TEMAT: Nasze koty

Nasze koty 03 Wrz 2017 08:04 #563159

  • Adasiowa
  • Adasiowa's Avatar
  • Offline
  • Moderator
  • Posty: 9426
  • Otrzymane dziękuję: 13994
Kerstin2309 wrote:
Hmmm, co trza powiedzieć to trza: jak na kukurydzę to super gigantyczny okaz. Wręcz unikatowy!! ;) :)

Żabulka, czytałaś Dzieci Kukurydzy Kinga ? :supr:
"Jutro też jest dzień"
Z ogrodowym pozdrowieniem,
Ania

Adasiowe Grządki i Rabatki
Adasiowe Storczyki
Adasiowa Łąka


Nasze koty 03 Wrz 2017 08:26 #563166

  • Kerstin2309
  • Kerstin2309's Avatar
  • Online
  • Moderator
  • Hoya - moja miłość.
  • Posty: 6731
  • Otrzymane dziękuję: 2172
Nie, ale chciałabym... :whistle: :)
This image is hidden for guests. Please log in or register to see it.Pozdrawiam. Dobrego dnia. This image is hidden for guests. Please log in or register to see it.

Hoje i inne - sprzedam, wymienię, oddam.

Nasze koty 03 Wrz 2017 11:07 #563182

  • makosz11
  • makosz11's Avatar
  • Offline
  • Senior Boarder
  • Posty: 51
  • Otrzymane dziękuję: 102
This image is hidden for guests. Please log in or register to see it.

Przygarnęłam ,a tak naprawdę moja opiekunka zabrała z plebani by nie umarł...Trzy jakie się kilka dni temu urodziły nie żyją.Nie relacjonuję,nie komentuję bo szlag mnie trafi na poczekaniu nim skończę tego posta. Chudziutki niesamowicie jeszcze w piątek zjadł troszeczkę gotowanego mięska z kurczaczka. Załatwia się do kuwety co mnie zdziwiło bo znalazł ją na dzień dobry.Niestety wczoraj nic nie jadł,nie pił ciągle śpi.Stres,rozumiem ale co dalej...Podtykam mu saszetki porta 21 dla maluchów,surowe piersi kurczaczka prawie zmielone,gotowane z pałki kurczaka...Ma jakieś 3 miesiące na pewno bo są ząbki nawet te z tyłu chociaż maleńkie. Taki fiu,fiu i dostał imię Fifi chociaż maści krówka.Nie wiem co robic...Chyba jutro podzwonię po lecznicach czy ktoś litościwie przyjedzie z wizytą bo ja przecież na wózku inwal. to jak...? Tutaj na tej prowincji pyrm wiedzie jedna lecznica,którą interesuje jedynie kasa i już mam przykre doświadczenia przez te kilkanaście lat,a pozostałe to faceci i raczej wizyty domowe wykluczone...Ptysia trochę syczy na Fifiego, ale jej tyle w domu co w nocy i wpada na posiłki bo to kot niby wolno żyjący - bryka po osiedlu. Na pewno zarobaczony,ale jak takiego zdechlaczka faszerować trucizną na robaki gdy nic nie je? Jak zaczną się rozkładać w jego brzuszku to go zatrują. Na nieszczęście czytam ciągle forum miau,a tam takie koszmary wypisują...Paskudny ten internet z wiedzą bo nie tylko uprzedza ale i straszy doświadczeniem innych ...Nie wiem co robić by zaczął jeść...Qupka był w piątek i w sobotę rano strasznie aromatyczna inaczej, nieduża, trochę rozlużniona, bardzo ciemna, od piątku siusiał 6 razy, ale dzisiaj rano podpoiłam go letnią przegotowaną wodą-strzykawką w sumie 4 ml. On i tak aż przeźroczysty jakby odwodniony. Może jestem przewrażliwiona...Ale sami popatrzcie jaki on jest z pysia...i ciągle śpi tak jak go otulę. W nocy też tak spał ze mną pod kołderką.

This image is hidden for guests. Please log in or register to see it.

This image is hidden for guests. Please log in or register to see it.

This image is hidden for guests. Please log in or register to see it.
Świadomość, że gdzieś ktoś istnieje, kto ciebie rozumie mimo odległości lub niewypowiedzianych myśli, przemienia tę ziemię w kwitnący ogród...
Za tę wiadomość podziękował(a): tija, Amlos, beatazg, patrycja

Nasze koty 03 Wrz 2017 12:42 #563193

  • zdravko
  • zdravko's Avatar
  • Offline
  • Expert Boarder
  • Posty: 108
  • Otrzymane dziękuję: 69
To naszego buraka ktoś w kukurydze wyautował (dlatego taka nazwa), ważył 450g ,darł się jak cholera (do tej pory muu zostało,strasznie werbalny kot)
,ja myślałem,ze to jakiś ptak drapieżny ;), też chude jak cholera,ale jadł jak szalony,wszystko dosłownie.
Tak wyglądał chyba po paru dniach.

This image is hidden for guests. Please log in or register to see it.
Za tę wiadomość podziękował(a): tija, Amlos, beatazg, Selinka, patrycja, Kajtkowa

Nasze koty 03 Wrz 2017 15:16 #563206

  • Selinka
  • Selinka's Avatar
  • Offline
  • Platinum Boarder
  • Posty: 697
  • Otrzymane dziękuję: 289
Kochana jesteś Makosz ! Fifi moim zdaniem-tak na oko-ma jakiś wewnętrzny stan zapalny czy gorączkę-widać po oczkach. Weterynarz absolutnie nieodzowny. Nie chcę straszyć, Broń Boże, tym bardziej, że rozumiem Twoją sytuację....
Natomiast od komentarza na temat sytuacji kociąt NA PLEBANII się nie powstrzymam-zgroza :mad2: :mad2: . Miłość bliźniego i Braci Mniejszych się kłania.
Asia

"You yourself create your own reality in your thoughts and beliefs. Change your thoughts and your life will change."

Na zielono !

FILODENDRONY, FIKUSY, HOJE I FIOŁKI-SPRZEDAM, WYMIENIĘ

Nasze koty 03 Wrz 2017 18:00 #563235

  • beatazg
  • beatazg's Avatar
  • Offline
  • Platinum Boarder
  • Solina Bieszczady strefa 6a
  • Posty: 2761
  • Otrzymane dziękuję: 3480
Makosz , może na FB bym napisała i ktoś z Twoich okolic mógłby kociakowi pomóc , czyli właściwie najważniejsze to zawieźć do lekarza . Wiem też jak to z nimi jest bo w lipcu zdechła dzika kotka , którą złapałam i zawiozłam do lecznicy . Gmina za to zapłaciła , ale chciałam ją bardzo ratować i jeszcze poszłam do dziewczyny z mojej okolicy , razem do szkoły chodziłyśmy , tylko ona była rok młodsza i też poszło o pieniądze , które to gmina zapłaciła nie jej przecież a kota każę jej ratować . Przyrzekłam sobie ,że nawet tabletki jednej u niej już nie kupię .

Beata

Nasze koty 03 Wrz 2017 19:00 #563254

  • makosz11
  • makosz11's Avatar
  • Offline
  • Senior Boarder
  • Posty: 51
  • Otrzymane dziękuję: 102
Bardzo dziękuję, ale dodzwoniłam się już do mojej opiekunki i zabierze Fifiego do weterynarza :kiss:
Świadomość, że gdzieś ktoś istnieje, kto ciebie rozumie mimo odległości lub niewypowiedzianych myśli, przemienia tę ziemię w kwitnący ogród...

Nasze koty 03 Wrz 2017 19:48 #563265

  • beatazg
  • beatazg's Avatar
  • Offline
  • Platinum Boarder
  • Solina Bieszczady strefa 6a
  • Posty: 2761
  • Otrzymane dziękuję: 3480
To fajnie , tylko czy są fachowcy . U nas to nie słyszałam ,żeby np. ktoś badania kotu robił .

Beata

Nasze koty 04 Wrz 2017 10:41 #563345

  • Kerstin2309
  • Kerstin2309's Avatar
  • Online
  • Moderator
  • Hoya - moja miłość.
  • Posty: 6731
  • Otrzymane dziękuję: 2172
Jagoda, dlaczego mieszkamy tak daleko od siebie? Dawaj, przeprowadzaj się w moje okolice, będziesz miała stałą opiekunkę - i na codzień, i od święta. ;) :)
This image is hidden for guests. Please log in or register to see it.Pozdrawiam. Dobrego dnia. This image is hidden for guests. Please log in or register to see it.

Hoje i inne - sprzedam, wymienię, oddam.

Nasze koty 04 Wrz 2017 12:03 #563347

  • makosz11
  • makosz11's Avatar
  • Offline
  • Senior Boarder
  • Posty: 51
  • Otrzymane dziękuję: 102
Mnie na tej zapiziałej prowincji nie tak żle, ale kolejnej przeprowadzi to bym chyba nie przeżyła. Dziękuję za okazane zainteresowanie i troskę, chociaż ona wirtualna ale ma znacznie.
Fifi złapał wirusówkę, ponoć teraz panuje i dużo kotów choruje.Pan wet zbadał go bardzo dokładnie wg instrukcji jaką dołączyłam do opiekunki i śmiał się bo na tej kartce z obawów jak bym podała diagnozę tym bardziej,ze wczoraj zmierzyłam Fifiemu temperaturę [Selinki diagnoza we wpisie post niżej] miał + 40 - a pan wet mierzył dzisiaj koło 11-stej i miał już 40,8. Dostał antybiotyk w zastrzyku i p.gorącze, złapał ząbkami opiekunkę gdy dostawał zastrzyk.
Rano zaskoczył mnie bo obudził się gdy wstałam i powędrował pijanymi kroczkami do łazienki.Myłam się gdy zrobił siusiu i za chwilę qupke taką sliczną, zgrabną, bez zapachu i ładną w kolorze. Chyba relacja z tego faktu tak rozśmieszyła weta, ale przecież to ważne gdy kotek chory i trzeci dzień odmawia jedzenia i picia. Jutro na kolejny zastrzyk. Kupiłam też frontline bo zapchlony dokładnie. Ptysia zagląda do niego i zwiewa na lofry chociaz pogoda deszczowa i wietrzna.
Mam nadzieję,ze Fifi wydobrzeje skoro gardełko ma czyste, żadnych nadżerek w pysiu, jelita pracują...Uf, odsapnęłam z ogromną ulgą.
Świadomość, że gdzieś ktoś istnieje, kto ciebie rozumie mimo odległości lub niewypowiedzianych myśli, przemienia tę ziemię w kwitnący ogród...
Ostatnio zmieniany: 04 Wrz 2017 12:04 przez makosz11.
Za tę wiadomość podziękował(a): tija, Kerstin2309, beatazg, CHI, patrycja

Nasze koty 04 Wrz 2017 12:40 #563354

  • Selinka
  • Selinka's Avatar
  • Offline
  • Platinum Boarder
  • Posty: 697
  • Otrzymane dziękuję: 289
makosz11 wrote:
Fifi złapał wirusówkę, ponoć teraz panuje i dużo kotów choruje.Pan wet zbadał go bardzo dokładnie wg instrukcji jaką dołączyłam do opiekunki i śmiał się bo na tej kartce z obawów jak bym podała diagnozę tym bardziej,ze wczoraj zmierzyłam Fifiemu temperaturę [Selinki diagnoza we wpisie post niżej] miał + 40 - a pan wet mierzył dzisiaj koło 11-stej i miał już 40,8. Dostał antybiotyk w zastrzyku i p.gorącze, złapał ząbkami opiekunkę gdy dostawał zastrzyk.
Cieszę się, że Fifi trafił na sensownego weta i mam małą satysfakcję, że nie tylko rozpoznaję płeć ze zdjęcia (patrz Misia Beaty) ale też przez internet w miarę trafnie diagnozuję kocie dolegliwości-też tylko ze zdjęć. :happy: Tak po prawdzie , to chciałam w dzieciństwie zostać weterynarzem, ale...się wystraszyłam ogromu cierpień z jakimi musiałabym mieć na co dzień do czynienia, zadawania bólu poprzez badanie typu obmacywanie zwierzęcia po urazie-no teraz to się daje głupiego jasia i robi rentgen, usg, tomografię, ale 30 lat temu, wiadomo. Obawiałam się też trudności w powstrzymywaniu na wodzy nerw w kontaktach z nieodpowiedzialnymi opiekunami zwierząt, przez których zaniedbania i głupotę zwierzę choruje lub wpada pod samochód. I oczywiście bałam się też samej w sobie odpowiedzialności za życie i zdrowie pacjentów, możliwości popełniania błędów-co nieuniknione w każdym zawodzie- ale w tym szczególnie deprymujące.
Moja córka chrzestna/kuzynka została w tym roku weterynarzem i -kurcze-zazdroszczę, współczuję i dumna jestem jednocześnie :)
Asia

"You yourself create your own reality in your thoughts and beliefs. Change your thoughts and your life will change."

Na zielono !

FILODENDRONY, FIKUSY, HOJE I FIOŁKI-SPRZEDAM, WYMIENIĘ
Ostatnio zmieniany: 04 Wrz 2017 12:42 przez Selinka.
Za tę wiadomość podziękował(a): Kerstin2309, CHI

Nasze koty 07 Wrz 2017 22:07 #563875

  • EWA1
  • EWA1's Avatar
  • Offline
  • Senior Boarder
  • Posty: 77
  • Otrzymane dziękuję: 36
Pochwalę się i ja moim kochanym gadułą . Ma już 14 lat nadal nie przepada za obcinaniem pazurków ale nie daj boże mięso jest krojone to potrafi się upomnieć . Lubi przychodzić do łóżka i się wtulać jak mu w dupkę zimno a przy tym budzić łapką by do pani pod kołderkę wejść.
This image is hidden for guests. Please log in or register to see it.
Ostatnio zmieniany: 07 Wrz 2017 23:02 przez Kerstin2309.
Za tę wiadomość podziękował(a): tija, Amlos, MagdaH, beatazg, Armasza, CHI, patrycja, Kajtkowa

Nasze koty 07 Wrz 2017 23:05 #563890

  • Kerstin2309
  • Kerstin2309's Avatar
  • Online
  • Moderator
  • Hoya - moja miłość.
  • Posty: 6731
  • Otrzymane dziękuję: 2172
Piękny węgielek! :hearts: Z tym nielubieniem ciachania pazurków to chyba niemal wszystkie czarniawe koty mają, bo mój Pumek też tego nie znosi.
This image is hidden for guests. Please log in or register to see it.Pozdrawiam. Dobrego dnia. This image is hidden for guests. Please log in or register to see it.

Hoje i inne - sprzedam, wymienię, oddam.

Nasze koty 10 Wrz 2017 12:49 #564159

  • EWA1
  • EWA1's Avatar
  • Offline
  • Senior Boarder
  • Posty: 77
  • Otrzymane dziękuję: 36
Oto kolejne futrzaki w moim domu ( i na tym nie koniec) :happy3:
Pierwsza to Pusia , adoptowana - zakochałam się od pierwszego wejrzenia .Uwielbia siadywać na kolanach i chodzić na własne spacery( mimo iż jej nie wolno-wymóg adopcji by nie wypuszczać )
Drugi kot to znajda a raczej sam sobie nas wybrał . W tym samym czasie przygarnęliśmy dwa kociaki bezdomne - dzikusy.
Rudy mieszkał u sąsiadów ale tam mu pewnie zle było i przyszedł do nas. Uwielbia spać w domu chociaż to podwórkowy kot. Bardzo lubi się z naszym psem , chodzi czasem za nami na spacery.
This image is hidden for guests. Please log in or register to see it.


This image is hidden for guests. Please log in or register to see it.
Ostatnio zmieniany: 10 Wrz 2017 16:00 przez Kerstin2309.
Za tę wiadomość podziękował(a): tija, Kerstin2309, Amlos, beatazg, CHI, Kajtkowa

Nasze koty 14 Wrz 2017 21:52 #564784

  • beatazg
  • beatazg's Avatar
  • Offline
  • Platinum Boarder
  • Solina Bieszczady strefa 6a
  • Posty: 2761
  • Otrzymane dziękuję: 3480
Bezpieczna odległość jak Lilka śpi , a łapki ma naprawdę długie :) Maruda oczywiście jak dżentelmen , dzielnie znosi wszystko , wczoraj nawet resztkę myszy oddał , ale były 3 , więc już był najedzony :) . Nie zdążyłam zrobić zdjęcia , bo wydzieraliśmy jej tą mysz a ona walczyła jak lew a nie jak kot na jeden kilogram :) , instynkt ma bardzo dobry .


This image is hidden for guests. Please log in or register to see it.


This image is hidden for guests. Please log in or register to see it.


Beata
Za tę wiadomość podziękował(a): tija, Amlos, CHI

Nasze koty 17 Wrz 2017 14:02 #565103

  • makosz11
  • makosz11's Avatar
  • Offline
  • Senior Boarder
  • Posty: 51
  • Otrzymane dziękuję: 102
Z myszkami to też mam problem bo moje ptysia...znosi sobie je jako koleżanki...Usiądzie z myszenią na środku pokoju i ja puści.Przez ułamek sekundy,albo i dłużej siedzą sobie aż ja się ruszę...wówczas myszenia szmyrg pod łóżko ,Ptysia za nia. Przez te Ptysi koleżanki, które próbuje co jakiś czas zakwaterować na kilka dni w naszym mieszkaniu pousuwałam nóżki spod wszystkich mebli są tylko te od łóżka - w narożniku jest plątanina rurek od CO więc myszenia ma świetną kryjówkę. Ostatnia mieszkała z nami 3 dni i w końcu udało mi się ją wykurzyć na balkon...I te koleżanki jakie mi znosiła notorycznie bo żywe i nic nie uszkodzone zdopingowały mnie by przyjąć kociaka skoro się trafił.
Fifi już po leczeniu, pierwszym szczepieniu i odrobaczeniu. Kastracja za 2 miesiące. Po raz pierwszy wyszedł na balkon i to na uprzęży z czego nie był za bardzo zadowolony.Musi się przyzwyczaić bo przecież kiedyś wyjdzie za Ptysią. Ona wychowała się z dwoma wiekowymi kotkami i gdy umarły zabrakło towarzyszy zabaw.

This image is hidden for guests. Please log in or register to see it.

This image is hidden for guests. Please log in or register to see it.

This image is hidden for guests. Please log in or register to see it.

This image is hidden for guests. Please log in or register to see it.

This image is hidden for guests. Please log in or register to see it.

This image is hidden for guests. Please log in or register to see it.

This image is hidden for guests. Please log in or register to see it.

This image is hidden for guests. Please log in or register to see it.
Świadomość, że gdzieś ktoś istnieje, kto ciebie rozumie mimo odległości lub niewypowiedzianych myśli, przemienia tę ziemię w kwitnący ogród...
Ostatnio zmieniany: 17 Wrz 2017 14:06 przez makosz11.
Za tę wiadomość podziękował(a): tija, Amlos, beatazg, CHI, patrycja

Nasze koty 17 Wrz 2017 19:14 #565153

  • Selinka
  • Selinka's Avatar
  • Offline
  • Platinum Boarder
  • Posty: 697
  • Otrzymane dziękuję: 289
Myszeczki są słodkie, na koleżankę jak znalazł :)A nie poluje Ptysia na taką delikwentkę potem jak już jej "daruje wolność" ? Bo wiesz, może chodzi o to by gonić króliczka? Sama świadomość, że jak mi się tylko zechce to se ją pacnę łapiszonem i nudę przegonię....

Natomiast zastanawiam się co ten Fifi ma wymalowane na plecach-takich esów-floresów w tę i wewtę to jeszcze nie widziałam u kota :happy4: Ale Ci się koty dopasowały-podobne do siebie :)
Asia

"You yourself create your own reality in your thoughts and beliefs. Change your thoughts and your life will change."

Na zielono !

FILODENDRONY, FIKUSY, HOJE I FIOŁKI-SPRZEDAM, WYMIENIĘ

Nasze koty 17 Wrz 2017 21:50 #565202

  • beatazg
  • beatazg's Avatar
  • Offline
  • Platinum Boarder
  • Solina Bieszczady strefa 6a
  • Posty: 2761
  • Otrzymane dziękuję: 3480
U mnie nieżywe myszy lub resztki nie napiszę jakie są wszędzie . Prowadzę dzisiaj turystów do popielniczki na tarasie , a tam obok właśnie myszka sobie leży , kiedyś pół myszki na kostce , ale najbardziej lubią jeść w domu , raz w nocy przy otwartym balkonie idąc do łazienki stanęłabym na już rozczłonkowaną :) .

Ja z Miśką przy laptopie

This image is hidden for guests. Please log in or register to see it.


Beata
Za tę wiadomość podziękował(a): tija, Amlos, MagdaH, nati6

Wygenerowano w 0.278 sekundy
Zasilane przez: Kunena Forum