Sobota.
Piąta rano i się zaczeło. Przed domem argamedon i będzie studnia głębinowa.Na szczęście trawa nie ucierpiała

Dzień wstał pochmurny ,ale jest ciepło ,lekko wieje .
Powojniki ,no mam

się z nimi

Trzeba się było douczyć. Głównie z internetu, lubię popatrzeć na fachowców prze ze mnie zwanych mądralami na użytek własny. Człowiek musi mieć wiedzę i praktykę

Tak samo było przy sadzeniu piwoni koło garażu na pierwotnym stanowisku .Wiem- wygląda to jak jakieś mity przy sadzeniu ,ale tak jest. Taki jest grunt. Żeby coś zasadzić trzeba wykopać dosłownie dół i rozluźnić tę warstwę gliny ,twardej jak beton gdy jest mokra i zostawić tylko tyle by trzymała wodę i nie było zastoiny. Więc jesienią kupiłam odpowiednią sadzonkę/była gęsta , dosyć grubo sześciopędowa , trzyletnia kupiona w donicy 7litrowej i droga, prawie jak dwie normalne , ledwo wciągnełam z doniczki rozłupując ją na pół =jakie pragnienia ,takie wydatki / bo mimo wszystko to ona musi spełniać kilka wymogów i wsadziłam na przygotowane odpowiednio stanowisko. Robota polegała na wybraniu wierzchniej warstwy ziemi -trzy sztychy szpadla ,a potem dosłownie na zeskrobaniu tego co pod spodem ,czyli gliny .To tak jak skrobanie betonu. Kopiąc wszelkie media wszędzie jest to samo. Wyglądało to jak kopanie schronu ,ale cały róg w ramach płotu został tak potraktowany. Trzeba było uważać na skrzynkę, ale bliżej niej było łatwiej ,bo ziemia była kopana. Część gliny wywaliłam, część została ze spadkiem ,część wymieszałam z piaskiem jako drenaż ,potem poszła grubsza warstwa gliny wymieszana z kompostem dla rozluźnienia i by była żyźniejsza i do tego wsadzona sadzonka i przysypana warstwą wierzchnią ziemi wymieszanej z odrobiną kompostu. Czyli zasadziłam dosyć głęboko jesienią i na to zimą poszedł kopczyk z odrobiną obornika Trzeba przyznać że w tym rogu płota rosło wszystko. Była tam dalia ,potem róża i koło skrzynki dwa powojniki. Teraz nisko rośnie busz ,ale nie ostróżki zgodnie z zasadą nogi osłonięte a góra na słońcu. Trzeba przycinać, choć przy perypetiach skrzynki był raz podeptany i urwany ,ale nie na tyle by nie odbił .Ma kilka pędów i tu jest sekret by sadzonka je wytworzyła. To samo obok ten niebieski, ale kupiony normalnie przez internet, w sklepie co ma e na pocżątku ,więc sadzonka nie była licha . Może ma znaczenie fakt ,że wzdłuż jest droga i jest podniesiona i deszcz spływa obok i rośnie tam i trawa i rośliny za płotem, a glina jednak trzyma wilgoć . Na dalszej części działki jest ziemia z lasu i jest warstwa gliny pod spodem i tam one nie rosną mimo kilku prób. Jest tam mech, mimo prób wymieszania z kompostem i trzy letnim przefermentowanym obornikiem ,ale ostróżki się wysiewają i rosną.

Teraz zasadziłam zestaw za siatką koło winogrona ,więc dosyć głęboko ,ale zaplanowałam trochę podwyższenie tej rabaty. Tu gdzie rabata z irysami jest nisko i może to źle wpływa na kondycję liści ,ale kwiaty są piękne i bujnie kwitną. Tam rosła Skłodowska ,ale były tulipany i amatorki cebul -nornice prawie zniszczyły sadzonkę ,a tak pięknie kwitła .Może się odbuduje. W dalszej części rabaty za siatką tam gdzie była kopana kanalizacja na początku usuwałam warstwę darni i to dosyć dokładnie, głęboko .Rosły tam miecze ,słoneczniki i dalie. Potem rabata się zmieniała ,choć było też przekopywanie ,bo pędraki opanowały trawnik ,więc było dokładne wybieranie i wszelkich korzeni, co dało efekt uboczny mniej plewienia i nie zarasta tak .Teraz jest już rabata na stałe obsadzona bylinami ,w tym powojniki ,ale nie rosną tak wspaniale .Po wykopaniu kanalizacji, warstwy ziemi zostały naruszone i trochę wymieszane ,ale to ma plusy i minusy.

Więc kochana jednak trzeba brać pod uwagę te niuanse czego potrzebuje roślina i to co jest w gruncie ,jakie stanowisko .Do tego różne są zimy , pogoda, stopień dbania na czas.

Wyszła z tego kobyła ,może nie zbyt ciekawa dla innych ,bo to moja piaskownica ,a każdy ma swoją indywidualną. Można ominąć, bo przecież są tu osoby o wiele bardziej świadome. Ja czasem też się zastanawiam czemu coś nie chce u mnie rosnąć ,bo przecież to nie ma tak ,że coś cię nie lubi ,jak człowiek ,tylko przyczyny sa inne ,w tym błędy człowieka

Za to inne rośliny rosną jak chwasty i nawet jak nie chcesz .