TEMAT: Mój Dom na Roztoczu

Mój Dom na Roztoczu 05 Lut 2026 22:58 #889399

  • IwonaJak
  • IwonaJak's Avatar
  • Offline
  • Expert Boarder
  • Posty: 81
  • Otrzymane dziękuję: 279
Ewo,

faktycznie, pogoda nas nie rozpieszcza. Za długo już utrzymują się takie temperatury, i na razie nie chcą odpuścić...
Papryki, pomidory i aksamitki od Ciebie już w ziemi.
Aksamitki się pokazały, czekam na resztę aż wyjdą z ziemi :)

Ja posadziłam piwonie na jesień, irysy i jeżówki.
Czekam na zamówione dalie :)

ja odpuściłam sobie dzisiaj spacer bo na chodnikach lodowisko....

pozdrawiam i uważaj na siebie :)
Za tę wiadomość podziękował(a): Marlenka, ewakatarzyna, Bobka, lusinda, Sonka


Zielone okna z estimeble.pl

Mój Dom na Roztoczu 06 Lut 2026 10:11 #889412

  • lusinda
  • lusinda's Avatar
  • Offline
  • Platinum Boarder
  • Posty: 2263
  • Otrzymane dziękuję: 16147
Iwonko, a nie za wcześnie na pomidory i aksamitki?? No chyba, że masz szklarnię.
Ja wysadziłam trzy Cytrynki Groniaste i kilka Azteków, już są na wierzchu. Rok temu też miałam kilka w styczniu wysianych i były wcześniej.

Też dziś nie wychodzę, czuję się słabiutko. Nawet po leki nie pójdę, zięć przywiezie wieczorem.


Kwiaty są piękne, tylko u mnie grasują nornice i wszystko zjadają. Zjadły tulipany, lilie i wcześniejsze jeżówki.

Znajoma w tamtym sezonie znalazła coś na YouTube: że trzeba na obrzeżach kwiatów, lub warzyw posadzić ziemniaki. Nornice ponoć ich nie lubią. Tak zrobiłam przy ogórkach i paprykach i muszę przyznać, że w tamtym sezonie się nie pojawiały. Wcześniej ryły tylko korytarze, ogórki codziennie były zruszone i musiałam je udeptywać.
Pozdrawiam
Ewa

" Życie, to jedna
Wielka przygoda."
Ostatnio zmieniany: 06 Lut 2026 12:56 przez lusinda.
Za tę wiadomość podziękował(a): badzia, Adasiowa, Marlenka, ewakatarzyna, zwykły chłop, Bobka, Sonka, IwonaJak

Mój Dom na Roztoczu 07 Lut 2026 20:08 #889499

  • lusinda
  • lusinda's Avatar
  • Offline
  • Platinum Boarder
  • Posty: 2263
  • Otrzymane dziękuję: 16147
Planuję już powrót do domu, ale nie wiem jeszcze dokładnie kiedy.
We wtorek ostatnia wizyta w Warszawie, ale do tego czasu muszę organizm podkurować, bo żaden lekarz mnie nie przyjmie w takim stanie, jak jestem. :tongue2: :wink4:
Dziś na zmianę miałam zimne poty i gorące, kaszlę tak, że słychać mnie dwa domy dalej, katar dalej się leje. Córka jakby trochę lepiej, wnuczka po trzech dniach doszła do siebie bez niczego i już jest w 100% aktywna. Kochane dziecko, dziś zrobiła przegląd książek w swojej biblioteczce, zajęło jej to z 1,5godz, a my w tym czasie przysnęłyśmy chwilę.

Opowiem jako ciekawostkę zdarzenie z apteki, którą prowadzi moja dobra znajoma.
W czwartek dostałam dwie recepty, okazało się, że leki muszę zamówić i będą na następny dzień. Tak też zrobiłam, pani farmaceutka kazała po 11 w piątek odebrać leki. Nie mam tu samochodu, a że trochę choroba mnie przeciągnęła, to ten kilometr w jedną i w drugą stronę, nie jest prostą sprawą. Umówiłam się z zięciem, że jak przyjedzie z pracy, to odbierze mi leki. W piątek z rana zadzwoniłam do apteki, aby się upewnić, że leki będą. Akurat trafiłam na znajomą która zapewniła mnie, że tak wszystko będzie czekało na odbiór. Jeszcze oceniła, że cieniutko mnie słychać i musiała lecieć do klientów.
Trochę długa wychodzi ta opowieść, ale dochodzę do sedna: zięć w piątek wieczorem przyjechał z jednym lekiem zamiast czterech...
Nie chce mi się komentować, nie wiem co się wydarzyło, dlaczego nie dostał wszystkich leków. Dziś zięcia nie było cały dzień, więc dalej jestem bez leków...
Co zrobić z niekompetencją i bezdusznością niby znajomej?
Pozdrawiam
Ewa

" Życie, to jedna
Wielka przygoda."
Za tę wiadomość podziękował(a): badzia, Marlenka, ewakatarzyna, zwykły chłop, Babcia Ala, Bobka, Sonka, IwonaJak

Mój Dom na Roztoczu 07 Lut 2026 21:06 #889501

  • Bobka
  • Bobka's Avatar
  • Offline
  • Platinum Boarder
  • Posty: 8208
  • Otrzymane dziękuję: 30026
Ewo :flower1: zdrówka :hug:
Tak mówi wiele osób, że wirus naleciał.
Twoja znajoma na pewno reszty nie dostała z hurtowni ,bo
wyleciały za granicę, za duże pieniadze -leki oczywiście.
Mogła poszukać apteki ,gdzie leki są, ale może czasu nie miała?
Tak czy siak to nie zadowoli Ciebie ,ponieważ musisz się
leczyć eh .
Zdrówka szybko :hearts:
Prawdziwy przyjaciel okazuje miłość przez cały czas i jest bratem, na którym można polegać w chwilach udręki.
2026 rok .

Zdjęcia objęte ochroną praw autorskich .
Na podstawie Ustawy o prawie autorskim i prawach pokrewnych.
Wszelkie pobieranie i udostępnianie tylko za zgodą autora .
Za tę wiadomość podziękował(a): ewakatarzyna, lusinda, Sonka, IwonaJak

Mój Dom na Roztoczu 08 Lut 2026 11:18 #889521

  • Łatka
  • Łatka's Avatar
  • Offline
  • Moderator
  • Posty: 22636
  • Otrzymane dziękuję: 95944
Ewo, łączę się w bólu, też mnie trochę przeczołgało i też zaraziłam się od wnuczki, cóż, przyprowadzono ją z stwierdzoną grypą.
Szczepiłam się w październiku, jeszcze trochę odporności muszę mieć, więc objawy nie bardzo poważne, ale i tak - :jeez:
Piszę, by ostrzec przed zbyt wczesnym chojrakowaniem, ja, ta rozsądna włąśnie tak postąpiłam i się doigrałam - powrót gorączki, za to siły zerowe, rano czyszcząc zęby prawie zemdlałam (a to mi się nie zdarza).
W wielkich miastach niestety, wirusa o wiele gęściej, Twoje Roztocze o wiele lepsze "dla zdrowotności".
Trzymaj się cieplutko!
Za tę wiadomość podziękował(a): ewakatarzyna, Babcia Ala, lusinda, Sonka, IwonaJak

Mój Dom na Roztoczu 08 Lut 2026 20:20 #889549

  • lusinda
  • lusinda's Avatar
  • Offline
  • Platinum Boarder
  • Posty: 2263
  • Otrzymane dziękuję: 16147
Bardzo dziękuję, czuję się odrobinę lepiej i mam nadzieję, że idzie ku lepszemu.

Zięć przejął dziś wszelkie prace, miałyśmy ciasto urodzinowe i pizzę w kilku smakach. Niedziela powoli mija, a przed nami kolejna zimna noc...
Zima ciągnąca się tak długo jest bardzo wyczerpująca i dla zdrowia i dla kieszeni... Niestety jakoś musimy to przetrwać...

W Hucisku śnieg padał dziś cały dzień i mój biedny Leś znów musiał czyścić wszystkie ścieżki.


625648856_1960684398136359_1921606827927172808_n.jpg


Sarny śpią blisko domu.


630056478_927357603277793_5269166976666512180_n.jpg



624835792_2395906964187882_5473223892330416651_n.jpg


Znów zrobiło się biało...



628318395_1362650555623086_2320125328815439946_n.jpg



627867180_910408168017317_4172515333937623432_n.jpg
Pozdrawiam
Ewa

" Życie, to jedna
Wielka przygoda."
Za tę wiadomość podziękował(a): Marzenka, Łatka, ewakatarzyna, zwykły chłop, Bobka, Sonka, IwonaJak

Mój Dom na Roztoczu 08 Lut 2026 21:49 #889554

  • Łatka
  • Łatka's Avatar
  • Offline
  • Moderator
  • Posty: 22636
  • Otrzymane dziękuję: 95944
lusinda wrote:
Zima ciągnąca się tak długo jest bardzo wyczerpująca i dla zdrowia i dla kieszeni... Niestety jakoś musimy to przetrwać...

Święte słowa!
Tak sobie myślę - teść, który wybudował chałupniczymi metodami w wczesnych latach 60 domek obecnie należący do mojego męża nie miał w nim zrobionego ocieplenia, ani szczelnych okien, zimy były nie takie, a on lubił mieć bardzo ciepło. I grzał do pewnie 23-25 stopni. Jeszcze do 1999 roku, czyli "w obecnym ustroju ekonomicznym". Gazem, za mojej pamięci.
Ale zaraz się pukam w głowę: jak bardzo inne były relacje cen energii do cen pozostałych!

Nie wiem, jak jest u Was, na Roztoczu, gdzie biel śniegu daje przynajmniej iluzję jasności - mnie dobija w pierwszej kolejności brak słońca. Jak w krypcie. Od wielu, wielu dni.
Wrocław nie słynie jako słoneczne miasto, ale jednak, nie zawsze jest, jak w tym roku.
Zdjęcia z 6 lutego 2025, z pozdrowieniami





Niech tak się stanie!
Ostatnio zmieniany: 08 Lut 2026 21:50 przez Łatka.
Za tę wiadomość podziękował(a): Marzenka, ewakatarzyna, Bobka, lusinda, Sonka, IwonaJak

Mój Dom na Roztoczu 08 Lut 2026 23:30 #889556

  • Bobka
  • Bobka's Avatar
  • Offline
  • Platinum Boarder
  • Posty: 8208
  • Otrzymane dziękuję: 30026
Ewuniu :flower1: :flower2: już masz z górki chyba powolutku .
Wirus straszny ,dlugotrawle trzyma .
Unikam skupisk ludzi ,odwoluję towarzyskie spotkania ,tylko mąż
jest niepokrny i jedzie jutro do US ,a to pilne nie jest.
Jak dziecko takie . :hammer:
Lubi ryzyko ,ja już zapowiadam, że na mnie liczyć nie będzie
mógł niestety :dry:
Oby do wiosny . :bye:
Ps Hucisko śliczności :bravo:
Prawdziwy przyjaciel okazuje miłość przez cały czas i jest bratem, na którym można polegać w chwilach udręki.
2026 rok .

Zdjęcia objęte ochroną praw autorskich .
Na podstawie Ustawy o prawie autorskim i prawach pokrewnych.
Wszelkie pobieranie i udostępnianie tylko za zgodą autora .
Ostatnio zmieniany: 08 Lut 2026 23:30 przez Bobka.
Za tę wiadomość podziękował(a): Marzenka, ewakatarzyna, lusinda, Sonka, IwonaJak

Mój Dom na Roztoczu 09 Lut 2026 15:18 #889586

  • IwonaJak
  • IwonaJak's Avatar
  • Offline
  • Expert Boarder
  • Posty: 81
  • Otrzymane dziękuję: 279
może faktycznie się trochę pośpieszyłam...
mam folię więc myślę, że jakoś będzie dobrze :)
Za tę wiadomość podziękował(a): ewakatarzyna, Bobka, lusinda, Sonka

Mój Dom na Roztoczu 14 Lut 2026 12:19 #889804

  • Marzenka
  • Marzenka's Avatar
  • Offline
  • Platinum Boarder
  • Posty: 4120
  • Otrzymane dziękuję: 13533
Ewuniu jeśli zima - to tylko taka, jak u Ciebie, choć jest to już uciążliwe i kosztowne :jeez:
Zdrowie - temat najwazniejszy na świecie, bo bez tego nic nie da się zrobić. Ja w sumie od pandemii nie choruję :dry: Nigdy nie szczepiłam się na grypy, ale covid dał mi tak w kość, ze hoho... Prócz zdrowia fizycznego - zdrowie psychiczne też istotne - tutaj bywa czasem trudno :jeez:
Czekajmy zatem wiosny, wysiewów i pierwszych prac ogrodowych :garden1:
Za tę wiadomość podziękował(a): ewakatarzyna, lusinda, Sonka

Mój Dom na Roztoczu 14 Lut 2026 18:51 #889835

  • lusinda
  • lusinda's Avatar
  • Offline
  • Platinum Boarder
  • Posty: 2263
  • Otrzymane dziękuję: 16147
Witaj Marzenko!

Tak, zima na Roztoczu jest inna jak np. w centralnej Polsce. Tu jest zawsze dużo śniegu. W tym roku mrozy jak w większości kraju bardzo duże. Zamarzła woda, ale już nie w domu, tylko przy głównym zaworze, po trzech dniach odmrażania znów cieszyliśmy się wodą. Samochody też siadły, tak, że klapa na całości...
Ale jest nadzieja, że to najgorsze już za nami. :happy3:
Jeśli chodzi o zdrowie, to rzecz najważniejsza, zgadzam się z Tobą. Czasami nie mamy wpływu na to co się dzieje, ale póki co nie będę narzekać. :wink4:

A jesli chodzi o pierwsze wysiewy i nasadzenia to sporo już za mną. :happy3:
Pozdrawiam
Ewa

" Życie, to jedna
Wielka przygoda."
Za tę wiadomość podziękował(a): Marzenka, ewakatarzyna, Bobka, Sonka

Mój Dom na Roztoczu 14 Lut 2026 18:56 #889836

  • Marzenka
  • Marzenka's Avatar
  • Offline
  • Platinum Boarder
  • Posty: 4120
  • Otrzymane dziękuję: 13533
Ewuni a zdradzisz co już wysiałaś?
Za tę wiadomość podziękował(a): ewakatarzyna, lusinda, Sonka

Mój Dom na Roztoczu 14 Lut 2026 19:24 #889837

  • lusinda
  • lusinda's Avatar
  • Offline
  • Platinum Boarder
  • Posty: 2263
  • Otrzymane dziękuję: 16147
Marzenko biorąc jesień pod uwagę to wysadziłam czosnek, trzy rodzaje cebuli i wysiałam marchew i pietruszkę. Teraz mam już ładne papryczki. Ostatni miesiąc byłam potrzebna dziecku, więc na bok odłożyłam wszelkie prace związane z wysiewem.
W poniedziałek będę siała selery, pory, koleusy i muszę jeszcze popatrzeć co tam się wysiewa. :wink4:

To papryki.


fd359806-7641-4925-b618-2299bb15f987.jpg


A to moje koleusy które dzielnie walczą o przetrwanie do wiosny. Podczas mojej długiej nieobecności zajmował się nimi M i całkiem dobrze mu to wyszło. Jak przyjechałam to powiedział, że kwiaty na górze przylepiły się do szyb i tak jest... :devil1:


a46f4329-f8c0-40f9-8b57-07c5d3e2fd4e.jpg



a02a2fb6-a903-4464-ba03-22d299304251.jpg
Pozdrawiam
Ewa

" Życie, to jedna
Wielka przygoda."
Za tę wiadomość podziękował(a): Marzenka, Łatka, ewakatarzyna, Bobka, Sonka, IwonaJak

Mój Dom na Roztoczu 14 Lut 2026 19:35 #889838

  • Marzenka
  • Marzenka's Avatar
  • Offline
  • Platinum Boarder
  • Posty: 4120
  • Otrzymane dziękuję: 13533
Pomoc dziecku rozumiem - ja na hasło, że dziecko potrzebuje pomocy, rzucam wszystko i jestem gotowa do akcji. Dla mnie nie ma nic wazniejszego w życiu :)
Na spokojnie- jest czas na wysiew wszystkiego. Ja sieje wczesniej, bo jako zodiakalny baran, cięzko usiedziec w miejscu. Koleusiki bede siac jutro z nasionek - zobaczę, co wzejdzie, ale kocham te roślinki od zawsze. Jeden okaz pamiętam z parapetu mojej Babci, podobnie jak pelargonie. Z działki, którą pamietam za dzieciaka, pamiętam astry chińskie, lwie paszcze, cynie,aksamitki - ten zestaw musi być co roku u mnie :flower2:
Za tę wiadomość podziękował(a): ewakatarzyna, lusinda, Sonka, IwonaJak

Mój Dom na Roztoczu 14 Lut 2026 20:44 #889847

  • lusinda
  • lusinda's Avatar
  • Offline
  • Platinum Boarder
  • Posty: 2263
  • Otrzymane dziękuję: 16147
Staram się co roku powiększać ilość kwiatów. Różnie to bywa, ja sadzę a nornice wyżerają...

W tym roku stawiam na siane kwiaty. Mam chyba wszystkie odmiany aksamitek, przyjaciółka z forum dosłała mi cynie, astry, lwie paszcze. W tamtym roku zachwyciły mnie słoneczniki, też mam ich dużo odmian i miejsce przygotowane do wysiania.
Zobaczymy jak to wyjdzie... Bo to człowiek planuje...a różnie to bywa.
Jak śnieg stopnieje i zrobi się cieplej to chciałabym zrobić, oczywiście z pomocą Stasia, inspekt. Łatwiej będzie przygotować rozsady.
Nasion nakupiłam jak szalona. Mój M mówi: może trochę mniej w tym roku...ale jak mniej, jak tyle ciekawych warzyw jest do sprawdzenia. Mam na ten sezon wiele nowych dyń, lubię jak są i piękne i smaczne.
Pozdrawiam
Ewa

" Życie, to jedna
Wielka przygoda."
Za tę wiadomość podziękował(a): Marzenka, Łatka, ewakatarzyna, Bobka, Sonka, IwonaJak

Mój Dom na Roztoczu 15 Lut 2026 21:25 #889937

  • lusinda
  • lusinda's Avatar
  • Offline
  • Platinum Boarder
  • Posty: 2263
  • Otrzymane dziękuję: 16147
Jestem zmęczona i szczęśliwa po czasie spędzonym z dziećmi i wnuczką. Naładowana dobrymi emocjami zostanę dziś już tylko z mężusiem.
Młodzi jeszcze na nartach szaleją, wnusia wykąpana, zjadła kaszę gryczaną i trzy pulpety. Droga zapadana, nieodśnieżona, jeszcze nie wiem czy dziś wracają czy jutro. Już wiem wracają rano, jeszcze chwilę pobędziemy razem. :hearts:

Dzisiejsze opady śniegu mnie zaskoczyły, dopadało znów z pół metra. Kilka godzin odśnieżania, a śnieg dalej sypie...

Jutro planuję opóźnione wysiewy: selera, pora i kwiatów. Papryki dostaną stojak z oświetleniem, bo słońca jak na lekarstwo.
Cały przyszły tydzień zimny, brrr. Zima jest piękna, ale niech już idzie w odstawkę, potrzebuję słońca.

Czekam na lato...

Zwierzyniec


3853a362-8dfa-4f6f-915d-98de882b75fe.jpg




a351cde6-6e63-4495-9d41-b26bd0f4cc7a.jpg



Zamośść


a09d3cf4-b174-4aa5-8150-884cd9167d91.jpg


Hamernia


b8fa46ec-a285-4f4c-a50f-f636af1621cb.jpg



4747407e-76a0-4e69-ad7a-72ff27cb8e4e.jpg
Pozdrawiam
Ewa

" Życie, to jedna
Wielka przygoda."
Za tę wiadomość podziękował(a): Łatka, ewakatarzyna, Bobka, IwonaJak

Mój Dom na Roztoczu 16 Lut 2026 07:40 #889944

  • IwonaJak
  • IwonaJak's Avatar
  • Offline
  • Expert Boarder
  • Posty: 81
  • Otrzymane dziękuję: 279
Ewo,
wydaje mi się, że każdy z niecierpliwością czeka na ciepło, żeby zacząć działać w ogrodzie :flower2: Co prawda, wysiewy trochę rekompensują to czekanie na ocieplenie:)
Cieszę się, że miałaś okazję spędzić czas z wnuczką bo to na pewno naładowało cię pozytywną energią :)
pozdrawiam
Za tę wiadomość podziękował(a): ewakatarzyna, lusinda

Mój Dom na Roztoczu 16 Lut 2026 20:04 #889977

  • lusinda
  • lusinda's Avatar
  • Offline
  • Platinum Boarder
  • Posty: 2263
  • Otrzymane dziękuję: 16147
Iwonko, czas z dziećmi, wnuczką, to wspaniałe chwile. Dziś łażę po domu i łapię się na tym, że bardzo mi brakuje dzieci, wnusi krzyczącej, śpiewającej i przytulającej się do dziadków. Brakuje mi psa i kota dzieci, które biegały za mną, aby dostać coś dobrego. Ta cisza w domu trochę mnie denerwuje.
A ciepło i wiosna przyjdzie jak będzie na to czas. U nas zima znów pokazała swoje piękne oblicze, jest slicznie.


c315ec78-54d7-43f6-b874-d952628d8907.jpg


Ogród pomidorowy.


074dc45d-52a5-481b-83b2-e58225d5a510.jpg




668f6ba2-a3d1-4019-ba06-7d474ce19c1d.jpg




b4b64186-4432-4d6b-ac40-4b273d41c921.jpg
Pozdrawiam
Ewa

" Życie, to jedna
Wielka przygoda."
Za tę wiadomość podziękował(a): Adasiowa, Babcia Ala, IwonaJak


Zielone okna z estimeble.pl

Moderatorzy: Dorota15, Betula
Wygenerowano w 0.911 sekundy
Zasilane przez: Kunena Forum