TEMAT: Adasiowe zapiski na skrawkach wspomnień

Adasiowe zapiski na skrawkach wspomnień 29 Sty 2026 18:15 #889044

  • Adasiowa
  • Adasiowa's Avatar
  • Online
  • Moderator
  • Posty: 20679
  • Otrzymane dziękuję: 68082
Koniec tegorocznego stycznia nie nastraja, niestety, optymistycznie. Nie przeszkadza mi lekki mróz, ani sporadyczne śnieżne zasłonki, można nawet przyzwyczaić się do zalegających wszędzie brudnych zasp i piasku chrzęszczącego pod stopami, natomiast najbardziej doskwiera brak słońca. Czasami, gdzieniegdzie na niebie pojawia się bladoniebieski przesmyk, przez który stara się przebić delikatny promyk, ale bezskutecznie; nie pomaga też sprawdzony i przetestowany od lat sposób na poskromienie ciemności, czyli świece i światełka....
Niemniej na przekór tej wszechobecnej szarości i zbyt szybko zapadającemu zmierzchowi, z pomocą przychodzą stare, dobre rytuały ogrodnicze, grzebanie w ziemi, rozpoczęcie nawożenia tych roślin, które po długich jesiennych i zimowych miesiącach są spragnione trochę lepszego pokarmu, innymi słowy: staram się opanować sytuację na przedwiośniu, która zaczęła panoszyć się na parapetach. I dobrze - w moim przypadku zwierzaki i rośliny są najlepszym terapeutą w żmudnym procesie powrotu do zdrowia. Nie będę zaprzeczać, że także zakupy w kwiaciarniach i sklepach ogrodniczych robią dobrą robotę, a słowa podziękowań kieruję do MagSta i Małgosi Chi - :hearts:

Niebezpiecznie powiększa się kolekcja cebulowych: do poprzednich hippeastrów dołączyły następne: Orange Queen, Naomi, Strong King .... mam tylko nadzieję, że zniosą dość spartańskie temperatury panujące w domu, aczkolwiek pocieszam się, że w końcu jakieś ciepło musi nadejść.
Z tym samym problemem borykają się kiełkujące nasionka ostrych papryczek - mam na myśli te, które wzeszły, bo kiełkujące siedzą sobie w ciepełku emitowanym przez router. Dopiero później zostaną poddane próbie morsowania na sucho ...
Chłodny parapet nie przeszkadza natomiast roślinom, które wymagają sezonowego odpoczynku w niższych temperaturach - czyli sukulentom i grudnikom ( wczoraj dokupiłam :jeez: różową wersję do mojej białej weteranki ).

Zaplanowałam sobie onegdaj wysianie paru nasion pomidorowych, ale ze względów "humanitarnych" odłożyłam ten pomysł na półkę. Na wszystko przyjdzie właściwy czas :), a ja, jak zwykle, muszę uzbroić się w cierpliwość i zwolnić tempo.

Pozdrawiam bardzo cieplutko - trzymajcie się zdrowo i z uśmiechem :kiss3:

p.s. "chodzi" za mną coś nieprzyzwoicie słodkiego :oops: muszę poszperać w przepiśniku, bo zbliża się weekend, a jak wiadomo, wtenczas ciasto być musi.


stycz3.jpg



stycz7.jpg



stycz8.jpg



stycz2.jpg



stycz1.jpg
Żyj tak, jakby jutra miało nie być....
Ostatnio zmieniany: 29 Sty 2026 18:22 przez Adasiowa.
Za tę wiadomość podziękował(a): Fafka, Marzenka, Łatka, Marlenka, CHI, bietkae, Mamma, ewakatarzyna, Bobka, lusinda, Sonka, IwonaJak


Zielone okna z estimeble.pl

Adasiowe zapiski na skrawkach wspomnień 29 Sty 2026 18:28 #889045

  • Łatka
  • Łatka's Avatar
  • Offline
  • Moderator
  • Posty: 22636
  • Otrzymane dziękuję: 95944
Aniu, widzę, że zostałaś dość mocno zainfekowana hippeastrozą. B)
No i fajnie.
Nie znam żadnego z twoich nowych nabytków, z tym większą ciekawością będę zaglądać, czy już coś się rozwija.
Nie cierpię mroków, ale jednak, jednak coś już drgnęło, prawda? Poznań prawie na tym samym południku, co Wrocław, więc i u Ciebie zapewne do piątej nie całkiem ciemno, i to mimo okropnych chmur na niebie.
Za tę wiadomość podziękował(a): Adasiowa, Marlenka, CHI, bietkae, Mamma, ewakatarzyna, Bobka, Sonka, IwonaJak

Adasiowe zapiski na skrawkach wspomnień 29 Sty 2026 19:07 #889046

  • Adasiowa
  • Adasiowa's Avatar
  • Online
  • Moderator
  • Posty: 20679
  • Otrzymane dziękuję: 68082
Aniu Łatko :hug:
Dla mnie wszystkie hipki to jedna wielka niewiadoma, a że z natury jestem ciekawska, to również będę z biciem serca ( kontrolowanym ;-)) śledzić losy cebul. Te ostatnie nabytki ( z Holandii ) faktycznie są ogromne, z dużą bryłą korzeniową i u dwóch podczas "inspekcji sanitarnej" znalazłam małe cebulki przybyszowe.
Orange Queen ma już spory nosek, a Naomi chyba zawiązki liści.
Poznań zdecydowanie podobny do Wrocławia ( pogodowo ) i rzeczywiście, pomimo szarugi i smętków, daje się odczuć pierwsze "drgnięcia" w powietrzu i widzę zmianę zachowania ptaków i moich domowych kotów. No, ale na pierwsze wietrzenie futer jest zdecydowanie za zimno, nawet podczas rzadkich przebłysków słońca.

Słońce zaklęte w bursztynie :hearts:


liramka2.jpg



ulubionyartysta-2.jpg
Żyj tak, jakby jutra miało nie być....
Ostatnio zmieniany: 29 Sty 2026 19:09 przez Adasiowa.
Za tę wiadomość podziękował(a): Fafka, Marzenka, Łatka, Marlenka, CHI, bietkae, Mamma, jagodka27, ewakatarzyna, Bobka, JaKasiula, lusinda, Sonka, IwonaJak

Adasiowe zapiski na skrawkach wspomnień 30 Sty 2026 19:06 #889079

  • Mamma
  • Mamma's Avatar
  • Offline
  • Platinum Boarder
  • Posty: 3939
  • Otrzymane dziękuję: 18550
Aniu jako rodowita gdańszczanka, uwielbiam bursztyn :hearts:
Teraz dopiero zauważam ten wyjątkowy klimat Gdańska...
Jak wiele przegapiamy, gdy coś "mamy", ale może po prostu się zmieniłam i postrzegam wszystko zupełnie inaczej.
Chociaż...i tak już bym nie potrafiła żyć w mieście :whistle:

Kochana, ostatnio pisałaś coś o nie wykładaniu nasionek w pełnie. Ja stara wiedźma, a nie wiem czemu, no wstyd... :oops: Oświeć mnie :thanks:

A tak, jak już jestem, to poprostu zapytam: jak się czujesz? :kiss3:

Wybacz za mnóstwo pytań, ot to tylko ADHD ;)
Marlena
“Trudne czasy tworzą silnych ludzi, silni ludzie tworzą dobre czasy, dobre czasy tworzą słabych ludzi, a słabi ludzie tworzą trudne czasy.”
Ostatnio zmieniany: 30 Sty 2026 19:07 przez Mamma.

Adasiowe zapiski na skrawkach wspomnień 30 Sty 2026 21:06 #889082

  • zwykły chłop
  • zwykły chłop's Avatar
  • Offline
  • Platinum Boarder
  • Posty: 1971
  • Otrzymane dziękuję: 10539
Właśnie Aniu, napisz kiedy te nasionka wykładać bo zwlekałem, odkładałem i w sobotę miałem zamiar nadrobić zaległości.
pozdrawiam Adam

SZACUNEK - to tylko odrobina wyrozumiałości i pamięci o drugiej osobie. To tak niewiele a tak wiele zmienia.
Za tę wiadomość podziękował(a): Adasiowa, Marlenka, CHI, Mamma, ewakatarzyna, Babcia Ala, Sonka

Adasiowe zapiski na skrawkach wspomnień 30 Sty 2026 21:35 #889085

  • Adasiowa
  • Adasiowa's Avatar
  • Online
  • Moderator
  • Posty: 20679
  • Otrzymane dziękuję: 68082
Kochani :hug:
Nie przejmujcie się jakoś specjalnie, poproszę, moimi opowieściami " z mchu i paproci", ponieważ są dyktowane może niekoniecznie rozumem, co intuicją i sercem. Z pewnością większość z Was mnie zna i pamięta, że emocje, przeżywanie, czy nadmierne reagowanie na rzeczywistość stoi u mnie na pierwszym miejscu. Informacje o wpływie księżyca i planet na życie i rozwój organizmów można oczywiście traktować serio ( miałam kiedyś na studiach taki przedmiot jak kosmobiologia ), ale osobiście podchodzę do tych kwestii bardziej na zasadzie ciekawostki czy podążania "tajemnymi" ścieżkami czy chęci poznawania innych, alternatywnych poglądów na ... cóż, po prostu życie :)

Podejdźmy do tych zaleceń z odrobiną humoru, ( szczypta realizmu oczywiście nie zaszkodzi ), iskierką z magicznej świecy Natury czy odejściem od utartych, powszechnych ścieżek codziennych rytuałów czy w ramach małego eksperymentu. Niemniej, wg źródeł naukowych, profesjonalnych, eksperckich, etc. droga Księżyca ( jako naszego satelity ) i jego fazy mają wpływ na przebieg procesów życiowych na Ziemi.
Osobiście w to wierzę, podobnie jak w silną moc kadzidła z bylicy piołun, której ziele zbieram latem, wraz z krwawnikiem, żmijowcem, wrotyczem, kocanką i splatam je w pęczki.
Ot, takie dziwactwa :hug:

p.s. nadchodząca pełnia nazywana jest Śnieżną, a księżyc będzie "pełny" w znaku Lwa. To bardzo silna, pełna napieć emocjonalnych, trudna w relacjach pełnia, ale o niej napiszę we właściwym czasie wraz z przepisem na szarlotkę i planami roślinnymi na wiosnę :hearts:
Żyj tak, jakby jutra miało nie być....
Ostatnio zmieniany: 30 Sty 2026 21:38 przez Adasiowa.
Za tę wiadomość podziękował(a): Fafka, Marzenka, Marlenka, CHI, Mamma, ewakatarzyna, zwykły chłop, Babcia Ala, lusinda, Sonka

Adasiowe zapiski na skrawkach wspomnień 30 Sty 2026 21:45 #889086

  • Adasiowa
  • Adasiowa's Avatar
  • Online
  • Moderator
  • Posty: 20679
  • Otrzymane dziękuję: 68082
Mamma wrote:
A tak, jak już jestem, to poprostu zapytam: jak się czujesz? :kiss3:

Wybacz za mnóstwo pytań, ot to tylko ADHD ;)

Mamma, dziękuję za odwiedziny :hug:
Dzisiejsza kontrola w poradni kardiologicznej uświadomiła mi, że nie wszystko, o czym dotychczas myślałam, że gra i buczy ( czasami fałszywie, ale co tam ), jest takie naprawdę. Na chwilę obecną mam opanowane pewne dolegliwości tak, aby nie zagrażały życiu kolejnym zawałem, etc., natomiast jeśli chodzi o leczenie ... to dość daleka droga przede mną. Nie będę opisywać szczegółów, wspomnę tylko, że muszę całkowicie zmienić mój "zapis nutowy na pięciolinii" codziennego funkcjonowania.
Jednak pomimo pierwszej fali załamania wierzę, że jako baba Strzelec o całkiem niezłym słuchu będę mogła zaśpiewać jeszcze mocnym, choć cienkim głosem ;-)

A biżuteria z bursztynami to rękodzieło Adasia :hearts:

Pozdrawiam cieplutko ...
Żyj tak, jakby jutra miało nie być....
Ostatnio zmieniany: 30 Sty 2026 21:46 przez Adasiowa.
Za tę wiadomość podziękował(a): Fafka, Marzenka, sierika, Łatka, Marlenka, CHI, Mamma, ewakatarzyna, zwykły chłop, Babcia Ala, lusinda, Sonka

Adasiowe zapiski na skrawkach wspomnień 31 Sty 2026 12:24 #889099

  • Mamma
  • Mamma's Avatar
  • Offline
  • Platinum Boarder
  • Posty: 3939
  • Otrzymane dziękuję: 18550
Aniu miło mi u Ciebie gościć :kiss3:

Co do wiary, to już dawno przestałam czemukolwiek zaprzeczać ;) Szkiełko i oko zastępuję czuciem i wiarą. Zbyt dużo się w naszym życiu wydarzyło rzeczy niemożliwych, aby nazwać to zbiegami okoliczności. Zresztą już nawet nauka zaczyna wkraczać w obszar kwantowy, co wywróci do góry nogami wszystko, co do tej pory było znane ludzkości.

Pozdrów od nas Adama :hug: Piękne dzieła :bravo: Może kiedyś się suszę na takie cuda. Zazdroszczę mu tego zawodu (tak pozytywnie :hearts: ). Kiedyś miałam być złotnikem, ale nie wyszło :( Już jako dziecko pomagałam sąsiadowi mojej babci przy biżuterii z bursztynami. Bardzo lubiłam to robić...

Zdrowiej szybciutko :hearts:
Marlena
“Trudne czasy tworzą silnych ludzi, silni ludzie tworzą dobre czasy, dobre czasy tworzą słabych ludzi, a słabi ludzie tworzą trudne czasy.”
Ostatnio zmieniany: 31 Sty 2026 12:54 przez Mamma.
Za tę wiadomość podziękował(a): Marzenka, Adasiowa, Marlenka, CHI, ewakatarzyna, Babcia Ala, Sonka

Adasiowe zapiski na skrawkach wspomnień 03 Lut 2026 18:24 #889260

  • Adasiowa
  • Adasiowa's Avatar
  • Online
  • Moderator
  • Posty: 20679
  • Otrzymane dziękuję: 68082
Spokojnie mogłabym porównać tempo działania oazowego serwera do niespiesznego, niedzielnego spaceru ślimaka lub żółwia, ale prędkość poruszania się tych zwierzaków jest wpisana w ich żywot. Ale dlaczego forum ?
Dzisiejszy wpis nie będzie zatem obiecaną relacją z lutowej Śnieżnej pełni, a ja z niejakim wstydem podam link do jednego z moich ulubionych profili na Fb, który pięknie wprowadzi Was w tajniki oddziaływania księżyca właśnie w tym dniu: Śnieżna Pełnia

Przepis na szarlotkę i gruntowną relację z wysiewów i nasadzeń zamieszczę niebawem, a tymczasem bardzo cieplutko pozdrawiam z nieustannie mroźnego Poznania :hug:


lu5.jpg



lu12-2.jpg



lu9.jpg
Żyj tak, jakby jutra miało nie być....
Ostatnio zmieniany: 03 Lut 2026 18:27 przez Adasiowa.
Za tę wiadomość podziękował(a): Fafka, Marzenka, sierika, Łatka, Marlenka, CHI, bietkae, JaNina, ewakatarzyna, Bobka, Sonka, IwonaJak

Adasiowe zapiski na skrawkach wspomnień 03 Lut 2026 21:18 #889275

  • sierika
  • sierika's Avatar
  • Offline
  • Platinum Boarder
  • Natury nie oszukasz,czyli moje dojrzewanie do eko
  • Posty: 4117
  • Otrzymane dziękuję: 5009
Intuicja to i ja, cóż większość życia za mną i od czasu do czasu, po raz nie wiadomo który stwierdzam, że nic się nie zmienia. I niech tak zostanie, być może gdyby królował u mnie rozum byłabym bogata np. ale wg mnie nie o to w życiu chodzi. Strzelczynie już takie są :kiss3:

Smucą mnie bardzo wieści o Twoim zdrowiu :( wierzę jednak, że musi być dobrze i czekam na te zaśpiewy :hearts: :)
Ostatnio zmieniany: 03 Lut 2026 21:19 przez sierika.
Za tę wiadomość podziękował(a): Marzenka, Adasiowa, Marlenka, CHI, ewakatarzyna, Sonka, IwonaJak

Adasiowe zapiski na skrawkach wspomnień 04 Lut 2026 17:36 #889324

  • Adasiowa
  • Adasiowa's Avatar
  • Online
  • Moderator
  • Posty: 20679
  • Otrzymane dziękuję: 68082
Sieriko, serdecznie dziękuję za troskę i dobre słowa - staram się, jak mogę, aby jak najszybciej zanucić pełnią płuc i z głębi kalekiego serca ( co prawda wizytę u pulmonologa mam w połowie kwietnia, a u hematologa początkiem 2027 ) i nie zafałszować :hug:
Strzelce, oprócz tej cechy, którą wymieniłaś, są także bardzo silne i odporne. Miejmy nadzieję, że do końca.

Przepis ( zaczerpnięty z bloga Kronika Piekarnika, z moimi zmianami ) na obiecane ciasto - powiadam Wam, że jest warte grzechu ...

Szarlotka

Składniki:
proporcje na tortownicę o średnicy 22 - 23 cm
wszystkie składniki w temperaturze pokojowej

2 szklanki mąki pszennej tortowej
2 płaskie łyżeczki proszku do pieczenia
szczypta soli
1/2 szklanki cukru
2 łyżeczki cukru z wanilią
200 gram miękkiego masła
1/2 szklanki letniego mleka
4 jajka rozmiar L

Duży słoik domowych, prażonych jabłek - zawsze dodaję cynamon podczas przygotowania szarlotki
Kruszonka wg ulubionego przepisu albo cukier puder, lukier, etc...

W jednej misce mieszamy mąkę, proszek do pieczenia i szczyptę soli. W drugiej ucieramy mikserem miękkie masło ( może być roztopione ) oraz cukier do uzyskania puszystej masy. Następnie dajemy jajka - po jednym, miksując każdorazowo po 1/2 minuty.
Do tak otrzymanej masy wsypujemy na przemian porcje mąki i mleka, delikatnie mieszając, aż składniki połączą się w gładką masę.
Tortownicę wykładamy papierem do pieczenia i delikatnie przekładamy ciasto - jeśli kto chce wersję z kruszonką - to teraz posypuje nią ciasto..
I bach - do piekarnika 180 stopni, pieczemy około 60 minut - patyczek musi być suchy.
Upieczone ciasto przekrawam na połowę, dolny blat smaruję obficie jabłkami ( osobiście okraszam masę jeszcze grubą warstwę posiekanych włoskich orzechów ), kładę drugi blat i lekko dociskam.
Dekoracja szarlotki zależy od naszej inwencji: lukier, cukier puder, polewa ... ograniczeń nie ma.

Na froncie prac ogrodniczych też nie miejmy ograniczeń. Pełnia minęła, więc można poszaleć, nawet bez umiaru - tym, co zrobić z nadwyżką rozsad i doniczek będziemy się martwić później ;-)
U mnie na routerku mam kilku pensjonariuszy: dwie odmiany pomidorków dwarf, oraz dwie ostre papryki. Kolejny stopień wtajemniczenia - czyli mata grzewcza - jest aktualnie zasiedziany przez trzy odmiany papryczek ( w tym moją ulubioną Bird's Eye ) i wschodzącego pomidorka koktajlowego Evita.
No i wysiałam w końcu sałatę - odmiany nieznanej, jakaś krucha.

Z nasadzeń raczej nowości nie ma; jeśli już coś upycham w glebę w doniczkach, to jest to kontynuacja uprawy cebuli i ząbków czosnku na szczypiorek.
W zadomowionych hippeastrach sporo się dzieje, bo pojawiają się zarówno zawiązki liści, jak i pąki kwiatowe, a te najbardziej zaawansowane systematycznie się rozwijają.
Ale ... dzisiaj wykorzystałam okazję i połączyłam przyjemne z pożytecznym: odwiedziłam dwa przybytki z roślinami ( w tym moją kwiaciarnię ) i - jak należało oczekiwać, nie wróciłam z pustymi rękoma :oops: Masakra, normalnie masakra ...


lut3-2.jpg


Pory w aranżacji z hiacyntami - nie wiem, co autorka miała na myśli ...

lut2.jpg


Pozdrawiam cieplutko :hug:
Żyj tak, jakby jutra miało nie być....
Ostatnio zmieniany: 04 Lut 2026 19:19 przez Adasiowa.
Za tę wiadomość podziękował(a): Fafka, Marzenka, sierika, Łatka, Marlenka, CHI, ewakatarzyna, Babcia Ala, Sonka

Adasiowe zapiski na skrawkach wspomnień 04 Lut 2026 19:33 #889327

  • sierika
  • sierika's Avatar
  • Offline
  • Platinum Boarder
  • Natury nie oszukasz,czyli moje dojrzewanie do eko
  • Posty: 4117
  • Otrzymane dziękuję: 5009
Przepis wydrukowany i pójdzie do realizacji w najbliższym czasie :hug:
Za tę wiadomość podziękował(a): Adasiowa, Marlenka, CHI, ewakatarzyna, Babcia Ala, Sonka

Adasiowe zapiski na skrawkach wspomnień 04 Lut 2026 20:01 #889329

  • Adasiowa
  • Adasiowa's Avatar
  • Online
  • Moderator
  • Posty: 20679
  • Otrzymane dziękuję: 68082
Naprawdę gorąco ( nomen omen ) polecam !
Można zamienić masło na olej rzepakowy; wtenczas najpierw ucieramy jajka z cukrem na puszysto, a następnie cieniutkim strumieniem wlewamy olej cały czas miksując. Kiedy otrzymamy gładką masę, dodajemy na przemian mleko i mąkę, już na mniejszych obrotach miksera. Inną wariacją "na temat" jest wmieszanie w surowe ciasto kawałków jabłuszek ( a nawet innych owoców ). Będzie Pani zadowolona :hug:
p.s. mam też przepis na genialny piernik bananowy - błyskawiczny, niedrogi i przepyszny, warunkiem jest jednak uchowanie brązowych bananów :)

Na jutro zaplanowałam pieczenia razowego chleba na zakwasie żytnim. Bardzo dawno nie piekłam chlebów, ale skoro mam teraz więcej wolnego czasu, to czemu nie ? Pomijam oczywiście jakość chleba ze sklepu, ale to zupełnie inna historia, na kolejny wpis.

Na zakończenie dnia - przypomniało mi się wczorajsze spotkanie na klatce schodowej ( wiem, wiem, mało romantyczne ... ) z sąsiadką zza ściany. Starsza kobieta z Ukrainy, zawsze przemykająca pod ścianami, z opuszczoną głową, nieśmiało odpowiadająca na powitanie. Kiedy rok temu wprowadziła się do mieszkania, zauważyłam, że na parapetach zagościło mnóstwo kwiatów: prawdziwa mieszanka, zbiór rozmaitych roślin, przypadkowo zestawionych razem... nieważne ... po raz pierwszy od 30 lat ujrzałam ów parapet w zieleni - część kwiatów zmarniała, ale większość przetrwała - widocznie też musiały zaadoptować się do nowego życia, jak właścicielka ...
Wczoraj zaniosłam Lenie ( bo tak mi się przedstawiła ) nadwyżkę pocieszek z moich kuchennych upraw: pieniążka i kalanchoe.

lu15.jpg


Pozdrawiam cieplutko, dobrej nocy :hug:
Żyj tak, jakby jutra miało nie być....
Ostatnio zmieniany: 04 Lut 2026 20:02 przez Adasiowa.
Za tę wiadomość podziękował(a): Fafka, Marzenka, Łatka, Marlenka, CHI, ewakatarzyna, Babcia Ala, Sonka, IwonaJak

Adasiowe zapiski na skrawkach wspomnień 05 Lut 2026 20:08 #889391

  • Adasiowa
  • Adasiowa's Avatar
  • Online
  • Moderator
  • Posty: 20679
  • Otrzymane dziękuję: 68082
Nie jest dobrze :jeez: :hearts:

Dobra wiadomość jest taka, że wszystkie cebule hippeastrów obudziły się wypuszczając zawiązki liści lub pąków ( nie licząc tych z wczorajszych zakupów : Double King i Pikotee ).

Szczegóły jutro :hug:


lu21-2.jpg
Żyj tak, jakby jutra miało nie być....
Ostatnio zmieniany: 05 Lut 2026 20:54 przez Adasiowa.
Za tę wiadomość podziękował(a): Fafka, Marzenka, Łatka, Marlenka, CHI, ewakatarzyna, lusinda, Sonka, IwonaJak

Adasiowe zapiski na skrawkach wspomnień 07 Lut 2026 13:49 #889469

  • Adasiowa
  • Adasiowa's Avatar
  • Online
  • Moderator
  • Posty: 20679
  • Otrzymane dziękuję: 68082
Obiecana ( ekspresowa ) relacja z budzenia się hippeastrów niestety nie jest kompletna i aktualna - ale o tym następnym razem :)
Niesamowicie się ucieszyłam, kiedy podczas rutynowej inspekcji znalazłam chowające się jeszcze wśród zaschniętych łusek zielone "noski". Nie znam się na tyle, aby stwierdzić, czy są to zapowiedzi liści , czy pąków, niemniej widok świeżej zieleni sprawił mi ogromną radość.


lu17.jpg



lu18.jpg



lu20.jpg
Żyj tak, jakby jutra miało nie być....
Ostatnio zmieniany: 07 Lut 2026 13:50 przez Adasiowa.
Za tę wiadomość podziękował(a): Fafka, Marzenka, Jan4, Marlenka, CHI, ewakatarzyna

Adasiowe zapiski na skrawkach wspomnień 07 Lut 2026 14:26 #889470

  • Łatka
  • Łatka's Avatar
  • Offline
  • Moderator
  • Posty: 22636
  • Otrzymane dziękuję: 95944
Aniu, nie trzeba się znać, wystarczy dotknąć. Czubek pąka kwiatowego jest sztywny, listek się podda palcom.
Za tę wiadomość podziękował(a): Fafka, Adasiowa, Marlenka, CHI, ewakatarzyna

Adasiowe zapiski na skrawkach wspomnień 07 Lut 2026 14:32 #889471

  • Adasiowa
  • Adasiowa's Avatar
  • Online
  • Moderator
  • Posty: 20679
  • Otrzymane dziękuję: 68082
Dziękuję Aniu :) Jak tylko te zielone noski wysuną się bardziej spomiędzy łusek, to taką próbę zrobię.
Zauważyłam też, że dwie cebule wyprodukowały jedynie liście - mogę rozumieć, ze w tym roku nie zakwitną ? Będę je traktować jak przekwitnięte i dbać o wzrost cebul ( nawożenie, jasne miejsce ).
Żyj tak, jakby jutra miało nie być....
Za tę wiadomość podziękował(a): Fafka, Marlenka, CHI, ewakatarzyna

Adasiowe zapiski na skrawkach wspomnień 07 Lut 2026 14:52 #889474

  • Fafka
  • Fafka's Avatar
  • Offline
  • Moderator
  • Posty: 3622
  • Otrzymane dziękuję: 13510
Cześć. Od kilku dni pozwalam sobie na buszowanie w Twoim wątku. Przyjemnie tu. :hearts:

Ja o hippeastrach. Do znudzenia marudzę i dzisiaj też to zrobię. Wypuszczenie przez cebulę liści nie przesądza o tym, że nie będzie kwitła w tym sezonie. Czasy, gdy hippeastrum najpierw wypuszczało pęd kwiatowy, a po kwitnieniu liście, już za nami. Hodowcy wręcz dążą do tworzenia odmian, które kwitną równolegle z liśćmi. Przyznacie, że pęd kwiatowy w wianuszku zieleni z liści wygląda piękniej niż łysa pała ;) :silly: stercząca z cebuli.
Pozdrawiam. Jola
Za tę wiadomość podziękował(a): Marzenka, Adasiowa, Marlenka, CHI, ewakatarzyna, Babcia Ala


Zielone okna z estimeble.pl

Moderatorzy: Dorota15, Betula
Wygenerowano w 0.476 sekundy
Zasilane przez: Kunena Forum