TEMAT: Mój Dom na Roztoczu

Mój Dom na Roztoczu 01 Paź 2026 23:34 #898853

  • lusinda
  • lusinda's Avatar
  • Offline
  • Platinum Boarder
  • Posty: 2590
  • Otrzymane dziękuję: 18439
Cały dom wypełnił upojny zapach śliwek...Przypadkiem udało mi się kupić słodką, przepyszną węgierkę i to po taniości. :wink4:


5726f006-935e-4fb9-88c6-6d5fcdd20282.jpg
:yummi:

W tym sezonie grzybki słono mnie kosztują; nie wiem czym się to skończy, ale mam nadzieję, wręcz jestem pewna, że operacja bedzie zbędna. :think: :devil1:

Jutro przyjeżdża wnusia z rodzicami, matko jak ja się cieszę. :hearts: :hug:
Raniutko ciacho ze śliwkami, potem wyjazd do Józefowa po kiełbaskę, którą uwielbia, do naszych wspaniałych wędzarzy.

Na przyjazd zamówiona wspaniała pizza włoska robiona przez Włocha. :hug:

Ostatnio sił trochę mało i słabo się czuję, a jeszcze tyle do ogarnięcia.

Ogrody czekają i mocno się zastanawiam co dalej...
Pozdrawiam
Ewa

" Życie, to jedna
Wielka przygoda."
Ostatnio zmieniany: 01 Paź 2026 23:58 przez lusinda.
Za tę wiadomość podziękował(a): Marzenka, CHI, ewakatarzyna, zwykły chłop, Bobka, doras, Sonka, Rumianek, Klarkia25, Borowska


Zielone okna z estimeble.pl

Mój Dom na Roztoczu 02 Paź 2026 07:09 #898864

  • Bobka
  • Bobka's Avatar
  • Offline
  • Platinum Boarder
  • Posty: 8485
  • Otrzymane dziękuję: 30957
Śliwki jak śliwki Ewuniu :coffe: :wink2:, ale te grzybki
mniam mniam .Eh
Gdyby nie kleszcze te szlachetne :hammer: i
kleszcze jelenia ,brrr ,(to już byśmy planowali gdzies podróż i las :) )
Takie to śliczne ,fruwajace stworzonka ale takie to podłe :devil1:
Miałam przyjemność konsumować w restauracji sos grzybowy z rydzóŵ ku swojej
wielkiej uciesze ,że wreszcie spotkaliśmy rydze ,jakie było rozczarowanie ,
gdy go podano ,to były skrawki pocięte w cieniutkie paseczki w mikroskopijnej ilości, podobnie jak z kaczką upieczoną ,gdy kucharz piekł ją będąc po paru drinkach i zapomniał o niej .Żurawina byla w sumie dobra , tylko tyle :happy4:
Prawdziwy przyjaciel okazuje miłość przez cały czas i jest bratem, na którym można polegać w chwilach udręki.
2026 rok .
‐
Zdjęcia objęte ochroną praw autorskich .
Na podstawie Ustawy o prawie autorskim i prawach pokrewnych.
Wszelkie pobieranie i udostępnianie tylko za zgodą autora .
Ostatnio zmieniany: 02 Paź 2026 07:18 przez Bobka.
Za tę wiadomość podziękował(a): CHI, ewakatarzyna, zwykły chłop, lusinda, Sonka, Rumianek, Borowska

Mój Dom na Roztoczu 02 Paź 2026 09:34 #898871

  • Sonka
  • Sonka's Avatar
  • Offline
  • Platinum Boarder
  • Posty: 437
  • Otrzymane dziękuję: 3204
Cieszymy się z odwiedzin rodziny. Z pewnością miło spędzicie czas. Wnusia będzie tak samo jak Ty przeszczesliwa ze spotkania z dziadkami. Samych radosnych dni. Pozdrawiam cieplutko.
Za tę wiadomość podziękował(a): CHI, ewakatarzyna, zwykły chłop, lusinda, Rumianek, Klarkia25, Borowska

Mój Dom na Roztoczu 04 Paź 2026 00:41 #898904

  • lusinda
  • lusinda's Avatar
  • Offline
  • Platinum Boarder
  • Posty: 2590
  • Otrzymane dziękuję: 18439
Witaj Bogusiu!
Jeśli chodzi o kleszcze, to są i nic z tym się nie zrobi. Strzyżak jeleni na szczęście nie przenosi żadnych chorób, jest go bardzo dużo w lasach.
Grzyby są cały czas, rydze w mniejszych ilościach, musiałaś źle trafić z restauracją. Wystaw im odpowiednią opinię, aby ostrzec innych przed wizytami w tym przybytku.
Grzybki mam w dużych ilościach, więc się nie martw. :hug:

Zosiu jesteś takim dobrym duchem na tym forum. Matki nie mam już 33 lata...a dzięki tobie poczułam jej opiekę. :hearts:
Wnusia jest kochana, wszędzie ze mną chodzi, nie odstępuje mnie na krok. Dziadka też uwielbia. Dziś młodzi mieli dzień wolny, dziecko zrobiło papa i tyle, potem były wycieczki, tańce, śpiewy i zabawy. :P
Pozdrawiam
Ewa

" Życie, to jedna
Wielka przygoda."
Za tę wiadomość podziękował(a): Marzenka, ewakatarzyna, Bobka, Sonka, Rumianek, Klarkia25, Borowska

Mój Dom na Roztoczu 04 Paź 2026 09:38 #898914

  • Sonka
  • Sonka's Avatar
  • Offline
  • Platinum Boarder
  • Posty: 437
  • Otrzymane dziękuję: 3204
Ewo dziękuję. Tylko Ty i Wnusia. Mała osóbka idącą obok Ciebie. Jej rączka w Twojej ręce. Takie chwile są nam dziatkom i wnukom potrzebne a umykają one bardzo szybko. Swoje mam bliziutko i kiedyś korzystaliśmy z tego często. Teraz wnuki wsiadają na rower i zaglądają do nas, nieraz nocują. To cudowne. Pozdrawiam cieplutko.
Za tę wiadomość podziękował(a): ewakatarzyna, Bobka, lusinda, Rumianek, Klarkia25

Mój Dom na Roztoczu 04 Paź 2026 23:16 #898947

  • lusinda
  • lusinda's Avatar
  • Offline
  • Platinum Boarder
  • Posty: 2590
  • Otrzymane dziękuję: 18439
Goście pojechali.

Siadłam i podsumowałam co jeszcze mam do zrobienia w ogrodach i wynik mnie trochę przeraził. Dużo tego...

Malin jeszcze sporo wisi i jutro z samego rana powinnam zerwać.
Dziś przerabiam kolejne dwa wiadra grzybów. Jest już bardzo sucho i myślę, że to końcówka, więc korzystam. ;)
Poszłam do ogrodu i zobaczyłam, że rządek marchewki zniknął bez śladu, zostały tylko dziury. :mad2: Muszę szybko wykopać resztę.
I wiele jeszcze jest tych...muszę...

A z drugiej strony jak nie zrobię to co się stanie? :tongue2: Nic

Grzyby się dogotowały i idą do pasteryzacji. W tym garze jest 80 borowików do octu, mniam...


c110e673-891a-4915-bded-ec603abbbfe6.jpg
Pozdrawiam
Ewa

" Życie, to jedna
Wielka przygoda."
Ostatnio zmieniany: 04 Paź 2026 23:35 przez lusinda.
Za tę wiadomość podziękował(a): ewakatarzyna, Sonka, Rumianek, Klarkia25

Mój Dom na Roztoczu 04 Paź 2026 23:20 #898948

  • Klarkia25
  • Klarkia25's Avatar
  • Offline
  • Platinum Boarder
  • Posty: 2055
  • Otrzymane dziękuję: 6467
Ewuniu a piwniczkę masz już gotową?
Pozdrawiam, Milena
Za tę wiadomość podziękował(a): ewakatarzyna, lusinda

Mój Dom na Roztoczu 04 Paź 2026 23:31 #898949

  • lusinda
  • lusinda's Avatar
  • Offline
  • Platinum Boarder
  • Posty: 2590
  • Otrzymane dziękuję: 18439
Teoretycznie jest gotowa. Jeszcze drzwi mają panowie zamontować i półki trzeba wstawić.
Leś przeniósł już skrzynki z przetworami, bo się nie mieszczę w domu.

Dopadają mnie wątpliwości, po co ją stawiałam...
Pozdrawiam
Ewa

" Życie, to jedna
Wielka przygoda."
Za tę wiadomość podziękował(a): ewakatarzyna, Klarkia25

Mój Dom na Roztoczu 05 Paź 2026 07:47 #898953

  • Klarkia25
  • Klarkia25's Avatar
  • Offline
  • Platinum Boarder
  • Posty: 2055
  • Otrzymane dziękuję: 6467
lusinda wrote:
Dopadają mnie wątpliwości, po co ją stawiałam...
Ewuś no co Ty... odpowiedź jest prosta - żebyście nie jedli śmieci. Poza tym jak kulinarnie można zaszaleć :)
Pozdrawiam, Milena
Za tę wiadomość podziękował(a): ewakatarzyna, lusinda

Mój Dom na Roztoczu 05 Paź 2026 23:24 #898983

  • lusinda
  • lusinda's Avatar
  • Offline
  • Platinum Boarder
  • Posty: 2590
  • Otrzymane dziękuję: 18439
Mileno masz rację, ja trochę ostatnio wpadłam w jakąś czarną dziurę i nic tylko narzekam.
Pozdrawiam
Ewa

" Życie, to jedna
Wielka przygoda."

Mój Dom na Roztoczu 06 Paź 2026 01:57 #898984

  • lusinda
  • lusinda's Avatar
  • Offline
  • Platinum Boarder
  • Posty: 2590
  • Otrzymane dziękuję: 18439
Wykopaliśmy marchew bo jakieś dziadostwo zżarło już 1,5 rządka, zostawiając wydmuszki. :mad2:
Ale i tak chyba sporo będzie. Są duże i małe, nie przerywałam. Duże pójdą do piwnicy, małe zamrożę.

Pomimo suszy grzyby dalej na fali, jak zrywałam maliny to cztery ekipy przewinęły się obok ogrodu w lesie. :rotfl1:
U mnie: Staś wiadro, ja dwa wiadra. ;) :tongue2: :wink4:



74316830-a292-47fe-b6e2-08f669ea9765.jpg



Grzyby coraz gorzej wyglądają, susza robi swoje.



d490ad36-d8f5-4b6f-a3db-38d10287b1c5.jpg




Malinki zebrałam, już jest ich mniej. Nastawiłam kolejny ocet i jeszcze cztery butelki soczku. :P Z resztek malin robię kompot z rabarbarem na dobre okazje. :P

Kolejne papryki czekają do przerobienia i pomidory...Chyba już mi się nie chce...


Dobry czas szybko minął i w domku zostaliśmy sami, dzieci pojechały. Brak jest tych wczesnych pobudek przez wnusię...
Zostały dinozaury, które wywołują uśmiech, za każdym razem jak na nie spojrzę. :hearts:



af088310-d61e-4d51-a8bb-5cbf219ba154.jpg
Pozdrawiam
Ewa

" Życie, to jedna
Wielka przygoda."
Ostatnio zmieniany: 06 Paź 2026 02:05 przez lusinda.
Za tę wiadomość podziękował(a): Babcia Ala, Borowska

Mój Dom na Roztoczu 06 Paź 2026 08:00 #898989

  • Babcia Ala
  • Babcia Ala's Avatar
  • Online
  • Platinum Boarder
  • Rocznik 1964
  • Posty: 8088
  • Otrzymane dziękuję: 38419
Pomyśl Ewo co by było, gdyby te 150 papryk obrodziło ... Zaraz będzie Ci lżej :happy4:
A dziadostwo ja u siebie monitoruję, często ciągnę pietruszkę lub marchew za czuprynę, żeby sprawdzić czy je już znalazły.
Alicja
Ogród przy chałupie 10 km od polsko-czeskiego Cieszyna
Ostatnio zmieniany: 06 Paź 2026 08:01 przez Babcia Ala.
Za tę wiadomość podziękował(a): lusinda

Mój Dom na Roztoczu 06 Paź 2026 12:28 #898995

  • Klarkia25
  • Klarkia25's Avatar
  • Offline
  • Platinum Boarder
  • Posty: 2055
  • Otrzymane dziękuję: 6467
Babcia Ala wrote:
Pomyśl Ewo co by było, gdyby te 150 papryk obrodziło ... Zaraz będzie Ci lżej :happy4:
No nie wiem Alu :rotfl1: forumogrodniczeoaza.pl/index.php/forum/4...yki?start=144#896720

Ewa Ty o marchewce a mi od razu zamarzył się sok, muszę szybko spełnić to marzenie :yummi:
Pozdrawiam, Milena
Za tę wiadomość podziękował(a): Babcia Ala, lusinda


Zielone okna z estimeble.pl

Moderatorzy: Dorota15, Betula
Wygenerowano w 0.852 sekundy
Zasilane przez: Kunena Forum