łapały infekcje. :(

A na osłodę kilka fotek z minionego sezonu.:-)

17-010.jpg


17-050.jpg


17-075.jpg


17-082.jpg
Za tę wiadomość podziękował(a): olibabka, Amlos, babaewa, rys11, zanetatacz


Rozmowy o liliowcach 29 Wrz 2017 19:23 #566962

  • Amlos
  • Amlos's Avatar
  • Offline
  • Platinum Boarder
  • Posty: 10093
  • Otrzymane dziękuję: 4962
:bravo: Grażynko, proszę przedstawić powyższe śliczności :thanks:

elagrano wrote:
Sezon liliowcowy powoli dobiega końca. Pewnie gdzieś jeszcze pojedyncze egzemplarze zakwitną, ale ich kwiaty już tak nie cieszą.[...]

Dzisiaj właśnie zauważyłam 4 pędy kwiatowe szykujące się do kwitnienia na liliowcu 'Sink Into Your Eyes' :woohoo:
Oby tylko pogoda nie spłatała jakiegoś figla, i udało się doczekać kwiatów :
29.09.
29.09.2017020.jpg


Schowek01siye.jpg


29.09.2017021.jpg
Pozdrawiam - Ania
Za tę wiadomość podziękował(a): rys11, CHI

Rozmowy o liliowcach 30 Wrz 2017 10:10 #567055

  • elagrano
  • elagrano's Avatar
  • Offline
  • Gold Boarder
  • Posty: 228
  • Otrzymane dziękuję: 385
Amlos wrote:
Grażynko, proszę przedstawić powyższe śliczności :thanks:


....

To nie są jakieś super śliczności, to takie moje siewki, ale liczę na ich dużą odporność na nasze zmienne zimy, bo wyhodowane z własnych zapyleń z własnych siewek -rodziców odpornych na nasze zimy.

Co do tych nowych pędów, to ja bym je usunęła, kwiatów pewnie i tak nie doczekasz, a roślina mocno się wysila, może to osłabić jej zdolność do przezimowania.
Za tę wiadomość podziękował(a): Amlos

Rozmowy o liliowcach 01 Paź 2017 08:26 #567241

  • Amlos
  • Amlos's Avatar
  • Offline
  • Platinum Boarder
  • Posty: 10093
  • Otrzymane dziękuję: 4962
Siewki godne pozazdroszczenia . :lev:

Dzięki za radę :hug: , ale by nie była zbyt bolesna, myślę wykonać w 3/4 .
Trzy pędy wytnę, a ten z najbardziej nabrzmiałymi pąkami zostawię :P

A w wazonie może zakwitną i te wycięte...
Pozdrawiam - Ania
Za tę wiadomość podziękował(a): elagrano

Rozmowy o liliowcach 01 Paź 2017 14:12 #567270

  • elagrano
  • elagrano's Avatar
  • Offline
  • Gold Boarder
  • Posty: 228
  • Otrzymane dziękuję: 385
Zrobisz jak uważasz. Szanse na rozwinięcie w wazonie jak 50:50, i to tylko te najbardziej dojrzałe. Większość pąków zżółknie i opadnie, są zbyt słabo wyrośnięte.Ale może choć jeden się rozwinie? W prognozowaniu rozwoju kwiatów liliowca jest jak z pogoda.Ciężko utrafić jak będzie ;-)
Za tę wiadomość podziękował(a): Amlos

Rozmowy o liliowcach 03 Paź 2017 10:17 #567583

  • rys11
  • rys11's Avatar
  • Offline
  • Gold Boarder
  • Posty: 311
  • Otrzymane dziękuję: 542
Witam miłośników liliowców!Sezon liliowcowy można powiedzieć że jest zakończony,choć jeszcze pojedyncze odmiany mają jeszcze kwiaty i pąki kwiatowe! Niezniszczalny liliowiec 'Stella de Oro'
SAM_1495Kopiowanie.jpg
Serdecznie pozdrawiam :)
Za tę wiadomość podziękował(a): robinhood66, CHI

Rozmowy o liliowcach 03 Paź 2017 10:21 #567585

  • rys11
  • rys11's Avatar
  • Offline
  • Gold Boarder
  • Posty: 311
  • Otrzymane dziękuję: 542
Witaj Robercie!
Ciekawe masz te swoje liliowce,szkoda że nie wstawiłeś nazw tych liliowców.Serdecznie pozdrawiam:))
Serdecznie pozdrawiam :)

Rozmowy o liliowcach 08 Paź 2017 20:31 #568574

  • Łatka
  • Łatka's Avatar
  • Offline
  • Moderator
  • Posty: 4937
  • Otrzymane dziękuję: 7376
A u mnie nagle a niespodziewanie zakwitł ten



Za tę wiadomość podziękował(a): robinhood66

Rozmowy o liliowcach 11 Paź 2017 15:25 #569047

  • robinhood66
  • robinhood66's Avatar
  • Offline
  • Platinum Boarder
  • Posty: 838
  • Otrzymane dziękuję: 1772
u mnie jeszcze pare niedobitków kwitnie ( kwiaty raczej nedzne,slabo wybarwione), inne ktore wypuszczaja obrywam od razu.. liscie zostawiam w całosci az do wiosny - po co teraz zmuszac rosline do wypuszczania nowych? nasion w tym roku duzo ,myslalem ze bedzie gorzej bo duzo zostało uszkodzonych przez slimaki i pluskwiaki, a czesc po prostu rosliny zrzuciły.. deszczowa pogoda przyspieszyła zbiory tych spóznialskich bo nasiona zaczely plesniec w srodku torebek. powoli zaczynam przygotowywac doniczki do wysiewu nasion, w domu wysadze te najciekawsze krzyzowki , czesc pojdzie do doniczek zadołowanych w ziemi i pod pierzynka z włokniny bea czekac na wiosne..

Rozmowy o liliowcach 18 Paź 2017 18:04 #570252

  • elagrano
  • elagrano's Avatar
  • Offline
  • Gold Boarder
  • Posty: 228
  • Otrzymane dziękuję: 385
robinhood66 wrote:
.. liscie zostawiam w całosci az do wiosny - po co teraz zmuszac rosline do wypuszczania nowych? ..

Przed zimą- jeszcze nawet teraz- obrywam zeschnięte liście i dość mocno skracam zielone liście, bo u mnie jest to siedlisko drobnych ślimaków, które szukają tam schronienia na zimę. One nowych już nie wypuszczą, a te podcięte jeszcze trochę podrosną, żeby dać osłonę części podziemnej. Zbyt dużo liści na zimę to przechowalania zarodników chorób grzybowych i różnych szkodników.
Ostatnio zmieniany: 18 Paź 2017 18:06 przez elagrano.
Za tę wiadomość podziękował(a): olibabka, Kiki

Rozmowy o liliowcach 05 Gru 2017 18:46 #577658

  • Hiacynta
  • Hiacynta's Avatar
  • Offline
  • Administrator
  • gg 9117859
  • Posty: 12622
  • Otrzymane dziękuję: 7829
Nie usuwam na zimę suchych liści u liliowców, ochraniają one korzenie przed przemarznięciem, a wiosną w ich ukryciu szybciej rozwijają się nowe liście. Poza tym wiosną takie leżące liście uniemożliwiają rozwój chwastów :) Ale u mnie liliowce rosną pod płotem na działce, pewnie, gdyby były na frontowej rabacie przy domu bardziej dbałabym o efekty estetyczne :) A zamiast suchych liści liliowców dałabym mulcz ze zrębków i kory :)
Za tę wiadomość podziękował(a): sax128

Rozmowy o liliowcach 09 Gru 2017 15:00 #578109

  • rosomak
  • rosomak's Avatar
  • Offline
  • Senior Boarder
  • Posty: 72
  • Otrzymane dziękuję: 200
Jeżeli mamy bezśnieżną mroźną zimę to usunięcie jesienią starych liści nie jest dobrym pomysłem.
Można to zrobić wczesną wiosną gdy szkodniki i zarodki chorobowe jeszcze się nie obudziły.

Rozmowy o liliowcach 09 Gru 2017 16:03 #578116

  • Hiacynta
  • Hiacynta's Avatar
  • Offline
  • Administrator
  • gg 9117859
  • Posty: 12622
  • Otrzymane dziękuję: 7829
Też prawda :) Każdy powinien dostosować opiekę nad roślinami do warunków pogodowych we własnej okolicy :) Nie ma jednej doskonałej recepty, jak nie ma identycznych ogrodów :) W Wielkopolsce ostatnio zimy są dziwne, do lutego panują temperatury dodatnie lub w okolicy 00C, śnieg się nie trzyma, natychmiast topnieje. W styczniu rośliny wybudzają się do życia. A czasem się zdarza, że w lutym napada mnóstwo śniegu, następnego dnia jest ciepły front z deszczem, a kolejnego mróz ponad 200C. Dla wielu roślin są warunki bardzo ekstremalne - ciepło, wilgoć, a potem gwałtowne ochłodzenie.
Za tę wiadomość podziękował(a): CHI

Rozmowy o liliowcach 01 Sty 2018 20:54 #580423

  • Hiacynta
  • Hiacynta's Avatar
  • Offline
  • Administrator
  • gg 9117859
  • Posty: 12622
  • Otrzymane dziękuję: 7829
Właśnie dziś byłam na działce i zauważyłam na paru liliowcach stare liście wciąż zielone i dość młode przyrosty. Teraz tylko brakuje solidnego mrozu przy braku śniegu. Na wszelki wypadek w najbliższych dniach przyniosę solidną górkę stroiszu, aby w razie ochłodzenia okryć te liliowce, które nie chcą zapaść w sen zimowy :) Całe szczęście, że sąsiad wyciął starego iglaka, gałęzi mam mnóstwo :)

Rozmowy o liliowcach 20 Sty 2018 11:25 #584449

  • Eliza52
  • Eliza52's Avatar
  • Offline
  • Expert Boarder
  • Posty: 125
  • Otrzymane dziękuję: 267
Proszę podpowiedzcie czy Sadzawka.pl jest dobrym sklepem na zakup liliowców?. Marzy mi się z 10 szt takich z zębami i koronkami, które mogłabym nawet przechowywać w donicach. Nie wiem gdzie mogłabym takie kupić. Patrzyłam też w Albamar.

Rozmowy o liliowcach 20 Sty 2018 13:14 #584479

  • Kiki
  • Kiki's Avatar
  • Offline
  • Platinum Boarder
  • Posty: 365
  • Otrzymane dziękuję: 469
Albamaru nie znam.
W Sadzawce kupuję od 2010 roku. Głównie liliowce, epimedia, pierwiosnki.
Epimedia i pierwiosnki zawsze mi się zgadzały. W liliowcach było parę pomyłek tj dostałam inne ale jak zakwitły inaczej reklamacje były uznawane. Mieli troszkę niepoprawnych nazw ale już mają ok. Złe zdjęcia do (głównie kolory!) Just My Size, Siloam French Doll, Mulberry Freeze, Nowhere To Hide.
W większości mają swoje sadzonki. Ich bazą produkującą są "Ogrody wodne" a Sadzawka to ich sklep internetowy.
Mają też odmianę, którą sprzedają jako Marzannę brata Stefana Franczaka ale to nie ona choć w Polsce jest bardzo rozpowszechniona jako niby ta właściwa.
I mają dużo odmian, których twórcą był brat Stefan Franczak
Sadzonki bardzo różne - wielkością w większości nie porażają.
Pozdrawiam
Katarzyna
Ostatnio zmieniany: 20 Sty 2018 13:17 przez Kiki. Powód: uzupełnienie
Za tę wiadomość podziękował(a): CHI, Eliza52

Rozmowy o liliowcach 20 Sty 2018 14:16 #584489

  • Eliza52
  • Eliza52's Avatar
  • Offline
  • Expert Boarder
  • Posty: 125
  • Otrzymane dziękuję: 267
Dziękuję , będę szukać dalej :flower1:

Rozmowy o liliowcach 24 Sty 2018 20:52 #585669

  • merlin
  • merlin's Avatar
  • Offline
  • Platinum Boarder
  • Posty: 1080
  • Otrzymane dziękuję: 2264
Elizo, (nie wiem, gdzie mieszkasz) ale możesz zamówić lub osobiście kupić liliowce w szkółce liliowców p. Byczyńskiego w Ratowicach woj. dolnośląskie). Najlepiej pojechać w porze kwitnienia liliowców i wybrać. Byłam, widziałam, kupowałam. Piękne sadzonki. No i nasze.
Za tę wiadomość podziękował(a): CHI, Eliza52

Wygenerowano w 0.289 sekundy
Zasilane przez: Kunena Forum