TEMAT: Jagowe podwórko

Jagowe podwórko 08 Kwi 2012 18:25 #22010

  • futrzasta
  • futrzasta's Avatar
  • Offline
  • Platinum Boarder
  • Posty: 1803
  • Otrzymane dziękuję: 629
Bardzo serdecznie witam Państwa, bardzo serdecznie ;) :)

Już jakiś czas nosiłam sie z zamiarem pokazania Wam mojego bardzo skromnego podwórka, aż wreszcie się odważyłam. Nie jest ono jakieś wyjątkowe czy piękne, ot zwyczajne wiejskie podwórko zarośnięte jak diabli. Walczę z roślinami, których nie potrzebuję a których jest cała masa. Wśród nich jest pokrzywa, jeżyna, dzika malina, osty łopiany i inne, których nazw nawet nie znam. Walczę z nimi kosą elektryczną, grabiami i ręcznie usuwając kłącza i korzenie, które czasami osiągają rozmiary przechodzące ludzkie pojęcie.
Podwórko ma około 30-40a (łącznie z budynkami) i jest baardzo zadrzewione. Przeważają jesiony i dzikie śliwki - samosiejki. Ponadto obecnie rośnie tu 6 jabłoni bardzo starych - pozostałość po poprzednich gospodarzach, kilka świerków, dwie osiki, dąb, czeremchy, leszczyny i mocno tępione przez mojego M czarne bzy. Oprócz tego znajdzie się jeszcze jakiś zwyczajny bez, coś na kształt jaśminowca (nie wiadomo czy żyje) no i oczywiście (jak mogłam zapomnieć :hammer: ) olbrzymi kasztanowiec mocno naruszony przez szrotówka ale się trzyma. Jeszcze dwa lata temu mieliśmy pięknego modrzewia ale z przyczyn nam nieznanych usechł na wiosnę i kwalifikuje się do wycięcia ponieważ grozi zawaleniem centralnie na dom. Wspomniałam o śliwkach...oprócz tych dzikich są jeszcze mirabelki, jedna bardzo stara i kilka stosunkowo młodych rzecz jasna owocują i są bardzo słodkie a co roku mają tyle owoców, że chyba nikt nie jest w stanie tego zjeść więc ostatnio trafiają na kompost.

Przydałyby się zdjęcia...
DSC00653.JPG

od lewej dwie osiki, jedna z wielu leszczyn, najstarsza mirabelka. Na trzecim planie gąszcz śliwek samosiejek i jesiony, jesiony, jesiony.
Na pierwszym planie potomek (ogromnie przepraszam ale on jest na prawie każdym zdjęciu, które posiadam).
To jest widok na południowy zachód. Dalsze budynki widoczne na zdjęciu należą do sąsiada.


DSC00692.JPG

To zdjęcie (twórczość radosna mojego syna więc wybaczcie mu niedoskonałość) może dać wam jako takie pojęcie o tym co się dzieje gdy się zazieleni.
Od lewej - ta sama leszczyna co na poprzednim zdjęciu, jeden z jesionów olbrzymów, tuż za nim jabłoń a na trzecim planie jesiony, śliweczki( których już nie ma) i jabłoń (proszę nie szukać, nie dopatrzycie się :rotfl1: ).
Tuż za jabłonią rośnie kępa drzew: jabłoń rajska, kępa jesionów, którą w 2011 roku silny jesienny zachodni wiatr zmniejszył o połowę i jedna z wielu czeremch - tam zamierzam posadzić wysokie byliny.
To jest widok bardziej na zachód.

Więcej zdjęć wrzucę jak klimat na zewnątrz zacznie bardziej sprzyjać.

Ależ się rozpisałam jak na wstęp...Gaduła ze mnie :oops: Więc wrzucę jeszcze tylko coś na pokrzepienie serc i dusz i spadam.

DSC00003.JPG
Ostatnio zmieniany: 08 Kwi 2012 18:28 przez futrzasta. Powód: chciałam skłamać :)
Temat został zablokowany.


Odp: Jagowe podwórko 08 Kwi 2012 18:51 #22021

  • dorciaj
  • dorciaj's Avatar
  • Offline
  • Platinum Boarder
  • Posty: 4503
  • Otrzymane dziękuję: 944
Jagoda - pomocnika masz super :) . Widzisz - ja miałam gołą działkę - zero cienia - i zawsze psioczę, że nie zostawiliśmy z tatą, chociaż jednej wierzby, które tu rosły :) - byłyby teraz jak znalazł :woohoo: . A u Ciebie cały gąszcz starych drzew. Z dwojga złego, chyba łatwiej coś powycinać, niż czekać aż urośnie :rotfl1: . Ja tam lubię takie wiejskie klimaty ;)
Dorcia :garden:
Świat Dorci 2016
Archiwum... 2015,2014,2013,2012
Temat został zablokowany.

Odp: Jagowe podwórko 08 Kwi 2012 19:00 #22028

  • Ania
  • Ania's Avatar
Witaj Jaguś :flower2:
Trafiłaś w odpowiednie miejsce,jest tutaj dużo fajnych ludzi,którzy pomogą,doradzą ;)
Każdy tak zaczynał...przeważnie od karczowania starych drzew,a potem już jakoś poleciało,z czasem Twoje miejsce na ziemi zamieni się w rajski ogród,czego Ci serdecznie życzę ;)
Temat został zablokowany.

Odp: Jagowe podwórko 08 Kwi 2012 19:09 #22036

  • Kocina
  • Kocina's Avatar
  • Offline
  • Platinum Boarder
  • Posty: 658
  • Otrzymane dziękuję: 168
Ja co prawda zaczynałam od sadzenia drzew, bo nie miałam ich w ogóle, a pod topór poszła tylko nieludzko rozrośnięta i rozkrzaczona leszczyna, ale na jej miejscu też wylądowało drzew(k)o.

Cieszę się, że założyłaś swój wątek. Ciekawa jestem widoczków pokazujących wiosnę, lato, jesieni i zimę u Ciebie :)
Pozdrawiam ciepło - Ogródek Marty
FO Oaza na Facebook'u
Temat został zablokowany.

Odp: Jagowe podwórko 08 Kwi 2012 19:12 #22038

  • l00k111
  • l00k111's Avatar
  • Offline
  • Fresh Boarder
  • Posty: 7
"śród nich jest pokrzywa, jeżyna, dzika malina, osty łopiany i inne, których nazw nawet nie znam."
- aż mi się przypomniała łąką po której buszowałem w dzieciństwie :P
Młody musi się cieszyć, że ma coś takiego pod domem :)
Temat został zablokowany.

Odp: Jagowe podwórko 08 Kwi 2012 20:31 #22092

  • artam
  • artam's Avatar
  • Offline
  • Platinum Boarder
  • Posty: 8607
  • Otrzymane dziękuję: 2695
:rotfl1: A na jaki temat chciałaś skłamać? :rotfl1: Czy widzicie powód edytowania? :rotfl1:
Jaguś, już mi się u Ciebie podoba! :woohoo:
Witaj, witaj i nie kłam, kochanie! :rotfl1:
Dobra, teraz na poważnie...
Nie ma sprawiedliwości na świecie! Ty narzekasz na gąszcz i nadmiar drzew, a ja za takie stare jabłonki nawet ile bym dała! Opis Twojej walki z chaszczami wszelkimi bardzo sugestywny, ale zdjęcia pokazują, że wcale nie jest tak źle...Czyli walka uwieńczona już pewnymi sukcesami! :bravo: A że mniszek na trawniku? A kto go nie ma? ;)
Pomocnik do pracy w ogrodzie rośnie, zdjęcia też się nauczy robić ;)
Od kiedy już walczysz? Wspominasz coś o poprzednich właścicielach...Odkąd Ty tam Panią?
Temat został zablokowany.

Odp: Jagowe podwórko 10 Kwi 2012 01:18 #22634

  • futrzasta
  • futrzasta's Avatar
  • Offline
  • Platinum Boarder
  • Posty: 1803
  • Otrzymane dziękuję: 629
Witam pierwszych gości :lol:

artam, chciałam napisać, że w miejscu gdzie rosły śliwki rosną jesionki a to przecież wierutne kłamstwo jest :rotfl1:

Przed nami działka była niezamieszkana; jedna jej część od kilku (około 10?, na niej są budynki, warzywniak i łączka, druga zaś od 50 lat i tam był jeden wielki śmietnik, przez kilka lat wywoziliśmy go workami...Do dziś jeszcze czasami wyłazi jakiś śmieć typu resztka swetra, denko od butelki itp Teraz tam powstaje sad, ogród kwiatowy i park (to jest ten kawałek ze zdjęć).

Walkę rozpoczęłam jakieś 12 lat temu. Najpierw przy okazji budowy domu trochę stratowaliśmy chaszcze, przy okazji dowiedzieliśmy się, że na mamy jałowce, świerki i jeszcze kilka fajnych roślin. Gdzieś mam zdjęcia z okresu budowy, postaram się je znaleźć. Pamiętam jak piłą "lisim ogonem" wycinałam drzewka i krzaczory po to, by wydrzeć chaszczom miejsce dla nas np na wjazd. :jeez: Oczywiście nie wszystkie, bo chcieliśmy mieć na działce sad, warzywniak, ogród kwiatowy, park i łączkę. I wygląda na to, że to osiągniemy. Obecnie wycinamy tylko suche i zwalone drzewa, które potem trafiają do kominka a później w postaci popiołu na kompost. W przyrodzie nic nie ginie...

Mniszki...Przez te źółciaki, jaskry i kępy traw pierwsze koszenie odbywa się w lipcu i zawsze jest mi żal tych ściętych łanów :rotfl1: Zaczęłam się zastanawiać nad pozostawieniem pasma traw, do tego dosiać rumianek, chabry, maki może coś jeszcze?
Mniszek sprawdza sie u mnie w postaci oprysków na mszyce :lol:

Kocino, nasze leszczyny co jakiś czas przycinane są w celu uzyskania kijów do kiełbasy :rotfl1: Mamy ich chyba z pięć i wszystkie rosną jak chcą. Orzechów w tym roku było tyle, że leżą do dziś; widzę, że dzięcioł częstuje się nimi.

Kurcze, zdjęć mi brakuje :angry: Miały być ale baterie w aparacie mi padły i się ładują więc jutro zaszaleję.


Co byście jeszcze chciały wiedzieć, moje kochane...O czym Wam opowiedzieć...
Pewno ciekawi Was, jakież to kwiatki mam w ogródku... Uprzejmie więc donoszę, że nawet dysponuję zdjęciami tychże


DSC00012.JPG



DSC00022.JPG



DSC00068.JPG


DSC00075.JPG




Nie mam tego zbyt wiele, a raczej nie miałam, bo w tym roku dojdzie jeszcze jakaś szałwia omączona, melisa, nagietek, lawenda, portulaka, cynie, słoneczniki ozdobne, ubiorek, dziwaczek i może cos jeszcze?
Rosło to sobie przy warzywniaku, ponieważ tylko tam mogę mieć pewność, że nie zostanie stratowane przy okazji prac M. W tym roku powoli zacznę tworzyć hm, powiedzmy, że rabaty więc orki będzie znów od metra :jeez:

Z wiosennych mam szafirki, narcyzy, fiołki, stokrotki i bardzo nędzne prymulki.
Jest jeszcze kępa liliowców takich najzwyklejszych pod słońcem ale bardzo urokliwych i młoda kępka irysów syberyjskich (chyba). Większość z nich niedawno zaczęła wyłazić po zimie, więc kwiatów jeszcze nie ma ale pąki tu i ówdzie są, więc jest nadzieja, że na dniach się pojawią :lol:

No ładnie się zasiedziałam.... Od jutra ma być ciepło, :flower2:

Tym optymistycznym akcentem kończę swoje wypociny.
Pozdrawiam i dobrej nocy życzę. :bye:
Ostatnio zmieniany: 10 Kwi 2012 01:29 przez futrzasta.
Temat został zablokowany.

Odp: Jagowe podwórko 10 Kwi 2012 20:17 #22947

  • Kocina
  • Kocina's Avatar
  • Offline
  • Platinum Boarder
  • Posty: 658
  • Otrzymane dziękuję: 168
Jaga, Ty przynajmniej orzechy miałaś, ja tylko okropny wielki krzeczor :angry:
Orzechy dwa może zjadłam. Chciałam dobrze: miałam zamiar poprowadzić drzewko i guzik z tego wyszło.
Leszczyna odbijała z dołu całym lasem badyli. Pewnego dnia nie wytrzymałam i wycięłam w pień.

Ja jestem ciekawa Twojego parku :)
Pozdrawiam ciepło - Ogródek Marty
FO Oaza na Facebook'u
Temat został zablokowany.

Odp: Jagowe podwórko 10 Kwi 2012 21:43 #23041

  • artam
  • artam's Avatar
  • Offline
  • Platinum Boarder
  • Posty: 8607
  • Otrzymane dziękuję: 2695
To w takim razie gdzie rosną jesionki? ;)
Piękne kwiaty miałaś, a udało się zimą nie zasuszyć mieczyków? ;)
Pomysł łączki trawiasto-kwiatowej świetny, u mnie nawet czasem ;) udaje się go zrealizować! :rotfl1: Tylko mało kwiatków, dużo trawy... ;)
W jaki sposób wykorzystujesz mniszek do oprysków na mszyce? Robisz coś w rodzaju gnojówki z mniszka? I to działa? To ważne pytanie! :rotfl1: Bo wszelki gnojówki nieco mnie odstraszają...Jak zapachu kwiatów specjalnie nie czuję, to takie zapachy i owszem... ;)
Temat został zablokowany.

Odp: Jagowe podwórko 10 Kwi 2012 22:10 #23068

  • Roma
  • Roma's Avatar
Witam Panią na włościach :bye: bardzo ciekawie zaczęłaś swoje opowiadanie, lubię czytać takie kolorowe przedstawianie ogrodów, niestety ja tego nie potrafię ;)
Jaguś mam 2 leszczyny już kilka ładnych lat i jeszcze ani jednego orzecha z niej nie posmakowałam, powiedz mi co robisz, że masz tyle orzechów.Jesienią już je skróciłam o połowę bo wyrosły na 3m a owoców zero :(
Temat został zablokowany.

Odp: Jagowe podwórko 11 Kwi 2012 00:14 #23159

  • futrzasta
  • futrzasta's Avatar
  • Offline
  • Platinum Boarder
  • Posty: 1803
  • Otrzymane dziękuję: 629
W imieniu kwiatów dziękuję za komplement. ;)

W zasadzie to jesionki rosną tam, gdzie się wysieją i przez pomyłkę nie zostaną wykoszone za młodu ;)

Co do mieczyków, to jakimś cudem udaje mi się nie zasuszyć ich a przecież nie robię z nimi niczego szczególnego, ot wrzucam je do skrzynki plastikowej i fiu do spiżarni, gdzie jest ciemno, zimno i raczej sucho. Nie wiem jak w tym roku, jeszcze nie zaglądałam do nich. Wiem, że muszę kupić nadmanganian potasu i wymoczyć je przed zasadzeniem, bo wciorniastek się trochę zanadto rozkręcił. Gorzej jest z daliami, nijak nie mogę ich przechować. Fakt, że postępuję podobnie jak z mieczykami tzn nie zabezpieczam ich ale właściwie co roku mam jakieś nowe i to mi rekompensuje mój żal po stracie. Zawsze dostawałam od mojej mamy lub od sąsiadki a w tym roku kupiłam sobie (właśnie dziś)nasiona dalii mignon i zastanawiam się teraz czy nie jest już za późno na wysianie...i gdzie je wysiać? W domu, do pojemniczków i wynieść do zaprzyjaźnionej szklarni czy na dworze do zimnego inspektu? Przyznam się, że jeszcze nigdy nie wysiewałam dalii. W ogóle w tym roku po raz pierwszy sama wysiewam na rozsady i (tfu tfu przez lewe ramię :rotfl1: ) nawet całkiem nieźle mi idzie :P

artam, wiem o czym mówisz...ten specyficzny zapaszek gnojówek jest co nieco odrzucający ale czego się nie robi żeby mieć piękne rośliny :jeez: Nie zapominaj, że to ma odstraszać robactwo nie ogrodnika :rotfl1:
Ja robię wg tego przepisu www.wymarzonyogrod.pl/1255_2758.htm i muszę przyznać, że bób ocaliłam. Poza tym każdą napotkaną biedronkę zanoszę do "stołówki" z nadzieją, że już tam zostanie i będzie się rozmnażać :rotfl1:

kocino, nie każdego roku leszczyna ma orzechy. Bywają takie lata, że nawet pół orzecha nie uświadczysz. U nas leszczyna rośnie w charakterze krzewu zasłaniającego sąsiadów a przy okazji ptaszęta wszelakie mogą sobie pohasać po gałęziach, orzecha wydłubać z ziemi za co pięknie dziękują nam śpiewem ;)


Mój park... Zamierzam posadzić pod drzewami byliny typu melisa, szałwia, jakieś trawy ozdobne, coś z krzewów kwitnących i owocujących (co by ptactwo miało na czym się paść zimą) ale te raczej będą wkomponowane w żywopłot ze śliwek. Myślałam m.in. o przyniesieniu od sąsiadów margerytek i przesiedleniu fiołków wonnych. Skoro już o nich mowa...


SDC11573.JPG



Brawa pierwszym ochotniczym fiołkom ;)


A jak będzie wyglądał park, to się okaże w praniu. jak zwykle zresztą.
Pokażę jeszcze kępy narcyzów, które kiedyś ktoś posadził a one po prostu się rozrastają. Nie wykopuję ich - dopiero w tym roku zrobiłam im kamienne obwódki.


SDC11571.JPG



SDC11575.JPG




Pozostaje czekać aż zakwitną a muszę Wam zdradzić, że takich kęp jest znacznie więcej.I tym optymistycznym akcentem kończę swój wpis.
Ostatnio zmieniany: 11 Kwi 2012 00:17 przez futrzasta. Powód: tam do diabła znowu zdjęcia nie weszły...
Temat został zablokowany.

Odp: Jagowe podwórko 11 Kwi 2012 00:26 #23162

  • futrzasta
  • futrzasta's Avatar
  • Offline
  • Platinum Boarder
  • Posty: 1803
  • Otrzymane dziękuję: 629
Witaj Romo!
Zdradzę Ci mój sekret - absolutnie nic nie robię z tymi leszczynami. :rotfl1:
Raz na jakiś czas wytnę jakąś gałąź, która mnie wkurza a poza tym nic. Podejrzewam, że to czy będą orzechy czy nie będzie ich nie zależy od nas.
A jeszcze przyszło mi do głowy...Mieszkasz na polanie, wiewiórki i inne dzięcioły nie kręciły się przy leszczynie? Może nie zdążyłaś zauważyć, że orzechy były? :rotfl1:
Ostatnio zmieniany: 11 Kwi 2012 00:28 przez futrzasta.
Temat został zablokowany.

Odp: Jagowe podwórko 11 Kwi 2012 19:38 #23463

  • sd-a
  • sd-a's Avatar
  • Offline
  • Platinum Boarder
  • Posty: 6548
  • Otrzymane dziękuję: 3306
Gałęzi leszczyny absolutnie się nie skraca, należy jedynie wycinać nadmiar gałęzi (najstarsze), ale tuż przy ziemi. Jest ściśle określona ilość gałęzi dozwolona przy formie piennej i inna przy formie krzaczastej.

Leszczynowe gałęzie idealne są nie tylko do pieczenia kiełbasek, ale i na plecione płotki. Naprawdę duże konary wygięte Minismok wykorzystywała na pergole do róż :-)

Leszczyna w ogrodzie to skarb. Orzechy laskowe zawierają substancje zapobiegające powstawaniu nowotworów piersi :-)

Oczywiście mam 2 leszczyny (drzewko i krzaczek), żeby się wzajemnie zapylały.

Czasem nawet idealnie prowadzone leszczyny nie owocują, bo kwiaty męskie (te długie pylące kotki) zakwitają o wiele wcześniej niż żeńskie (małe płaskie na gałązkach). Jeśli zmarzną, nie zapylą kwiatów żeńskich.
Sposobem na mrozy przedwiosenne jest zbieranie pyłku do słoików i własnoręczne zapylanie :-)

Bardzo ładna dalia :-)
Temat został zablokowany.

Odp: Jagowe podwórko 11 Kwi 2012 22:06 #23587

  • Roma
  • Roma's Avatar
Jaguś- kto ma szczęście temu nawet leszczyna obrodzi :rotfl1: :rotfl1:
Syberio- muszę przyznać, że moje leszczyny jeszcze nigdy nie były przerzedzane, jedynie obcięłam je i jak widać popełniłam błąd.Jutro je obfocę i poproszę Cię o komentarz co do gęstości, może faktycznie trzeba je trochę przerzedzić.
Temat został zablokowany.

Odp: Jagowe podwórko 13 Kwi 2012 15:28 #24422

  • futrzasta
  • futrzasta's Avatar
  • Offline
  • Platinum Boarder
  • Posty: 1803
  • Otrzymane dziękuję: 629
Na dworze buro i ponuro więc postanowiłam, że dziś na dwór nie wychodzę :rotfl1: Tym bardziej, że i tak nic się nie dzieje; normalnie "kury, kaczki, gęsi, kaczki...drga na Ostrołękę; jak w polskim filmie". Obiecałam sobie, że się wreszcie wezmę i popikuję te nieszczęsne cynie i astry, które zachciało mi się wysiewać na rozsadę zamiast jak cywilizowany człowiek do gruntu i tylko przerywać :hammer:

Siberio, moje leszczyny rosną na dziko, szczerze mówiąc nigdy nie przyszłoby mi do głowy jakoś prowadzić je...Zresztą wszystko na moim podwórku tak rośnie, jak chce. Dopóki nie wchodzą nam w drogę :rotfl1:
Tym zapylaniem to bym się nie przejmowała, bo pyłek potrafi pokonać całkiem sporo kilometrów.

Ja wiem, że wiklinowe płotki są fajne i w ogóle ale ja po pierwsze musiałabym je wyplatać chyba przez sen a po drugie, to szkoda mi leszczyny, bo żeby zrobić wymarzone ogrodzenie warzywniaka musiałabym chyba wyciąć całą jedną i co ptaszęta by na to powiedziały? Ot, baba jedna, ptakom żałuje, płotka się zachciało :rotfl1: :rotfl1: :rotfl1:

Mówisz, że dalia ładna...dziękuję, mam nadzieję, że karpa przeżyła, bo oczywiście za późno wsadziłam je do doniczek i przede wszystkim jak zwykle nijak nie dbałam o nie zimą w związku z czym większość jest wysuszona. I oczywiście nie mam zwyczaju znakowania. Mam za to jeszcze odrobinę nadziei, że coś z nich będzie, bo w tamtym roku posadziłam takie suszki i ku mojemu zaskoczeniu z 5 aż jedna przeżyła tylko po to aby zgnić po czerwcowo-lipcowej porze deszczowej. No nie powiem jak mogłabym to nazwać :evil:

Romo, ja mam więcej szczęścia niż rozumu. :rotfl1: :rotfl1: Tyle błędów popełniłam w ogrodnictwie, tyle roślinek odeszło do krainy wiecznych kwitnień... Ale taka głupia to ja już nie będę, dostałam od teścia knigu, częściej dzwonię do mamy no i oczywiście tu i tam na forum się obracam, poczytuję, podpatruję...Co z tego wyniknie to się okaże.

Jak już zaznaczyłam na wstępie u mnie nic jeszcze nie zamierza kwitnąć, nawet szafirki się zbiesiły i wciąż trwają w pąkach. I tu skłamałabym, czeremcha ma pąki kwiatowe, chociaż ona jedna, niezawodna...Za jakiś tydz powinna zakwitnąć, o ile będzie ciepło i SŁONECZNIE (jeśli ktoś ma chody ;) , to niech szepnie ode mnie, że proszę o wiecej słonka).

Wczoraj posadziłam swoją pierwszą w życiu rozsadę sałaty - około 80 sztuk całkiem ładnych (ale mogę się nie znać). Ciekawe, czy my to zjemy...Kurcze, rzodkiewka nie chce wyłazić z ziemi i nie wiem dlaczego, za zimno, za mało słonka czy może za głęboko posiałam...To samo dotyczy bobu. No siedzą już w tej ziemi ponad tydz i nic.

O! SŁOŃCE!!!!! To chyba trzeba będzie wynieść się na dwór, skoro ono tak wyłazi nieśmiało zza chmur.
Ostatnio zmieniany: 13 Kwi 2012 15:34 przez futrzasta.
Temat został zablokowany.

Odp: Jagowe podwórko 13 Kwi 2012 16:14 #24428

  • sd-a
  • sd-a's Avatar
  • Offline
  • Platinum Boarder
  • Posty: 6548
  • Otrzymane dziękuję: 3306
Moje dalie też w większości zgniły latem, a reszta wyschła w piwnicy, więc witaj w klubie... Z ok. 20 zostały mi całe dwie i nawet nie wiem które ;-) Ale jako że uznałam je za terminatorki, będą moimi ulubionymi :-)

Absolutnie nie namawiałam do wycinania leszczyny, ale w razie cięć korygujących jakiś płotek możesz upleść :-) trwa to godzinkę, a cieszy bardzo. I u Ciebie jeszcze lepiej niż u mnie się skomponuje ;-)

Tekst o kaczkach i drodze na Ostrołękę genialny :rotfl1: Chyba sobie ponownie obejrzę Rejs :rotfl1:
Temat został zablokowany.

Odp: Jagowe podwórko 13 Kwi 2012 16:19 #24430

  • futrzasta
  • futrzasta's Avatar
  • Offline
  • Platinum Boarder
  • Posty: 1803
  • Otrzymane dziękuję: 629
Godzinkę powiadasz...Jeszcze nigdy tego nie robiłam, co prawda kiedyś musi być ten pierwszy raz ale ja nawet nie wiem jak się to robi :oops: :rotfl1: :rotfl1:
Pomyślę o tym jak się ściemni. Idę na dwór, bo SŁOŃCE ŚWIECI i młody też musi się wyhasać co by szybciej padł ze zmęczenia.
Temat został zablokowany.

Odp: Jagowe podwórko 16 Kwi 2012 19:04 #26360

  • Hiacynta
  • Hiacynta's Avatar
  • Offline
  • Administrator
  • gg 9117859
  • Posty: 11977
  • Otrzymane dziękuję: 7311
Bardzo fajną przestrzeń pokazujesz, trochę drzewek, krzaczków, trochę kwitnących, ile miejsca, aż się rozmarzyłam .... :flower1:
Temat został zablokowany.

Moderatorzy: Adasiowa, Dorota15
Wygenerowano w 0.846 sekundy
Zasilane przez: Kunena Forum