TEMAT: Mój Dom na Roztoczu

Mój Dom na Roztoczu 13 Wrz 2026 21:25 #898229

  • Łatka
  • Łatka's Avatar
  • Offline
  • Moderator
  • Posty: 23249
  • Otrzymane dziękuję: 98878
Ewo, zdjęcia nieba fantastyczne, jak Ty to robisz? :bad-idea:
Próbowałam sfotografować księżyc w nowiu, nisko zawieszony nas sycylijską zatoką rogalik - wyszła biała plama. :jeez: :oops: :oops: :oops:

Przyznam z wstydem, że raczej robię uff, gdy wychodzą wnuczki ( 5 i 7), pewnie kwestia wieku, spokój to jest to, co cenię najbardziej.
Za tę wiadomość podziękował(a): Perełka, lusinda


Zielone okna z estimeble.pl

Mój Dom na Roztoczu 14 Wrz 2026 02:10 #898238

  • lusinda
  • lusinda's Avatar
  • Offline
  • Platinum Boarder
  • Posty: 2590
  • Otrzymane dziękuję: 18439
Witaj Aniu.

Troszeczkę Ci zazdroszczę tych południowych wojaży. Mam nadzieję, że odpoczęłaś, nabrałaś sił i naładowałaś organizm promieniami gorącego, włoskiego słońca. :cool3: :drink1:

A zdjęcia tak sobie robimy...u nas jest jedno z wielu miejsc Ciemnego Nieba w kraju. Pamiętam lata, kiedy z przyjaciółkami siedziałyśmy w wygodnych fotelach i obserwowałyśmy spadające Perseidy...

Mój kawałek nieba, obok mojego domku jest niesamowity. Każdego roku dostarcza mi wspaniałych przeżyć, czy to w dzień, czy w nocy...


e9caa1d9-d034-43c6-927c-9fd3a7c1b199.jpg



bd32188a-a482-4204-becb-a318de51db51.jpg



aea5976b-46b5-425f-b583-384d06304bc9.jpg




bc2f953a-b0ca-4dc1-8df3-62e651ebe539.jpg



2818d901-b4fd-4e45-9db1-ec4a28b3f58c.jpg




9d5c9122-6dbb-4811-be1c-b4731fd31da8.jpg



fc813496-54c6-443e-aa83-7a4c4b27f0c4.jpg



1338ae03-4d03-49ad-8598-ba308efe54f8.jpg




dce2670c-0da3-46da-b9a1-fe2e78dcf9b2.jpg



e8ea5e56-260f-420a-915a-42f5ac3a20c4.jpg




91c7867d-f56f-4a2a-a61d-8d41a236ca3a.jpg



887b8be0-2b08-49d2-8603-d29c9080854f.jpg



74368133-2242-484e-985f-e7dcfa388aa5.jpg
Pozdrawiam
Ewa

" Życie, to jedna
Wielka przygoda."
Ostatnio zmieniany: 14 Wrz 2026 02:19 przez lusinda.
Za tę wiadomość podziękował(a): apal100, Jan4, Łatka, Perełka, Babcia Ala, Bobka, EwG, doras, Sonka, Klarkia25, Borowska

Mój Dom na Roztoczu 14 Wrz 2026 08:16 #898247

  • Perełka
  • Perełka's Avatar
  • Offline
  • Platinum Boarder
  • Tak wiele, w tak krótkim czasie
  • Posty: 1421
  • Otrzymane dziękuję: 5533
Cudowne fotki :coffe: :bravo: ;mały pokorny człowiek może sobie spokojnie popatrzeć na to co tam w przestrzeni wszechkosmosu. U nas niestety słychać czasami potężny huk latających samolotów ,bo jesteśmy bliżej granicy i od razu masz mieszane uczucia estetyczne. Piękny widok na niebie, maszyn nie widać i robi się jak w koszmarnym filmie.
Ostatnio zmieniany: 14 Wrz 2026 09:24 przez Łatka.
Za tę wiadomość podziękował(a): Bobka, lusinda, Sonka, Klarkia25, Borowska

Mój Dom na Roztoczu 14 Wrz 2026 22:20 #898265

  • lusinda
  • lusinda's Avatar
  • Offline
  • Platinum Boarder
  • Posty: 2590
  • Otrzymane dziękuję: 18439
Perełko jeśli chodzi o przeloty ciężkich samolotów nad domem, to coś o tym wiem...

W niedzielę 6.15 wyją syreny w Starej Hucie, zerwałam się z biciem serca, za chwilę straż ruszyła w stronę Malewszczyzny i zakręciła na drogę w stronę Józefowa. Wszystko ucichło, za kilkanaście minut w tamtej okolicy siadał helikopter...
Droga z Malewszczyzny do Józefowa prowadzi przez las i jest pełna ostrych zakrętów. Samochód uderzył w drzewo i odbił się na drogę...

Czasy są...dziwne...wiele się dzieje i niestety, najczęściej na naszą niekorzyść...
Pozdrawiam
Ewa

" Życie, to jedna
Wielka przygoda."
Za tę wiadomość podziękował(a): Bobka, Sonka, Klarkia25

Mój Dom na Roztoczu 15 Wrz 2026 05:02 #898272

  • Bobka
  • Bobka's Avatar
  • Offline
  • Platinum Boarder
  • Posty: 8485
  • Otrzymane dziękuję: 30957
Ewuniu ,wlaśnie o Was myślę teraz ,jak obudziły mnie alerty .
Nawet napisać ,nie wiem co powinnam .
Dzisiaj musimy dopiąć sprawy na wypadek ewakuacji .
Na pewno na pierwszy rzut caly bak paliwa i kolejne działania.
Bo to nie są żarty.
W niedzielę ,mąż nie spal ,dziś on śpi ja nie, nie ściszam telefonu jednak po niedzieli.
A zawsze na noc sciszalam do 0 .

Trzymajcie się.
Prawdziwy przyjaciel okazuje miłość przez cały czas i jest bratem, na którym można polegać w chwilach udręki.
2026 rok .
‐
Zdjęcia objęte ochroną praw autorskich .
Na podstawie Ustawy o prawie autorskim i prawach pokrewnych.
Wszelkie pobieranie i udostępnianie tylko za zgodą autora .
Ostatnio zmieniany: 15 Wrz 2026 05:04 przez Bobka.
Za tę wiadomość podziękował(a): lusinda, Sonka

Mój Dom na Roztoczu 15 Wrz 2026 11:38 #898289

  • lusinda
  • lusinda's Avatar
  • Offline
  • Platinum Boarder
  • Posty: 2590
  • Otrzymane dziękuję: 18439
Bogusiu, podziwiam Was.

Ja mam wyciszony telefon na stałe. Nie czytam alertów.

Ostatni czas jest dla mnie i tak ciężki z różnych powodów, więc dodatkowy stres jest mi niepotrzebny.

Jeżeli coś się wydarzy będę pierwsza, która będzie musiała pogodzić się z odejściem. Od młodości jestem na lekach podtrzymujących moje życie: gdy ich zabraknie, nastąpi koniec. Mam pełną świadomość tego.
Nie mam wpływu na to co się dzieje na świecie i nic nie zmienię...

Fakt, przeloty ciężkich maszyn nad naszymi głowami wywołują strach.

Chwytam każdy dzień i nie dam się zastraszać każdego dnia wpisami w moim telefonie. Co ma być i tak będzie. :hug: :hearts:
Pozdrawiam
Ewa

" Życie, to jedna
Wielka przygoda."
Ostatnio zmieniany: 15 Wrz 2026 11:39 przez lusinda.
Za tę wiadomość podziękował(a): apal100, Łatka, Perełka, Bobka, EwG, doras, Klarkia25, Borowska

Mój Dom na Roztoczu 15 Wrz 2026 22:28 #898318

  • Perełka
  • Perełka's Avatar
  • Offline
  • Platinum Boarder
  • Tak wiele, w tak krótkim czasie
  • Posty: 1421
  • Otrzymane dziękuję: 5533
Raczej nie panikuję z tymi alertami. Mam znajomych asów w Dęblinie i raczej wszystko na bierząco. Jednak u nich w jednostce mają co robić od czasu wybuchu wojny. Szczegóły nie dla wszystkich, bo uszy są wszędzie ,ale latają nisko tymi bojówkami, albo reszta ćwiczy to co nazywa się manewrami i logistyką. Niedawno wezwali syna na wizytę i były tam ćwiczenia z wiązania węzłów linami i na płachtach foli jako płaszczy przeciwdeszczowych, absolwent WAT. Zdarzyłam się zdenerwować ,ale chyba niepotrzebnie ,bo on dużo mi nie mówi o logistyce. Był raz za granicą jako logistyk kierowca ,ale wrócił jak gdyby nic i dopiero potem dowiedzieliśmy się przypadkiem jak to wyglądało, ale i tak chyba nie wiem wszystkiego. Osobiście denerwuje mnie ten huk i wywołuje wspomnienia dziadka 16 letniego chłopaka gdy wybuchła 2 wojna światowa ,a zamęczałam go by mi opowiadał jak wtedy było, bo poszłam uczyć się w Dęblinie. Teraz można to sobie wyobrazić jak leci taki lotem nurkowym nad twoim dachem .Dziadek mówił mi o tym jak wracał z przymusowych robót w niemczech .O ironio jego jedna z córek tam zamieszkała, a mój dziadek, ojciec mojej mamy był światłym człowiekiem i potrafił to zrozumieć ,ale był u niej tylko raz . Jego młodsza siostra, która była dla mnie kimś bardzo ważnym z trudnych czasów nauczyła mnie być silną ,bo na rozpacz zawsze będzie czas. Nie nakręcam się ,ale szczerze nie mogę się pogodzić z tym ,że inni ludzie mordują innych ludzi i nic ,mnie humanistce to się w głowie nie mieści ;nikt i nic by mnie nie zmusiło by iść i mordować sąsiada. Dziadek był moją bratnią duszą do rozmów i czasami potrafił mnie postawić twardo na nogi mnie romantyczkę. Może dlatego ogarneła mnie trwoga na myśl o kobietach i dzieciach i jak można wtedy nie zareagować. Nie nawidzę gdy coś się niszczy ,a tu niszczy się dorobek ludzi ,dorobek pokoleń ,albo nie daje szans na lepsze życie ludziom i musza uciekać w poszukiwaniu nie wiadomo czego .Nie na widzę upodlenia i nie dbania o bezpieczeństwo ,ignorowania jednostek. Syn zapamiętał jedno zdanie ze studiów ,że wojna to stan haosu nieporównywalny do niczego, a haos stanem gdy rozum śpi, a budzą się demony. Żeby nie było tak nieoptymistycznie ,to musimy uczyć przyszłe pokolenia wrażliwości i poczucia odpowiedzialności by budować ,a nie ruinować. Więc życzę wszystkim stabilizacji ,by oddychać równo i cieszyć się z piękna natury.Dokładnie :hug: :teach:
Ostatnio zmieniany: 15 Wrz 2026 22:33 przez Perełka.
Za tę wiadomość podziękował(a): lusinda, Borowska

Mój Dom na Roztoczu 15 Wrz 2026 23:37 #898322

  • Klarkia25
  • Klarkia25's Avatar
  • Offline
  • Platinum Boarder
  • Posty: 2055
  • Otrzymane dziękuję: 6468
Ewa piękne zdjęcia
Pozdrawiam, Milena
Za tę wiadomość podziękował(a): Perełka, Bobka, lusinda

Mój Dom na Roztoczu 16 Wrz 2026 07:49 #898326

  • Mamma
  • Mamma's Avatar
  • Offline
  • Platinum Boarder
  • Posty: 3965
  • Otrzymane dziękuję: 18646
Jest taka nauka psychoneuroimmunologia. To nauka, która zajmuje się wpływem stresu na nasze organizmy. Jeżeli kogoś zainteresują szczegóły, to może wniknąć w temat.
W każdym razie stres ma bardzo destrukcyjny wpływ na nasze zdrowie i ;) niby wszyscy to wiedzą ale...jednak w nim tkwią.
Ja sama zadaje sobie zawsze pytanie PO CO, bo ten mechanizm jest mi znany doskonale.
Ponad 90% naszych czarnych scenariuszy nie wydarza się NIGDY. A jednak człowiek z łatwością kreuje czarnowidztwo, ale za to z wielką trudnością jest mu widzieć tą jasną stronę mocy.
Ja wiem, że trudno jest patrzeć na zło, ale próby brania go na własne barki, to przecież też ZŁO, i to zło, który wyrządzamy SAMI SOBIE. Dlaczego krzywdzimy SAMI SIEBIE???
Bo to, co się wyprawia w naszych organizmach pod wpływem długotrwałego stresu, to jedna wielka DESTRUKCJA a jednak zamiast żyć tu i teraz (bo tylko to jest prawdziwe) my zamykamy własne umysły w zamku zbudowanym z nierealnych wizji wykreowanych tragedii.
I nie, nie chcę nikomu nic narzucać, ani nikogo krytykować, bo ja sama doskonale znam ten mechanizm, ale czym częściej o nim myślę, tym bardzie abstrakcyjny się on dla mnie staje.
Wiem też, że ćwiczenie czyni mistrza i staram się bardzo przeprogramować swój umysł, bo w końcu myśl to myśl, NIC WIĘCEJ i tylko ode mnie zależy, czy będzie oba negatywna czy pozytywna.
A teraz już możecie nazwać mnie wariatką :hearts:
Marlena
“Trudne czasy tworzą silnych ludzi, silni ludzie tworzą dobre czasy, dobre czasy tworzą słabych ludzi, a słabi ludzie tworzą trudne czasy.”
Za tę wiadomość podziękował(a): Bobka, doras, lusinda, Klarkia25, Borowska

Mój Dom na Roztoczu 16 Wrz 2026 11:56 #898330

  • Perełka
  • Perełka's Avatar
  • Offline
  • Platinum Boarder
  • Tak wiele, w tak krótkim czasie
  • Posty: 1421
  • Otrzymane dziękuję: 5533
E tam ,moja miła jak przyjeżdża z drugiego kontynentu ,to się drze ;no choć tu wariatko ,czarownico ty moja i obie wiemy o co chodzi ,w sensie pozytywnym. Wiem ,że przyjechała ,jest i rozumiemy się i możemy wymienić doświadczeniami,a czasu nie mamy za dużo ,więc trzeba ogarniać. Cyfrowo ,to nie to samo. To ==trudna== słówko jest mi znane z racji zawodowych ,ale w realu i idealnym świecie ,to nie łatwe ,jak ma się destrukcyjne skłonności ,ale trzeba pracować nad sobą i jakoś to łączyć. Ktoś musi trzymać rytm nad tym wszystkim, a psycholog ,psychiatra to panowanie nad umysłem i czasem nad ciałem, szeroko pojęte zdrowie psychiczne i fizyczne, a wiadomo sytuacje stresowe są i będą zawsze ,grunt by nie przysłoniły zdrowego rozsądku i nie doprowadzały do tragedii i dramat dla jednostki i ogółu. Czasami stres mobilizuje i ja tak mam .Im mniej czasu ,większa presja ,to organizm się mobilizuje ,tylko aby nie przegrzać ,nie przesadzić, jak wszędzie ,bo to dokładnie ; krok do stanów przeciążeniowych typu dołek i oby nie depresja i kłopotów zdrowotnych. Optymiści żyją dłużej .... Sorry ,że u Ewy zamiast o widokach i umiejętnościach fotograf taki temat ,to zaraz dziewczyna mnie wywali ,bo to taka łyżka dziekcju w beczce miodu i tak mi się to skojarzyło ,a mogłaś zatrzymać to dla siebie w swojej głowie i nie sugerować.Inna sprawa to wrażliwość estetyczna ,a tu to już całkowita obsesja :rotfl1: :rotfl1: :rotfl1: no ,nie zaczynaj ,marsz do swojego wątku :happy2: :happy: :jeez: :screem: :devil1: Ironia to potężna broń :bye:
Za tę wiadomość podziękował(a): lusinda, Borowska

Mój Dom na Roztoczu 16 Wrz 2026 12:24 #898331

  • Mamma
  • Mamma's Avatar
  • Offline
  • Platinum Boarder
  • Posty: 3965
  • Otrzymane dziękuję: 18646
Też uciekam, bo temat głęboki jak Rów Mariański i zaraz dostanę od Ewy kopniaka w cztry litery :jeez:
Marlena
“Trudne czasy tworzą silnych ludzi, silni ludzie tworzą dobre czasy, dobre czasy tworzą słabych ludzi, a słabi ludzie tworzą trudne czasy.”
Za tę wiadomość podziękował(a): Bobka, lusinda, Borowska

Mój Dom na Roztoczu 16 Wrz 2026 14:51 #898334

  • lusinda
  • lusinda's Avatar
  • Offline
  • Platinum Boarder
  • Posty: 2590
  • Otrzymane dziękuję: 18439
Cieszą mnie wizyty Wszystkich Forumowiczów w moim wątku. Nikogo nie będę "wywalać".

Tematy jakie są podejmowane u mnie, w jakiś sposób kreśli życie, które jest krnąbrną panienką...

Dobrze czasami jest napisać o ogórkach, które właśnie upycham do słoików; o deszczu który pada; o pszczołach, które latają w ogrodzie; o problemach z którymi się borykamy na co dzień; jak również o sensie naszego istnienia.

Trochę stara już jestem i Perełko mam prośbę: wyjaśnij mi proszę do czego odnosisz ten fragment swojego wpisu cyt. "bo to taka łyżka dziegciu w beczce miodu i tak mi się to skojarzyło"
Pozdrawiam
Ewa

" Życie, to jedna
Wielka przygoda."
Za tę wiadomość podziękował(a): Perełka, Bobka, Klarkia25, Borowska

Mój Dom na Roztoczu 16 Wrz 2026 17:19 #898339

  • Perełka
  • Perełka's Avatar
  • Offline
  • Platinum Boarder
  • Tak wiele, w tak krótkim czasie
  • Posty: 1421
  • Otrzymane dziękuję: 5533
Tak Ewo ,trochę trzeba mieć odwagi by kogoś wywalić ,ale może aż tak nie narozrabiałyśmy mimo wszystko :comp: Ogólnie; przecudowne widoki ,super zfocone :thanks: = to taka beczka miodu ,a ta łyżeczka to ten huk.
Za tę wiadomość podziękował(a): lusinda, Borowska

Mój Dom na Roztoczu 16 Wrz 2026 21:05 #898350

  • lusinda
  • lusinda's Avatar
  • Offline
  • Platinum Boarder
  • Posty: 2590
  • Otrzymane dziękuję: 18439
Perełko dziękuję za wyjaśnienia...Oczywiście wiem co chciałaś napisać i co napisałaś...

Zamieszkałam w miejscu, które sobie wymarzyłam. Mam ten "fart" wyboru gdzie jestem w chwili obecnej.

Mówisz, że przecudowne widoki, super sfocone, akurat fotografia jest moją pasją, a region w którym mieszkam pozwala mi ją w pełni realizować.
Wszyscy mamy świadomość co dzieje się za wschodnią granicą, ale ja w swoim wątku nie chcę tego omawiać.

Nie wiem gdzie widzisz ironię. O odwadze, lub raczej jej braku się nie wypowiem.
Pozdrawiam
Ewa

" Życie, to jedna
Wielka przygoda."
Za tę wiadomość podziękował(a): Borowska

Mój Dom na Roztoczu 16 Wrz 2026 21:09 #898351

  • lusinda
  • lusinda's Avatar
  • Offline
  • Platinum Boarder
  • Posty: 2590
  • Otrzymane dziękuję: 18439
Milenko jest!!!

Na razie w paczce, ale mężuś już myje i zaraz gar pomidorów będzie przecierany. :dance:


78416fbe-527f-4dc2-8b0d-23b748d7753c.jpg
Pozdrawiam
Ewa

" Życie, to jedna
Wielka przygoda."
Za tę wiadomość podziękował(a): apal100, Łatka, Bobka, Klarkia25, Borowska

Mój Dom na Roztoczu 16 Wrz 2026 21:16 #898352

  • Łatka
  • Łatka's Avatar
  • Offline
  • Moderator
  • Posty: 23249
  • Otrzymane dziękuję: 98878
Super maszyna, Ewo! Włoska? Czy tylko w pudełku z włoskimi napisami?
Bo Włosi to mają takie wynalazki, jako to drylownice do oliwek - te mnie wprawiły w osłupienie. :lol:
Za tę wiadomość podziękował(a): Bobka, lusinda, Klarkia25

Mój Dom na Roztoczu 16 Wrz 2026 21:22 #898353

  • lusinda
  • lusinda's Avatar
  • Offline
  • Platinum Boarder
  • Posty: 2590
  • Otrzymane dziękuję: 18439
Aniu, no włoska!!!

Zaraz będziemy testować. :wink4:


e1045cc8-05d5-462e-90d9-24f938cb8af9.jpg
Pozdrawiam
Ewa

" Życie, to jedna
Wielka przygoda."
Ostatnio zmieniany: 16 Wrz 2026 21:29 przez lusinda.
Za tę wiadomość podziękował(a): Bobka, Klarkia25

Mój Dom na Roztoczu 16 Wrz 2026 22:08 #898356

  • Klarkia25
  • Klarkia25's Avatar
  • Offline
  • Platinum Boarder
  • Posty: 2055
  • Otrzymane dziękuję: 6468
A nie widać shakera i 2 szklaneczek... :bye: :wink4:
Pozdrawiam, Milena
Ostatnio zmieniany: 16 Wrz 2026 22:10 przez Klarkia25.
Za tę wiadomość podziękował(a): lusinda


Zielone okna z estimeble.pl

Moderatorzy: Dorota15, Betula
Wygenerowano w 0.942 sekundy
Zasilane przez: Kunena Forum