TEMAT: Z psami po Europie

Z psami po Europie 11 Cze 2026 11:00 #894634

  • MARRY
  • MARRY's Avatar
  • Offline
  • Platinum Boarder
  • Posty: 2909
  • Otrzymane dziękuję: 11310
Aniu, serdecznie dziękuję za sprawozdania z podróży :hearts:
Nie mam już do nich takiego zaangażowania jak dawniej, więc chętnie zwiedzam Europę z Tobą.
MARRY
Za tę wiadomość podziękował(a): Łatka, Bobka


Zielone okna z estimeble.pl

Z psami po Europie 11 Cze 2026 12:02 #894637

  • Bobka
  • Bobka's Avatar
  • Offline
  • Platinum Boarder
  • Posty: 8283
  • Otrzymane dziękuję: 30247
Avh jaka cudna przygoda :hearts:
Chętnie bym objechała kawałek Europy ,gdybym była pewna kierowcy .
Ale coraz bardziej nie jestem . :(
Aniu dzięki za cudne pokazanie kolejnego "kawałka "świata :)
Prawdziwy przyjaciel okazuje miłość przez cały czas i jest bratem, na którym można polegać w chwilach udręki.
2026 rok .

Zdjęcia objęte ochroną praw autorskich .
Na podstawie Ustawy o prawie autorskim i prawach pokrewnych.
Wszelkie pobieranie i udostępnianie tylko za zgodą autora .
Za tę wiadomość podziękował(a): Łatka

Z psami po Europie 11 Cze 2026 12:29 #894639

  • Rumianek
  • Rumianek's Avatar
  • Offline
  • Gold Boarder
  • działkowiczka z Warszawy
  • Posty: 211
  • Otrzymane dziękuję: 889
szkoda, ze pogoda nie dopisała do końca, ale na zdjęciach wszystko wygląda cudnie, także te szczyty w chmurach i we mgle. Jak nie przepadam za górami, tak zdjęcia mnie ujęły.
Kamila
Za tę wiadomość podziękował(a): Łatka

Z psami po Europie 11 Cze 2026 13:42 #894645

  • Łatka
  • Łatka's Avatar
  • Online
  • Moderator
  • Posty: 22854
  • Otrzymane dziękuję: 96882
Kamilko, lubię góry, przecież jedną nogą w górach mieszkam.
Problem w tym, że moich starowinek ani nie zostawię w psim hotelu (zwłaszcza Lutnia totalnie się nie nadaje), ani nikt bliski ich nie przygarnie na kilka dni.
Póki były nie tak stare i lepszego zdrowia, dawały radę w każdych okolicznościach - beagle słyną z odporności.
Teraz tak nie jest, Lutnia kilka tygodni temu była rozważana jako kandydatka "pod igłę", było bardzo źle. Dzięki kompetencji i intuicji naszej pani vet wywinęła się i jest nieporównywalnie lepiej, lecz dłuższe przebieżki to już raczej przeszłość. Coś za coś, a ja z radością przyjmę dłuższe życie moich suczysk w zamian za pewne ograniczenia. Dlatego na przykład na Jungfraujoch (3454) niesamowitą koleją zębatą zbudowaną ponad 100 lat temu pojechał mój mąż i nasi przyjaciele-towarzysze wyprawy, a ja zostałam na dole. Tam tak wygląda, kto ciekaw, niech kliknie. Nie bardzo widzę tam psa z zaburzeniami równowagi i poważnymi zmianami zwyrodnieniowymi w kolanach.
A po cichu i w sekrecie: najfajniejsze góry to i tak Karkonosze :rotfl1: .
Ostatnio zmieniany: 11 Cze 2026 15:18 przez Łatka.
Za tę wiadomość podziękował(a): JaNina


Zielone okna z estimeble.pl

Wygenerowano w 0.317 sekundy
Zasilane przez: Kunena Forum