TEMAT: Nawozy zielone

Nawozy zielone 11 Lis 2013 11:17 #203758

  • Hiacynta
  • Hiacynta's Avatar
  • Offline
  • Administrator
  • gg 9117859
  • Posty: 11683
  • Otrzymane dziękuję: 7046
Adrianie, wszystko zależy od planów i potrzeb :) Przy czym należy pamiętać, że nawozy zielone rozkładają się szybciej niż obornik. Wzrost plonowania po oborniku trwa 3 lata, największy jest w 2 i 3 roku.

Wzrost plonowania po zastosowaniu nawozów zielonych trwa 2 lata, w 2 roku jest większy, niż w 1. Nie są to tylko moje obserwacje, ale też i doświadczenia przeprowadzane na AR.

Rozkładająca się zielona masa na samym początku absorbuje z gleby stosunkowo duże ilości azotu (nie będę się tu rozpisywać dlaczego).

Jeśli ktoś planował wysiew lub sadzenie warzyw, nie powinien tego robić bezpośrednio po przekopaniu nawozu zielonego (o wysiewaniu bez przekopywania się nie wypowiadam, bo nie mam doświadczenia w tym względzie :) ), bo kiełkujące lub posadzone rośliny zostaną pozbawione azotu i padną.

W takiej sytuacji lepiej nawóz zielony przekompostować lub przekopać na innej grządce :) Jakie pożytki będą z tak zastosowanego nawozu? Ochrona gleby przed erozją, chwasty się nie rozrosną, nie dopuści się do wypłukiwania składników mineralnych :)

Na niewielkich działkach trzeba wykazywać się ogromną pomysłowością i elastycznością, żeby ziemię użyźniać nie ponosząc przy tym gigantycznych kosztów :)
Za tę wiadomość podziękował(a): robchem, sd-a, Gosia, waldek727, Elżbieta, Krecik stary


Nawozy zielone 11 Lis 2013 12:36 #203769

  • Adrian89
  • Adrian89's Avatar
  • Offline
  • Platinum Boarder
  • Ruda Śląska, strefa 6b
  • Posty: 1549
  • Otrzymane dziękuję: 1633
Ale dawanie zielonego nawozu na kompost to podwójna robota. Co rozumiesz pod pojęciem siać bezpośrednio po przekopaniu -tzn za 2-3 dni po przekopaniu czy np sianie wiosną po przekopaniu jesienią? Nie wiem też czy straty azotu są aż tak ogromne w końcu rośliny te wyłapują azot(wypłukany) z głębszych warstw gleby jak i pobierają go z powietrza(motylkowe) czyli azotu nie może być mniej. Ja co roku sieję peluszkę pod krzewy porzeczki, agrestu i nie zauważyłem aby miały problemy z brakiem tego składnika

Nawozy zielone 11 Lis 2013 13:00 #203773

  • Krecik stary
  • Krecik stary's Avatar
  • Offline
  • Platinum Boarder
  • Nigdy nie jestem złośliwy-no może czasem
  • Posty: 3085
  • Otrzymane dziękuję: 5422
Może i podwójna robota,ale masz też i podwójne korzyści.Jest więcej kompostu i część jest w glebie.Siejąc poplon to nie tylko nawóz,ale korzeniąc
się w glebie napowietrza ją,tworząc b.drobne kanaliki,pobiera składniki pokarmowe wpłukane głębiej.Tworzy subkulturę wewnątrz.Trudno jest porównywać
krzaki agrestu rosnące już n-lat,do wsadzanych małych sadzonek,gdzie zmienia im się całkowicie warunki bytowe.Myślę,że dlatego ważne jest podlanie sadzonek
nawozem tzw.nawożenie startowe(azotowe),czy to gnojówka rozrobioną,,czy nawozem sztucznym,do wyboru przez ogrodnika . ;)
A jaki jest problem,aby przed przekopaniem rozdrobnioną zieleninę polać
gnojóką z pokrzyw?Po prostu te wszystkie czynności dzień przed wykonaniem zaplanować,dopóki nie wejdzie nam w krew.? :jeez:
Pozdrawiam Józek!!
Ostatnio zmieniany: 11 Lis 2013 13:05 przez Krecik stary. Powód: uzupełnienie
Za tę wiadomość podziękował(a): waldek727

Nawozy zielone 11 Lis 2013 13:06 #203774

  • Hiacynta
  • Hiacynta's Avatar
  • Offline
  • Administrator
  • gg 9117859
  • Posty: 11683
  • Otrzymane dziękuję: 7046
Adrianie, bezpośrednio to bezpośrednio - w tym samym tygodniu :)
Straty azotu w początkowym okresie zastosowania nawozów zielonych są spowodowane tym, że rozkład biomasy następuje pod wpływem różnych mikroorganizmów. W związku z szybkim wzrostem populacji, muszą mieć pod dostatkiem węgla i azutu. Te pierwiaski pobierają z rozkładanych roślin. Gdy azotu w procesie rozkładu zaczyna brakować, pobierają go z otoczenia, m.in. z gleby.
Gleba zostaje wzbogacona w azot i inne substancje organiczne i mineralne, gdy ów proces rozkładu się zakończy, a bakteria biorące w tym udział ulegną obumarciu lub przejdą w formy przetrwalnikowe. W wypadku nawozów zielonych pełny proces humifikacji trwa 2 lata.
Za tę wiadomość podziękował(a): sd-a, waldek727

Nawozy zielone 11 Lis 2013 14:22 #203786

  • Orszulkaa
  • Orszulkaa's Avatar
  • Offline
  • Platinum Boarder
  • Posty: 3791
  • Otrzymane dziękuję: 4167
Gosia wrote:
Ja wybieram darmową siłownię. :wink4: :rotfl1:

Też dziś wybrałam się na siłownię :wink4:
Gęsty kożuch z gorczycy już przekopany.

DSC08034.JPG
Za tę wiadomość podziękował(a): Hiacynta, robchem, waldek727, Krecik stary

Nawozy zielone 11 Lis 2013 19:53 #203883

  • Hiacynta
  • Hiacynta's Avatar
  • Offline
  • Administrator
  • gg 9117859
  • Posty: 11683
  • Otrzymane dziękuję: 7046
Ostatnio pochłonął mnie temat nawozów zielonych, gdyż po lekturze kilku artykułów okazało się, że wiele roślin stosowanych jako nawozy organiczne ma różne właściwości. Co więcej same rośliny stosowane jako nawóz zielony w różnych porach roku też dają odmienne efekty.

Wiadomo, że nawozy zielone przyczyniają się do powstawania próchnicy w glebie. Okazuje się jednak, że wytwarzana jej ilość zależy od ilości biomasy i tempa jej mineralizacji, pory roku oraz od gatunku rośliny zastosowanej jako nawóz zielony.

Po przyoraniu w całości międzyplonu letniego z facelii błękitnej zawartość próchnicy w glebie dorównywała zawartości po oborniku w dawce 40 t-ha, pomimo iż ilość materii organicznej wytworzona przez facelię błękitną była mniejsza od dostarczonej z obornikiem.

Z kolei po nawożeniu międzyplonem letnim z bobiku, wyki kosmatej i żyta zwyczajnego zawartość próchnicy w glebie była mniejsza w porównaniu do stwierdzonej po oborniku.
Działo się to dlatego, że większa zawartość azotu w biomasie roślin bobowatych przy mniejszej zawartości węgla przyczyniły się szybszej mineralizacji tych roślin. Wytworzyła się mniejsza ilość próchnicy, a równocześnie do gleby uwolniła się większa ilość składników mineralnych w postaci przyswajalnej przez rośliny. Zwiększył się wobec tego plon w pierwszym roku po przyoraniu ziemi z bobikiem czy też wyką kosmatą.

Międzyplon ozimy z wyki kosmatej i żyta zwyczajnego utworzył mniejszą ilość próchnicy, niż z przeciętnie stosowanej dawki obornika. Przyczyną była mniejsza ilość masy organicznej uzyskana z tych roślin przy siewie ozimym.

Z kolei wyka kosmata i żyto zwyczajne zastosowane w międzyplonie ozimym wytworzyły większą ilość próchnicy niż zastosowane jako nawóz w międzyplonie letnim.

Stąd wniosek, ze jeśli chcemy mieć więcej próchnicy, wysiewamy facelię :) Jeśli zależy nam na szybkim podwyższeniu plonów, niezastąpione są bobik i wyka kosmata.

Oprac. na podst.
Anna Zaniewicz-Bajkowska, Jolanta Franczuk, Robert Rosa, Edyta Kosterna „NAWOZY ZIELONE NA MAZOWSZU”. Warszawa 2012
Franczuk J. 2000. Następczy wpływ nawożenia organicznego stosowanego pod warzywa na wilgotność gleby. Ann. UMCS
Ostatnio zmieniany: 14 Lis 2013 01:56 przez Hiacynta.
Za tę wiadomość podziękował(a): robchem, sd-a, Gosia, Orszulkaa, waldek727, Krecik stary, grzesiek59

Nawozy zielone 11 Lis 2013 21:02 #203921

  • robchem
  • robchem's Avatar
  • Offline
  • Platinum Boarder
  • Posty: 346
  • Otrzymane dziękuję: 397
Jako poplon, wysiałem rzepak ozimy. Zależało mi żeby rósł długo i był odporny na przechłodzenia. Dodatkowym walorem okazały się smaczne pikantne liście które dodaję do surówek i jarzynek. Zastanawiam się czy przekopać go w grudniu czy na wiosnę.

rzepak-ozimy.jpg
Pozdrawiam serdecznie Robert

Nawozy zielone 11 Lis 2013 21:34 #203938

  • Krecik stary
  • Krecik stary's Avatar
  • Offline
  • Platinum Boarder
  • Nigdy nie jestem złośliwy-no może czasem
  • Posty: 3085
  • Otrzymane dziękuję: 5422
Robert!!!
Jest to poplon ozimy,ale jest już spory.Masz dwie możliwości.Jeśli przekopiesz teraz,szybciej zacznie się przetwarzać,a wiosną będziesz szybciej
mógł zacząć siew i sadzenie.Tuż przed przekopaniem dobrze by było dać mu azotu,aby nie pobierał z gleby.Przekopując wiosną,w jakimś stopniu pozbawisz gleby wilgoci,przedłużasz czas zasiewów.Możesz jednak uzyskać większą masę poplonu i gleba będzie okryta w okresie zimy,bez względu na to czy i w jakim stopniu przemarznie(okrywa zawsze będzie).To tak pokrótce,a decyzja jest Twoja. :drink1:
W swoim ogródeczku poplon ściąłem kosiarką,co ułatwiło mi przekopanie. :garden:
Pozdrawiam Józek!!
Ostatnio zmieniany: 11 Lis 2013 21:37 przez Krecik stary. Powód: uzupełnienie
Za tę wiadomość podziękował(a): robchem

Nawozy zielone 11 Lis 2013 21:47 #203944

  • Hiacynta
  • Hiacynta's Avatar
  • Offline
  • Administrator
  • gg 9117859
  • Posty: 11683
  • Otrzymane dziękuję: 7046
Kreciku, wspomniałeś o przesychaniu ziemi po wiosennym przekopaniu :) Mnie też ten problem nurtuje :)

Ponieważ na mojej działce nieustannie latem, czyli w okresie największego zapotrzebowania roślin na wodę, brakuje jej, bardzo zainteresował mnie wpływ nawozów zielonych na wilgotność gleby.
Z jednej strony rośliny uprawiane na zielony nawóz podczas swojego wzrostu wykorzystują zapasy wody zmagazynowanej w glebie, a po przekopaniu (przeoraniu) po wprowadzeniu do gleby dużej ilości zielonej masy utworzą warstwę izolującą, która utrudni przesiąkanie wody z głębszych warstw gleby.
Z drugiej jednak strony nawozy zielone wzbogacają glebę w materię organiczną, zwiększają przez to jej pojemność wodną, w efekcie przyczyniają się do gromadzenia wody w glebie.

Biomasa międzyplonów letnich w pierwszym roku po przyoraniu w większości przypadków (wyjątek facelia błękitna) nie wywiera bardziej przesuszającego działania na glebę niż tradycyjnie stosowany obornik.

Badania pokazują jednak, że wszystkie nawozy organiczne (zarówno obornik jak i roślinne) obniżają wilgotność gleby w porównaniu do ziemi bez nawożenia organicznego od 3% do 1%. W drugim roku po zastosowaniu nawożenia organicznego absorbowanie wilgoci zwiększyło się nieco. Różnica pojemności wodnej ziemi nawiezionej w porównaniu z ziemią bez nawożenia była mniejsza.

Międzyplon letni z facelii błękitnej w znacznym stopniu przyczynia się do pogorszenia warunków wilgotnościowych w glebie. Przyczyną jest duża ilość masy organicznej o niewielkiej zawartości azotu. Zbyt wiele węgla w stosunku do azotu spowalnia proces mineralizacji i utrudnia podsiąkanie wody z głębszych warstw gleby.
Także cała biomasa międzyplonów ozimych z żyta zwyczajnego i wyki kosmatej w pierwszym roku po przyoraniu wpłynęła na pogorszenie zdolności do magazynowania wody w glebie w porównaniu z glebą nienawożoną organicznie.

W drugim roku po przyoraniu nawozów zielonych działanie całej biomasy międzyplonów ozimych na wilgotność gleby było korzystniejsze, niż w pierwszym roku.

Z kolei peluszka i wyka siewna oraz mieszanki peluszki z wyką siewną zastosowane jako przedplon wpłynęły korzystniej na wilgotność gleby niż obornik. Natomiast owies zastosowany jako przedplon, podobnie jak obornik, zmniejszał nieco pojemność wodną gleby.

Oprac. na podst.
Anna Zaniewicz-Bajkowska, Jolanta Franczuk, Robert Rosa, Edyta Kosterna „NAWOZY ZIELONE NA MAZOWSZU”. Warszawa 2012
Franczuk J. 2000. Następczy wpływ nawożenia organicznego stosowanego pod warzywa na wilgotność gleby. Ann. UMCS
Ostatnio zmieniany: 14 Lis 2013 01:56 przez Hiacynta.

Nawozy zielone 11 Lis 2013 22:33 #203958

  • Krecik stary
  • Krecik stary's Avatar
  • Offline
  • Platinum Boarder
  • Nigdy nie jestem złośliwy-no może czasem
  • Posty: 3085
  • Otrzymane dziękuję: 5422
Hiacynto!!!
Pisząc o przesuszaniu gleby wiosną miałem na myśli samo przekopywanie gleby,które znacznie ją osusza.Przekopując poplon jaki by on nie był musimy szpadlem wejsć głębiej itd..... .Dalej logika wskazuje iż przekopany poplon przetwarzając sie również w jakimś stopniu chyba wykorzystuje wilgoć,zabierając ją z gleby.A mniej czy więcej zależy od rodzaju rośliny,czy obornika.Czyli działa jakby podwójnie,bo i zabiera z ziemi,ale i zabezpiecza przed głębszym wnikaniem wody opadowej.Nie znam badań jaka jest wielkość,czy może innaczej jakiej wielkości są straty i zyski.Wydaje się,że byłaby możliwość stworzenia najbardziej optymalnego poplonu,ale to chyba wymaga przerzucenia dużej ilości materiałów naukowych.Ja zawsze wykonuję przekopywanie jesienne,więc niewiele wiem co do wiosennego.Poplon bardziej wybieram jako odkażający i właściwie nigdy się nie zastanawiałem jaki ma wpływ na wilgotność samej gleby. :jeez:
Dodam jeszcze,że raczej stosując nawet najlepsze poplony,nie jesteśmy w stanie radykalnie na plus zmienić jej wilgotności.A czy np.po każdym deszczu lekkie wzruszenie ziemi w międzyrzędach spowoduje bardziej zatrzymanie wilgoci,czy też inne prace agro?A samo podsiąkanie wody z głębi gleby,zależne jest bardziej od wysokości lustra wody i chyba od rozbudowanej części korzeniowej rośliny.
Pozdrawiam Józek!!
Ostatnio zmieniany: 11 Lis 2013 23:06 przez Krecik stary.

Nawozy zielone 11 Lis 2013 22:56 #203968

  • Adrian89
  • Adrian89's Avatar
  • Offline
  • Platinum Boarder
  • Ruda Śląska, strefa 6b
  • Posty: 1549
  • Otrzymane dziękuję: 1633
Krecik stary wrote:
Może i podwójna robota,ale masz też i podwójne korzyści.Jest więcej kompostu i część jest w glebie.Siejąc poplon to nie tylko nawóz,ale korzeniąc
się w glebie napowietrza ją,tworząc b.drobne kanaliki,pobiera składniki pokarmowe wpłukane głębiej.

to samo napisałem post wyżej że nawozy zielone pobierają wypłukane nawozy.

No i nie przemawia do mnie to że kompostu jest więcej dając tam zielony nawóz przecież to są śladowe ilości... ja odpadki zbieram cały sezon aby zapełnić mój kompostownik wrzucając do niego troszkę peluszki nic to nie zmieni w ilości dojrzałego kompstu,

Hiacynto to prawda szkoda że nie pamiętam w której książce ale też czytałem o tym iż zielone nawozy mogą zastąpić obornik a nawet przewyższają jego wartość.
Ostatnio zmieniany: 11 Lis 2013 23:07 przez Adrian89.

Nawozy zielone 11 Lis 2013 23:17 #203974

  • Krecik stary
  • Krecik stary's Avatar
  • Offline
  • Platinum Boarder
  • Nigdy nie jestem złośliwy-no może czasem
  • Posty: 3085
  • Otrzymane dziękuję: 5422
Darku,ale to Ty decydujesz ,czy będziesz dawał część poplonu do kompostownika,czy go przekopiesz.Ja takiego problemu nie mam,bo wszystko wcześniej rozdrobnione kosiarką przekopuję.Każda ilość jaką wrzucasz do kompostownika nie jest wielka,ale liczy się suma zebrana.Dodając nawet niewiele zwiększasz ją.Część roślin ma korzenie głęboko i pobiera składniki z warstw gleby,których np.nie pobierze ogóek z małym system korzeniowym.Tym samym taka roślina zużywa te skłądniki,które byłyby już stracone.Moim zdaniem lepiej jest przekopać poplon w całości.I tyle.
Pozdrawiam Józek!!
Ostatnio zmieniany: 11 Lis 2013 23:18 przez Krecik stary.

Nawozy zielone 12 Lis 2013 00:01 #203981

  • Hiacynta
  • Hiacynta's Avatar
  • Offline
  • Administrator
  • gg 9117859
  • Posty: 11683
  • Otrzymane dziękuję: 7046
Adrianie, zainteresował mnie problem wartości nawozowej polonów, bo z obornikiem u nas w okolicy krucho, a przywiezienie z większej odległości sporo kosztuje :)

Ale nawozy zielone na pewno nie ustępują obornikowi :) i są na miejscu :)

Wysiewanie roślin na nawóz zielony ogranicza wymywanie składników pokarmowych w głąb gleby, oraz do wód gruntowych. Rozrastając się rośliny te pobierają mikro i makroelementy, a następnie po przekopaniu ulegają mineralizacji i humifikacji, dostarczając składniki pokarmowe roślinom płycej korzeniącym się.

Najwięcej azotu dostarcza bobik, świeża masa bobiku może oddać do gleby od 135 do 227 kg N-ha, wyki od 85 do 226 kg N-ha, seradeli od 48 do 79 kg N-ha. Ilość ta zmienia się w zależności od rozrastania się masy roślinnej, głównie wpływ na to mają warunki atmosferyczne.

Jeśli badania gleby wykazują brak azotu warto wysiać bobik :)

Rośliny przeznaczone na nawóz zielony potrafią pobrać dla własnych potrzeb fosfor ze związków trudno dostępnych dla innych roślin uprawnych, a po przyoraniu i następnie mineralizacji dostarczają go do wierzchniej warstwy gleby.

Spośród roślin uprawianych w międzyplonie letnim najwięcej P, K, Mg i Ca potrafiły zakumulować słonecznik zwyczajny, facelia błękitna, szarłat wyniosły i bobik.

Żyto i owies gromadziły w porównaniu z nimi zaledwie połowę składników mineralnych.
Najmniejsze ilości P, K, Ca i Mg w gromadziły w biomasie wyka siewna i seradela siewna.
Różnica między możliwością akumulowania związków mineralnych jest ogromna. W porównywalnych warunkach z masy słonecznika zebranej z 1 ha można było 'odzyskać' ok. 350 kg składników mineralnych, z szarłatu prawie 400 kg, a z wyki i seradeli tylko 50-60 kg.

Jeśli gleba na naszej działce wykazuje zapotrzebowanie na fosfor, potas, magnez lub wapń niezastąpionymi roślinami będą słonecznik zwyczajny, facelia błękitna, szarłat wyniosły i bobik.

Oprac. na podst.
Anna Zaniewicz-Bajkowska, Jolanta Franczuk, Robert Rosa, Edyta Kosterna „NAWOZY ZIELONE NA MAZOWSZU”. Warszawa 2012
Franczuk J. 2000. Następczy wpływ nawożenia organicznego stosowanego pod warzywa na wilgotność gleby. Ann. UMCS
Ostatnio zmieniany: 14 Lis 2013 02:01 przez Hiacynta.
Za tę wiadomość podziękował(a): robchem, Krecik stary

Nawozy zielone 12 Lis 2013 08:32 #203990

  • Adrian89
  • Adrian89's Avatar
  • Offline
  • Platinum Boarder
  • Ruda Śląska, strefa 6b
  • Posty: 1549
  • Otrzymane dziękuję: 1633
Kreciku no właśnie ja tego problemu też nie mam bo zawsze przekopuję i dlatego nie widziałem sensu by dawać to na kompost. Ja często siałem pierw gorczyce, przekopałem a zaraz na to miejsce peluszkę i rośliny nie cierpiały na brak azotu a teoretycznie powinny przy rozkładzie masy gorczycy.
Za tę wiadomość podziękował(a): Krecik stary

Nawozy zielone 13 Lis 2013 23:52 #204347

  • Adrian89
  • Adrian89's Avatar
  • Offline
  • Platinum Boarder
  • Ruda Śląska, strefa 6b
  • Posty: 1549
  • Otrzymane dziękuję: 1633
Chciałem się dowiedzieć jeszcze coś choć nie wiem czy to ten temat ale w sumie wiąże się z nawozem zielonym, to spróbuję. Chodzi o to że jeśli jakieś przykładowe warzywo nie może wracać na to samo miejsce przez 3lata to jak w sezonie zdążę wysiać po nim 2 poplony to ten okres 3 lat skraca się do roku ?? czy nic to przyspieszanie dodatkowych poplonów w tym kierunku nie daje?

Nawozy zielone 14 Lis 2013 15:24 #204403

  • Krecik stary
  • Krecik stary's Avatar
  • Offline
  • Platinum Boarder
  • Nigdy nie jestem złośliwy-no może czasem
  • Posty: 3085
  • Otrzymane dziękuję: 5422
Adrian!!!
Moim zdaniem niestety nie.Choroby grzybowe ,wirusowe roślin i ich przetrwalniki,żyją określoną ilość lat i oprócz ewentualnych środków chemicznych w tym okresie nic je nie zwalczy.Niektóre rośliny poplonowe mogą ewentualnie ograniczać występowanie jakiejś choroby,czy szkodników,lub im nie sprzyjają.Niestety już istniejących chorób w glebie nie zniszczą całkowicie.
Nie przesadzę,jeśli napiszę że niektóre szkodniki zostaną wyeliminowane,czy ograniczy się ich występowanie,ale z chorobami problem nadal pozostanie.Stąd własnie zmianowanie jest niezbędne.Najprościej to po prostu wprowadzisz do gleby większą różnorodność nawozową. :coffe:
Myślę,że temat dość wazny zapraszam do dyskusji.Nie twierdzę,że mam rację.Opisałem tylko jeden problem,a jest jeszcze m.in.wyjałowienie gleby i inne.
Pozdrawiam Józek!!
Ostatnio zmieniany: 14 Lis 2013 17:26 przez Krecik stary.

Nawozy zielone 14 Lis 2013 18:37 #204414

  • Hiacynta
  • Hiacynta's Avatar
  • Offline
  • Administrator
  • gg 9117859
  • Posty: 11683
  • Otrzymane dziękuję: 7046
Dużo też zależy Adrianie, jakie warzywa chcesz siać (sadzić). Marchwi bym nie polecała uprawiać częściej niż co 3 - 4 lata, bo zostanie zaatakowana przez nicienie.
Natomiast fasolkę szparagową karłową sieję co drugi rok, a czasem zdarza się, że rok w rok w tym samym miejscu i nie sprawia problemów :)
Ale na moim 100 metrowym skrawku co roku rozrzucam ok. 13 kompostu, w sezonie grządki mulczuję skoszoną trawą, jesienią lub wczesną wiosną przekopywany jest nawóz zielony.

Nawozy zielone 14 Lis 2013 20:02 #204428

  • Elżbieta
  • Elżbieta's Avatar
  • Offline
  • Platinum Boarder
  • Posty: 1128
  • Otrzymane dziękuję: 573
Ja mam przy domku letnim maleńki 20 metrowy warzywnik - i nie ukrywam , że problem ze zmianowaniem. Uprawiam niewielką ilość warzyw , po prostu te pierwszej potrzeby , gdy w lecie mieszkam na działce. Połowę zajmują truskawki - jedna grządka to trzyletnie poletko , na kolejnych dwuletnie i jednoroczne. A z warzyw ogórki ,z pomidorów rezygnuję , poza tym seler , por , koper , naciowa pietruszka , fasolka.Ciężko jest tak ułożyć zmianowanie , aby następowały po sobie warzywa korzeniowe , owocowe , liściowe , płytko czy głęboko korzeniące się. Zawsze po zbiorach wysiewam zielony nawóz , najczęściej jest to peluszka , facelia albo mieszanka nasion. Staram się zachować zmianowanie , ale nie zawsze udaje się zachować 3-4 letnią przerwę. W tym roku włączyłam więc kwiaty - będą na jednej z grządek warzywnika.

Moderatorzy: TeBe
Wygenerowano w 0.235 sekundy
Zasilane przez: Kunena Forum