TEMAT: Rozmowy o liliowcach

Rozmowy o liliowcach 18 Sie 2017 17:07 #560907

  • robinhood66
  • robinhood66's Avatar
  • Offline
  • Platinum Boarder
  • Posty: 822
  • Otrzymane dziękuję: 1749
IMAG6108.jpg


IMG_1440.jpg


IMG_1442.jpg


IMG_1836.jpg


IMG_2066.jpg


IMAG6092.jpg


IMAG6106.jpg


IMG_1075.jpg


IMAG6116.jpg
Za tę wiadomość podziękował(a): babaewa, rys11, badusia, Ika2008, zanetatacz, Eliza52


Rozmowy o liliowcach 19 Sie 2017 19:02 #561081

  • Amlos
  • Amlos's Avatar
  • Offline
  • Platinum Boarder
  • Posty: 9163
  • Otrzymane dziękuję: 4511
Powyższe zdjęcia oglądam jak wybitne dzieła sztuki. Owe liliowce są prześliczne :hearts:

Hmm... :think: Jeszcze tylko chciałabym coś więcej o nich się dowiedzieć :huh:

_________

Szkoda, że sezon liliowcowy dobiega końca :( .

Dzisiaj moje ostatnie liczyłam - dosłownie na palcach... :P

Najlepszą kondycję ma liliowiec 'Gentle Shepherd' , należący do tzw. białych :
19.08.
19.08.2017006.jpg


19.08.2017013.jpg


Po raz pierwszy w tym roku, po kilku latach, dość obficie zakwitł:
06.08.
06.08.2017131.jpg


_______

'Ustrzeliłam' też dziś ostatniego kwiata liliowca 'Rainbow Gold' :
19.08.
19.08.2017009.jpg

- który całkiem nieźle radził sobie tego lata:
20.07.br
20.07.2017038.jpg


20.07.2017039.jpg


___________

...no i kilka aktualnych pąków na malutkiej (prawdopodobnie 'Stelli de Oro') :
19.08.
19.08.2017012.jpg


I to wszystko!
Reszcie odmian, już bez pędów kwiatowych, skróciłam liście o połowę i... zaczynam czekać do następnego sezonu :unsure:

pozdrawiam - Ania
Ostatnio zmieniany: 19 Sie 2017 19:09 przez Amlos.
Za tę wiadomość podziękował(a): babaewa, rys11, Ika2008, Armasza, zanetatacz, Eliza52

Rozmowy o liliowcach 20 Sie 2017 10:50 #561175

  • Eliza52
  • Eliza52's Avatar
  • Offline
  • Expert Boarder
  • Posty: 105
  • Otrzymane dziękuję: 243
A ja nie obcinam liści tylko je związuję i zostawiam. :woohoo: źle robię?

Rozmowy o liliowcach 20 Sie 2017 12:56 #561192

  • Łatka
  • Łatka's Avatar
  • Offline
  • Moderator
  • Posty: 4007
  • Otrzymane dziękuję: 5324
A ja obcinam dopiero późną jesienią. Pewnie nieprawidłowo?
Też podziwiam zdjęcia w niemym zachwycie, choć dla mnie, laika, wiele odmian różni się znikomo.
Za tę wiadomość podziękował(a): Eliza52

Rozmowy o liliowcach 20 Sie 2017 12:58 #561193

  • Kiki
  • Kiki's Avatar
  • Offline
  • Platinum Boarder
  • Posty: 337
  • Otrzymane dziękuję: 402
Eliza nigdy nie związuj liści. Stwarzasz bardzo dobre warunki do rozwoju chorób grzybowych, zagniwania karpy w przypadku zbyt dużej wilgoci (opadów), wizyt ślimaków....
Obcinać można rzeczywiście późną jesienią.
Pozdrawiam
Katarzyna
Ostatnio zmieniany: 20 Sie 2017 13:00 przez Kiki.
Za tę wiadomość podziękował(a): Łatka, agabeata, Eliza52

Rozmowy o liliowcach 20 Sie 2017 14:00 #561200

  • Ika2008
  • Ika2008's Avatar
  • Offline
  • Gold Boarder
  • Posty: 162
  • Otrzymane dziękuję: 395
Amlos wrote:
Powyższe zdjęcia oglądam jak wybitne dzieła sztuki. Owe liliowce są prześliczne :hearts:

Hmm... :think: Jeszcze tylko chciałabym coś więcej o nich się dowiedzieć :huh:

_________

Szkoda, że sezon liliowcowy dobiega końca :( .

Dzisiaj moje ostatnie liczyłam - dosłownie na palcach... :P

Najlepszą kondycję ma liliowiec 'Gentle Shepherd' , należący do tzw. białych :
19.08.
19.08.2017006.jpg


19.08.2017013.jpg


Po raz pierwszy w tym roku, po kilku latach, dość obficie zakwitł:
06.08.
06.08.2017131.jpg


_______

'Ustrzeliłam' też dziś ostatniego kwiata liliowca 'Rainbow Gold' :
19.08.
19.08.2017009.jpg

- który całkiem nieźle radził sobie tego lata:
20.07.br
20.07.2017038.jpg


20.07.2017039.jpg


___________

...no i kilka aktualnych pąków na malutkiej (prawdopodobnie 'Stelli de Oro') :
19.08.
19.08.2017012.jpg


I to wszystko!
Reszcie odmian, już bez pędów kwiatowych, skróciłam liście o połowę i... zaczynam czekać do następnego sezonu :unsure:

Ten ostatni podobny do mojego, też maluszek:
20170820_133721.jpg


Mógłby ktoś z fachowców potwierdzić, czy to faktycznie Stella?
Pozdrawiam, Marta.
Za tę wiadomość podziękował(a): Eliza52

Rozmowy o liliowcach 20 Sie 2017 22:21 #561316

  • babaewa
  • babaewa's Avatar
  • Offline
  • Platinum Boarder
  • Posty: 481
  • Otrzymane dziękuję: 1372
Liliowce to dość odporne rośliny i powinny radzić sobie bez naszej (troskliwej pomocy). Naturalna kolej rzeczy ,kończą swoje pokazy do następnego sezonu a ostatnie kwiaty są nieraz bardzo ładnie wybarwione (myślę że to wpływ temperatury i mniejszego nasłonecznienia,chociaż to nie reguła dotycząca wszystkich kwiatów)
003-9.jpg
S.C. Sharp Tooth =widoczne ząbki i ładny kolor
014-7.jpg
Crocodile Eye
019-6.jpg
South Seas
042-3.jpg
S.C.Gween Denny
057-3.jpg
Lori Goldston myślałem że wymarzła po poprzedniej zimie
097.jpg
Shores of Time, ciekawie wygląda kilka otwartych jednocześnie kwiatów na jednej łodydze
176-2.jpg
E.M.H. też już uzębiony
Za tę wiadomość podziękował(a): Ingrid, Amlos, Kiki, Armasza, Łatka, zanetatacz, Eliza52

Rozmowy o liliowcach 21 Sie 2017 21:53 #561426

  • Łatka
  • Łatka's Avatar
  • Offline
  • Moderator
  • Posty: 4007
  • Otrzymane dziękuję: 5324
Słuchajcie Alfy, Omegi i Guru liliowcowi - czy taki matołek, jak ja, powinien zostawić zawiązane owoce na (w większości niewielkich) roślinach? Czy uzyskanie siewki wymaga wcześniejszego wysiewu w domu - czy też liliowce same troszczą się o swoje dzieci i wystarczy zostawić dojrzałe nasienniki?
W tej chwili prawie wszystko przekwitło - prócz tej malutkiej Złotej Gwiazdki, jak mniemam; ale dwa czy trzy wypuszczają całkiem młode pędy kwiatowe i chyba zamyślają upiększyć mi wrzesień (szkoda, że tego zapewne nie zobaczę :unsure: )



Za tę wiadomość podziękował(a): babaewa, Eliza52

Rozmowy o liliowcach 22 Sie 2017 18:23 #561523

  • Dorka
  • Dorka's Avatar
  • Offline
  • Platinum Boarder
  • Błądzę we mgle...
  • Posty: 2614
  • Otrzymane dziękuję: 3257
Guru liliowcowe ze mnie zerowe :rotfl1: ale czytałam Aniu i trochę zachodu z nasionkami jest. Odezwałam się jednak,bo gdzieś na Oazie pokazywałam liliowca - siewkę (maciupeńkiego), którego znalazłam na liliowcowej rabacie,cuda się zdarzają.
Ostatnie podrygi:

22.08.17001.jpg
Ostatnio zmieniany: 22 Sie 2017 18:26 przez Dorka. Powód: brak zdjęcia
Za tę wiadomość podziękował(a): babaewa, Łatka, Eliza52

Rozmowy o liliowcach 22 Sie 2017 22:41 #561595

  • Eliza52
  • Eliza52's Avatar
  • Offline
  • Expert Boarder
  • Posty: 105
  • Otrzymane dziękuję: 243
Gdzieś wyczytałam, że związane liście chronią karpę, nie powodują zagniwania. Mam różne liliowce, takie co są cały czas zielone i takie co częściowo są zielone i takie co im liście giną na zimę. Tym liliowcom, które mają całą zimę zielone to rozwiązuję.
U mnie zakwitł jeszcze Cappuccino

100_0914.jpg


100_0917.jpg
Ostatnio zmieniany: 22 Sie 2017 22:43 przez Eliza52.
Za tę wiadomość podziękował(a): babaewa, robinhood66, Ika2008, zanetatacz

Rozmowy o liliowcach 22 Sie 2017 23:27 #561609

  • Hiacynta
  • Hiacynta's Avatar
  • Offline
  • Administrator
  • gg 9117859
  • Posty: 11977
  • Otrzymane dziękuję: 7311
A ja słyszałam z kolei, że liście pozostawione na liliowcu do uschnięcia chronią korzenie przed przemarznięciem :) I to trochę by było logiczne, bo zimą te liście są ułożone gęsto i tworzą dość grubą poduchę wokół rośliny. Swoich liliowców nie wiążę, nie przycinam, zostawiam suche liście na zimę, a wiosną usuwam je zazwyczaj w kwietniu, gdy miną wiosenne przymrozki. Zbyt wczesne usunięcie suchych liści powoduje czasem wymarznięcie nowych przyrostów podczas nocnych przymrozków.
Za tę wiadomość podziękował(a): zanetatacz, Eliza52

Rozmowy o liliowcach 23 Sie 2017 08:40 #561636

  • Kiki
  • Kiki's Avatar
  • Offline
  • Platinum Boarder
  • Posty: 337
  • Otrzymane dziękuję: 402
Co autor to ma inne spojrzenie dotyczące liści liliowcowych.
Wg mnie to wiązanie liści może powodować zagniwanie i może być siedliskiem ślimaków i grzyba. Związane liście są ciasno ułożone i w związku z tym, że jest brak wentylacji to może spowodować utrzymywanie się wilgoci, może być świetnym i "spokojnym" miejscem dla ślimaków i zarodników grzybów.

Nie bardzo wiem jak mam to nazwać czy powtórzenie kwitnienia czy też pierwsze. Po 6 :jeez: :wink4: latach oczekiwań wreszcie mi zakwitł Little Music Maker. Wg AHS jest wczesnym liliowcem i może powtarzać kwitnienie. I u mnie zachowuje się jak powtarzający ale teraz ma pierwsze kwiaty :garden1: :fly:

P1540081zz.jpg


Pierwszy kwiat 20 sierpnia.... :flower2: i mimo padającego deszczu poleciałam udokumentować to ważne wydarzenie :dance:
I jak widać ma jeszcze bardzo dużo pączków

A to zdjęcie z 21 sierpnia
P1540102zz.jpg
Pozdrawiam
Katarzyna
Ostatnio zmieniany: 23 Sie 2017 09:03 przez Kiki.
Za tę wiadomość podziękował(a): Hiacynta, Ingrid, babaewa, Łatka, zanetatacz, Eliza52

Rozmowy o liliowcach 23 Sie 2017 11:00 #561651

  • Hiacynta
  • Hiacynta's Avatar
  • Offline
  • Administrator
  • gg 9117859
  • Posty: 11977
  • Otrzymane dziękuję: 7311
Śliczny pełny liliowiec, warto było czekać :bravo:

Rozmowy o liliowcach 23 Sie 2017 11:39 #561656

  • robinhood66
  • robinhood66's Avatar
  • Offline
  • Platinum Boarder
  • Posty: 822
  • Otrzymane dziękuję: 1749
co do zbierania nasion lub nie.... wiekszosc odmian diploidalnych i starszych tetraploidalnycjh (np grupa odmian brata Franczaka , bardzo popularna w naszych ogrodach) latwo samoczynnie sie rozsiewa... ale nie zawsze nasiona padna na podatny grunt..moga utknac miedzy liscmi liliowca lub wsiac sie w karpe tworzac metlik odmianowy (karpa gdzie kwitnie czasem w kilku kolorach) .. cenne krzyżówki zbiera sie i odpowiednio przechowuje by wysiac potem w cieplym inspekcie/doniczkach w okresie zimowym (pozwala to skrócic czasem do roku uzyskanie pierwszych kwiatów..) ale wymaga to sporego nakładu w lampy doswietlajace,mieszanki nawozowe .. mozna i bez nich ale taka roslina nie wypusci juz w pierwszym roku kwiatów.(taki efekt mozemy zobaczyc u pana Tadeusza Kotuli gdzie siewki roczne wygladaja jak wielkie dorodne dorosłe rosliny)... siewki zimowe czesto atakuja choroby grzybowe i szkodniki .. czasem mozna stracic wieksza czesc hodowli siewek w kilka dni.. a uzycie sr.ochrony roslin w mieszkaniu w wiekszosci przypadków nie wchodzi w rachubę.
Za tę wiadomość podziękował(a): Ingrid, babaewa, Łatka

Rozmowy o liliowcach 23 Sie 2017 11:46 #561657

  • robinhood66
  • robinhood66's Avatar
  • Offline
  • Platinum Boarder
  • Posty: 822
  • Otrzymane dziękuję: 1749
szczerze odradzam pozostawianie nasienników na liliowcach rdzawych i Kwanso... to bardzo agresywne odmiany łatwo wsiewajace sie i czesto niszczace inne odmiany .. sam pousuwałem zasadniczo kwanso z ogrodu pozostawiajac jedna symboliczna sztuke.. po 3 latach karpa zarosłą wszystkie sasiednie a w ogrodzie pojawiło sie kilkadziesiat samosiejek w roznych czesciach... własnie trzebie je powtórnie próbujac odzyskac odmiany w ktore sie wrosły... :club2:
Za tę wiadomość podziękował(a): Ingrid

Rozmowy o liliowcach 23 Sie 2017 12:14 #561660

  • mirzan
  • mirzan's Avatar
  • Offline
  • Platinum Boarder
  • Posty: 363
  • Otrzymane dziękuję: 443
Kwanso zawiązuje nasiona? U mnie ani Kwanso, ani Kwanso variegata nie ma i nie będzie miał nasion,
bo nie ma słupka. Pyłek czasem pojawia się na przekształconych z pylników płatkach. Kwanso rozłazi się
rozłogami, pojawia się w niespodziewanych miejscach.
Nasienniki zaczynają dojrzewać, zbliżają się żniwa.
Za tę wiadomość podziękował(a): babaewa, robinhood66

Rozmowy o liliowcach 24 Sie 2017 00:07 #561774

  • Hiacynta
  • Hiacynta's Avatar
  • Offline
  • Administrator
  • gg 9117859
  • Posty: 11977
  • Otrzymane dziękuję: 7311
I ostatni raz w ubiegłym tygodniu zakwitł liliowiec 'Chocolate Candy', ta kępa rośnie w cieniu, więc kwitnienie trochę opóźniło się w stosunku do innych :)

liliowiec-chocolate-candy-2.jpg
Za tę wiadomość podziękował(a): Kiki, Eliza52

Rozmowy o liliowcach 24 Sie 2017 08:36 #561798

  • mirzan
  • mirzan's Avatar
  • Offline
  • Platinum Boarder
  • Posty: 363
  • Otrzymane dziękuję: 443
SAM_2905.jpg

Drugie kwitnienie siewki ubiegłorocznej.
SAM_2894.jpg


SAM_2895.jpg

Siewki.
Za tę wiadomość podziękował(a): adamian, babaewa, robinhood66, Armasza, Eliza52

Wygenerowano w 1.057 sekundy
Zasilane przez: Kunena Forum