TEMAT: Podwójne życie i psy ogrodnika

Podwójne życie i psy ogrodnika 09 Mar 2025 11:25 #873079

  • Łatka
  • Łatka's Avatar
  • Offline
  • Moderator
  • Posty: 20726
  • Otrzymane dziękuję: 87126
Wczoraj pracowałam w rododendronowie.
Różaneczniki jako tako ogarnięte, znaczy - w korzenie podsypany nawóz specjalistyczny, poobcinane martwe gałązki (przy okazji przycięte nieco gałęzie sąsiednich iglastych, które mocno cieniowały). Generalnie zrobiony przegląd pod kątem "żywy-nieżywy". No niestety, jak zwykle po zimie są straty, "wypadło" 5 sztuk, w tym marnie rokujące od kwietniowego armagedonu dwie azalie, dwa młode rh i niestety, dokonała żywota Erato, ponad dwudziestoletnia, ale cherlająca od przesadzenia
Wszystko właściwie na kolanach, bo z powodu moich dolegliwości, każde schylenie niedobre.
Tutaj oczywiście wegetacja ledwie, ledwie ruszyła, właściwie nic nie kwitnie prócz dwóch gatunków przebiśniegów





białych ciemierników



i jedynego barwnego kleksa w postaci krzaczka wawrzynka





Odsapnąwszy odrobinę poczułam, że jednak świerzbi mnie łapa do sekatora; przycięłam (prawie) wszystkie róże, prócz Constace Spry, rzecz jasna.
Właśnie, Mirko, jeśli w swej uprzejmości rzuciłabyś fachowym okiem... :thanks:
Ona ma bardzo wiotkie pędy, te zeszłoroczne, ale to na nich i tylko na nich kwitnie. Cokolwiek przycinać?



A "podstawę" ma taką (wiem, dotnę jeszcze te kikuty):



Z wypuszczaniem całkiem młodych bida, może teraz, po lekkim doświetleniu, coś przemyśli.
Inne, powtarzające angielki też nie wiem, czy potraktowałam, jak należy.
To Pilgrim, będący zasadniczo ramblerem, druga wiosna u mnie.



A trzecia dla Emily Brontë, też wysokiej krzaczastem



Kolejna dosadzona pod tym płotem (południowy zachód) to Gentle Hermiona; z tą to dopiero, z świetnej szkółki (Hyży), wypuszcza lianowate pędy, niewiele grubsze o drutu siatki. Wycięłam od podstawy dwa najcieńsze, lecz coś zostawiłam, nie wiem, czy słusznie.



O innych angielkach "słuchać hadko" :(

No dobra, to spójrzmy na nie-angielki; Playful Rokoko jest naprawdę mocnym krzewem, pociętym tak:



To Augusta Louise, wielkokwiatowa; coś odciąć?



Casanova, też wielkokwiatowa, prezent od przyjaciółki, wsadzony w lipcu.



Ni cięłam jeszcze dwóch pnących (inne kosmetycznie), a to Rosanny, jedynej nieprzesadzonej spod wschodniego płotu. Miała się piąć, słabo jej idzie od bodaj 5-6 lat. Co robić?



Czekając na wsparcie merytoryczne idę ciąć powojniki (trzy ;) ), bo już mają tak:

Za tę wiadomość podziękował(a): bietkae, Nimfa, ewakatarzyna, Babcia Ala, JaKasiula, MagSta


Zielone okna z estimeble.pl

Podwójne życie i psy ogrodnika 09 Mar 2025 17:18 #873101

  • Mimbla
  • Mimbla's Avatar
  • Offline
  • Platinum Boarder
  • Dobrego dnia :)
  • Posty: 1073
  • Otrzymane dziękuję: 3652
Aniu skąd ja biedna mam wiedzieć? Ja jak nie wiem to ze swoimi ryzykuję ale Tobie nie śmiałabym doradzać takiej metody :jeez: Konstancję to (ja) bym ciachnęła w ten sposób że skróciłabym wszystkie te grubsze pędy co odchodzą od głównych wyrastających z ziemi na długość 20-25 cm. Ale w żadnej mierze Cię do tego nie namawiam. To w ogóle jest ciekawe czemu ona nie wytwarza żadnych grubych pędów skoro ma wszystko co jej potrzebne do szczęścia?
Emily za to wygląda całkiem przyzwoicie, te kilka pędów gdyby skrócić i wydałaby boczne gałązki to już byłby całkiem ładny krzew.
Augusta ok, Casanova też, tylko ciachnij ten uschnięty koniec pędu, jeśli zostawisz jak jest to będą miały mniejsze kwiaty ale więcej, im niżej się tnie tym kwiatów mniej za to większe. Co do Rosanny to ja ze swoją nie umiem, ona robi co chce więc i Twojej strach doradzać. Moja nie wypuszcza nic młodego od podstawy a jako pnąca powinna, jak wsadziłam tak stoi a pięć kwiatków przez cały rok to nie jest to czego bym oczekiwała.
A co do cięcia to mam takie jedno marzenie, porwać pana Hyżego, przywieźć na miejsce, dać do rączki sekator i powiedzieć: panie ratuj pan, tnij!
Za tę wiadomość podziękował(a): Łatka, ewakatarzyna, Babcia Ala

Podwójne życie i psy ogrodnika 10 Mar 2025 19:11 #873153

  • Łatka
  • Łatka's Avatar
  • Offline
  • Moderator
  • Posty: 20726
  • Otrzymane dziękuję: 87126
Mirko, przytnę "górską" Konstancję, ale dopiero po kwitnieniu. Ostatnio latam po różnych stronach odnoszących się do róż niepowtarzających (wiem, niezbyt modnych) - i wszędzie piszą, by wiosną trzymać się z daleka z sekatorem, a ciąć, "już po wszystkiem", cytując nieodżałowaną Ewę Szumańską.

Ta "miejska" Konstancja ma pędy nieco grubsze, ale też dość wiotkie, może ten typ tak ma. W dodatku pokryte drobnymi kolcami jak kaktus :woohoo:

Niby najgrubsze prace przedwiosenne zepchnięte, ale i tak utknęłam dziś na rabatach na dwie godziny. Same drobiazgi,a czasochłonne.
A to drobiazgi kolorowe i wabiące bzyczące stworki.



Jaśmin nagokwiatowy już zaraz przekwitnie, na razie jest złocistą plamą na końcu ogrodu.



Pierwsze przylaszczki



Za drobny moment pierwsze narcyzy



A te, podpędzone przeze mnie w piwnicy, pachną od furtki: Purple Star, pełny King Codro i zwykłe, a przecież śliczne Delft Blue.

Ostatnio zmieniany: 11 Mar 2025 08:41 przez Łatka.
Za tę wiadomość podziękował(a): bietkae, ewakatarzyna, Babcia Ala, JaKasiula, Lilu

Podwójne życie i psy ogrodnika 11 Mar 2025 18:34 #873201

  • Łatka
  • Łatka's Avatar
  • Offline
  • Moderator
  • Posty: 20726
  • Otrzymane dziękuję: 87126
Trochę niebieskiego - nim ciepłe powietrze zgasi te ślicznotki.
Alida



Clairette



Harmony



Katharina Hodgkin



Cebulice syberyjskie, wszechobecne i ekspansywne, ale kolor - :hearts:



Niebieskie najlepsze, ale lila też może być. Spring Beauty



Vanguard



No i szczypta różowego, C. coum Silver Leaf



Ładnie rozrósł się kupiony rok temu HGC Glenda's Glance





Ten zaś, Double Ellen Pink Spotted, to nóweczka, kupiony w lutym.



Wczoraj posadziłam pierwsze 20 lilii, z Holandii, nie mogły już czekać. By nie rozdziabać starych cebul, wepchnęłam je między nowe piwonie, w świeżo oddarnione miejsce. Zobaczymy, jak to będzie.
Za tę wiadomość podziękował(a): JaNina, ewakatarzyna, Babcia Ala, JaKasiula

Podwójne życie i psy ogrodnika 11 Mar 2025 18:51 #873202

  • Mimbla
  • Mimbla's Avatar
  • Offline
  • Platinum Boarder
  • Dobrego dnia :)
  • Posty: 1073
  • Otrzymane dziękuję: 3652
Przepiękna wiosna :woohoo: Ach, żeby to moja cebulica zechciała być ekspansywna.. Na razie są dwa kiełki.
Za tę wiadomość podziękował(a): Łatka, ewakatarzyna, Babcia Ala

Podwójne życie i psy ogrodnika 15 Mar 2025 12:01 #873445

  • Łatka
  • Łatka's Avatar
  • Offline
  • Moderator
  • Posty: 20726
  • Otrzymane dziękuję: 87126
Mireczko, z miłą chęcią wyekspediuję przygarść cebulic pod Toruń, te moje zahartowane w boju, przyszły znikąd, więc naprawdę są imperialistycznie nastawione.
Na razie cała prawie wegetacja drepcze w miejscu po ochłodzeniu ostatnich dni, dobrze, że nic nie było tak zaawansowane, jak ta magnolia gwiaździsta jakieś półtora kilometra ode mnie (wlazłam bezczelnie komuś na podwórko i zrobiłam zdjęcie, nie dowierzając swym słabym oczom).





Moje magnolie śpią na szczęście, nie zrzuciły ani jednej osłonki pąka, natomiast pierwszy raz doczekałam kwiatka z siewki ciemiernika, Double Ellen Picotee. Ładny?



Rozkwitają mimo ziąbu kolejne narcyzy, z grupy cyclamineus , jak Winter Waltz



czy Jet Fire, które bardzo lubię.



Niech tylko troszkę się ociepli, otworzą się i duże trąbki.



A następni wyrywni już w gotowości.



Wsadziłam na miejskiej rabacie dwa nadesłane od Ciepłuchy różaneczniki, azalię wielkokwiatową Tunis (zmarniała w górach) i kolejny raz dahurski PJM Elite. Powinien niebawem rozwinąć pączki, z którymi przyszedł, ale ma dziwne, jakby za ciemne listki.
Mutant? :think:

A psy ogrodnika jeszcze czasem tak się bawią:

Ostatnio zmieniany: 15 Mar 2025 12:02 przez Łatka.
Za tę wiadomość podziękował(a): Marzenka, bietkae, jagodka27, ewakatarzyna, Babcia Ala, Bobka, JaKasiula

Podwójne życie i psy ogrodnika 15 Mar 2025 14:46 #873450

  • Mimbla
  • Mimbla's Avatar
  • Offline
  • Platinum Boarder
  • Dobrego dnia :)
  • Posty: 1073
  • Otrzymane dziękuję: 3652
Aniu dzięki za serce ale mogłyby pójść tylko pod forsycję, jak myślisz, co się stało z moimi które tam rosły? Właśnie tak. Na zmarnowanie nie wezmę. Właśnie na krokusach co tam też rosną drzemało się bardzo dobrze i teraz są spłaszczone w jedną stronę. Co do ciemiernika, oj ładny ci on, żyłeczki, falbanki, dużo się dzieje. U Ciebie wiosna szaleje, u mnie zaledwie nieśmiało coś z ziemi wygląda, najbardziej zielsko.
Za tę wiadomość podziękował(a): jagodka27, ewakatarzyna, Babcia Ala, Bobka

Podwójne życie i psy ogrodnika 15 Mar 2025 15:30 #873455

  • Babcia Ala
  • Babcia Ala's Avatar
  • Offline
  • Platinum Boarder
  • Rocznik 1964
  • Posty: 6773
  • Otrzymane dziękuję: 31890
Która to Lutnia, a która Cytra, ta z ciemniejszym umaszczeniem to...
Alicja
Ogród przy chałupie 10 km od polsko-czeskiego Cieszyna
Za tę wiadomość podziękował(a): jagodka27, ewakatarzyna

Podwójne życie i psy ogrodnika 15 Mar 2025 16:06 #873457

  • Łatka
  • Łatka's Avatar
  • Offline
  • Moderator
  • Posty: 20726
  • Otrzymane dziękuję: 87126
Lutnia jest starsza, co prawda tylko o 9 miesięcy, ale dużo większa, o 3,5 kg cięższa. Dla takiego psa to prawie 1/4 wagi. Jak ją kupiliśmy, była nieomal czarno-biała, ale że beagle całe życie zmieniają umaszczenie, teraz jest "dzicza", czyli z płową pręgą wzdłuż kręgosłupa i trójbarwnymi bokami.





Cytra wbrew pozorom też jest tricolor, o czym w tej chwili świadczy głównie czarny (a nie wątrobiany) nos. Jej imię hodowlane to Barbie - i to oddaje całą jej hm, prostą umysłowość. :rotfl1:





Obecnie i one, i ja, brunetka, mamy dodatkowo na głowach umaszczenie srebrzyste. B)

Mirko, cebulice mają drobniutkie cebulki, które spokojnie można wepchnąć w trawnik, a jak przyjdzie czas na to, po prostu skosić. To całkiem dzika dzicz.
Ale nie nalegam.
Ostatnio zmieniany: 15 Mar 2025 22:13 przez Łatka.
Za tę wiadomość podziękował(a): Marzenka, jagodka27, ewakatarzyna, Babcia Ala, JaKasiula, Rumianek

Podwójne życie i psy ogrodnika 19 Mar 2025 05:22 #873718

  • Marzenka
  • Marzenka's Avatar
  • Offline
  • Platinum Boarder
  • Posty: 3604
  • Otrzymane dziękuję: 11146
Aniu - dziękuję :hug:
Co do siewki ciemiernika - śliczny. W obi kupiłam 4 sztuki pojedynczych, na pełne jeszcze muszę poczekać. Co do dziczy cebulowych na trawniku - cieszy mnie fakt, że moja córka studentka potrafi dostrzegać takie perełki na trawniku i matce fotki wysyłać:

484480086_620608700793860_9192414406407213352_n.jpg

- gdzieś na warszawskim osiedlu. Wiadomo, że były sadzone, ale wyglądają uroczo.
Ostatnio zmieniany: 20 Mar 2025 17:33 przez Łatka.
Za tę wiadomość podziękował(a): Łatka, jagodka27, ewakatarzyna, Bobka, JaKasiula

Podwójne życie i psy ogrodnika 20 Mar 2025 17:45 #873797

  • Łatka
  • Łatka's Avatar
  • Offline
  • Moderator
  • Posty: 20726
  • Otrzymane dziękuję: 87126
Przy pięknej, choć nadal dość chłodnej pogodzie "uziemiłam" ostatnie przesyłki, znaczy dwie piwonie i około 15 lilii na specjalnie urządzonej nowej rabatce, około 2,5 m2, szmat pustej ziemi po wschodniej stronie trejażu z glicynią. Do tej pory panował tam głęboki cień, po wycięciu lip zagląda słonce. Może się uda.
Marzenka wrote:
[...]cieszy mnie fakt, że moja córka studentka potrafi dostrzegać takie perełki na trawniku

Marzenko, większość zawodowego życia miałam kontakt z studentami i nie obserwowałam, by studiowanie pozbawiało ludzi wrażliwości. ;)
We Wrocławiu ci państwo zaraz się odmeldują, jeszcze tylko w cienistych zakątkach karmią bzykacze.
Jeanne d'Arc, bialutkie.





Sheila Ann Germany, jesienny zakup.



Ich miejsce już dziś zajmują następcy.

Jetfire, N. cyclamineus



Ale i "pełnowymiarowa trąbka, Dutch Master.



Pierwszy zawilec grecki - wyłażą spod ziemi wszędzie, jak mrówki. :lol:



Tulipany Kaufmanna Johann Strauss wyglądają w słońcu jak gwiazdki.





Pootwierały się też moje ulubione z tej grupy, Fashion.





Botaniczne the best, te rosną w jednym miejscu bez ruszania bodaj z 10 lat. Nie zmogła ich nawet zaraza sprzed dwóch lat. A jak przekwitną, cichutko znikają.
Ostatnio zmieniany: 20 Mar 2025 17:53 przez Łatka.
Za tę wiadomość podziękował(a): CHI, bietkae, jagodka27, ewakatarzyna, Babcia Ala, Bobka, JaKasiula

Podwójne życie i psy ogrodnika 23 Mar 2025 08:54 #873905

  • Łatka
  • Łatka's Avatar
  • Offline
  • Moderator
  • Posty: 20726
  • Otrzymane dziękuję: 87126
Jestem w rododendronowie.
Przyjechałam samochodem wyładowanym na full kupowanymi w marcu różanecznikami - na miejsce "zmarłych" lub słabo rokujących poszło 6 nowych rododendronów: Erato (za dwudziestoletnią staruszkę, co ostatecznie oddała ducha latem), Gunther Dinger, bardzo ciemno kwitnący, Izabela Czartoryska (nowa seria polskich hodowców, "Trzy Szlachcianki", upamiętnia kobiety będące osobowościami w 18 wieku), Double Kiss, medalowa polska odmiana (trzecie podejście, uparłam się, pełne kwiaty!), Orakel i Hachmanns Kokardia. Oraz azalia Sarina - stara ledwo przędzie. Nie wszystkie utracone były do zdobycia, ale trudno, zastąpiłam je podobnymi.
Cieszy mnie ilość pąków u "rezydentów", oby jakaś katastrofa w rodzaju zeszłorocznych nie zniweczyła nadziei na fantastyczne widoki za jakie 6 tygodni.
Posadziłam też ostatnie, przechowywane od końca lutego cebulki lilii orientalnych z Fluwela.
Ale to były przyjemności i rozrywki, w porównaniu z naprawdę ciężką pracą, bo udało mi się przynajmniej ściąć trzy kostropate świerki na granicy posesji. Nie, żeby to były szczególnie wysokie drzewa, lecz wymknęły się spod kontroli i coraz bardziej zabierały resztki słońca. Na razie leżą tak, powalone, bo spadł mi łańcuch z elektrycznej piły i muszę czekać, aż ktoś mi pomoże go nałożyć. Nie mówiąc o tym, że odciągnięcie takiego dwudziestoletniego drzewka to jednak...nie dla emerytki z humanistycznym, a nie sportowym wykształceniem. :jeez:

Nic tu jeszcze prawie nie ma do pokazywania, więc choć te parę kwitnących krokusków:





i śnieżyce

Ostatnio zmieniany: 23 Mar 2025 11:00 przez Łatka.
Za tę wiadomość podziękował(a): CHI, bietkae, ewakatarzyna, Babcia Ala, Bobka, JaKasiula, Grzebuła

Podwójne życie i psy ogrodnika 24 Mar 2025 20:35 #874031

  • Łatka
  • Łatka's Avatar
  • Offline
  • Moderator
  • Posty: 20726
  • Otrzymane dziękuję: 87126
W innym wątku napisano do mnie "ty to chyba mieszkasz w cieplarni". :rotfl1:
No nie, nie ma tak dobrze.
Dziś co prawda obiektywnie nie było bardzo zimno (maksymalnie 11 stopni), lecz brak słońca uprzykrzał prace w ogrodzie, a nawet przemieszczanie się pieszo po mieście.
Mimo to wegetacja pomalutku, pomalutku...

Ci mają raczej pożegnalne występy.
HGC Red



Orientalny Frilly Kitty



HGC Glenda's Glance, u jej stóp wyglądający przy olbrzymce na malca orientalny Double Ellen Red



Ucieszyło mnie, że pauzujący drugi sezon Double Ellen Pikotee ma jednak -niewielki - pęd z pąkami kwiatowymi. Obok znalazłam sadzone bardzo późno krokusy Advance.



i "własne" pierwiosnki



Coraz więcej narcyzów. Winter Waltz



Dutch Master



Bardzo podobne, o smuklejszej trąbce California



Pierwszy krótkoprzykoronkowy Ice Follie, już bieleje, by stać się śmietankowy.



Uwielbiam przylaszczki, te ich zielone oczka z długimi, białymi rzęsami. :hearts:



Pierwsze hiacynty, za chwilę będzie pachniał cały ogród; Delft Blue



Pochmurna pogoda pozwijała tulipany Kaufmanna, tu Johann Strauss



Rozwija pączki magnolia gwiaździsta, teraz żadnych przymrozków, proszę!



Tej przyrozki niestraszne, lecz ucieszył mnie malutki pączek kwiatowy na nowym nabytku, drzewiastej Strawberry Delight - przybyłej aż z Francji dzięki inicjatywie Ali. :thanks:



Bylinowe nie tak zaawansowane, jak drzewiaste, ale jak zawsze hybrydy przodem. To Nosegay.



A to pan kurier zabawił się w świętego Mikołaja (a naprawdę to LG wysłało styczniowe zamówienie). :dance:



Liczyłam się z dużymi stratami lilii po zeszłym roku, a tu wychodzą jedna po drugiej, martagony po kilka cm pooznaczałam patykami, by nie zdeptać - i ochronić je przed łapami łaciatych.

A gdzie ja posadzę te nowe??? :think:
Ostatnio zmieniany: 24 Mar 2025 21:23 przez Łatka.
Za tę wiadomość podziękował(a): bietkae, ewakatarzyna, Babcia Ala, Bobka, JaKasiula, lusinda

Podwójne życie i psy ogrodnika 24 Mar 2025 21:12 #874033

  • lusinda
  • lusinda's Avatar
  • Offline
  • Platinum Boarder
  • Posty: 1338
  • Otrzymane dziękuję: 9476
Aniu, nie wiem, czy to cieplarnia, ale wszystko u Ciebie o miesiąc wcześniej jak np. u mnie. Pięknie :bravo: :hearts:
A w przylaszczkach się zakochałam :oops: .
Pozdrawiam Ewa

Nowy rok, kolejne wyzwania, spełnianie najróżniejszych marzeń!!!
Za tę wiadomość podziękował(a): Łatka, bietkae, ewakatarzyna, Babcia Ala

Podwójne życie i psy ogrodnika 28 Mar 2025 07:06 #874280

  • Madzinek1234
  • Madzinek1234's Avatar
  • Offline
  • Junior Boarder
  • Posty: 23
  • Otrzymane dziękuję: 138
Witaj Aniu , swojego wątku zakładać nie będą (przynajmniej narazie ) ale chciałaś ,,poznać,, naszego Bajgla. Myśle że się nie obrazisz jeśli wstawię zdjęcie w Twoim wątku . 10 listopad 2022 , niech was nie zmyli ta słodycz . Teraz jest 10x większa i szersza , zeżarła jedna kanapę , 3 legowiska , rozkopała cały ogródek skutecznie mnie zniechęcając do jakichkolwiek nasadzeń , podkopała wędzarnie która aktualnie utożsamia się z krzywa wierzą w Pizie … Tej zimy postanowiła urządzić sobie kąpiel w naszym przydomowym oczku wodnym przy 2 stopniach na plusie , odrazu wanna i ogrzewanie szkodnika nie mam pojęcia ile tam ,,siedziała ,, , nie ma szans stamtąd wyjść brzeg jest zabezpieczony rura kanalizacyjna , w środku są donice z tatarakami , siedziała na tej donicy inaczej by utonęła . Mając 10 miesięcy wywaliła taka dziurę w zapomnianej części ogrodu i utknęła w niej na 2 dni, ziemia się oberwała a ona była pod ziemia , na drugi dzień usłyszałam poszczekiwanie , łaziłam w kółko po tym kawałku i dopiero udało się ją zlokalizować przez mała dziurkę wystawiała nos , oczywiście łopata i wykopywania łaciaka . Ja dostałam zawału a ona wystrzeliła jak z procy ciesząc się i skacząc . Notorycznie zwiewa z ogródka (wraca po godzinie max 2). Kręci się po naszej dzielnicy lub polach i łąkach . Uzbrojona jest w czipa plus gps . Wszyscy sąsiedzi ją znają.
IMG_3403.jpeg
Taka to jest nasza Nanuta -Danuta ;)
Ostatnio zmieniany: 28 Mar 2025 07:08 przez Madzinek1234.
Za tę wiadomość podziękował(a): Łatka, ewakatarzyna, Rumianek

Podwójne życie i psy ogrodnika 28 Mar 2025 20:55 #874337

  • Łatka
  • Łatka's Avatar
  • Offline
  • Moderator
  • Posty: 20726
  • Otrzymane dziękuję: 87126
Madziu, oczywiście, że nie mam nic przeciw pokazaniu w wątku "psów ogrodnika" łaciatej ślicznotki. Rozumiem, że ma teraz trzy latka, czyli jest młodą panienką - nie znajdzie się aktualniejsze zdjęcie? Zapewne spod czarnego płaszczyka wyszły rude lamówki, a łebek cały biało-miodowy?
Moje serce należy do beagle, od 2004 roku, przy czym ich hm, niezależny charakter jest częściowo tego przyczyną. Cóż, zawsze miałam słabość do inteligentnych i charakternych jednostek.
Trochę z drżeniem serca czytam o wydobywaniu się suni z ogrodu i włóczeniu po okolicy. Rozumiem, że jest zabezpieczona przed zaginięciem, lecz nie przed wpadnięciem pod jakiś pojazd czy wreszcie przed panami spacerującymi z flintą po polach. Jestem generalnie gorąco przeciwna psom biegającym bez kontroli, w tym beagle w szczególności - moje wieloletnie doświadczenie z własnymi trzema i bardzo wieloma, którym pomagałam troszeczkę w trudnej sytuacji jest moim argumentem.
Zresztą, moja Cytrysia, skądinąd rodowodowy beagle, jest adopcyjniakiem, właśnie z powodu ciężkich przejść po ucieczkach z domu jej wczesnej młodości.
Mam nadzieję, że nie obrazisz się moimi uwagami - przyjmij je jako wyraz troski starszej pani z sporym doświadczeniem z tą rasą.

Tymczasem jesteśmy w rododendronowie.
Beagle zrobiły po południu normalne kółko lasem i łąkami (na smyczach, rzecz jasna), po czym zaległy na kanapie, a ja jeszcze troszkę popracowałam, korzystając z cudnej pogody.
Wsadziłam jeszcze jedną azalię. Na usprawiedliwienie kompulsywnego zakupu mam stwierdzoną tydzień temu śmierć azalii Oxydol - była praktycznie bez korzeni. Opuchlaki? :hammer: Ale tylko na tej jednej? :think:
Poza tym, jest to nowa, polska odmiana, o ślicznym imieniu 'Anna' ;) , a przede wszystkim o pełnych kwiatach - a ja takich właśnie ostatnio szukam i na te mam dyspensę zakupową.
Ponadto dosadziłam kolejne 15 lilii (orientalnych), pokręciłam się trochę - i zaczęło się ściemniać.
Lilie w większości z WL, w tym roku nie powalają wielkością, ale dobra, przynajmniej zdrowe, niewybiegnięte i dostarczone w nienagannym stanie.
Co do wegetacji - niewiele drgnęło, budzą się modrzewie, a tak to - krokusowo:











O, ten to mnie zaskoczył - wygląda na jakiś sport wielkokwiatowej odmiany; szkoda, że nie umiem powielić.



Taki wysoki, ciemny pąk to Flower Record o wzroście około 10 cm.



Może jednak cebulka samoistnie się podzieli? Reszta towarzystwa dość chętnie się mnoży, ale też i przemieszcza z osuwającą się na zboczu glebą. Znajduję pojedyncze sztuki na przykład w pustych przestrzeniach schodów z betonowej kratki. Oczywiście w tej sztuce celują botaniczne.

A te sadziłam na pewno ponad 20 lat temu, gdy daglezja była wątłą siewką przyniesioną z Rudaw Janowickich.

Ostatnio zmieniany: 28 Mar 2025 20:59 przez Łatka.
Za tę wiadomość podziękował(a): ewakatarzyna, Madzinek1234

Podwójne życie i psy ogrodnika 28 Mar 2025 21:36 #874339

  • Madzinek1234
  • Madzinek1234's Avatar
  • Offline
  • Junior Boarder
  • Posty: 23
  • Otrzymane dziękuję: 138
Rozumiem Twoje zmartwienie sama się o nią martwię przy każdej ucieczce . Na szczęście ostatni rok nie był już tak bogaty w zwiedzanie okolicy. Zazwyczaj wpada do 3 sąsiadów na zabawy z ich psami . Jeden ma dodatkowo krowy to czuje po zapachu gdzie była , drugi ma beagla a trzeci ma kundelka uciekiniera który często u nas stacjonuje na zabawy . ;) Ogólnie mam wrażenie ze dojrzała już psychicznie , nawet słuch jej się uruchomił i po zawołaniu wraca a nie leci w długa i udaje że nie słyszy. Dość wybredna jak beagle . Samochód to zło . Każda wyprawa samochodem kończy się wymiotami po 10 minutach . Lubię wracać do zdjęć gdy obie były małe
IMG_3418.jpeg
2022
IMG_6576.jpeg
2024 ( pastwisko koni , koleżanka jeździła na koniu a my czekałyśmy aż skończy , jak widać Nana grzecznie siedzi koło mojej Zu a nie gania za koniem , pewnie temu że się przy nich wychowała i ma je na codzień )


(nie wiem czemu dodało się poziomo, pewnie temu że z telefonu dodaje , dziękuje za odwrotke )
Załączniki:
Ostatnio zmieniany: 28 Mar 2025 21:56 przez Madzinek1234.
Za tę wiadomość podziękował(a): Łatka, ewakatarzyna

Podwójne życie i psy ogrodnika 28 Mar 2025 22:07 #874340

  • Łatka
  • Łatka's Avatar
  • Offline
  • Moderator
  • Posty: 20726
  • Otrzymane dziękuję: 87126
Madziu, masz śliczne dziewczynki. :hearts:

Nana uroczo marszczy czółko, jak Lutnia za młodu. Krzepka jest. :lol:

Zdjęcie naprostowałam, faktycznie, jeśli chcesz używać algorytmu forumowego, musi być robione w poziomie.
Ja nie cierpię robić przy pomocy telefonu rzeczy innych od prowadzenia rozmów, na, sporadycznie zdjęcia, jak nie mam pod ręką aparatu. Z którego zrzucam zdjęcia na laptop (i czasem obrabiam), a następnie generuję link używając serwisu temu służącego.
Rozumiem, że nie każdy czasowo sobie na takie ekstrawagancje może pozwolić.

Co do beagle, przerabiałam (chyba) wszystko, ucieczki też (w tym w Turcji :jeez: ), chlubnym wyjątkiem jest właśnie adoptowana Cytra - beagle na gumce. ;) Z tego powodu wybaczam jej wszelkie inne łajdactwa, a nawet niezbyt wybitny rozumek.
Z czasem (niektóre) stają się (odrobinę) bardziej przewidywalne - albo my je znamy lepiej i potrafimy uprzedzić różne niesłychane akcje. A teraz, gdy Cytra skończy w czerwcu 12, a Lutnia we wrześniu 13 lat, wolałabym, by były młode, zdrowe - i szalone.
Ostatnio zmieniany: 28 Mar 2025 22:10 przez Łatka.
Za tę wiadomość podziękował(a): ewakatarzyna, Madzinek1234


Zielone okna z estimeble.pl

Moderatorzy: Dorota15, Betula
Wygenerowano w 1.083 sekundy
Zasilane przez: Kunena Forum