TEMAT: Mój Dom na Roztoczu

Mój Dom na Roztoczu 15 Sty 2026 22:55 #888330

  • badzia
  • badzia's Avatar
  • Offline
  • Platinum Boarder
  • Posty: 1081
  • Otrzymane dziękuję: 2815
Ja pociągiem podróżowałam, z pojemnikami bym nie dałabym rady. Ale pomysł był dobry, w termin wstrzeliłam się doskonale, papryczka urosła aż działkowicze podziwiali.
Za tę wiadomość podziękował(a): Marzenka, Marlenka, ewakatarzyna, lusinda, Sonka


Zielone okna z estimeble.pl

Mój Dom na Roztoczu 15 Sty 2026 22:59 #888331

  • lusinda
  • lusinda's Avatar
  • Offline
  • Platinum Boarder
  • Posty: 2263
  • Otrzymane dziękuję: 16147
Iwonko :hearts: Pisać będę, bo lubię z Wami rozmawiać.

Jadę do córki i wnusi. Mój biedny mężuś sam zostanie, ale on z tych, któremu żona krzywdy nie wyrządziła, umie nie tylko wodę ugotować. :rotfl1:

Nasiona są w większości moje, i kilka ze Straganiku Paprykowego.

Iwonko, odezwij się na PW
Pozdrawiam
Ewa

" Życie, to jedna
Wielka przygoda."
Ostatnio zmieniany: 15 Sty 2026 23:04 przez lusinda.
Za tę wiadomość podziękował(a): Marzenka, Marlenka, ewakatarzyna, Sonka, IwonaJak

Mój Dom na Roztoczu 16 Sty 2026 17:54 #888381

  • zwykły chłop
  • zwykły chłop's Avatar
  • Offline
  • Platinum Boarder
  • Posty: 1971
  • Otrzymane dziękuję: 10539
Ewo, sprawdziłem zapiski. Przy Pomarańczowej Pomidorowej mam zapisane że grubość dobra do marynowania, czyli taka w sam raz. Smak Ok czyli smaczna, kolor bardziej pomarańczowy niż żółty. Mam jeszcze dopisek że podobna do NN Ika tylko większa.
pozdrawiam Adam

SZACUNEK - to tylko odrobina wyrozumiałości i pamięci o drugiej osobie. To tak niewiele a tak wiele zmienia.
Za tę wiadomość podziękował(a): Marzenka, Marlenka, ewakatarzyna, lusinda, Sonka

Mój Dom na Roztoczu 17 Sty 2026 22:15 #888507

  • lusinda
  • lusinda's Avatar
  • Offline
  • Platinum Boarder
  • Posty: 2263
  • Otrzymane dziękuję: 16147
-14*C na zewnątrz, w domu 20*C, czuć mrozy...Siedzę w szlafroczku i kocyku, bo ciepełko lubię...

Pogoda dziś była piękna, no oczywiście przez szybę. :cool3: Na zewnątrz tylko przez chwilę przeleciałam, mrozek jak żyletka. Dobrze, że zima jest w zimie...wiosna będzie wiosną, a lato bedzie piękne tego roku...

W końcu rozłożę basen, o 6 rano woda jest rześka i fajnie jest rozgrzać ciało robiąc kilkaset metrów...
Tak, lato bedzie gorące i piękne... :drink1:

A póki co mój kochany M biega z łopatą i rozgarnia kolejny śnieg...Dziś bidulka przyszedł i pyta, czy kolejne warstwy śniegu ma wozić do ogródka... :hearts:

Nagotowałam mu dziś jedzonka na kilka dni: naleśniki z serem; naleśniki z serem i szpinakiem i sos grzybowy; sosik z karkówką, a do tego kasza gryczana; risotto z dynią, powstało dopiero dzisiaj, bo ryżu wczoraj zabrakło.

Jadę do domu...hmmm...gdzie serce moje, tam mój dom...To chyba kilka serc mam... :hearts:
Już się doczekać nie mogę.

Tam między gałązkami moja pszczółka uwija się i zgarnia śnieg. :wink4:


a1c5dcf2-2a9c-47fc-8a3f-2d3a75fd77f0.jpg



A z tym zdjęciem wspomina mi się tekst wieszcza...wpłynąłem na suchego przestwór oceanów...

b92ff6e6-bf13-4b35-b64f-34e1a974c253.jpg




ebc9573f-0b73-4396-89dd-1fab99918780.jpg



4fc52a19-d1f6-4527-9b4c-3b6fb2467684.jpg
Pozdrawiam
Ewa

" Życie, to jedna
Wielka przygoda."
Ostatnio zmieniany: 17 Sty 2026 22:19 przez lusinda.

Mój Dom na Roztoczu 18 Sty 2026 09:17 #888521

  • Łatka
  • Łatka's Avatar
  • Offline
  • Moderator
  • Posty: 22636
  • Otrzymane dziękuję: 95944
Ewo, jak zwykle wspaniałe zdjęcie krajobrazu z słońcem. Zachód? Wschód?

Ciekawi mnie, jak robisz to risotto z dynią, jako fanka kuchni włoskiej mam różne risotta na talerzu dość często.
Tegoroczne temperatury to jednak zdecydowanie "nie mój klimat", mimo że u mnie (na razie) aż takich mrozów nie ma; myślisz, że naprawdę będzie lato w lecie? :crazy:

Muszę wychodzić dość często na moment do ogrodu, Lutnia po sterydach puka łapą w drzwi co kilkadziesiąt minut (normalnie wytrzymuje wiele godzin). No i to całe ubieranie - :jeez: Nawet przy -4, jak było o świcie.
Za tę wiadomość podziękował(a): Marzenka, badzia, Marlenka, ewakatarzyna, zwykły chłop, lusinda, Sonka

Mój Dom na Roztoczu 18 Sty 2026 21:06 #888559

  • lusinda
  • lusinda's Avatar
  • Offline
  • Platinum Boarder
  • Posty: 2263
  • Otrzymane dziękuję: 16147
Aniu bardzo dziękuję, to są zachody słońca, wschody przesypiam. :devil1:

Współczuję tych wypadów, ale musisz...ubieraj się bo to taki ciężki okres i łatwo coś złapać. A Lutnia już dobrze?? Nic tam nie wyszło??
Ja nie mogę do tej pory dojść do siebie, ciągle mam jakieś problemy z oddychaniem i straszny kaszel...

A lato będzie piękne tego roku, zobaczysz! :drink1:
Pozdrawiam
Ewa

" Życie, to jedna
Wielka przygoda."
Za tę wiadomość podziękował(a): Marzenka, badzia, Łatka, Marlenka, ewakatarzyna, Sonka

Mój Dom na Roztoczu 18 Sty 2026 23:50 #888561

  • lusinda
  • lusinda's Avatar
  • Offline
  • Platinum Boarder
  • Posty: 2263
  • Otrzymane dziękuję: 16147
Czas swoim rytmem biegnie.
Bardzo lubię ten czas, gdy siedzę, czytam, uczę się i planuję nowy rok.
Jeszcze mi się chce i jestem szczęśliwa na nowe lato. Nasiona kupione i to w wielkim nadmiarze, teraz wyzwanie - wysiać tak, aby uzyskać sadzonki i zbiory.
Pierwsze, za co się wezmę po przyjeździe do domu, to inspekt: mam już projekt, materiały też w większości mam zgromadzone, Stasio powiedział, że pomoże. :P
Kolejna sprawa to piwnica, mam nadzieję, że w tym roku uda się ją zbudować. Znajomy, znajomego, ma znajomego, który robi takie rzeczy, więc może coś z tego w końcu wyjdzie. :drink1:
Dalej w kolejce czeka powiększenie kwiatowych zagonków, uporządkowanie i dokończenie obecnych.
I tysiące innych rzeczy, które wyjdą w tzw. międzyczasie. ;)

Muszę wysiać kilka maluszków pomidorowych na wcześniaki. Dobrze że zabrałam ze sobą większość nasion. Jak mi wnusia pomoże to nic nie bedzie wiadomo i wszystko będzie rosło obłędnie. :rotfl1:



6c4d9c15-a118-466c-89ce-8ec6a3fe6674.jpg


Lato...hmmm...


cd1bd5fc-e666-4387-9fee-b2fe8993f5d0.jpg



d7451554-4523-482b-b60a-2430541c7cf2.jpg



c7b3fb1e-34c5-4d19-ae44-f44206e3eae1.jpg



b3eb6927-bf22-4126-b3cb-62bb9c2d0d2c.jpg



74babbbd-9b5e-411a-a39d-0ff7f8ed54a1.jpg



536ce728-cb28-4cc1-8963-3af42f5ff371.jpg



7f6b65f3-5d80-45fc-b5af-17097d5c7baa.jpg



e94dfec3-1fc6-4318-875c-b18efbaef874.jpg
Pozdrawiam
Ewa

" Życie, to jedna
Wielka przygoda."
Ostatnio zmieniany: 19 Sty 2026 00:14 przez lusinda.

Mój Dom na Roztoczu 19 Sty 2026 17:46 #888586

  • IwonaJak
  • IwonaJak's Avatar
  • Offline
  • Expert Boarder
  • Posty: 81
  • Otrzymane dziękuję: 279
EWO,

Mieszkasz w przepięknym miejscu ale to też Twoja zasługa bo przykładasz do tego swoje ręce ( no i oczywiście Twojego męża ;)
Za tę wiadomość podziękował(a): Marzenka, Marlenka, ewakatarzyna, lusinda, Sonka, Klarkia25

Mój Dom na Roztoczu 23 Sty 2026 22:01 #888801

  • lusinda
  • lusinda's Avatar
  • Offline
  • Platinum Boarder
  • Posty: 2263
  • Otrzymane dziękuję: 16147
Iwonko masz rację, jakoś tak udało nam się znaleźć piękne miejsce i nazwać je swoim...

Najwspanialszą rzeczą na mojej górce jest przestrzeń, spokój, cisza i oddalenie od reszty domostw...
Niektórzy twierdzą, ze zdziczeliśmy w swoim lesie, może i tak, ale mnie to odpowiada. :wink4:
Jak już napisałam wcześniej jeszcze mi się chce i plany mam wielkie na ten rok, co z tego będzie...zobaczymy. :P
Pozdrawiam
Ewa

" Życie, to jedna
Wielka przygoda."
Za tę wiadomość podziękował(a): Marzenka, apal100, Marlenka, ewakatarzyna, zwykły chłop, Babcia Ala, Sonka, Klarkia25, IwonaJak

Mój Dom na Roztoczu 26 Sty 2026 20:46 #888938

  • lusinda
  • lusinda's Avatar
  • Offline
  • Platinum Boarder
  • Posty: 2263
  • Otrzymane dziękuję: 16147
Po przyjeździe do domu pod Warszawą odezwałam się do mojej przyjaciółki, która jest moim lekarzem, po roku migania się od badań rozpisała mi na tydzień badania i wizyty... I tak latam biedna codziennie i odhaczam kolejne punkty. Zobaczymy jaki bedzie wynik tego przeglądu. :whistle:

A zima wcale nie chce odpuścić, teraz trzy dni niby ocieplenia...napisałam niby, bo jest paskudnie: wilgoć, ciemne chmury, wiatr i ciągle coś sączy się z nieba. A od piątku, od nowa: nawet do -12*C w dzień i -16*C w nocy. Prawdziwa zima nam się trafiła i trzeba czekać na ciepło, chociaż niech słoneczko zaświeci...

Wracam do domu w lutym i zaraz kolejne wysiewy i tak już do wiosny. A wiosna będzie piękna, w czerwcu musimy zorganizować ekipę, bo trzeba bedzie rozłożyć basen, na pewno się przyda.

Zajęć dużo nawymyślałam na ten sezon wiosenno-letni, ale jeżeli coś nie wyjdzie, to nie. Nie wiem jak moja ręka będzie się sprawować wiosną. Muszę zorganizować tak uprawy, aby pielenia było jak najmniej, więc ściółkowanie wszystkiego, czym się da. :wink4:

Mąż dziś zamówił kolejny wór nasion, dla latających, bo pozjadały wszystkie kule i nasiona i domagają się jedzonka. Z każdym dniem powiększa się ekipa. :devil1:



86cd76bc-28cf-4a19-93f9-93a927820875.jpg



82992c10-ac60-47b6-ba2a-15eec8b3a6ee.jpg



1b3d8411-5415-4416-bb38-837658604da7.jpg


I trochę pięknego nieba z wiosny w tamtym roku.


059272ef-fb85-4ca4-b94c-ed859fe5bb81.jpg



578394bc-01f5-4933-bae2-8e8fc2c5b6a4.jpg



c06388a3-40c1-482c-b81e-436fe7636ea3.jpg
Pozdrawiam
Ewa

" Życie, to jedna
Wielka przygoda."
Ostatnio zmieniany: 26 Sty 2026 20:48 przez lusinda.
Za tę wiadomość podziękował(a): Marzenka, badzia, Jan4, Adasiowa, Łatka, Marlenka, CHI, ewakatarzyna, renmanka, Babcia Ala, Bobka, Sonka, IwonaJak

Mój Dom na Roztoczu 27 Sty 2026 07:48 #888962

  • IwonaJak
  • IwonaJak's Avatar
  • Offline
  • Expert Boarder
  • Posty: 81
  • Otrzymane dziękuję: 279
po takiej zimie jaką mamy jeszcze bardziej człowiek czeka na wiosnę i ciepełko :)

oj, niebo nad Roztoczem rozpieszcza takimi widokami :hearts:
Za tę wiadomość podziękował(a): Marzenka, Marlenka, CHI, ewakatarzyna, lusinda, Sonka

Mój Dom na Roztoczu 27 Sty 2026 09:20 #888967

  • Łatka
  • Łatka's Avatar
  • Offline
  • Moderator
  • Posty: 22636
  • Otrzymane dziękuję: 95944
lusinda wrote:
I tak latam biedna codziennie i odhaczam kolejne punkty.

Ewo, do całkiem niedawna miałam się za osobę mimo postępu lat dość zdrową, z dobrymi genami. Aż tu dwa lata temu rzeczywistość pokazała mi brzydki gest. I też regularnie zaliczam różne kontrole i rozmowy z państwem w białych kitlach - no, to przenośnia, bo nawet chirurdzy teraz raczej na zielono. ;) Stąd staram się, by ogrody w razie co dały radę same, nawet kilka tygodni.

Dobrze, że możesz liczyć na jakąkolwiek pomoc w ogrodzie, taki "pan Stasio" na wagę złota.

Oby wszystkie badania kontrolne wypadły pomyślnie.
Ostatnio zmieniany: 27 Sty 2026 09:21 przez Łatka.
Za tę wiadomość podziękował(a): Marzenka, badzia, Marlenka, CHI, ewakatarzyna, renmanka, Babcia Ala, lusinda, Sonka, IwonaJak

Mój Dom na Roztoczu 30 Sty 2026 15:07 #889065

  • lusinda
  • lusinda's Avatar
  • Offline
  • Platinum Boarder
  • Posty: 2263
  • Otrzymane dziękuję: 16147
Kolejny szary dzień mija. Brak słońca powoduje, że żadna robota człowieka się nie czepia... Jedynym promykiem w domu jest wnusia, która wszystkim "zarządza".

Papryczki ładnie nabrały koloru, dziś zniosę je z powrotem na dół na zimny parapet. Ze słodkich nie wyszła na razie Pomidorowa Pomarańczowa ze starszych nasion i Lombardo, ale z nią co roku tak jest, że wychodzi tydzień później.
Z ostrych wyszły już czereśniowe lekko ostre do faszerowania z moich nasion i z dwóch nasion Jalapeno wyszło jedno. Habanero jeszcze w ziemi.

Wczoraj w końcu posiałam kilka pomidorów na wcześniejsze. Miałam to zrobić kilka dni wcześniej, ale ziemia rozmarzała przez tydzień.
Posiałam pomidory:
-Aztek
-Vilma
-Cytrynek Groniasty
-Kremowy od dziadka
-Laura

Straszą tymi mrozami, mam nadzieję, że to ostatni zryw tej zimy, potem będzie już tylko lepiej. Póki co -5*C, wzmaga się wiatr i trzeba mocniej palić, bo jakoś tak chłodno w domu się robi.


af04a547-b02b-4ee7-bde1-4308f44cc023.jpg
Pozdrawiam
Ewa

" Życie, to jedna
Wielka przygoda."

Mój Dom na Roztoczu 30 Sty 2026 19:05 #889078

  • Bobka
  • Bobka's Avatar
  • Offline
  • Platinum Boarder
  • Posty: 8208
  • Otrzymane dziękuję: 30026
Sezon rozpoczęty :woohoo: :bravo:
Prawdziwy przyjaciel okazuje miłość przez cały czas i jest bratem, na którym można polegać w chwilach udręki.
2026 rok .

Zdjęcia objęte ochroną praw autorskich .
Na podstawie Ustawy o prawie autorskim i prawach pokrewnych.
Wszelkie pobieranie i udostępnianie tylko za zgodą autora .
Za tę wiadomość podziękował(a): ewakatarzyna, renmanka, lusinda, Sonka, IwonaJak

Mój Dom na Roztoczu 31 Sty 2026 23:45 #889122

  • lusinda
  • lusinda's Avatar
  • Offline
  • Platinum Boarder
  • Posty: 2263
  • Otrzymane dziękuję: 16147
Mrozi nieźle, jest -15*C.
W ciągu dnia było -12*C, śnieg skrzypiał pod butami. Lubię jak jest na minusie, no może nie aż -20*C, bo to ciężko ogarnąć, ale minus 5 to taka idealna pogoda zimą.
Dziś młodzi pojechali z wizytami, więc miałam wolną kuchnię i mogłam poszaleć. Ugotowałam kartoflankę i zagniotłam faworki. Asia bardzo je lubi, więc w końcu poje.
Pamiętam faworki robione przez mamę, rosły na kilka centymetrów. Dziś wałkowałam, waliłam z godzinę i rosły na centymetr...


ed90a3b9-901f-4d2d-8a84-098d9043255e.jpg



745ea661-fc58-4e3d-9848-759f1e5104f9.jpg



36bfc78f-7dc2-4494-8bcf-33ce8725118f.jpg


Papryczki dziś miały pierwszą kapiel słoneczną. :cool3:



167e22b8-d2cc-43b6-b30c-ac68acf30922.jpg
Pozdrawiam
Ewa

" Życie, to jedna
Wielka przygoda."
Ostatnio zmieniany: 31 Sty 2026 23:51 przez lusinda.
Za tę wiadomość podziękował(a): apal100, Łatka, ewakatarzyna, renmanka, zwykły chłop, Babcia Ala, Bobka, JaKasiula, Sonka, IwonaJak

Mój Dom na Roztoczu 01 Lut 2026 16:01 #889159

  • lusinda
  • lusinda's Avatar
  • Offline
  • Platinum Boarder
  • Posty: 2263
  • Otrzymane dziękuję: 16147
Kotek w nocy dobrał się do papryczek, dwie poległy...dobrze, że tylko dwie. Muszę je na noce przykrywać.


72467394-4d91-40c9-a149-cb19e2618311.jpg
Pozdrawiam
Ewa

" Życie, to jedna
Wielka przygoda."
Ostatnio zmieniany: 01 Lut 2026 16:02 przez lusinda.
Za tę wiadomość podziękował(a): ewakatarzyna, Babcia Ala, Bobka, JaKasiula, Sonka, IwonaJak

Mój Dom na Roztoczu 01 Lut 2026 16:04 #889160

  • JaNina
  • JaNina's Avatar
  • Offline
  • Moderator
  • Posty: 9413
  • Otrzymane dziękuję: 61935
Moja Majeczka mi tak zawsze robiła. Deksterek z lubością wyciągał mi znaczniki :happy:
Janina
Jestem Ślązaczką i jestem z tego bardzo dumna

Między kuchnią a ogrodem
Za tę wiadomość podziękował(a): ewakatarzyna, renmanka, Babcia Ala, lusinda, Sonka, IwonaJak

Mój Dom na Roztoczu 05 Lut 2026 21:52 #889398

  • lusinda
  • lusinda's Avatar
  • Offline
  • Platinum Boarder
  • Posty: 2263
  • Otrzymane dziękuję: 16147
Kolejne dwie wizyty zaliczone, jakieś szaleństwo się rozpętało. Już chcę wracać do domu, do swoich zajęć i swojego zdrowia... :tongue2:

Papryki żyją, warunki mają spartańskie, ale jakoś dają radę. Trzy ostre się pokazały, a sypnęłam na cały pojemniczek, zobaczymy, czy jeszcze coś się pokaże. :whistle:
Muszę dokupić torfu, jest najlepszy dla mnie do wysiewów, potem do przesadzania, będę się martwiła w domu.

Prognozy nie są jakieś super: do marca zimno, prawie cały czas na minusie. Matko jak tę rozsadę zrobić...???
Już któryś dzień szarości i ciemności, nie chce mi się pisać o tej pogodzie. Wieczorem jakaś mżawka zaczęła padać i taras oblodzony tak, że mi się nogi rozjechały.
Złapałam od dziewczyn katar i kaszel, więc snuję się jak zjawa. Dziś przy obiedzie wnusia tak patrzy na mnie, jak siedzę i kaszlę i mówi: Babcia tabletka.
Za oknem byle jak, w domu też słabiutko, no zima szaleje dalej i czuję się już zmęczona.

Chyba jakaś depresja mnie dopada, wrzucę kilka zdjęć na polepszenie nastroju.

W tym sezonie planuję dużo kwiatów, aby móc co kilka dni zmieniać sobie bukiety w domu.


46073a4f-0cd0-427b-a11f-4937db5fe5d7.jpg


Nasadziłam dużo jeżówek, bardzo je lubię. Mam nadzieję, że coś ocaleje i nie zjedzą wszystkich nornice...


721c01ad-f3d1-4458-81aa-1541715e7d961.jpg





85fd681f-607c-4c25-b1bf-b17b92a87d15.jpg





5f6ea98d-4b79-4a13-a951-d25247e2e59c.jpg



de44f736-8572-48e3-876f-ddc9bfcf57b7.jpg
Pozdrawiam
Ewa

" Życie, to jedna
Wielka przygoda."
Ostatnio zmieniany: 05 Lut 2026 21:55 przez lusinda.
Za tę wiadomość podziękował(a): Łatka, zwykły chłop, Sonka, IwonaJak


Zielone okna z estimeble.pl

Moderatorzy: Dorota15, Betula
Wygenerowano w 0.857 sekundy
Zasilane przez: Kunena Forum