TEMAT: Co dolega mojej roślinie - prośby o pomoc w rozpoznaniu

Co dolega mojej roślinie - prośby o pomoc w rozpoznaniu 05 Paź 2017 09:17 #567904

  • Kerstin2309
  • Kerstin2309's Avatar
  • Offline
  • Moderator
  • Hoya - moja miłość.
  • Posty: 6636
  • Otrzymane dziękuję: 2117
Gosiu, skoro jednak już zdecydowałaś się ratować roślinkę (no i huraaaa, może się uda gdy spróbujemy razem :dance: ) to Ci podpowiem jak ja to robię w przypadku inwazji wełnowców itp. Musisz naszykować sobie waciki do demakijażu (najlepsze są te miękkie, okrągłe), sporą ilość denaturatu, małe wykałaczki, nowe świeże podłoże, wrzącą wodę, Emulpar spray lub Agricolle spray (również BI58) i Biosept spray. Wacik nasącz denaturatem tak, by nie lejąc się z niego, wacik był w 3/4 mokry czyli nasączony denaturatem. Takim wacikiem ściągaj jednym długim pociągnięciem szkodniki z rośliny. Zużyty wacik wyrzuć i zastąp go świeżym. Postępuj tak, aż ściągniesz niemal wszystkie szkodniki. Do ściągania tej wełenki i szkodników w trudno dostępnych miejscach używam wykałaczek zamoczonych w denaturacie. Gdy już z tym się uporasz, wyjmij ostrożnie roślinę z donicy i bardzo dokładnie otrząśnij ją z zakażonej ziemi (ziemia musi być sucha, by korzenie pozostały gołe). Samą ziemię wyrzuć. Doniczkę bardzo dokładnie umyj i sparz kilkukrotnie wrzątkiem by pozabijać jaja szkodnika, które mogą być osadzone na ściankach donicy. Następnie opryskaj donicę środkiem insektobójczym i pozostaw do wyschnięcia. Możesz też starą donicę wymienić na nową i wtedy zaoszczędzisz sobie roboty. Otrząchniętą z ziemi roślinę (gdy będą już widoczne same korzenie) należy bardzo dokładnie przepłukać pod bieżącą wodą. Następnie należy roślinę bardzo dokładnie spryskać np. Emulparem spray i nałożyć na nią od góry i od dołu (o ile to możliwe) worki 120 lub 240 litrowe i tak pozostawić roślinkę w zamknięciu przez ok. 2 godziny. Po tym czasie zdjąć worki i jeszcze raz przetrzeć łodygi wacikami nasączonymi denaturatem. By zabezpieczyć roślinę przed możliwymi chorobami, proponuję korzenie opryskać Bioseptem (to środek uodparniający roślinę na choroby, poprawiający jej kondycję). Do nowej donicy wsyp drenaż i posadź w nowym podłożu roślinę. Dla pewności możesz jeszcze popsikać roślinę (część nadziemną) Emulparem, zaś same podłoże podlać (już po zasadzeniu rośliny w nowym podłożu) preparatem BI58 w dawce 3 ml/2 l. wody.

Agricolle spray oraz Emulpar spray są środkami do zwalczania szkodników. Podobnie i BI58. Natomiast Biosept jest - jak już pisałam - środkiem uodparniającym roślinę na choroby, poprawiającym jej ogólną kondycję oraz wzrost. A tak one wyglądają:

EMULPAR.jpg


AGRICOLLE.jpg


BI58.jpg


BIOSEPT.jpg


Trzymam kciuki i życzę powodzenia w reanimacji. :hearts:


Co dolega mojej roślinie - prośby o pomoc w rozpoznaniu 11 Paź 2017 11:16 #568997

  • Kerstin2309
  • Kerstin2309's Avatar
  • Offline
  • Moderator
  • Hoya - moja miłość.
  • Posty: 6636
  • Otrzymane dziękuję: 2117
Gosiek, i jak tam Ci poszło z reanimacją? Udało się odratować roślinkę?

Co dolega mojej roślinie - prośby o pomoc w rozpoznaniu 29 Paź 2017 19:01 #572032

  • Asia_h_1984
  • Asia_h_1984's Avatar
  • Offline
  • Fresh Boarder
  • Posty: 2
  • Otrzymane dziękuję: 1
Cześć!

mam problem z gruboszem zrobiłam kilka zdjęć żeby pokazać co się dzieje.Bardzo Was proszę o pomoc co dzieje się z tym kwiatkiem i jak mogę mu pomóc bo od pół roku jest coraz gorzej boję się że nic już z tego nie będzie bo co nie wyrośnie to odpada(liscie)i niepodlewanie nie pomogło i dobre miejsce i podlewanie nie pomogło.Już nie wiem co robić.Liście nowe rosną ale nie mają szans bo albo je coś zjada albo już nie wiem co.Liście powinny być zdrowo zielone a są takie wyblaknięte i usychają,robią się wiotkie.Podlewam go naprawdę gadko ,może wymienić podłoże na nowe to może by pomogło? :( :cry:
IMG_20171025_195132.jpg


IMG_20171025_195232.jpg


IMG_20171025_195655_HHT.jpg


IMG_20171025_195500_HHT.jpg


IMG_20171025_195400_HHT.jpg
Ostatnio zmieniany: 29 Paź 2017 22:11 przez Kerstin2309.

Co dolega mojej roślinie - prośby o pomoc w rozpoznaniu 02 Lis 2017 20:35 #572855

  • MagdaH
  • MagdaH's Avatar
  • Offline
  • Platinum Boarder
  • Uzależnienie roślinne silniejsze jest niż inne
  • Posty: 1148
  • Otrzymane dziękuję: 1055
A co to za podłoże? Powinno być do sukulentów, bardzo przepuszczalne, sprawdź też czy nie ma przędziorków.

Co dolega mojej roślinie - prośby o pomoc w rozpoznaniu 02 Lis 2017 22:01 #572877

  • Hiacynta
  • Hiacynta's Avatar
  • Offline
  • Administrator
  • gg 9117859
  • Posty: 11819
  • Otrzymane dziękuję: 7183
To drzewko szczęścia miało zbyt mało światła. łodyżki są cienkie, wybiegnięte. Dodatkowo zostały zaatakowane przez wciornastki.

Podejrzewam, że trzeba wymienić mu podłoże. Dla sukulentów ziemia powinna być niezbyt żyzna, z dużą domieszką żwiru, kamyków, jak ziemia dla kaktusów. Zimą należy bardzo mało podlewać, ale trzeba grubosze zamgławiać, bo w suchych pomieszczeniach są one atakowane przez welnowce, wciornatki lub przędziorki.
Za tę wiadomość podziękował(a): Kerstin2309

Senecio Mt. Everest - Starzec - problem 06 Lis 2017 20:30 #573545

Witajcie. Dostałam na urodziny śliczny kwiatek Senecio Mount Everest - Starzec. Z tego co wyczytałam to należy go podlewać oszczędnie. Na załączonej "metce" było że teraz raz na miesiąc spokojnie wystarczy. Tak robię, ale zauważyłam, że zaczęły mu schnąć końcówki "listków" a nawet całe listki, łodyga zrobiła się miękka, wiotka i przebarwiła na fioletowo. Wygląda to bardziej jak objaw przelania, ale jest to raczej mało możliwe bo trzymam się instrukcji i podlewam na prawdę mało. Czy ktoś się spotkał z takim objawem na tym kwiatku?

Senecio Mt. Everest - Starzec - problem 06 Lis 2017 23:46 #573592

karolinex wrote:
Witajcie. Dostałam na urodziny śliczny kwiatek Senecio Mount Everest - Starzec. Z tego co wyczytałam to należy go podlewać oszczędnie. Na załączonej "metce" było że teraz raz na miesiąc spokojnie wystarczy. Tak robię, ale zauważyłam, że zaczęły mu schnąć końcówki "listków" a nawet całe listki, łodyga zrobiła się miękka, wiotka i przebarwiła na fioletowo. Wygląda to bardziej jak objaw przelania, ale jest to raczej mało możliwe bo trzymam się instrukcji i podlewam na prawdę mało. Czy ktoś się spotkał z takim objawem na tym kwiatku?

Dorzucam zdjęcia zrobione przed chwilą. Światło ciemne, ale widać o co chodzi.


WP_20171106_005.jpg


WP_20171106_007.jpg

Senecio Mt. Everest - Starzec - problem 06 Lis 2017 23:50 #573593

  • Michał
  • Michał's Avatar
  • Offline
  • Moderator
  • Storczykowo zakręcony ;)
  • Posty: 2027
  • Otrzymane dziękuję: 1016
Najlepiej będzie jak przesadzisz go i wszystko co suche i brzydkie wytniesz. Sprawdź korzenie bo może coś tam siedzi i podgryza
utrudniając transport wody do liści. Czy roślina nie została zbytnio przechłodzona :bad-idea:
Za tę wiadomość podziękował(a): karolinex

Senecio Mt. Everest - Starzec - problem 07 Lis 2017 09:10 #573610

Dzięki za odpowiedź. Zrobię jak piszesz i może spróbuję mu znaleźć inne miejsce, bo może ma za mało światła?

Senecio Mt. Everest - Starzec - problem 07 Lis 2017 09:34 #573615

  • Michał
  • Michał's Avatar
  • Offline
  • Moderator
  • Storczykowo zakręcony ;)
  • Posty: 2027
  • Otrzymane dziękuję: 1016
Podsyłam ci także link do wątku o senecio na naszym forum. Znajdziesz tam też kilka przydatnym informacji ;)

forumogrodniczeoaza.pl/index.php/forum/1...7400-senecio-starzec
Za tę wiadomość podziękował(a): karolinex

Co dolega mojej roślinie - prośby o pomoc w rozpoznaniu, palma Kencja 15 Lis 2017 23:18 #574869

Witam wszystkich Forumowiczów, :bye:

chciałabym prosić o pomoc w zidentyfikowaniu dolegliwości mojej palmy.
Zakupiłam ja na giełdzie kwiatowej, w amoku zakupów nie zwróciłam uwagi na jej faktyczny stan zdrowia :(
Okazało się,że na liściach były pozostałości po Wełnowcu(mowie pozostałości, ponieważ starannie je ścierałam i nie widziałam już żadnego gamonia), przy okazji przyjrzałam się liściom i tez nie były w najlepszej kondycji (widać na zdj)
- po przyniesieniu do domu od razu przesadziłam do podłoża dla palm, na warstwie keramzytu,
- podlewam tak około raz w tygodniu, nigdy nie stoi w wodzie, generalnie obserwuje czy podłoże/warstwa wierzchnia przeschła,
- zrobiłam jej prysznic aby oczyścić liście z kurzu i brudu,
- liście opryskałam roztworem z nawozem,
- dzisiaj zaaplikowalam roztwór na ziemiórki, mszyce itp...mam wrażenie,ze jakieś żyjątko jest w podłożu...
Niestety pomimo moich zabiegów łodygi dwóch liści już zżółkły i musiałam je obciąć. Boje się ze zaraz polecą kolejne :cry2:
Nie widzę natomiast niczego niepokojącego na najmłodszych, rosnących liściach (jakieś tam tylko male mechaniczne uszkodzenie).
Nie wiem co robić, nie chce przesadzić ale tez nie chce jej stracić! :cry2: ponownie przesadzić? Opryskać? Tylko czym? Jak wzmocnić moja roślinkę? mam nadzieje,ze jest dla niej jeszcze szansa.
23633215_1874104789285386_895412838_o.jpg


23633988_1874104822618716_1374818164_o.jpg


23634255_1550467678345240_950642453_o.jpg


23634397_1550466348345373_1855138038_o.jpg


23634438_1550700608321947_1350616953_o.jpg


23660328_1874104769285388_1355703995_o.jpg
Ostatnio zmieniany: 16 Lis 2017 00:14 przez Michał.

Co dolega mojej roślinie - prośby o pomoc w rozpoznaniu, palma Kencja 16 Lis 2017 00:17 #574878

  • Michał
  • Michał's Avatar
  • Offline
  • Moderator
  • Storczykowo zakręcony ;)
  • Posty: 2027
  • Otrzymane dziękuję: 1016
NA twoim miejscu pryskałbym to Agricolle spray albo Emulpar. Do tego podlał roślinę wodą rozrobioną z preparatem ABC przędziorki.
Sprawdź czy na spodniej stronie liścia nie widać jeszcze małych robaczków.

Co dolega mojej roślinie - prośby o pomoc w rozpoznaniu, palma Kencja 16 Lis 2017 16:15 #574938

  • Hiacynta
  • Hiacynta's Avatar
  • Offline
  • Administrator
  • gg 9117859
  • Posty: 11819
  • Otrzymane dziękuję: 7183
Na liściach palmy pojawiły się wciornastki. Lubią one suche ciepłe miejsca. Zanim rozpoczniesz opryski chemikaliami, dokładnie opłucz pod prysznicem liście, od spodu również, gdyż tam kryje się najwięcej szkodników. Systematyczne zamgławianie roślin kilka razy w tygodniu zapobiega rozwijaniu się szkodników, gdyż podwyższona wilgotność sprawia, że tworzą się niekorzystne warunki do bytowania szkodników.

Co dolega mojej roślinie - prośby o pomoc w rozpoznaniu 16 Lis 2017 20:59 #574990

Obawiam się, ze jednak nic już teraz nie poradzę :( ....dochodzę do wniosku, ze szkodniki dobrały się do niej już u hodowcy, który pewnie spryskał ją czymś w celu wyniszczenia robactwa do sprzedaży a ona teraz odchorowuje. Nie wiem czy będziemy teraz w stanie rozpoznać co jej jest, co jej się przydarzyło. Jaki środek byłby jej w stanie pomóc. Czy nadal jej to dolega...
Nie przyjrzałam jej się od razu i teraz będę patrzeć jak umiera. :cry2: Byłam po prostu zachwycona jej wyglądem jak ją kupowałam! Nie zaglądałam co jest pod liśćmi, czy nie ma kropek itd.itp. :(

W tym momencie każdy liść przejrzałam i wydaje mi się, że nie ma na nich żadnych robaków. Albo po prostu jestem ślepa :dazed: (drugie z uprzednio dodanych zdj,to zdj liścia od spodu) Tym bardziej nie wiem co jej jest.
Poniżej zdj w dzień zakupu (12 października)

23660048_1875102535852278_2092171802_o.jpg
Ostatnio zmieniany: 16 Lis 2017 21:09 przez Michał.

Co dolega mojej roślinie - prośby o pomoc w rozpoznaniu 16 Lis 2017 21:58 #575005

  • Hiacynta
  • Hiacynta's Avatar
  • Offline
  • Administrator
  • gg 9117859
  • Posty: 11819
  • Otrzymane dziękuję: 7183
Na liściach widać charakterystyczne ślady po żerowaniu wciornastków. Możliwe, ze teraz ich już nie ma, bo zostały zlikwidowane jakimś opryskiem. Nie doczytałam wcześniej, ze palma jest świeżo kupiona. To wiele wyjaśnia. W sklepach ogrodniczych i w kwiaciarniach rośliny mają do dyspozycji bardzo wysoką wilgotność powietrza i w miarę niską temperaturę. Przeniesione do mieszkania, zwłaszcza na początku sezonu grzewczego przeżywają szok. Trafiają do wysuszonych pomieszczeń o wyższej, niż wcześniej temperaturze. Jedyna rada, to zamgławiać liście, żeby zapewnić wilgoć w najbliższym otoczeniu. Jakieś pranie na kaloryferze też przydałoby się powiesić :)

Palma potrzebuje też dużej ilości światła. Musi stać blisko okna, w głębi pokoju padnie.
Ostatnio zmieniany: 16 Lis 2017 22:00 przez Hiacynta.

Co dolega mojej roślinie - prośby o pomoc w rozpoznaniu 16 Lis 2017 22:27 #575013

Dziękuję :)
Na w razie co kupię jakiś środek aby mieć pod ręką jakby się coś pojawiło, będę obserwować.
Kaloryfer dla niej skręciliśmy ;)
W mieszkaniu mam dużo rozproszonego światła, chociaż przed zakupem czytałam właśnie,że kencja lubi stać w mniej nasłonecznionym miejscu, odwrotnie jak areka(tą też posiadam, :wink4: stoi sobie przy oknie za firanką, puszcza liście jak szalona!)
Chciałabym jakoś pomoc mojej palmie, wzmocnić ją, tylko jak? Mogę jej w zraszaczu zaaplikować nawóz do palm i takim zraszać czy to jednak nie ta pora na takie zabiegi pielęgnacyjne i w ogóle teraz nie nawozić, mimo, że ma rosnące młode liście?
Sama woda? Przegotowana? Jaką najlepiej takiej wymęczonej roślince podać?
Zastanawiam się czy czasem przy przesadzaniu nie przeoczyłam jakichś "mieszkańców"... mam milion myśli w głowie teraz :sad2: :huh:
Ostatnio zmieniany: 16 Lis 2017 22:30 przez Lidziorek.

Co dolega mojej roślinie - prośby o pomoc w rozpoznaniu 16 Lis 2017 22:36 #575015

  • Hiacynta
  • Hiacynta's Avatar
  • Offline
  • Administrator
  • gg 9117859
  • Posty: 11819
  • Otrzymane dziękuję: 7183
Jeśli roślina jest osłabiona, lepiej jej nie męczyć nawożeniem. Zwłaszcza nawóz zimą nie jest korzystny, bo stymuluje wzrost, a zimowe przyrosty z braku światła nie są ładne. Woda do zamgławiania powinna być miękka, pozbawiona związków wapnia. Czyli dobra będzie miękka woda źródlana lub ostatecznie przegotowana :) Od czasu do czasu można zastosować wodę mineralną z magnezem :)

Co dolega mojej roślinie - prośby o pomoc w rozpoznaniu 16 Lis 2017 23:12 #575019

Dziękuję ślicznie za rady, postaram się dzielnie walczyć o moją roślinkę, mam nadzieję,że nie straci jednak wszystkich zaatakowanych liści :placze:

Moderatorzy: Kerstin2309, Tola, Michał
Wygenerowano w 0.204 sekundy
Zasilane przez: Kunena Forum